16.01.06, 20:51
Moja córka w lutym skończy 14 lat.Dopóki chodziła do podstawówki jakoś
dogadywałam się z nią.Teraz jest w 1 gimnazjum i jej zachowanie zmieniło się
diametralnie.o ty że ma gorsze oceny nawet nie wspomnę,ale pyskuje,o wszystko
się kłóci.Nie chce nosić czapki w największe mrozy,nie nosi rajstop pod
spodniami,nie bierze kanapek do szkoły-mówi że to wstyd.Oprócz niej mam
jeszcze 2 letnią córkę,przy której mi wcale nie pomaga,a wręcz przeciwnie
często ją denerwuje i doprowadza do płaczu.Czy wy też tak macie ze swoimi
nastolatkami.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: 14 -latka 16.01.06, 22:08
      Nie kłóć się o głupstwa.
      Ja też nie noszę rajstop pod spodniami, czapki, a kanapek nienawidzę. A jestem
      w wieku odpowiednim na babcię, a nie nastolatką. To nie są sprawy, o które
      warto kruszyć kopie. Ty nie zdejmowałaś czapki na klatce schodowej? Moja mama
      (lat 73) wspomina, jak zdejmowała ciepłe majtki w toalecie. To norma, a nie
      jakieś wyjatkowo nieodpowiedzialne wyskoki.
      Dwulatka jest Twoja sprawą, a nie córki. Nie mówię, powinna pomóc przy dziecku,
      ale powinna - a nie musi. Musi pomagać w obowiązkach domowych - z tym się
      zgodzę - sprzątanie, akupy itd, ale opieka nad nie Jej dzieckiem to powinna byc
      dobra wola, a nie obowiązek. To nie jest wiek, kiedy ma się cierpliwość do
      dziecka, dlatego dziewczyny w tym wieku nie powinny rodzić - a i nie zawsze
      zajmowanie się rodzeństwem im wychodzi. Czytam wiele przedwojennych czasopism,
      kiedy zajmowanie się młodszym rodzeństwem w biednych rodzinach było na porzadku
      dziennym i pedagodzy załamują ręce - dzieci pilnowane przez starsze dzieci nie
      tylko były niedopilnowane, ale bite, terroryzowane, zastraszone. Widocznie
      czesto tak bywa.
      Gorsze stopnie w gimnazjum to też norma.
      Zarezerwuj kazania i nerwy na naprawdę poważne sprawy. Nie warto wymuszać na
      dorastającej dziewczynie podporzadkowywania się w głupstwach (nie zje kanapek -
      będzie głodna. Jej wybór, nie Twój). Jak zaleceń i poleceń jest niewiele, to
      wtedy znacznie łatwiej przebić się z tymi, które naprawde są ważne. Bo młody
      człowiek widzi, ze matka nie czepia się o wszystko i wszystkiego nie zabrania,
      więc jak się czepia i zabrania - to może cos w tym jest.
    • nicniewiem19 Re: 14 -latka 18.01.06, 21:27
      Wszystko byłoby ok gdyby nie to że przez te gołe nogi i brak czapki ciągle ma
      katar,co chwile jest przeziębiona.Przychodzi z dworu czerwona jak burak
      poprostu przemarznięta.Jak ja mam spokojnie patrzeć jak dziecko niszczy sobie
      zdrowie.Poza tym sprawa o zajmowanie się siostrą to nie jakieś długie
      zajmowanie się nią.Ja nie pracuję więc sama zajmuję się dzieckiem ale od czasu
      do czasu proszę ją żeby popilnowała małej pół godzinki to ona stawia focha.Nie
      sprząta wogóle,a jak już musi to jest wielka obraza majestatu.Wogóle nie można
      spokojnie z nią porozmawiać bo od razu pyskuje.I jak tu przymykać na to
      wszystko oko.
      • burza4 Re: 14 -latka 20.01.06, 11:47
        Te akcje z czapką i rajstopami to norma. Problem w tym - że jednak nie można
        podchodzić do tego na zasadzie "nie warto kruszyć kopii". Mojej np. zawsze było
        ciepło w ręce, rękawiczki jej niepotrzebne. Efekt? odmrożone ręce i teraz
        płacz, że dłonie fatalnie wyglądają, bo jak tylko jest zimniej - są czerwone,
        zdrabiałe i faktycznie brzydkie. Z rajstopami - to samo - nie i nie, skarpetki
        (przy spodniach biodrówkach pół pleców na wierzchu). No i nagle zaczęła
        narzekać, ze ją nerki boląsad może to do niej przemówi.

        Nie można odpuszczać, bo niestety takie głupoty potem wloką się przez całe
        życie. Wiem po sobie, że jak raz zaczną się problemy z pęcherzem, to nawracają
        i nie sposób się tego pozbyć. Moja siostra wiecznie wbrew gadaniu mamy myła
        glowę rano i wychodziła bez czapki. Teraz ma ciągłe problemy z zatokami.

        A co do pyskowania, to tez niestety norma. Moja miala zawsze swoje obowiązki, a
        w tym wieku nagle się okazało, że prośba o wyrzucenie śmieci to już trauma. Co
        do sprzątania - to w rezultacie sprzątasz za nią? czy walczysz do upadłego?
        radziłabym pozostawić ją samą sobie z jej bałaganem - do nastolatki bardziej
        niż gadanie rodziców przemawia fakt, że jak znienacka przyjdą kolezanki, to
        zastają chlew.
    • nicniewiem19 Re: 14 -latka 20.01.06, 23:18
      Absolutnie nie sprzątam w jej pokoju.Ma chlew.Koleżanki rozmawiają z nią na
      korytarzu bo jej pewnie wstyd ale i tak nie sprzątnie pokoju.A nawet jak od
      wielkich dzwonów posprząta to czysto jest góra 1 dzień.
      • verdana Re: 14 -latka 25.01.06, 13:00
        A jak sobie wyobrazacie nieodpuszczanie 14 -latce czapki i rekawiczek?
        Będziecie je odprowadzać do szkoły?
    • nicniewiem19 Re: 14 -latka 25.01.06, 13:57
      Aż tak to nie.Chodzi mi głównie o wielki mróz,np.taki jak przez ostatnie dni.A
      pozatym jeśli ja jej odpuszczam to dostaję ochrzan od babci że nie dbam o
      dziecko.Zreszta chodzi mi o całokształt jej zachowania a nie o samą czapkę.To
      akurat mały problem.Bardziej leży mi na wątrobie jej stosunek do
      innych,opryskliwość,niedbalstwo.Pyskuje nawet babci i przynosi mi wstyd.
      • verdana Re: 14 -latka 25.01.06, 14:35
        A dlaczego pyskuje babci? Może cos jest w tym pyskowaniu?
        Ja swoje dorosłe wrecz zachęcałam do sporadycznego pyskowania babci - inaczej
        bedą przez nia kontrolowane w sposób totalny.
      • nchyb Re: 14 -latka 25.01.06, 17:52
        > pozatym jeśli ja jej odpuszczam to dostaję ochrzan od babci że nie dbam o
        > dziecko.
        A Twoja Babcia jeszcze żyje? To poskarż się na mamę, że ta Ciebie
        ochrzania... smile

        A tak na serio, jak dziekcu nie odpuścisz, to wcale nie pomorze, przy Tobie te
        czapkę dla świętego spokoju ubierze i w pierwszej bramie ściągnie. Na żłość
        Tobie odmrozi sobie uszy...

        > innych,opryskliwość,niedbalstwo.Pyskuje nawet babci i przynosi mi wstyd
        Widzisz, ja bym się zastanowiła nad tym pyskowaniem. Z czego to wynika i czego
        dotyczy. Czy to po prostu taka burza młodej dziewczyny, która pyskuje wszystkim
        i wszędzie, czykonkretnie dotyczy babci i tego, że ta o coś jej się czepia.
        Skoro Ciebie ochrzania, to może i wnuczce przynudza, a ta broni się słownym
        pyskowaniem...

        > innych,opryskliwość,niedbalstwo
        A tak króciutko wspomnieniowo, a Ty inna byłaś? Bo ja siebie własnie taką w
        okresie tych nastu lat pamiętam i moja mama podobne ma wspomnienia i o mnie i o
        sobie, a przy tym uważała zawsze, że na tle innych, znajomych jej nastolatek
        nie byłam ta najgorsza. Więc czy Ty byłaś taka idealna? Czy może już pamięć
        szwankuje? ... smile

        No a to, że Tobie przynosi wstyd. Hm, ja pamiętam z doświadczenia, że to
        rodzice często przynosili wstyd nastolatkom... smile
        • verdana Re: 14 -latka 25.01.06, 19:14
          Czy Ty przypadkiem nie jesteś za bardzo uzależniona od oceny własnej matki? Bo
          stale powtarza się obawa, co babcia na to powie. I ze Ty oberwiesz za złe
          wychowanie dziecka.
          Czy denerwuje Cię córka, czy fakt, że nie dorasta do idealnych standardów
          kreowanych przez babcię? Czy gdyby babcia się nie wtrącała i nie krytykowała
          Twoich metod i Twojej córki tez by Cię odzywki 14-latki tak denerwowały, czy
          skłonna być była na dużą część machnąć ręką?
          Ty jesteś matką i Ty decydujesz, na co córce pozwolić, a na co nie. Tymczasem
          jakoś mi sie wydaje, że dalej patrzysz na siebie przez pryzmat grzeczej
          córeczki mamusi, ktora powinna spełniac jej wymagania. I próbujesz tak samo
          wychować córkę.
          Zastanów się, czy jesteś zadowolona z tego, że obawiasz sie ciagle jeszcze
          oceny własnej matki? Czy chcesz, aby córka w przyszłosci obawiała się twojej
          oceny? Jesli nie, to wyluzuj, pozwól sobie stać sie osoba dorosłą, a córce
          dorosnąć i uniezależnic się.
        • nchyb Re: 14 -latka 26.01.06, 08:27
          > A tak na serio, jak dziekcu nie odpuścisz, to wcale nie pomorze
          Pomorze...?
          O cholera, kto ma odrobinę popiołu ortograficznego do posypania głowy...
    • nicniewiem19 Re: 14 -latka 25.01.06, 21:49
      Tak to prawda.Moja mama wiecznie wtrąca się w moje życie i kontroluje mnie.Jest
      emerytowana nauczycielką i ciągle traktuje mnie jak ucznia.Nie może zrozumieć
      że jestem już dawno pełnoletnia.Dzięki za rady,postanowiłam przestać się
      czepiać córki.Wiem ze to trudny wiek i jej samej też nie jest łatwo.A babcia
      (moja mama oczywiście)niech sobie gada.Może kiedy zauważy że trzymamy się z
      córką po jednej stronie barykady przestanie się wtrącać.Zresztą przyznaję że ja
      też nie byłam świętoszkiem.Pozdrawiam.
      • verdana Re: 14 -latka 25.01.06, 21:50
        Od lat wiadomo, że najgorszymi wychowawcami własnych dzieci są nauczyciele i
        pedagodzy.
        Piszę to jako była nauczycielka.
      • nchyb Re: 14 -latka 26.01.06, 08:29
        > córką po jednej stronie barykady przestanie się wtrącać.Zresztą przyznaję że
        ja
        >
        > też nie byłam świętoszkiem.
        No zobacz, a dorosłaś w miarę dobrym stanie do wieku dojrzałego.. smile
        Trzymam kciuki za odcinanie babciowej pępowiny, również pozdrawiam smile
    • x-man66 Re: 14 -latka 27.01.06, 10:52
      Kilka dni temu moja 13-letnia córka zmarzła, bo się ubrała tak ładnie a nie
      ciepło i od kilku dni nie ma problemu z rajstopami, swetrem i czapką.
      I jest ładnie i ciepło !!!!!
      Natomiast jeśli jest sprawa z młodszą siostrą - to raczej trzeba porozmawiać na
      razie tak ogólnie, ponieważ najprawdopodobniej jest problem do rozwiązania - a
      to co robi to próba zwrócenia na siebie uwagi (IMHO).
      • nastolatka_16 Re: 14 -latka 24.09.06, 21:59
        To zalezy jaka ta Babcia jest.Jesli zatrzymała sie w epoce kamienia łupanego to
        fakt, może to byc irytujące.
        a z tym sprzataniem, to nie możecie sobie zamówic sprzataczki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka