agnieszka_gk
12.03.06, 22:47
Wiem, że było milion razy o oduczaniu od smoczka, i wiem, że już dawno temu
przegapiłam tn moment, als stało się. Chcemy oduczyć teraz. Moja córka (2.9
lat) używa smoczka tylko do zasypiania i nad ranem gdy się obudzi (nadal pije
też 2x dziennie mleko z butelki). Ostatnio chorowała i domagała się smoczka
także w dzień, na co przez 2 dni (także mojej choroby i niemocy) jej
pozwoliłam, ale gdy tylko obie nieco wyzdrowiałyśmy wróciłam do starych zasad
(choć przez pół dni był ryk za smoczkiem). Ostatnio zauważyłam, że zaczęła
wszystko gryźć - jakby zastępowała sobie smoczek. Zamierzamy w końcu
definitywnie oduczyć córkę od smoczka - jednym zdecydowanym pociągnięciem -
nie ma i już, ale nachodzą mnie czasem wątpliwośći o słuszności takiego
rozwiązania. Czy zamiast smoczka nie będzie ssała palców ? I jak takie
drastyczne zabranie "przyjaciela" wpłynie na jej psychikę ? Jak sobie
radziłyście z oduczaniem od smoczka przy takich dużych dzieciach ?