arorat4
25.04.06, 12:26
Nasz synek (2latka) dużo mówi o biciu, np. bawi się z misiem i mówi "nie bij
misiu", albo "mamusiu Głód (ten z Danonów) bije misia". Aha i do nas tez
podchodzi udeża rączka (lekko) i mówi "bach,bach". Nie wiem skąd to u niego
się wzięło. Dostaje klapsa jak już tłumaczenie i powtarzanie nie pomaga, ale
lekko, nie jest bity. Czasem jak jedziemy do moich kuzynów (10 i 11 lat) to
przeważnie oni sie dosłownie leją, a on patrzy na to i jak krzyczymy żeby się
uspokoili. Myślę,że własnie to zapamietał, ale nie widujemy się często. Z
drugiej strony przychodzi taka przylepa "tulić się" i całować i zapytany kim
jest dla nas mówi "słonkiem,iskrą, rybą". (Dużo mówi,juz całymi zdaniami; ze
wszystkich słów napisanych k=t, g=d, r=l).
Nie wiem jak tłumaczyć, bo tłumaczenie,że mis jest grzeczny, a kuzyni są
niegrzeczni nie pomaga, bo za jakiś czas miś znowu bije misia. Co robić?