Dodaj do ulubionych

zaborcza kolezanka- duzy problem

23.06.06, 21:10
No właśnie żal mi mojej 6 letniej Ani gdy jej niby serdeczna kolezanka tak nią
manipuluje np. nie pozwala sie bawic jej w grupie tylko zaraz odciąga ją od
dzieci zeby poszła z nia, dgy Ania sie czymś zajmie przerywa jej i wymyśla
swoją nowa zabawe, nie toleruje jej młodszej siostry.Nie moge w zaden sposób
wytłumaczyć mojemu dziecku że ważne jest również to na co ona ma ochote a nie
tylko uleganie swojej kolezance.Jak rozwiązać ten problem pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jacksparrow1 Re: zaborcza kolezanka- duzy problem 24.06.06, 02:43
      Jak corka sie nie skarzy znaczy ze jej to poki co nie przeszkadza.Jak zacznie
      sie skarzyc mozesz ponownie wrocic do dyskusji ze jej zdanie tak samo jest
      wazne w zabawie i to ze ma sie najlepsza kolezanke nie zabrania miec tez innyk
      kolezanek i sie z nimi bawic.Wspominac tez o tym od czasu do czasu teraz.Spoko -
      dziecko samo dojdzie do tego.Moja corka przez jakis czas to nawet plakala bo
      jej przyjaciolka byla zbyt zaborcza, a to wszystko, albo prawie wszystko mialo
      byc tak jak ona chce.Byly sy. ze moja cora dolaczala sie po szkole do zabawy(
      dzieciaki byly u opiekunki kilka domkow dalej) i wszystko bylo ok do czasu
      kiedy to cale zgromadzenie od niani chetniej bawilo sie z moja niz wlasnie ta
      zaborcza.Dziecko wracalo do domu splakane.Wytlumaczylam ze tak nie moze byc, ze
      prawdziwi przyjaciele tak nie postepuja.Dlugo z tym walczyla i koniecznie
      chciala sie kumplowac z ta dziewuszka.W koncu pewnego pieknego dnia o cos
      poszlo w szkole, niby najlepsza przyjaciolka ale wpedzila moja corke w powazne
      klopoty.Przyjazn sie skonczyla.Corka w koncu wygarnela , ze prawdziwi
      przyjaciele takich numerow sobie nie robia, ze dziewczyna jest zbyt zaborcza i
      nie liczy sie ze zdaniem innych, ze na kazdym kroku jest dla niej niemila i
      rani jej uczucia.Od roku nie kumpluja sie tak jak to bylo przed prawie dwoma
      laty kiedy zaczela nowa szkole w drugiej klasie.Trzecia klase przeszla bez
      wiekszych ekscesow ze strony swojej kolezanki.Ma inne, z ktorymi sie bardzo
      zzyla i jest zadowolona z tych przyjazni.A dodam ze cos musialo sie w szkole
      ostatnimi czasy przytrafic bo jeszcze niespelna miesiac temu byla na liscie
      osob zapraszanych na urodziny.Dzisiaj juz z tej listy zostala wykreslona.
      Tak wiec nie przejmuj sie zbytnio.poki dziecko nie wylewa lez krokodylich i nic
      jej na sercu nie lezy to zostawilabym jak jest.
      Uszy do gory

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka