6-latka... nie słucha

19.07.06, 10:24
Witajcie. Mam już 6-letnią pannicę. Mam do Was doświadczonych takie pytanie:
Moje dziecko ostatnio (może od czasu wakacji.. no troche wcześniej gdy
przestała chodzić do przedszkola)dosłownie mnie WKURZA. Wybaczcie zaraz
wytłumaczę.
Sytuacja: "Mamuś mogę iść na rower na droge?" Ja- "Nie kochanie mocno słonko
świeci pójdziesz potem bo jesteś opalona i może cię boleć głowka"... MIJAJĄ 2
MINUTY!!! : "Mamuś mogę iść na rower na droge?" Ja: " czytaj jw" za chwilę
sytuacja się powtarza, ja zaczynam dostawać dosłownie białej gorączki. Jest
to przykład jeden ze stu!!!! Nie pomaga spokojne tłumaczenie. czasem kiedyś
pomogo wzięcie za ręce, ujęcie główki i mówienie "z kontaktem wzrokowym"
Teraz - nie. Wczoraj obiecałam jej że jak zapyta jeszcze raz dostanie klapsa.
I dałam jej. (brrr mam wyrzuty sumienia)Proszę... proszę o radę - jak wpłynąć
na nią albo jak radzić sobie samemu?..
    • iwpal Re: 6-latka... nie słucha 19.07.06, 11:03
      >Proszę... proszę o radę - jak wpłynąć na nią albo jak radzić sobie samemu?.. <
      Radzic sobie ze swoimi emocjami, dziecko Cie wypróbowuje, kiedy sie złamiesz.
      Wieli dorosłych też tak robi, gdy chce coś osiągnąć, potrafią byćupierdliwi do
      bólu.
      Weź magnez albo melise i wyluzuj, za chwile koniec wakacji i bedziesz tęskniła
      do tego całodziennego paplania.
      • nchyb Re: 6-latka... nie słucha 19.07.06, 11:16
        podpisuję się pod wypowiedzią Iwpal.
        Coś na uspokojenie, wyluzować.
        Upierdliwość to jedna z metod zdobywania upragnionej rzeczy, czy zachowania.

        Metoda - jezeli naprawdę nie chcesz się na coś zgodzić - bądź konsekwentna do
        bólu. Nie już Niezależnie od ilości prób wymuszenia. Ale za próby nie karaj,
        bo to może zaburzyć poczucie bezpieczeństwa dziecka. Ono ma prawo próbować, Ty
        masz prawo odmawiać.
        Z tym, ze o ile to nie sa jakieś wyjątkowo istotne sprawy, czy warto za wszelką
        cenę upierać się przy swoim?
        Pomijam tu oczywiście sprawy związane z bezpieczeństwem, bo tu już nic by mnie
        nie skruszyło. A ja należę do tych, co czasem zasad się nie trzymają. Ale nie
        wszystkich...
        Pozdrawiam
    • scher Re: 6-latka... nie słucha 19.07.06, 11:29
      Nie lepiej założyć czapkę i puścić zamiast mnożyć niepotrzebne zakazy?

      Co wyrośnie z tych dzieci chowanych w czterech ścianach, bez stałego kontaktu z
      przyrodą, ograniczanych na każdym kroku w ich dziecięcej ekspresji?

      Sz.
      • gulek5 Re: 6-latka... nie słucha 19.07.06, 11:39
        Przepraszam... wink Ale... Moje dziecko potrafi być od rana do wieczora na polku
        (jeśli chodzi o tą sprawę akurat) i ma naprawdę DUŻy kontakt z rówieśnikami.
        Nie chowię jej w czterech ścianach. Tak to jest- ze czapeczka nic by tu nie
        dała, dziecko MUSI mieć przerwę w kąpieli słonecznej. Poza tym- własnie
        przeprowadziliśmy sie do nowego domu (z bloków) i mała nie ma jeszce (ani ja)
        rozeznania gdzie-kto i czy można.Przyznam że denerwuję się jak długo jej nie ma-
        ale tylko z w/w powodu i chyba każdy przyzna mi rację...
        Dzięki za dobre rady. Fakt- mam uczucie jakbym traciła kontrolę nad nią gdy
        jest POZA domem. ALe nie to było moim największym problemem- jedynie jak ktoś
        to dobrze nazwał- nagła upierdliwość, jakby moje tłuymaczeni szły w kosmos i
        nie docierały do niej.
      • babka71 Re: scher 19.07.06, 11:40
        to samo chciałam napisac
        najprostsze rozwiązania sa najlepsze,,,,...lato jest dla dzieci
    • marghe_72 Re: 6-latka... nie słucha 19.07.06, 23:34
      w tym konkretnym przypadku trzeba było dziecku powiedzięc , że wyjdzie.. dajmy
      na to o 16.00
      pokazac zegarek itp
      ew. właczyc budzik
Inne wątki na temat:
Pełna wersja