gulek5
19.07.06, 10:24
Witajcie. Mam już 6-letnią pannicę. Mam do Was doświadczonych takie pytanie:
Moje dziecko ostatnio (może od czasu wakacji.. no troche wcześniej gdy
przestała chodzić do przedszkola)dosłownie mnie WKURZA. Wybaczcie zaraz
wytłumaczę.
Sytuacja: "Mamuś mogę iść na rower na droge?" Ja- "Nie kochanie mocno słonko
świeci pójdziesz potem bo jesteś opalona i może cię boleć głowka"... MIJAJĄ 2
MINUTY!!! : "Mamuś mogę iść na rower na droge?" Ja: " czytaj jw" za chwilę
sytuacja się powtarza, ja zaczynam dostawać dosłownie białej gorączki. Jest
to przykład jeden ze stu!!!! Nie pomaga spokojne tłumaczenie. czasem kiedyś
pomogo wzięcie za ręce, ujęcie główki i mówienie "z kontaktem wzrokowym"
Teraz - nie. Wczoraj obiecałam jej że jak zapyta jeszcze raz dostanie klapsa.
I dałam jej. (brrr mam wyrzuty sumienia)Proszę... proszę o radę - jak wpłynąć
na nią albo jak radzić sobie samemu?..