mezczyzna_z_marsa
12.09.06, 15:53
tak się składa, że moje ex żona krzyczy na dziecko i nawet nie zdaje sobie
sprawę z tego, że nie całkiem dobrze postępuje. Mała chciała iść na kurs
tańca. Poszła z nią, ale się córka zestresowała i nie bardzo chciała
uczestniczyć w zajęciach... no to na nią nakrzyczała... Tłumaczę kobiecie, że
jak ktoś ma problem to ostatnią dla niego dobrą rzeczą jest krzyk, ale jak
grochem o ścianę. Olałbym to, ale to także moje dziecko, nie zgadzam się na
takie postępowanie, ale jak wpłynąć aby zmieniła zachowanie?
pozdro
mzm