Dodaj do ulubionych

Moje dziecko jest kotem

09.10.06, 20:08
Moja córeczka (2 latka) twierdzi, że jest kotem. Nie pozwala do siebie mówić
córeczko, kochanie, tylko kotku. Zdarza jej się miałczeć przy różnych
okazjach i głaskać się po "wąsach", ale ostatni zaczęła lizac sobie kolana i
ręce w wannie. Na moje pytanie : co Ty robisz odpowiedziała : myjesz się,
przecież ty jesteś kotem (mówi o sobie w trzeciej osobie)
Myślicie, że to tylko dziecięca wyobraźnia, czy pora już udać się do
psychiatry?
Obserwuj wątek
    • aluc Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 20:11
      moje dziecko dzisiaj rano było strasznym kalafiorem ("kalolulek łaaaaaaa")
      od czasu do czasu bywa psem (chodzi na czworakach i szczeka) i wtedy trzeba
      mówić do niego "piesku"

      prawdę mówiąc, kamień spadł mi z serca, bo starszy podobne zabawy uznawał za
      bezsensowne "bo przecież człowiek nie jest kotem" i raczej on do psychiatry
      ewentualnie by się nadawał
      • beata0000 Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 20:22
        No tak, ale Miśka jest kotem konsekwentnie od kilku miesięcy.
    • nangaparbat3 Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 20:28
      Moja była małpą. W zoo płakała rzewnymi łzami, że nie może mieszkać w małpiarni.
      Do psychiatry nie masz co chodzić. Jesli sie niepokoisz, pójdź - najpierw bez
      dziecka - do madrego psychologa i opowiedz.
      Mnie się wydaje, ze wszystko zalezy od tego, jak zachowuje się Twoja coreczka
      wtedy, kiedy nie jest kotem. Moze też na ile swiadomie sie bawi.
      Mnie trochę dziwi, że mówi o sobie w drugiej osobie, upewniłabym się, ze w tym
      wieku tak moze być.
      • beata0000 Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 20:33
        Z mówieniem o sobie może tak być, niektóre dzieci po prostu mówią o sobie tak
        jak mówi się do nich, czy o nich. Poza tym pracujemy nad tym i mała wie jak się
        mówi poprawnie, czasem nawet sama siebie poprawia.
        Pocieszyłaś mnie trochę tą swoją małą małpką. Dzięki.
        • p.o.box.77 Re: Moje dziecko jest kotem 13.10.06, 13:54
          nasz roczny jest psem. atrakcją dnia jest pakowanie sie do kojca naszego psa
          [czesto pies jest tak zszokowany ze cos mu sie pcha do kojca że po prostu
          wychodzi...]. czesto niby poszczekuje [ale nasz pies w ogole nie szczeka].
          wszystkie psy na spacerze sa zauważone i obsmiane... probuej wyjadac psu z miski
          i żebrze jak jemy obiad.
    • katklos Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 20:52
      Moj syn (2,8 roku) jest na zmianę psem lub kotemsmile Gdy jest kotem zaczyna
      miałczeć i mowi: kotek chce mleczkasmile Gdy jest psem, wchodzi do wyimaginowanej
      budy i gryzie kości. W sobotę niespodziewanie byl też ślimakiem - położył sie na
      brzuchu i kazał postawić sobie na placach folelik wiklinowy "bo ślimak musi
      przecież mieć swoj domek"smile))
    • iwpal Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 21:13
      Moja młodsza jest koniem (a dokałdnie ma na imię Patatajka - jak z
      okrąglinków), pasją koniowania zaraziła już całą grupę w przedszkolu; z
      psychiatrą na razie poczekam ;-D
    • anna9951 Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 21:26
      A moje dzieco jest czasem krówką. Zdarza się jej, że przez pół nocy muczy i nie
      można jej wytłumaczyć, że ona jest dzieckiem i że jak chce to niech płacze a
      nie muczy. Byłam już o lekarza, bo oprócz muczenia robi czasem kupę na
      kolanach, tak jakto widziała na wsi. Leakarz nic mi nie pomógł. Troche sie
      obawiam o nią, ma równo dwa lata.
    • jakw Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 22:16
      hm, był taki czas, że swoją starszą zwabiałam do kąpieli robiąc kici-kici.
      Potem została lwem, potem gepardem, a potem jej przeszło.
      • a-g-n-i-e-sz-k-a Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 22:33
        Adam (2,2) też jest kotem. Chodzi na czworakach i miałczy, przymila się i ociera
        o mnie. Dziś przed snem chyba chciał mi umyć po kociemu rękę wink Lubi wierszyki,
        bajki i książeczki o kotach.
        Niech wyrasta na kociarza, na złość tatusiowi smile
      • agamamaoli Re: Moje dziecko jest kotem 09.10.06, 22:39
        A moje wczoraj było super psem a dziś już super koniem który lata. Aha, a na
        imię ma Róża - konsekwntnie od kilku miesięcy. Pozdr a
    • patrycja0 Najpierw był tygrys 09.10.06, 22:42
      Moja córcia mając 2-3 latka była tygrysem, w związku z czym na wszystkich
      straszne robiła wrrrau. Mogło to wyglądać podejrzanie.
      Potem długo była pieskiem i właściwie bywa nim do dzisiaj, często jedzonko
      kładę jej na podłodze. Ostatnio najbardziej lubi zabawę w sklep z pieskami a ja
      mam ją wybrać, kupić, zaprowadzić do samochodu i nadać imię. Strasznie ją to
      kręci.
    • weronikarb Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 08:01
      mój jest tym o czym jest bajka na topie.
      Obecnie od miesiaca jest zółwikiem, a ja jestem mamusia zolwika i musze go
      nosic na skorupce (czyli na plecach), acha zapomnialam o przyjacielu zolwika -
      slimaku, na ktorego w domu musze uwazac, bo jest w najprzerozniejszych
      miejscach, wlacznie z plecami/skorupka synka.

      A ile razy mnie wystraszyl swoja fantazja smile
      Jednak nie ukracam jej tylko sie bawia razem z nim.
      Kiedys wchodze do pokoju, a maly ryczy "mama uwazaj!!!" ja wystraszona do tylu
      odskakuje, a synek: "mamusiu nie widzisz ze na podlodze leza foczki i
      odpoczywaja...." no i co mialam zrobic? Wzielam duzego kroka i przechodzilam
      nad tymi foczkami smile

      Dziecko z fantazja ma pelniejsze dziecinstwo i bogatsze smile
    • anaj75 Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 09:19
      Mój zaczął się zamieniać w różne poczwary w wieku ok 2 lat. Teraz ma trzy i
      zależnie od dnia jest: rycerzem, królem, św. Jerzym, tygrysem, smokiem itp -
      zależnie jaka książka lub film jest na topie. Nie reaguje wtedy na swoje imię.
      He, he na zajęciach adaptacyjnych z psychologiem w przedszkolu przedstawiał się
      uparcie jako ten św. Jerzysmile
      Staram się go wciągnąć w rozmowę, co mu się w tej postaci podoba, jakie cechy,
      zachowania. Robię to dlatego, że coś go chyba pociąga, więc niech te cechy, jak
      siła, odwaga, delikatność itp. integruje ze swoją osobowościąsmile W końcu te role
      to poszerzanie swojej wiedzy o świecie, doświadczenia.
      Raz mi się zdarzyło powiedzieć, że smoka jedynie lubię a Ciebie kocham ale to
      był błąd - tak jakbym odrzucała część jego świata.
      A mówienie w osobie trzeciej przez dwulatkę jest całkowicie zgodne z normą.
    • fugitive Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 09:21
      najwyższa pora udać się do psychiatry, ale dziecko zostaw w domu ono akurat jest
      całkowicie normalnewink
    • apocalipsaa Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 09:34
      he he, to samo przechodziłam ze starszym i przechodzę z młodszą
      Był kotek, piesek, osiołek z Puchatka, Kubuś we własnej osobie, świnka, Tinky-
      Winky, córa jest Laa-Laa, gorzej było z synem jak mając trzy lata 'był'
      księżniczką, ale szybko mu przeszło, bo zmienił się w tygrysa.
      Córka ubiera moje buty i jest "mamuśką", wydaje mi się, że to normalny etap,
      więc ucałuj i podrap za uszkiem swojego kociaczka.
    • antonina_74 Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 13:31
      Moja trzylatka jest na zmianę kotem, psem i małpą (konkretnie czarnym gorylem :-
      ) i zachowuje się odpowiednio do aktualnego zwierzaka smile
    • beata0000 Re: Moje dziecko jest kotem 10.10.06, 16:24
      Dzięki
      Uspokoiłam się, może nie pozwolę jej sikac do żwirku, ale może sobie miałczeć.
      Zaraz wracam z pracy do mojego kota smile
      • mama007 Re: Moje dziecko jest kotem 11.10.06, 09:21
        moja kotem jest zaleznie od humoru, u mnie to o tyle powazniejsze, ze ja mam
        tez 2 prawdziwe koty. dobrze ze najczesciej nawiewaja przed corka, bo probowala
        juz pomagac im w toalecie smile kuwety mam kryte, wiec o to sie nie martwie big_grin

        a, moja jest jeszcze (i to konsekwentnie juz pare dobrych tygodni) moja
        mamusia.... a ja jestem jej coreczka... czasem na przystanku ludzie dziwnie
        patrza jak trzyaltka usadza mnie na lawce i moiw ''poczekaj chwile coreczko,
        mamusia pojdzie sprawdzic o ktorej mamy autobus, pojedziemy sobie szostka
        dzisiaj''.... wink)
        pozdrawiam
        • tatko66 Re: Moje dziecko jest kotem 12.10.06, 11:31
          A ja uważam to za jeden z najbardziej urokliwych elementów dzieciństwa mojej
          córki (2 lata i 9)! Jedynym problemem jest to, iż role te zmieniają się często
          a córka wymaga, aby się dopasować do sytuacji. Na szczęście pytanie "kim teraz
          jesteś" traktuje bardzo serio, co daje mi mojej żonie szansę wcielenia się w
          rolę partnerską! Raz jedeyny byliśmy w domu zmartwieni, bo z placu zabaw
          wróciła jako "chłopaczara" naśladując dziewczynkę grającą z chłopakami w piłkę,
          plującą itd. Ale poza tym, chętnie wchodzimy w jej świat wyobraźni!

          Aleksander
          • ik_ecc Re: Moje dziecko jest kotem 02.11.06, 18:11
            tatko66 napisał:

            > Raz jedeyny byliśmy w domu zmartwieni, bo z placu zabaw
            > wróciła jako "chłopaczara" naśladując dziewczynkę grającą z chłopakami w
            > piłkę,

            Koszmar, rzeczywiscie, dziewczynka grajaca w pilke z chlopakami! wink

            wink
    • marghe_72 Re: Moje dziecko jest kotem 12.10.06, 11:55
      moja szesciolatka bywa niemowlakiem
      troszkę to męczące biorąc pod uwagę,ze wazy 25 kilo big_grinD

      Nic sie nie martw, niech sobie miauczy do woli big_grin
      • mili_vanili :D 12.10.06, 21:50
        marghe_72 napisała:

        > moja szesciolatka bywa niemowlakiem
        > troszkę to męczące biorąc pod uwagę,ze wazy 25 kilo big_grinD
        >


        mój sześciolatek też big_grin (oczywiście jak nikt nie widzi)
        ale z luboscią noszę go po domu, bujam na kolanach itp. - póki jeszcze mogę smile

        bywał też w pszeszłosci kotem, psem, ma kolegę nietoperza - batmana, małego
        kotka w pokoju, odwiedzają go bohaterowie książek, a on sam nigdy nie śpi big_grin
    • alua_mm Re: Moje dziecko jest kotem 12.10.06, 12:53
      Mój synek tez jest kotem, ja zostałam Kocią Mamą lub Dużą Kicią. Reszta rodziny
      to tata Mruczysław (to z Reksia) Kocia Babcia i Koci Dziadek. Miauczymy sobie
      troszkę rano po przebudzeniu i wieczorem. Na szczęście nie zażądał jeszcze
      żwirku ani miseczki z Whiskasem big_grin
    • sylwia06_73 Re: Moje dziecko jest kotem 13.10.06, 12:55
      Nie martwiłabym sie przejdzie tak szybko jak sie pojawiło
    • bkt Re: Moje dziecko jest kotem 14.10.06, 21:10
      Moja w tym wieku była psem - musiałam ją prowadzać po mieście na smyczy ... Na
      szczęście nie chodziła po ulicy na czworakach.
      Mój syn jest z kolei psem i kotem. Chodzi po podłodze, miauczy albo szczeka,
      zależy. 4 lata. Jak nie chce jeść to wołamy na niego imieniem psa sąsiadów,
      natychmiast siada na czterech, podłazi i je z ręki. Wygląda na to że wszystko
      jest OK.
    • kamyk-zielony Re: Moje dziecko jest kotem 15.10.06, 08:34
      Mój mały około 2-go roku życia został kosmitą. Na pytanie pani w sklepie czy
      urzędzie :"jak masz chłopczyku na imię?" bez wahania odpowiadał "kośmita".
      Trwało to jakieś pół roku. Przeżyliśmy karmienie kosmity, tulenie kosmity,
      ubieranie kosmity itd. Też już zaczynałsm się niepokoić, aż zjawisko samo
      przyjęło charakter marginalny by w końcu zniknąćsmile Nie martw się Twoja córcia
      poprostu pięknie się rozwija i zaczyna fantazjować to podobno normalne (tak
      przynajmniej piszą mądre książki) smile
      Pozdrawiam
    • gandalf26 Re: Moje dziecko jest kotem 02.11.06, 01:06
      Przezylismy juz chyba wszystkie gatunki zwierzat i kazda postac z ulubionej
      bajki. Z pelna gama utozsamiania sie i komunikowania swiatu.Mi osobiscie to nie
      przeszkadzalo acz bawilo, maz nawet sadzil ze utwierdzam Malego w jego
      przekonaniu. No ale jakos sie nie utrwalilo smile
      Aktualnie gdy pieszczotliwie nazwe juz mojego Malego Mezczyzna jakims
      zwierzatkiem to obrusza sie
      "Mow do mnie normalnie".
      Tak wiec z psychiatra sie wstrzymaj.
    • carmelaxxx Re: Moje dziecko jest kotem 02.11.06, 09:32
      synek byl kotkiem i peskiem na zmiany a jak zaszczekal to pieski sie awet
      ogladaly wink tera ma 5 lat czzasem poudaje jakie szwierze ktore mu sie aktualnie
      podoba ale juz takie dlugotrwale udawanie mu minelo a fakt ze tez diwnie sie
      zachowywal, darzalo mu sie nawet na listonoszke naszczekac hehe. takie
      zachowanie przejdziei tylko dowodzi ze dziecko zauwaza tez inne zywe istoty a
      nie tylko rodzaj ludzki.
      • carmelaxxx Re: Moje dziecko jest kotem 02.11.06, 09:34
        mialo byc teraz a nie tera smile
    • ald77 Re: Moje dziecko jest kotem 03.11.06, 08:22
      A ja mam 22-miesiecznego SŁONIA. Jak pytam gdzie ma trąbę, to mówi, że na
      nosku smile Poza tym ma bujną wyobraźnię jeśli chodzi o wypadki samochodowe i
      mechaników. Już kilka razy nastraszył kogoś z rodziny opisująć ze szczegółami
      jak tata miał wypadek, przyjechała pomoc drogowa i pan mechanik wyjął klucz i
      naprawiał auto.. Wpływ Lego Duplo smile
    • bri Re: Moje dziecko jest kotem 03.11.06, 10:59
      O rany, moja ma rok i 8 miesięcy ale uwielbia pieski i często udaje psa. Chodzi
      na czworaka, nosi rzeczy w zębach i szczeka.
    • alfika Re: Moje dziecko jest kotem 03.11.06, 12:47
      nasz ośmiolatka z uporem maniaka bawiła się w psa
      na spacerach rzucaliśmy jej patyk, bo jęczała - właściwie skomlała - i nie
      dawała spokoju
      bawiłą się świetnie
      najfajniej jak spadł śnieg, mogła przebiec cały park na kolanach (umowa była,
      że do tego musi jednak mieć kombinezon)

      co wrażliwsze mamusie omal z ławek nie pospadały
      na szczęście Młoda wie, że opinią publiczną ma się nie przejmować, robi co
      chce, byle nikogo nie skrzywdzić
      po roku prawie jej przeszło, a po 2ch latach całkowicie

      daj dziecku się wybawić, chyba że masz podstawy, by sądzić, że w wieku dorosłym
      też będzie kotem
      • wawrzusiowa Re: Moje dziecko jest kotem 09.11.06, 17:55
        Mój syn często bywał ... smokiem wawelskim, nie przeszkadzało nam to, no może
        czasami jak w sklepie musiał "ziać ogniem", bo "ten przeklęty szewczyk znowu
        próbuje podłożyć mi barana". Teraz ma 5 lat i z tej manii zostało tylko tyle,
        że z każdej wizyty w Krakowie przywozimy małego smoka pluszaka i to jest jego
        rodzina - tak twierdzi
        • misz098 Re: Moje dziecko jest kotem 09.11.06, 20:47
          OOo no to mamy koleżankę kotkęsmile
          Mam 4 letniego kotka w domu, pije mleczko z miseczki na podłodze, czasem nawet
          na nogi nie wstaje, tylko na cztrech łapach biega...
          Kotek Filemon (synek Filip) ma tak już od roku. Wcale się nie martwię a wręcz
          lubię jak przychdzi i mnie liże bo buzi (ubaw po pachy)
    • agab51 Re: Moje dziecko jest kotem 11.11.06, 17:55
      a moja córka jest lisemsmile)))))))
      a na Gwiazdkę dostanie liska, maskotkę. córka od tygodni o tym MARZY, nie może
      doczekać się świąt, choć zdaje sobie sprawę, że to jeszcze dużo czasu.
      ma 4,5roku, a zabawa trwa od lata. wszystko zaczęło się od tego, że na spacerze
      zobaczyła w lesie lisią norę, zaczęła wypytywać o to zwierzę, oglądała książki,
      w internecie zdjęcia, czytaliśmy jej z mężem o lisich zwyczajach, drukujemy
      malowanki. teraz tyle wie na ten temat, że niejednego znawcę zagięłabywink
      nie podsycamy tej zabawy, ale tez nie zabraniamy. zabawa zwykle nasila się, gdy
      są stresy, kłopoty w domu, czy zwyczajnie z nudów. taki sposób dziecka na
      odreagowanie tego, z czym sobie nie do końca radzi.

      wcześniej bywała żyrafą, zebrą, lwem (Simbą), pieskiem - zaleznie od tego jaka
      bajka w danym czasie była ta najulubieńsząsmile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka