dziunia_1234
27.10.06, 16:20
Nasza córeczka ma skończone 5 miesięcy.Mąż pracuje i ja też byłam po urlopach
zmuszona do powrotu do pracy. Malutką pod naszą nieobecność opiekuje się moja
mama.Jest bardzo zakochana w swojej "wytesknionej i wyczekanej"wnuczce.I
bardzo mnie ten fakt cieszy, bo okazuje naszej małej wiele ciepła i
miłości.Mama mieszka niedaleko od nas, więc codziennie (prócz weekendów)
przychodzi do nas i zostaje z małą aż mąż wróci z pracy.I wszystko byłoby
fajnie gdyby nie fakt, że moja mama jest nadgorliwa i pod naszą nieobecność
oprócz opieki nad małą robi nam w domu różnego rodzaju porządki. A skutki tego
są takie, że potem my niczego nie możemy znaleźć. Na prośby żeby dała sobie z
tym spokój nie reaguje. Stwierdza,że ona w bałaganie siedzieć nie będzie. A ja
najzwyczajniej w świecie czasem nie mam czasu, siły ani ochoty na codzienne
chuchanie i dmuchanie na nasze mieszkanie i wolę wolny czas poświęcić
córeczce.Mojego męża sytuacja zaczyna złościć. Jak mam wytłumaczyć mamie, żeby
przestała nam wprowadzać swoje zwyczaje u nas w domu?