Dodaj do ulubionych

Ingerująca babcia

27.10.06, 16:20
Nasza córeczka ma skończone 5 miesięcy.Mąż pracuje i ja też byłam po urlopach
zmuszona do powrotu do pracy. Malutką pod naszą nieobecność opiekuje się moja
mama.Jest bardzo zakochana w swojej "wytesknionej i wyczekanej"wnuczce.I
bardzo mnie ten fakt cieszy, bo okazuje naszej małej wiele ciepła i
miłości.Mama mieszka niedaleko od nas, więc codziennie (prócz weekendów)
przychodzi do nas i zostaje z małą aż mąż wróci z pracy.I wszystko byłoby
fajnie gdyby nie fakt, że moja mama jest nadgorliwa i pod naszą nieobecność
oprócz opieki nad małą robi nam w domu różnego rodzaju porządki. A skutki tego
są takie, że potem my niczego nie możemy znaleźć. Na prośby żeby dała sobie z
tym spokój nie reaguje. Stwierdza,że ona w bałaganie siedzieć nie będzie. A ja
najzwyczajniej w świecie czasem nie mam czasu, siły ani ochoty na codzienne
chuchanie i dmuchanie na nasze mieszkanie i wolę wolny czas poświęcić
córeczce.Mojego męża sytuacja zaczyna złościć. Jak mam wytłumaczyć mamie, żeby
przestała nam wprowadzać swoje zwyczaje u nas w domu?
Obserwuj wątek
    • renja Re: Ingerująca babcia 27.10.06, 17:52
      Miałam kiedys podobny problem. Po prostu któregos dnia stanowczo zażądałam, aby
      przestała robic u mnie za sprzataczkę, a na jej kontrargument, że w brudzie nie
      wytrzyma powiedziałam, że my sie źle czujemy w "wylizanym" mieszkaniu, bo to
      nie muzeum, a jak nie da rady kilka godzin posiedzieć w naszych porządkach to
      zawsze moze małego po sniadaniu do siebie zabrać.
      Poskutkowało, czasami faktycznie szli do niej, ale przeważnie bawili sie u nas
      i o dziwo "bałagan" przestał jej przeszkadzać.
      Czasami tylko jak widziała, że np pranie się piętrzy w łazience, albo nie zmyte
      gary w zlewie to pytała czy może w międzyczasie wstawić pralkę, albo pozmywać.
      Jest super.
    • asia06 Re: Ingerująca babcia 27.10.06, 19:01
      A ja mysle, ze mama ma prawo spedzac prawie caly dzien w uporzadkowanym
      mieszkaniu, skoro do tego jest przyzwyczajona. Wozcie mala do babci.
      • dziunia_1234 Re: Ingerująca babcia 28.10.06, 10:13
        No jasne, że ma prawo przebywać w uporządkowanym mieszkaniu, tyle tylko,że to co
        dla mnie jest porządkiem, dla mojej mamy jest już kompletnym bajzlem. Jeśli trzy
        rzeczy wiszą na krześle i jest pięć nie umytych talerzy w kuchni, to już dla
        mojej mamy tragedia. A tak jak mówiłam nie zawsze zdążę idealnie posprzątać,
        zwłaszcza,że wolne chwile wolę poświęcić córeczce.A nie jest mi łatwo.Codziennie
        po kilka razy w nocy wstaję do małej, ściągam pokarm na cały następny dzień i
        robię wiele innych zaległych domowych rzeczy.
        • izabela_741 Re: Ingerująca babcia 28.10.06, 11:40
          No to rozmuiem, ze masz dosc. A moze znajdziesz kogos, kto chociaz raz w
          tygodniu posprzata i poprasuje? A Ty w ciagu tygodnia tylko zgarniesz balagan z
          oczu mamie?
        • ik_ecc Re: Ingerująca babcia 30.10.06, 17:27
          Moja mama identycznie, tylko ze jakos poszlismy chyba na kompromis. Np. dalam
          jej 2 pudla do wrzucania rzeczy ktore NIE WIE gdzie maja byc (jedno na ubrania,
          drugie na "inne rzeczy"), nauczylam gdzie sie U MNIE kladzie czyste talerze i
          szklanki, a reszte chyba przelknelam, ma potrzebe sprzatac, niech sprzata.
          Czyli, skupilam sie na tych 2 rzeczach na ktore mnie najbadziej trafial szlag,
          reszte jakos przeboleje. Acha, plus rzeczy oczywiste, nie wolno jej dotykac
          papierow na biurku, itd. Oraz robic generalnego przemeblowania w pokoju corki
          bez konsultacji z nami.

          Poparte to bylo rozmowa, ze jest nam przykro kiedy nam przestawia i poprawia
          rzeczy w mieszkaniu, bo sugeruje to, ze wg niej jestesmy niekompetentni, a to
          jest bardzo dla nas stresujace (a co wink ). Ze mamy inne styl i wyczucie
          porzadku/piekna. Ze jest nam przykro ze robi u nas za sprzataczke. Itd.
          Podzialalo, jakos sie dotarlo.

          Z czasem pojawiaja sie nowe problemy typu my na costam corce pozwalamy, babacia
          nie pozwala (jakos z reguly jest w ta strone) czy babcia uczy corke (16 mies)
          dziwnych rzeczy, typu zabijanie much. wink wink Ale, doszlam do wniosku, ze corka
          nie jest glupia i sie nauczy co przy kim moze a co nie...
      • asia06 Re: Ingerująca babcia 31.10.06, 03:42
        No to mamie się nic nie staniem jak poskłada trzy koszule i umyje 5 talerzy, a
        dzięki temu będzie się lepiej czuła. Ja bym się tam cieszyła, jakby za mnie
        ktoś robotę odwalał smile
    • monika_rolf Re: Ingerująca babcia 28.10.06, 21:33
      no cóż, tak to niestety z babciami jest, moja co prawda mi nie sprzata, ale za to ignoruje większość moich próśb dotyczących wychowania wnuczki, i powiem Ci, że po roku, poprostu przestałam na to zwracać uwagę i już mnie tom tak nie "gotuje" bo wiem, że dziecku nie dzieje sie krzywda a na niańke nie byłoby mnie stać, spróbuj stanowczo powiedzieć, że nie zyczysz sobie żeby Ci sprzatał, albo spójrz na to jak na dobrą przysłygę, bo Ty juz przecież tego nie musisz robić
      powodzenia
    • 0golone_jajka Re: Ingerująca babcia 28.10.06, 22:54
      Ja mam to samo. Mama segraguje i układa mym dzieciom rzeczy w szafach. Na szczęście apogeum tego porządkowania minęło. Wiele razy prosiliśmy żeby tego nie robiła, z dwóch względów: raz, że to męczące i po co ma się męczyć, a dwa że chcemy mieć po swojemu. Pomogło po 25 razie. Obraziła się, ale pomogło.
      • dziunia_1234 Re: Ingerująca babcia 30.10.06, 12:29
        Dzięki dziewczyny za odzew.To niby nie jest żaden wielki problem, ale trochę
        drażni. Ale chyba faktycznie lepiej przymknąć na to wszystko oko. W końcu babcia
        i tak robi dla nas wiele dobrego. Pozdrawiam Was!
        • skanerek4 Re: Ingerująca babcia 30.10.06, 14:17
          to sama powiedz mamie co moze Ci zrobić a czego nie.
          Przeciez zawsze będzie Ci lżej jak w czasie snu małej wyprasuje Ci
          bety, a w szafce już sama poukładasz ??

          Przecież, widzi, że jesteś zmęczona i chce Ci pomóc ile może, żebys mogła sie
          zająć małą jak wróćisz

          Musisz znależć jej "kompromisowe" zajęcia, i zasadę typu mebli nie przestawiamy.
        • truscaveczka Ogolone jajka to chłop :D n/t 01.11.06, 12:58

    • cooky1 Re: Ingerująca babcia 30.10.06, 15:09
      Z własnego doświadczenia wiem ze będzie trudno, moja mama nie opiekawoała się
      moimi synkami na cały etet, bo mam nianię, ale kiedy niani cos wypadło to
      przychodziła do mnie i oprócz sprawowaniem opieki nad synkami, robił też
      porzadki, i niestety nie mogłam nic po niej póxniej znaleźć i moje prośby żeby
      nie sprzątała nic nie pomagały, na szczęście było to tylko pare razy w roku.
      Mnie tez było trudno kazać jej nic nie ruszać w moim domu, bo jak mogę jej tak
      mówić, kiedy ona tylko chce mi troszke pomóc.Mój mąż też się żalił, ze czegos
      nie może znależź albo jego ulubione gazety z ubikazji znikneły.
      Musisz z mamusią spokojnie porozmawiać, że bardzo ją proszisz ..........
      Pozdrawiam
      • myelegans Re: Ingerująca babcia 30.10.06, 18:13
        JA mam taka nadgorliwa nianie, ale mnie z tym BARDZO dobrze, jak posegreguje
        ubranka, powybiera, ktore za male, trzyma porzadek w szafach malego. Absolutnie
        mi to nie przeszkadza, moze dlatego, ze ja domowych zajec, oprocz gotowanaia
        nie znosze i jestem wdzieczna kazdemu kto mnie wyreczy.
        Daj babci spokoj, naucz sie z tym zyc, za pare miesiecy, jak mala bedzie
        raczkowala i chodzila, nie bedzie juz miala na to czasu, bo dziecko stanie sie
        o wiele bardziej absorbujace.
        Albo zacznij babcie reformowac, ale to moze nie byc dobrze przyjete. Popatrz
        jakie WY macie korzysci z calej sytuacji. Moze powiedz mamie gdzie co nalezy
        wkladac, tak zebyscie mogli znalezc i po krzyku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka