dziwny problem z ubieraniem

08.11.06, 13:13
Moje trojaczki mają 2 latka i przy ubieraniu na spacer nie pozwolą sie dotknąc
niani. Całą trójke musze ubierac sama a niania mi tylko podaje rzeczy. Jestem
cała mokra i wściekła. Jak tylko niania chce pomoc to jest pisk i wywijanie
sie. Ogolnie lubią nianie, zostają same z nią, bawią sie, całują ją na
przywitanie i pozegnanie, akceptują ją. Wiec o co chodzi z tym ubieraniem? Jak
to zmienic, moze postawic sprawe jasno, ze jak nie pozwolicie sie ubrac to nie
idziemy na spacer? Tylko czy one to zrozumieją.
    • sweet.joan Re: dziwny problem z ubieraniem 08.11.06, 13:17
      Bunt dwulatka? Jak zaradzić - nie wiem. Z jednym poradziłabym, a z trójką?

      > moze postawic sprawe jasno, ze jak nie pozwolicie sie ubrac to nie
      > idziemy na spacer? Tylko czy one to zrozumieją.

      Tylko co zrobisz, gdy dwoje zrozumie, a jedno się uprze? Dwoje pójdzie, jedno
      zostanie? Chyba nie wink
      • zeb1 Re: dziwny problem z ubieraniem 08.11.06, 13:22
        Włsciwie to nie pomyslałam o buncie dwulatka, tylko czemu wszystkie reagują tak
        samo? Jesli to byłyby bunt, to czemu mi pozwalają sie ubrac? Własciwie to małe
        mam doswiadczenie jesli chodzi o bunt, do tej pory raczej sie nie buntowały.
        • joakal Re: dziwny problem z ubieraniem 08.11.06, 13:26
          wszystkie reagują tak samo bo ludzie to istoty stadne i lubią się naśladować
          ja bym na twoim miejscu postawiła sprawę jasno, albo sięubiorą albo nici ze spaceru (i siedzenie w domu bez żadnych atrakcji)
          po kilku razach nauczyłyby się że nie opłaca się terroryzować opiekunów
          • kura17 Re: dziwny problem z ubieraniem 08.11.06, 13:40
            zgadzam sie - nie ma ubierania przez niania, nie ma spaceru!
            wyglada to na testowanie granic smile

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
Pełna wersja