Dodaj do ulubionych

nadpobudliwość

IP: *.* 03.03.01, 00:33
Chciałabym nawiązać kontakt z rodzicami dzieci nadpobudliwych. Mam 6-letnią córkę której dotyczy ten problem. Niedługo pójdzie do szkoły i bardzo mnie to martwi: jak sobie poradzi? Nigdy wcześniej nie pomyslałabym, że określenie "nadpobudliwość" może nieść ze sobą tyle problemów, tyle różnorodnych odmian, że tak bardzo może utrudniać życie dziecku i całemu otoczeniu. Chciałabym wiedzieć jak sobie radzicie na co dzień z tymi problemami, jakie macie kłopoty itd. Czekam na listy.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 04.03.01, 09:34
      Cześć Małgosiu\nJestem mamą ośmiomiesięcznej Zuzi i mam podobny problem ze swoim dzieckiem. Chciałabym żebyś mi powiedziała czy nadpobudliwość twojej córeczki objawiała się jak była malutka i jak to wyglądało. Chciałabym wiedzieć jak mogę postępować żeby ta nadpobudliwość się nie rozwinęła bardziej. Proszę o odpowiedź.\nKasia
      • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 07.05.01, 11:23
        Nie wiem co spowodowalo, ze piszesz o swojej osmiomiesiecznej coreczce "nadpopudliwa". Nie uzywalabym slowa "nadpobudliwosc" a jedynie podejrzenie o nadpobudliwosc. I bacznie dziecie obserwowala. Tez mialam takie obawy w stosunku do mojego syna. To znaczy obawy pojawily sie pozniej, ale kiedy zaczelam wracac pamiecia wstecz...Moj synek urodzil sie 3,5 roku temu. W szpitalu moglam miec dziecko przy sobie, ale bylo caly czas w jakis dziwaczny sposob zawiniete "od stop do glow" pielucha. Poniewaz przelezalam z nim 8 dni, nieraz dostawalam uwagi od siostr, zeby nie wyjmowac dziecku raczek na wierzch ( naprawde nie mam pojecia dlaczego). Tlumaczylam, ze to nie ja, ze on sam, ale chyba nie wierzyly. Pozniej zaczelam myslec , ze byl to pierwszy objaw jego PRZEOGROMNEJ ruchliwosci.Karmilam piersia, nie bylo zadnych problemow oprocz tego, ze cala sala (7 mam) byla ubawiona tym jak moj maly uroczo rzuca sie na moja piers. Wydawal przy tym dosc glosne okrzyki "osiolka" (i-ja,i-ja, i-ja). Bylo to dosc zabawne dla otoczenia, ale nie mialo nic wspolnego z sielskim obrazkiem dziecka spokojnie wtulonego w matczyna piers.Kolejnym dziwnym dla mnie objawem ( raczej nie byl to niepokoj) bylo brak jakiegokolwiek zainteresowania grzechotkami, gryzaczkami, czy innymi zabawkami. Klocki...pierwsze niepowodzenie przy postawieniu wierzy i natychmiastowy atak zlosci. Ksiazeczka z obrazkami ? Owszem dobra, ale tylko po to, zeby rozebrac ja na czynniki pierwsze. Pamietam, jak bylo mi przykro, ze maly jakgdyby nie potrzebowal mojej bliskosci. Przy piersi byl tyle ile musial, do zaspokojenia glodu i koniec, juz byl zajety czym innym. Moje calusy, przytulania, glaskania byly mu do niczego niepotrzebne ( takie mialam wrazenie) , wrecz ich nie chcial. Nieraz wyrywal sie z moich objec bo przeciez on musial sie poczolgac ( od tego zaczynal), pobiegac, powspinac. No wlasnie jego ruchliwosc... Bylismy dumni z tego, ze wszystko wykonuje o wiele wczesniej niz normy podawane w ksiazkach. Ale od momentu jak stanal na nogi ( mial dokladnie 7 miesiecy i 2 dni) i zaczal sie przemieszczac w pozycji pionowej, stalo sie to co-nie-co uciazliwe. Pamietam, ze mial niecale osiem miesiecy kiedy wypadl z kojca. Niby calkiem bezpieczny mebel.W tym kojcu byl tylko moj synek i mala pileczka. Do dzisiaj nie wiem dokladnie jak on to zrobil. Opis jego poczynan zwiazanych z nadmierna (chyba ?) ruchliwoscia i sprawnoscia fizyczna zajalby pare stron wiec podaruje sobie. Kto przezyl wie o co chodzi.
    • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 09.03.01, 09:45
      Jestem mamą czteroletniego Krzysia. Nie wiem czy jest dzieckiem nadpobudliwym ale na pewno nie spokojnym, nie może usiedzieć w jednym miejscu, nawet jak ogląda bajkę kręci się wokoło. Takim dzieciom na pewno trzeba poświęcać więcej uwagi. Ja jestem samotną matką, mój Krzysio bardzo łatwo się denerwuje ale gdy się spokojnie mu wytłumaczy pewne rzeczy, dużo rysuje, maluje - wtedy dziecko może wyrazic swoje emocje troszkę się uspokaja i wycisza. Staram się rozwijac w nim to co lubi rbic najbardziej. Pani psycholog powiedziała, że ma świetny słuch i pamięć, więc kieruję go na te tory, dużo muzyki, taniec. To pochałania go i zpomina o swojej niespokojnej naturze, ponadto dużo rysujemy, on wtedy wyraża swoje emocje. co prawda je kiepsko rozumiem niektóre z jego prac ale to nie o to chodzi.Sróbuj tego.
    • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 12.03.01, 22:56
      ludzie!!!!male dzieci maja prawo byc "zywe" a o nadpobudliwosci mowimy kiedy dziecko w wieku szkolnym nie potrafi sie dostosowac do norm panujacych w klasie. ja mam w domu szalonego 4-latka,ktory nie potrafi chodzic,porusza sie biegiem,interesuje go 10 rzeczy na raz, zaczyna cos i nie konczy i wykazuje wiele innych cech charakterystycznych dla nadpobudliwosci,nawet zakupilam stosowna ksiazke aby sie wyedukowac w tym temacie.ale ksiazka lezy ,bo synek po pojsciu do przedszkola zaczal byc znosniejszy - nie wiem czy przedszkole go zmienilo czy wyrosl z wybrykow , a moze to ja znalazlam zrozumienie dla jego - jakze odmiennej od mojej - natury . teraz juz wiem , ze szalenstwo dopada go jak nie ma ciekawego zajecia lub kiedy jest zmeczony i chce spac . i tyle . a jeszcze rok temu myslalam ze zwariuje...(nie ukrywam, ze teraz tez mi sie zdarza tak pomyslec ,ale to tylko dlatego,ze siostra mojego malca poszla w jego slady a musze dodac , ze oprocz uroczej szybkobieznosci ma jeszcze zaciecie wspinaczkowe )pozdrawam wszystkich rodzicow malych szalecow ! pocieszmy sie tym,ze mamy ciekawiej niz rodzice spokojnych dzieci!
    • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 15.03.01, 09:13
      Ciekawam, jak się wyraża nadpobudliwość u 8 miesięcznego dziecka. Tu mnie Kasia zadziwiła. Chyba warto podkreślić, że nadpobudliwość psychoruchowa to zespół cech, które można nazwać chorobą. Na pewno nie jest to po prostu rozbrykanie dziecka, a w młodszym wieku płaczliwość. Bardzo często szafuje się tym określeniem nie wiedząc, co ono dokładnie znaczy. To co mówię nie dotyczy Małgosi, która rozpoczęła ten temat, bo mam wrażenie, że ona wie, o czym mówi.
    • Gość: guest Re: nadpobudliwość IP: *.* 19.03.01, 21:46
      DO KASI?! Osmiomiesieczne nadbobudliwe diecko????? KTO POSTAWIL TE DIAGNOZE?????????????????????????????????????????????!!!!!!\nDo Malgosi, radzila bym terapie indywidualna u psychologa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka