IP: *.* 06.06.01, 08:00
Słuchajcie, co sądzicie o nowej reklamie Mirindy? Tej z Pokemonami? Ja po prostu osłupiałam, kiedy osłyszałam, jak mówi się dzieciom, że mają kupić 168 butelek tego napoju, bo na każdym jest inny Pokemon?! To wychodzi codziennie jedna przez prawie pół roku!!!! Powiedzcie, czy oni się na łby pozamieniali? ;-) Jak można tak dziećmi manipulować? To naprawdę zmierza wniedobrym kierunku! Ja co prawda mam na razie małego niemowlaczka, któremu do zabawy wystarczy piętka od chleba, ale co będzie, jak urośnie i jacyś specjaliści od marketingu będą walczyć o jej względy w taki sposób? Podjęłam temat, bo przestraszyłam się tego co nas czeka. A jak Wy, mamy dwu - i więcej - latków, radzicie sobie z reklamami?
Obserwuj wątek
    • Gość: AnetaDr Re: Reklama! IP: *.* 06.06.01, 09:08
      Adzia, zgadzam się z Tobą, ze ostatnio reklamy (szczególnie te skierowane do dzieci) zaczynają być coraz bardziej chamskie i natarczywe, ale nie wiem jak z tym walczyć. Moja 3-letnia córka już teraz rozpoznaje reklamowane produkty w sklepie. Tłumaczę jej po prostu, że Mamusia kupi, jak będzie miała więcej pieniążków. Albo jeśli chce jakieś reklamowane słodycze, ja jej proponuję kilka innych ("rekomendowanych" przeze mnie) rzeczy i ona z reguły wybiera któreś z nich. Mam nadzieję, że zanim będzie dostawać własne pieniążki nauczy się kształtować swój gust nie tylko na podstawie reklam. Aneta
      • Gość: guest Re: Reklama! IP: *.* 06.06.01, 11:44
        Masz Adzia świętą rację! Ja też mam takie samo zdanie na ten temat. Nawet sklepy obuwnicze dopadła głupia mania! Buciki na dwuletnie dziecko kosztują 50 zł, ale takie same z Pokemonkiem 70!Przecież to chore! Najgorsze jest to, że dzieci nie rozumieją, że ktoś je "nabija" w butelkę. Moje jeszcze nie ogląda telewizji, więc problem mam z głowy. Ale koleżanka ma 5 i 6 latka, chodzących do przedszkola. Tam to dopiero jest konkurencja! Słyszałam, że w niektórych krajach reklamy dla dzieci są zabronione czy ograniczone. Chyba przydałoby się coś takiego i u nas. Ale to też walka z wiatrakami - spece obeszli by zakaz, jak o piwie ;)bezalkoholowym.
        • Gość: guest Re: Reklama! IP: *.* 08.06.01, 21:01
          Moje dziecko także uległo wpływie reklamy. Nigdy nie było w McDonald"s, ani nie jadło nic z tej restauracji, ale zawsze , gdy przejeżdżamy koło McDonalda, to woła "am, am". Znak zna chyba z telewizji.
        • Gość: guest Re: Reklama! IP: *.* 30.06.01, 12:04
          Edyta napisała/ł:Słyszałam, że w niektórych krajach reklamy dla dzieci są zabronione czy ograniczone. Chyba przydałoby się coś takiego i u nas. Ale to też walka z wiatrakami - spece obeszli by zakaz, jak o piwie ;)bezalkoholowym.Mysle,ze jednak chyba warto walczyc o taki zakaz-jakby nie bylo. Ponoc to sie sprawdza a jakims stopniu w innych krajach.
    • Gość: guest Re: Reklama! IP: *.* 11.06.01, 09:42
      Moja córka 2 i 8 m-cy wykrzykuje co jakiś czas- chcę prawdziwą Baby born- cudowny wpływ reklamy przed idącej zwykle przed "Jedyneczką". Na moje odpowiedzi, że to jest droga lala i nie mam tyle pieniędzy słyszę- ale ja mam ! Ostatnio odpowiadam- zobaczymy co da się zrobić i odwracam uwagę. Ale jak długo się to uda? Brrr......
      • Gość: guest Re: Reklama! IP: *.* 30.06.01, 12:18
        Nas, na szczescie omijaja tego typu problemy ale to dlatego,ze nie ogladamy telewizji-tylko wybrane rzeczy na video.Chyba dzieki temu dziewczynki wybieraja raczej soczek w sklepie ze zdrowa zywnoscia niz jakis reklamowany junk i drewniane klocki raczej niz lego.Szczerze mowiac to niesamowite jak gust dziecka sie kierunkuje w momencie gdy nie jest pod presja reklamy. Moj bratanek nie wyjdzie ze sklepu bez `kinder niespodzianki` albo batona marsa!( to bylo 2 lata temu a teraz nie wiem czego sie dopomina) Chyba,ze go wyniosa!!!! Nie wiem jednak jak mozna poradzic sobie z wplywem reklam na dzieci. Czasem gdy widze tych rodzicow szamocacych sie w sklepie z 2-latkiem ktory chce Tinky Winky to bym dala TAKIEGO kopa tym typom od reklamy. Jak mozna tak dziecko wykorzystywac!!! Czy ono naprawde samo wybraloby napakowany swinstwem niebieski!!! jogurt z Kenem i Barby ???????!!!!!!Pieniadze, pieniadze, pieniadze!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Isia Re: Reklama! IP: *.* 30.06.01, 22:30
      Ja na szczęście nie miałam jeszcze kłopotów z reklamami, ale czekam na nie z niepokojem. Mój synem jak na razie "ściągnął" z TV tylko danio i danonki, co mnie akurat cieszy, bo wcześniej nie chciał jogurtu wziąć do ust. Ja sama niechęć do reklamy przejęłam od moich rodziców, więc mam nadzieję, że jeśli wystarczająco często będę mówić dziecku, że reklama "jest niedobra i oszukuje", to się w nim zakoduje. Tym bardziej, że jest w wieku, kiedy mama ma dla niego jeszcze jakiś autorytet. Na razie synek przyjął takie tłumaczenie. Ale wiem, że kiedyś przyjdzie ta chwila... Z doświadczenia wiem, że zasiane ziarenko czasem długo, długo kiełkuje, wydaje się, że do dziecka nic nie dotarło, a potem ni stąd ni zowąd potrafi nas zaskoczyć swoim rozsądkiem. Według mnie ważne, by uczyć dzieci, że nie mogą mieć w życiu wszystkiego, o czym zamarzą, z wielu rzeczy trzeba świadomie rezygnować. Mnie tak rodzice uczyli i jestem im wdzięczna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka