Gość: Kasia_J
IP: *.*
21.07.01, 22:20
Może potraficie mi pomóc: mój pięcioletni Pawełek od jakiegoś czasu buntuje się przeciwko wszystkim ograniczeniom. Robi to w stylu nastolatka, np. po naszym kolejnym zaproszeniu do kąpieli i informacji, że musimy zaraz iść spać, żeby rano wyjechać na oczekiwaną wycieczkę, nadal odmawia współpracy, twierdząc np. że sam wyjdzie z domu gdy będziemy spali i pojedzie na wycieczkę. Protestuje w taki sposób wiele razy dziennie, często jestem już tak tym zmęczona, że krzyczę, płaczę, wychodzę z pokoju itp.Dodam, że Pawełek generalnie jest dość rozchwiany psychicznie po bardzo trudnych ostatnich dwóch latach (moja ciąża i wielokrotne pobyty w szpitalu, siostra, przeprowadzka, poważne choroby Pawła z cztereme hospitalizacjami włącznie w ciągu ostatnich miesięcy na zmianę z moją operacją i chorobami Asi), po ostatnim roku wida też wyraźne dysproporcje w jego rozwoju (intelektualnie i manualnie zdecydowanie podan wiek, natomiast emocjonalnie - huśtawka nastrojów, Paweł ma też ostatnio problemy ze znalezieniem się w grupie).Może czyjeś doświadczenia pomogą mi opracować "środki perswazji", aby przekonać Pawełka do wykonywania przynajmniej podstawowych czyności? Pozdrawiam.