Dodaj do ulubionych

Bunt pięciolatka

IP: *.* 21.07.01, 22:20
Może potraficie mi pomóc: mój pięcioletni Pawełek od jakiegoś czasu buntuje się przeciwko wszystkim ograniczeniom. Robi to w stylu nastolatka, np. po naszym kolejnym zaproszeniu do kąpieli i informacji, że musimy zaraz iść spać, żeby rano wyjechać na oczekiwaną wycieczkę, nadal odmawia współpracy, twierdząc np. że sam wyjdzie z domu gdy będziemy spali i pojedzie na wycieczkę. Protestuje w taki sposób wiele razy dziennie, często jestem już tak tym zmęczona, że krzyczę, płaczę, wychodzę z pokoju itp.Dodam, że Pawełek generalnie jest dość rozchwiany psychicznie po bardzo trudnych ostatnich dwóch latach (moja ciąża i wielokrotne pobyty w szpitalu, siostra, przeprowadzka, poważne choroby Pawła z cztereme hospitalizacjami włącznie w ciągu ostatnich miesięcy na zmianę z moją operacją i chorobami Asi), po ostatnim roku wida też wyraźne dysproporcje w jego rozwoju (intelektualnie i manualnie zdecydowanie podan wiek, natomiast emocjonalnie - huśtawka nastrojów, Paweł ma też ostatnio problemy ze znalezieniem się w grupie).Może czyjeś doświadczenia pomogą mi opracować "środki perswazji", aby przekonać Pawełka do wykonywania przynajmniej podstawowych czyności? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Bunt pięciolatka IP: *.* 24.07.01, 08:24
      Kasiu!Z twojego postu widze, że przydałoby ci się trochę odpoczynku od roli matki. Mam tu na mysli wyjscie do sklepu, fryzjera, czas tylko dla siebie w ciągu dnia czy wieczorkiem zanim padniesz na nos. Rada odnosnie Pawełka, to twoje dobre podejcie, tzn spokojne tłumaczenie, traktowanie go też jak młodszej siostry, częste przytulanie, całowanie, poswięcanie czasu wyłącznie jemu. Może rozwiązaniem byłoby (o ile nie chodzi do przedszkola) oddanie go na parę godzin do przedszkola, żeby miał kontakt z dziećmi,ale też nie był to przymus dla niego. Spróbuj zachęcić go do rysowania, budowania z klocków. Żeby pomimo młodszej siostry i licznych zawirowań życie jego było na miarę możliwosci stabile, żeby czuł się bezpieczny. Nie wiem czy choć trochę ci pomogłam? Mam nadzieję, że pomógł ci mój post, a przynajmniej podniósł na duchu. Napisz jak ułożyło się wszystko, wierzę że wszystko się wyprostuje, powodzenia, pozdrawiamMarta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka