Gość: EwG
IP: *.*
14.03.02, 13:41
Mój Michałek (2 lata i daw miesiące) nie chce się w nic bawić.Ulubionym zajęciem jest "czytanie książeczk" od rana do nocy, no jeszcze "pisanie". Zabawa klockami czy samochodzikami zabiera mu nie więcej niż 5 minut. Troszeczkę więcej zabawa zwierzaczkami, a poza tym jest czytanie i czytanie oczywiśce w wydaniu mamy, taty lub babci, oglądanie obrazków i tak w kółko.Ma dużo różnych zabawek i takich zwykłych i edukacyjnych. Czsem "gra" z nami w gry planszowe.Jak zachęcieć go do innych zabaw?Nawet na podwórku mój Michałek natychmiast wynajduje jakiegos patyka i pisze po ziemi.Wiem, że oglądanie książeczek jest pożądane w rozwoju dziecka, ale czy w nadmiarze nie zaszkodzi? Michaś sięga po coraz powazniejsze książki, nie lubi już takoch dziecinnych z twardymi karteczkami i dużymi obrazkami, muszą być zdjęcia wykresy, wzory.Ewa mama MichałaPS W rodzinie mówią, że to mały doktorek. Trochę z powodu tego, że będąć w ciąży broniłam doktorat