Dodaj do ulubionych

13 letni kompletny len

IP: *.* 02.12.02, 10:51
Kochane mamy,nie wiem czy znajde wsrod was, mamy z az tak "starymi" dziecmi jak moje 13-letnie ale bardzo potrzebuje pomocy. Poszukuje sprawdzonego psychologa, do ktorego moglabym sie zwrocic z prosba o pomoc w problemie jaki mam z moim synem. mianowicie nie chce on sie uczyc i robi absolutnie wszystko aby nic nie robic....probowalam juz wszystkich konwencjonalnych metod jak prosba, grozba, nagrody a nawet lanie :(((( (z czego w ogole nie jestem duma). Prawda jest taka, z przerazeniem patrze jak syn marnuje sobie zycie i zupelnie jestem bezradna. nie mam wielkiego zaufania do psychologow ale wierze, ze sa tacy, ktorzy sa odpowiedzialni i mam nadzieje mogliby mi pomoc (a przede wszystkim mojemu synowi). moze macie kogos takiego w rodzinie a moze znajomego..... w kazdym razie z gory dziekuje za pomoc.s
Obserwuj wątek
    • Gość: Scully Re: 13 letni kompletny len IP: *.* 02.12.02, 11:01
      Przepraszam za roztargnienie - poszukuje psychologow z Warszawy.
    • Gość: joannabo Re: 13 letni kompletny len IP: *.* 02.12.02, 15:26
      Ostatnio Monika 27 odsyłała na portal psychologiczny i znalazłam tam artykuł dla Ciebie, jak na zamówienie.http://www.psychologia.edu.pl/index2.php?category=artykul&level=54joanna
    • Gość: kamilla Re: 13 letni kompletny len IP: *.* 02.12.02, 23:08
      Nie jestem psychologiem, ale zdecydowalam sie napisac kilka slow . oczywiscie radze wizyte u psychologa ale mysle ze sama mozesz przyjrzec sie swojemu synkowi.Jestem nauczycielem i problem "leni" nie jest mi obcy. Ale bardzo rzadko przyczyna niepowodzen w szkole jest lenistwo. Napiszę krótko co moim zdaniem może być przyczyna jego problemów. Rdaze poobserwowac syna. I radze pójść porozmawiać z nauczycielami. Wbrew pozorom wiedzą oni czesto bardzo duzo na temat dzieci. Tylko rzadko mowia to rodzicom bo nie zawsze chcą oni znac prawdę (niestety). Popytaj nauczycieli. Na pewno kilku z nich ( na pewno nie wszyscy) bedą mogli powiedziec Ci co o tym myślą, co moze byc przyczyna zachowania syna. Nie daj sie zwiesc stereotypowemu "zdolny ale leniwy". To naprawde rzadkosc. Tak naprawde zaden rodzic nie chce uslyszec "niezdolny, powinien popracowac" . (mam na mysli ze np. do danego przedmiotu jest niezdolny.) I radze pochodzic do nauczycieli przedmiotów które lubi (bądź lubił, z których mu sie powodziło). I nie kryc tego przed synem (on jets już naprawde duży, uprzedź go że chcesz porozmawiac z nauczycielami bo wydaje sie że ma jakiś problem, może z czasem sam Ci powie).Moim zdaniem synek ma problem, wymienie wszystkie mozliwosci jakie mi przychodza do glowy1. z nauką- byc moze nie umie sie uczyc- na tym etapie nauki jest juz trudniej moze ma problemy z technikami uczenia sie= moze ma niestwierdzona dysleksje, dysgrafie,- moze problemy z analiza i syntezą materialu- moze ze skupianiem sie2. moze typowe problemy wieku dojrzewania- "zycie nie ma sensu, nauka tez"- zakochal sie, problemy z akceptacją własna (kompleksy), z dojrzewaniem seksualnym (ten wiek)3. postrzeganie siebie (bardzo czeste)- moze utrwalil taki obraz siebie (leń)- chce zwrocic na siebie uwage rodzicow z jakiegos powodu (sa naprawde rożne)- nie radzi sobie w grupie, z kolegami - przezyl jakis zawod, porazke4. nałogi (oby nie)- narkotyki, alkoholnapisalam wszystko co na szybko przyszlo mi do glowy z wlasnych obserwacji mlodzieży.naprawde razdko zdazaja sie lenie bez powodu.Nie zalamuj rąk. Najwiekszy bład jaki mozna popełnić to nie zaakceptować syna wlaśnie teraz, kiedy ma problem. jakby co pisz na priva.pozdrawiam, trzymaj siekamaprzepraszam za literowki ale sie spieszę.
    • Gość: maggii Re: 13 letni kompletny len IP: *.* 03.12.02, 07:30
      Cześć!Też jesten mamą "starych" dzieci, bo najstarszy syn ma prawie 11 lat (w lutym).Jest w czwartej klasie SP i niestety lenistwo to jego dewiza życiowa i to nie tylko w nauce.Myślę że jest to problem częsty i nie myśl, że Twój syn to wyjątek.Patryk jest dzieckiem bardzo zdolnym, nauka przychodzi mu z łatwością a pamięć ma absolutną (widać to po nauce j.angielskiego).Niestety, gdyby nie nasze "poganianie" po lekcjach nie ruszyłby palcem. Codziennie sprawdzamy mu zeszyty i kontrolujemy odrobione lekcje. Wieczorem przepytanko z ostatnich tematów. To jest dla mnie kłopotliwe, zajmuje sporo czasu (mam jeszcze dwoje młodszych dzieci)ale chyba jest jedyną metodą. Daje efekty - Patryk ma jak dotąd bardzo dobre oceny ale... nieraz zastanawiam się, jak długo to potrwa, czy wiecznie mam dziecko kontrolować? I czy przez to nie pogłębiam jego lenistwa, może gdyby "rzucić go na głeboka wodę" zmusiłby sie do pracy sam? Tego nie wiem, bo boję się że jak raz "zawali" szkołę zaległosci będa się za nim ciągnęły całe szkolne życie.W życiu codziennym też muszę gonić moich chłopaków, by poskładali ubrania czy pozbierali zabawki. Mam nadzieję,że jednak nauczę ich systematyczności w pracy i trzymania porządku wokół siebie. A taki trudny wiek trzeba po prostu przeżyć.PowodzeniaMagda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka