Dodaj do ulubionych

mały złośnik

12.12.06, 10:39
Witam,
mam problem ze swoim maluchem i liczę, że któraś z doświadczonych mam mi
poradzi. Mam 2,5 letniego synka. Generalnie jest grzeczny i nie mam z nim
problemu. Ale...mam wrażenie, że on wcale nie reaguje na wydawane polecenia.
Jak mówię, że sprzątamy to on się dalej bawi. Wtedy prosze go, zachęcam na
różne sposoby, a on się złosci i zaczyna płakać. Głupia rzecz jaką jest np.
sprzątanie kończy się wielka awanturą. Ja sie denerwuję, on sie denerwuje i
za chwilkę mówi, "Przepraszam mamusia, już nie będę grzeczny, daj mi
buziaka". ?I niby sprawa jest załatwiona, godzimy się. To ja mu mówię więc
posprzątajmy, a on "NIE". Czasami kończy się sprawa w koncie, ale efekt jest
ten sam, tzn. przeprasza mnie i robi dalej to samo. No i co ja mam zrobić?
Jak go karać za nieposłuszeństwo, aby zapamiętał na dłużej niż na minutę.
Prosze Was o poradę, bo czuję sie trochę bezradna.
Obserwuj wątek
    • dora.27 Re: mały złośnik 14.12.06, 19:38
      Hej! Wyobraź sobie, że weszłam dziś na forum, zeby prosić mamy o pomoc w
      dokładnie tej samej sprawie. Nie doradzę nic, mogę tylko pocieszyć, że nie
      jesteś sama.
      Mój synek ma 2 latka i 2 m-ce. Do tej pory był bardzo grzeczny, ale od pewnego
      czasu zauważyliśmy, ze się zmienił. Nie reaguje na zadne polecenia, nie chce
      współpracować i bardzo długo trzeba go o cokolwiek prosić. Do tego awanturuje
      się kiedy czegoś mu zabronię, potrafi uderzyć w złości lub popchnąć. Bardzo
      łatwo wpada w histerię. Nawet Pani w żłobku zwróciła uwagę, ze żle się
      zachowuje. Nie mam pojecia jak reagować. Jestem przerażona. Gdzie się podział
      mój kochany grzeczny i przez wszystkich chwalony synek?
    • piekny_umysl4 Re: mały złośnik 17.12.06, 12:32
      Cóż, ja polecam Ci żelazną konsekwencję, niestety. Wiem, że to boli i jes
      trudne do zniesinia, gdy ukochane dziecko płacze, a Ty jesteś tego powodem. Ale
      wyaje mi się, że niestety, innej drogi nie ma. Maluch musi wiedzieć, że mama
      wie, co dla niego dobre i że tak musi być. Myślę, że instytucja karnego jeżyka
      czy krzesełka będzie tu pomocna. Uwierz mi, że taka walka, gdy dziecko płacze
      itp. wyczerpie Ciebie i malucha. A ak, dziecko powinno pójść na jeżyka,
      przemyśleć swoje posępowanie i posprzątać. Tłumacz mu też, że każdy tak robi:
      gdy się czymś zajmuje, musi po sobie posprzątać. Jeżeli to nie pomaga, musi
      wrócić na jeżyka. Na początku będzie trudno, ale Ty nie możesz się pierwsza
      złamać. Życzę Ci powodzenia i daj znać, jak Ci idzie. Trzymam gorąco kciuki i
      Wesołych Świąt!
    • ejka.pe Re: mały złośnik 17.12.06, 13:16
      Co prawda moja córeczka jest młodsza niż Twój synek, ale może jakoś będę mogła
      pomóc... Nie twierdzę, że u nas jest idealnie, ale z pewnymi sprawami jakoś
      udało nam się uporac. Jeśli mamy posprzątac, robimy to po prostu w formie
      zabawy - dziecko nie odczuwa wówczas zanadto mojej presji matczynej, że oto
      każę mu coś robic. Sprzątamy razem i bawimy się jednocześnie tą czynnością.
      Jeżeli jedna zabawa jest skończona, np. rysowanie, córeczka nie dostanie
      klocków, dopóki nie uprzątnie kredek. I chocby nie wiem jak protestowala,
      najpierw będzie musiala posprzątac po rysowaniu. Moja mama, kiedy jestesmy u
      niej w odwiedzinach, postępuje identycznie. Dlatego też jest mi łatwiej u
      siebie w domu... Dużo dało nam także uporządkowanie codziennych czynności w
      stałym rytmie - dzięki temu robimy to, co mamy robic bez większych zakłóceń
      (mam na myśli to, że córeczka kojarzy już, czym będziemy się zajmowac za
      chwilę). A poza tym - to najtrudniejsze, czyli żelazne nerwy, konsekwencja i
      cierpliwośc... Zobaczymy, jak to się u nas potoczy... Podobno dzieci w wieku
      2,5 roku przechodzą trudny okres, ale to mija, więc uszy do góry. Pozdrawiam
      gorąco.
      • dorotafx Re: mały złośnik 17.12.06, 17:00
        Moj ma 2,7 i jestem bezradna. Jest okresami super grzeczny, a okresami nie do
        zniesienia. Właśnie dziś postanowiłam żee skoro jesteśmy wszyscy w domu spędzimy
        czas przy ubieraniu choinki, ale i to jak zresztą wszstko znudziło mojego synka
        po 10min. Wyraznie sie nudzi co mnie doprowadza do szału.Zaczął wariować.
        Kazałam mu iść na karna poduszkę, poszedł i ryczał przez pół godziny a my z
        mężem bez słowa ubieraliśmy choinkę. Co kilka minut pytaliśmy małego czy bęzie
        grzeczny a on za każdym razem móił że NIE i płakał jeszcze bardziej. Co mam
        robić? Jestem bezradna. Chce mi się płakać. Skąd w nim tyle złości i buntu. A o
        sprzątaniu wogóle nie ma mowy. Poprostu woli się nie bawić niczym, tylko pałętać
        sie po domu niż posprzątać to czym bawił sie wcześniej. Chcee mi się płakać, czy
        to minie? Co robie źle??
        • mercy2 Re: mały złośnik 18.12.06, 11:02
          Widzę, że ten problem nie jest tyylko u mnie, bo już myślała, że tylko ja mam
          takiego rozbójnika w domu. Ja jestem konsekwentna aż do bólu ! Nie rozpoczynam
          innej czynności jak poprzednia nie jest skończona (posprzątana), moje dziecko
          ma rytm dnia juz odkąd miał kilka miesięcy, a obecny program to już z rok jest
          ten sam, jak sie buntuje to czekam aż sie wypłacze, jak jest źle to stoi w
          kącie. I nic. Jest dobrze do następnego razu, czyli najczęściej jakieś pół
          godziny. Oczywiście nie twierdzę, ze ciagle jest źle, bo nie jest. Ale...
    • noregrets1 Re: mały złośnik 18.12.06, 11:16
      Hej dziewczyny, otóż wasze dzieciaczki wkraczają w wiek przekory. Opisane jest
      to w psychologii dziecka jako - pajdokracja czyli bardziej obrazowo: rodzice pod
      stołem. To naturalny choć czasem przykry dla rodziców etap w rozwoju dziecka.
      Występuje kilka razy u dzieci. W wieku 2-3 lat, 7-9 oraz w okresie nastolatkowym
      - ale to już inna bajka.
      Żelazna konsekwencja jak już ktoś napisał i nie denerwuj się, dziecko nie może
      widzieć że się denerwujesz. Zaciśnij zęby i trwaj w swoim postanowieniu.
      Postaraj się do niego jakoś dotrzeć - jak - to tylko Ty będziesz wiedziała, nikt
      obcy Ci tego nie powie. Zawsze dawaj mu tego buziaka o którego prosi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka