mercy2
12.12.06, 10:39
Witam,
mam problem ze swoim maluchem i liczę, że któraś z doświadczonych mam mi
poradzi. Mam 2,5 letniego synka. Generalnie jest grzeczny i nie mam z nim
problemu. Ale...mam wrażenie, że on wcale nie reaguje na wydawane polecenia.
Jak mówię, że sprzątamy to on się dalej bawi. Wtedy prosze go, zachęcam na
różne sposoby, a on się złosci i zaczyna płakać. Głupia rzecz jaką jest np.
sprzątanie kończy się wielka awanturą. Ja sie denerwuję, on sie denerwuje i
za chwilkę mówi, "Przepraszam mamusia, już nie będę grzeczny, daj mi
buziaka". ?I niby sprawa jest załatwiona, godzimy się. To ja mu mówię więc
posprzątajmy, a on "NIE". Czasami kończy się sprawa w koncie, ale efekt jest
ten sam, tzn. przeprasza mnie i robi dalej to samo. No i co ja mam zrobić?
Jak go karać za nieposłuszeństwo, aby zapamiętał na dłużej niż na minutę.
Prosze Was o poradę, bo czuję sie trochę bezradna.