Nie bede sie wyżlać porostu opisze dziesiejsz dzien7.30pobudka..Kamil(trzylatek)właśnie wlazł do łużeczka 16 miesiecznego Grzsia...trzymając sie pręczy łuzeczka buja nim obijając nim o ściane sama radość słysze tylko śmiech i chałas7.45 ubieramy się Kamil ubrany leci do kuchni a tam nastaje chwila ciszy...ubrałam Grzesia i lece ...o zgrozo zapomiałam wczoraj schować śmietane do lodówki a on tylko chciał zobaczyć co jest w środku..efekt cały Kamil do przebrania ..a kuchnia do sprzątania...(Mamo ja już bede grzeczny...jeszcze sie nie denerwuje to dopiero 8 rano)8.15 robimy śnidankoStoje jak zandarm przy stole ..jakoś poszło zjedli ..sprzątam8.45Kamil grzecznie sie bawi z Grzesiem ..wracam z kuchni jest czysto(naszczęscie nasza dalmatynka mi pomogła że śmietaną na podłodze

9.00W pokoju dzieci cisza i wielkiej swojej naiwności myśle może troche spokoju bedzie...ale sprawdze jeszcze czy wszystko oki....wchodze a moje dzieci bawią sie jak aniołki tylko że w ogrodnika Kamil wzioł pudło od zabawek i zdjął kwiatka ...postanawiając że przesadzi go do łużeczka Grzesia ...Grześ też kopie a co ma być gorszy

Efekt dzieci do mycia i przebierania..pokuj do posprzątani ,pościel do prania(Nakrzyczałam...Kamil po chwili mamo ja już bede grzeczny...rece opadają10.00Posprzątane dzieci oglądają bajki a ja czekam co dalej...10.30 spacerNiestety odwilż ...i sie zazyna Kamilku nie skacz po kałużach bo pujdziemy do domu..pomaga na 10 minut...Kamil włazi na murek ..kamilku murek jest śliski nie właź ...nie zdązyłam dobiec mamy guza na czole płacz ,i moje nerwy czy nic sie nie stało..ufff tylko sinak..reszt spaceru o dziwo mija przyjemnie12.00 Grześ idzie spaćPostanawiamy razem z Kamilem upiec ciasto dla tatusia....zabawa super Kalim przesypuje mąke do miski ,podaje jajko ,jest miło i zabawnieDwoni tlefon ..lece żeby sie Grzes nie obudził w kuchni cisza...kończe szybko rozmowe i lece i tu mi rece opadły..moje dziecko siedzi pod stołem w kuchni i opsypuje moją dalmatynke kakao..cudnie teraz jeszcze psa musze wypraćKamilku czemu to zrobiłeś..piesek jest teraz brudny....Mamo ja już bede grzeczny...dokanczamy ciasto i idziemy kąpać psa...bo zdąrzył w tym czasie wlizać to kakao tak skutecznie w sierść że zapowiadało sie na długą kąpiel...15Kamil koloruje obrazek ja gotuje obiad...kamil idzie zrobiś siusiu ..po 5 minutach niepokoi mnie cisza w talecie..lece a moje słonko właśnie kończy upychanie rolki papieru toaletowego w sedesie(nigdy tego nie robił wiec w toalecie zawsze był sam)Kibelek zapchany ja załamanaDo godziny 20 (świety czas kiedy moje dzieci zasypiają) zdązył jeszcze posuć dziedkowi okulary ..pograc w piłke kilogramem jabłek...zrobić pranie w zlewie w łazience ..i zanieść do łazienki i wrzucić do wanny pełne pudła zabawek...MOŻE MA KTOŚ SPOSÓB JAK WYGRZECZNIĆ TRZYLATKA BO JA CHYBA NIE MAM ,ZACHOWUJE SPOKÓJ,CZASEM TYLKO NAKRZYCZE,TŁUMACZE AŻ MNIE WIECZOREM GARGŁO BOLI OD GADANIA,STARAM SIE ZAWSZE WIEDZIEĆ CO ROBI ALE MAM ICH DWÓCH I NIE ZAWSZE TO WYCHODZI.............PROSZE O PORADY OD MAM TAKICH MAŁYCH ŁOBUZÓW...CZASE NIE MAM SIŁY ALE JAK WIECZOREM ODPOCZNE TO SMIEJE SIE Z TEGO ILE POMYSŁÓW NA MINUTE MA TAKA TRZYLETNIA UKOCHANA ,NAJWSPANIALSZA NA ŚWIECIE GŁÓWKA(najgorsze że młodszy bardzo szybko sie uczy..oj bedzie sie działo)Pozdrawiam wszystkie mamy i przepraszam że tak długo ...musiałam sie wypłakać ale dzieki temu mi lepiej na duszy