Dodaj do ulubionych

Wychowanie religijne dzieci

25.01.07, 08:40
Jak traktujecie tę sferę życia u dzieci? Oczywiste jest, że osoby świadomie wierzące będą robiły to inaczej od osób, które są letnie w wierze i jeszcze inaczej niż osoby świadomie niewierzące.
Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej, uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd. Jak Wy to robicie? Czy zachęcacie dzieci do uczestnictwa w rytuałach? A jeśli dziecko (już takie nieco starsze) nie chce, bo go to nudzi to co wówczas?
Obserwuj wątek
    • gringo68 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 09:49
      Nie będę informował 3-letniego szkraba o róznych bogach i religiach, wpajam mu
      wartości którę wyznaję i chodzę z nim do kościoła. Moje święte prawo jako
      rodzica. A kiedy będzie dorosły i zachce zmienić przekonania to już jego
      sprawa....
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 09:54
        > Nie będę informował 3-letniego szkraba o róznych bogach i religiach,

        Dlaczego? Ja to robiłem. Podobnie jak informowałem go o innych narodach i językach.

        > wpajam mu wartości którę wyznaję

        To słuszne i zrozumiałe.

        > chodzę z nim do kościoła

        A jak mały nie zechce za kilka lat iść to co zrobisz? Nie będzie dobranocki?

        >A kiedy będzie dorosły i zachce zmienić przekonania to już jego
        > sprawa....

        Nie sądzisz, że to od rodziców powinien się dowiedzieć, że są inni bogowie, wiary i religie? Czy lepiej od kolegów?
        • gringo68 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 10:00
          0golone_jajka napisał:

          > > Nie będę informował 3-letniego szkraba o róznych bogach i religiach,
          >
          > Dlaczego? Ja to robiłem. Podobnie jak informowałem go o innych narodach i
          język
          > ach.

          Jak będzie duży na tyle, aby zrozumieć o co w tym lata, na pewno będzie
          poinformowany....

          >
          > > wpajam mu wartości którę wyznaję
          >
          > To słuszne i zrozumiałe.
          >
          > > chodzę z nim do kościoła
          >
          > A jak mały nie zechce za kilka lat iść to co zrobisz? Nie będzie dobranocki?

          A dlaczego ma nie zechcieć? Co by było gdyby było, puste dywagacje są bez
          sensu...


          > >A kiedy będzie dorosły i zachce zmienić przekonania to już jego
          > > sprawa....
          >
          > Nie sądzisz, że to od rodziców powinien się dowiedzieć, że są inni bogowie,
          wia
          > ry i religie? Czy lepiej od kolegów?

          Od rodziców się dowie, że wyznają określona religię i w jej duchu go wychowują
          bo uważają jej przykazania za słuyszne i prawdziwe, oczywiście nie zakażę mu
          czytać książek Parandowskiego czy też ogladania al-jazeery jeśli bedzie miał
          taką ochotę....
          • babka71 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 12:14
            przeciez to proste jak drut/kij od szczotki...Jezus jest Bogiem i to wpajam
            swojemu dziecku!!!!!!!
            Nauka Jezusa jest tylko jedna innnej nie rozumiem!!!!!!! i nie mam zamiaru
            p.s owszem mówię Mu o innych religiach, ale co to ma do rzeczy..
            • dagmama Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 12:37
              Ja jestem ateistką, ale normalnie mówię, jak mały zapyta - ma niecałe trzy lata
              - że są ludzie, którzy chodzą do kościoła i modlą się. Jak zapytał czemu, to
              powiedziałam, że mają taka potrzebę. I już.
              Jak wyrazi chęć pójścia do kościoła na mszę, to pójdzie, ale nie ze mną. Ze mną
              może zabytkowy pozwiedzać co najwyżej.
              • anisr Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 12:50
                Moja starsza ma 7 lat i gdzies od roku-dwóch wie że oprócz
                katolicyzmu(praktycznego-chodzi na religię,z mężem do koscioła etc) sa inne
                religie.Podkreślam ciągle że nie ma "gorszych i lepszych" po prostu ludzie sa
                rózni i w róznie rzeczy wierzą.Jest to dla niej naturalne.Z chęcia oglądał
                obchody prawosławne,uwielbia muzyką żydowskasmileAle modli sie codziennie(sama!!!)i
                wierzy w Boga.Gdy nie będzie chciała chodzic-jej wybór.
            • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 13:05
              > Nauka Jezusa jest tylko jedna innnej nie rozumiem!!!!!!! i nie mam zamiaru

              Nie rozumiesz czy nie znasz i nawet nie chcesz poznać?

              > p.s owszem mówię Mu o innych religiach, ale co to ma do rzeczy..

              A jak uzasadniasz,że jedna jest cacy a inne są be?
            • carmelaxxx Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 14:38
              od kiedy jezus jest bogiem?
              • esi1 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 08:51
                Dla wierzących - od zawsze
    • babus_jagus Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 15:31
      Modlimy sie z nim krotko wieczorem,chodzimy do kosciola,pokazujemy Pan Jezusa na
      obrazkach.Ma 2,5 roku,wiec jeszcze ma czas na poznawanie innych religii.A my
      przyrzekalismy wychowywac go w wierze katolickiej i wychowujemy,jak umiemy.A
      kiedys sobie poczyta o innych religiach.
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 17:48
        > A kiedys sobie poczyta o innych religiach.

        To jest znamienne dla katolików. O własnej religii będą go uczyć, ale o innych nawet nie napomkną. Dziecko samo sobie poczyta, dowie się, jak zechce to zmieni wiarę - oto typowe odpowiedzi. Dlaczego nie może się tego dowiedzieć od rodziców? I ciekawe jak naprawdę wierzący katolicy traktują inne religie?
        • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 18:38
          Rany chłopie od nadmiaru informacji to Twoim dzieciakom zbraknie miejsca na
          nauke w szkole jak im będziesz tak wykładać. smile)
          Ja też z moim synkiem modlę się wieczorem albo robi to mój tata,chodzimy do
          kościoła,i jak Tylko możemy i będziemy mogli umacniać naszego syna we wierze!!
          A teraz puki jest mały nie widzę takiej potrzeby aby mu uświadamiać o
          wszystkich religiach,i powiem więcej puki jest mały narazie mu bajeczki
          czytam,bo ty to dzieci uświadamiasz zamiast dać pocieszyć się dzieciństwem.
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 19:02
            ale opowiadasz mu o JEzusie pewnie? A dlaczego nie opowiesz tez o Zeusie albo o wielu innych ciekawych bogach?
            • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.01.07, 23:21
              Człowieku a dlaczego mam nie opowiadać o Jezusie skoro wyznajemy taką wiarę???
              dlaczego ty na siłe chcesz aby takie male dzieci uświadamiać o innych religiach
              i bogach itd.???
              no przepraszam ale chyba twoje dzieci są na tyle zdolne aby pojąć naukę ojca
              wyzwolonego!!
              bo mój syn np.ma 3 latka i on uczy się powoli kolorów,ogląda bajeczki,maluje
              malowanki,buduje z klocków rózne budowle,bawi się z innymi dziecmi w piasku
              itd.mogę tak wymieniać, bo to jest dziecko a myśle że napewno nie jest w stanie
              pojąć innych religi i bogów!Skoro on dopiero poznaje religie chrześcijańską,a
              daleko mu jeszcze aby w pełni ją pojął!
              • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 08:32
                A myślisz że trzylatkowi zrobi to jakąś różnicę, czy poczytasz mu o Czerwonym Kapturku czy o Jezusku czy o Zeusku? Dzieci WSZYSTKO chętnie wysłuchają, a jeśli tylko opowieść będzie na odpowiednim poziomie to zapamętają.
                Mój syn wie, że bóg babci nazywa się Jezus, jego tata Jahwe, a najważniejszy inny bóg to Zeus. Wie też, że według babci po śmierci człowiek idzie do nieba, a według mieszkańcó Indii rodzi się jako inny człowiek albo inne zwierze. I mój syn bardzo nie chce urodzić się w następnym życiu muchą.
                Czy ja mu robię krzywdę to tłumacząc?
                • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 20:44
                  No to masz bardzo pedagogiczne podejście do dzieci!!
                  lepiej im objawiać wszystkie religie i Bogów niż dać się bawić,bajki oglądać
                  itd.to co dzieci lubią i czym się interesują bo potem jak pójdą do przedszkola
                  to będą nawracać jak to piszecie obl€dnych katolików ktorzy są ochrzczeni a
                  żyją w nieprawdzie.
                  Naprawdę ja nie zamierzam tracic wiary!!
                  a moje dziecko dopiero poznaje chrzescijanska wiare a daleko mu aby w pełni
                  poznał ją-jak Ci pisałam wcześniej. smile))
                • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 21:03
                  Facet ale masz pedagogiczne podejście do dzieci!!
                  faktycznie lepiej objawiać wszystkie wiary i Bogów niż dać się dziecku bawić
                  beztrosko,oglądać bajki itd.to co dzieciaki lubią,bo potem dzieci pójdą i będą
                  nauczać obłudnych katolików i nawracać bo żyją w nieprawdzie bo są ochrzczone!!
                  wiesz ja nie zamierzam tracić wiary!! i moje dziecko też narazie raczej nie
                  także daleko mu jeszcze do poznania chrześcijaństwa w pełnie...
                  • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 21:05
                    ups sory że mi się dwa razy napisało!!
                    • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 22:01
                      Jak już pisałem, dziecku jest wszystko jedno co mu się czyta na dobranoc, byle było to interesujące i na jego poziomie. Opowiadam mu też o kosmosie i rakietach kosmicznych. I mój mały wie, że tam w górze nie ma żadnych bogów tylko planety i gwiazdy. Czy ja mu tym robię krzywdę?
                      • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 00:08
                        Nie tłumacz się! bo Ci to nie wychodzi!
                        • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 08:49
                          Ja się nie tłumaczę tylko Cię oświecam. Może choć promil z tego światła padnie na Ciebie?
                          • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 09:38
                            Promil hahaha chyba raczej promień!!
                            wole żecy nie padał,ja i tak wiary nie zmienie!!
                            tłumaczysz się gęsto chłopie!
                            • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 10:43
                              > Promil hahaha chyba raczej promień!!

                              I znów nic nie zrozumiałaś. Aż szkoda klawiatury marnować.
                              Doucz się:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Promil
            • babus_jagus Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 15:08
              A Ty kladziesz go spac w swoim mieszkaniu,czy codziennie w innym domu?
              • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 15:12
                co za bezsensowne porównanie
        • gringo68 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 08:27
          0golone_jajka napisał:

          > > A kiedys sobie poczyta o innych religiach.
          >
          > To jest znamienne dla katolików. O własnej religii będą go uczyć, ale o
          innych
          > nawet nie napomkną. Dziecko samo sobie poczyta, dowie się, jak zechce to
          zmieni
          > wiarę - oto typowe odpowiedzi. Dlaczego nie może się tego dowiedzieć od
          rodzi
          > ców? I ciekawe jak naprawdę wierzący katolicy traktują inne religie?
          >

          Twoja głupotal bu jak kto woli prumitywne podpuch zą żalosne. Rozumiem, że u
          protestantów, prawosławnych, muzułmanów, żydów, hinduistóew standardem jest, że
          rodzice opowiadają małym dzieciom o róznych religiach???

          Przecież to naturalne, że wierzący rodzice pragna wychować dzicko zgodnie z
          wyznawanymi przez siebie wartościami...

          Jesteś zlośliwym, prymitywnym, nietolerancyjnym głupkiem, wiem ,ze to slowa
          obraźliwe, ale tylko to nasuwa się widząc twoją "dzialalność" na forum GW...
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 08:34
            Dziękuję za szczerą opinię.

            Zgadzam się, że rodzice wychowani w danej religii starają się przekazać potomstwu TYLKO I WYŁĄCZNIE wiedzę o swej religii. I uważam to za złe. I to piętnuję. Ale już najgorsze jet to, że niektórzy przekazują dzieciom religię powszechną w ich otoczeniu,z którą sami się nie identyfikują i zgodnie z nią nie postępują! To już jest paranoja i staram się ludzi uświadamiać.
            • marzeka1 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 09:11
              Ależ uogólniasz, pisząc, że:
              > Ale już najgorsze jet to, że niektórzy przekazują dzieciom religię powszechną w
              > ich otoczeniu,z którą sami się nie identyfikują i zgodnie z nią nie postępują!
              > To już jest paranoja i staram się ludzi uświadamiać".
              Dla niektórych dorosłych ich wiara i praktykowanie wiary jest takim samym osobistym WYBOREM, jak twoja niewiara.Mnie nikt nie zmusza do wierzenia, chodzenia do kościoła, uczenia dzieci wiary, to mój wybór, podobnie jak kiedyś bedzie to wybór moich dzieci, bo to ZAWSZE jest wybór. Dlatego tak ważne jest, by to w co wierzę przekładało się na moje życie i dzieci to widziały. Głupie jest wierzenie, bo: wypada, tradycja. co sąsiedzi powiedzą, a co rodzina sobie pomysli.Dla mnie to jedna z najważniejszych w życiu spraw, ja wybrałam tak, ty inaczej.A chodzi w tym w szystkim także o to, by być po prostu przyzwoitym człowiekiem.
              • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 09:24
                Przecież ja właśnie nie uogólniam , bo twierdzę, że NIEKTÓRZY tak robią, a nie WSZYSCY. Poza tym jaki dziecko ma WYBÓR skoro nawet nie wie, że istnieją inni bogowie?
                • marzeka1 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 09:36
                  Tak się składa, że mam znajomych, którzy są niewierzący, są świadkami Jehowy, bliski przyjaciel jest kalwinem. Moje dzieci WIEDZĄ, że ludzie wierzą różnie, a są tacy, którzy nie wierzą.Nie czuję potrzeby nauczać ich zasad buddyzmu, islamu itp., po prostu one wiedzą, że nie wszyscy są katolikami, tym bardziej, że z czymś takim spotykaja się w szkole,nie wszyscy chodzą na religię i u nich w szkole z tego powodu żadne dziecko nie ma problemów (np. przezywanie itp.). Do mnie jako rodzica należy dobre wychowanie dzieci w religii, którą wyznajemy i praktykujemy na co dzien.
                  • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 09:45
                    Do mn
                    > ie jako rodzica należy dobre wychowanie dzieci w religii, którą wyznajemy i pra
                    > ktykujemy na co dzien.

                    Zgadza się. Niemniej uważam, że należałoby dziecku powiedzieć np. , że w Jezusa jako boga nie wierzą wszyscy, a nawet że jest jakaś 1/3 ludzkości. Albo to że dusza idzie do nieba to też jest tylko wymysł najwyżej połowy ludzkości. Bo inaczej dziecko ma mylne wyobrażenia. Poza tym pewnie sama nie wiesz, że aż 1/6 ludzkości nie wierzy w bogów, dusze itd. I to warto powiedzieć dziecku, żeby miało PRAWDZIWY obraz ludzkiej religijności, a nie tylko zaściankowy.
                • mama303 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 13:52
                  Ale Ty bzdurki piszesz - jak mogą istnieć inni bogowie dla kogoś kto wierzy
                  akurat w Danego Boga. Tak tez przekazuje swoja wiarę swojemu dziecku. To tak
                  jakby ksiądz katolicki mówił w kosciele że istnieją jeszcze inni bogowie.
                  • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 15:14
                    Nie chodzi o to by mówić, że istnieją inni bogowie. To był skrót myślowy. Chodzi o to by powiedzieć, że w Jezusa jako boga wierzy 1/3 ludzi na świecie, a 2/3 uznają go za człowieka o ile w ogóle o nim słyszeli. Chodzi o to by powiedzieć, że 1/3 wierzy w istnienie wielu różnych bogów, do nich się modli i żyje zgodnie z ich nakazami. I aby NIE MÓWIĆ, że to MY MAMY RACJE, A RESZTA SIĘ MYLI.
                    O to tylko apeluję do rozsądków osób wierzących.
                    • mama303 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 15:24
                      To wszystko co Ty tu piszesz to jest przekazywanie dzieciom wiedzy o świecie,
                      ludziach itd, itp a nie wychowanie religijne.
                      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 16:46
                        To jest też element wychowania religijnego, bo dziecko wiedząc że różni ludzie wierzą w różnych bogów i różne rzeczy będzie bardziej tolerancyjne i otwarte na odmienności. A wychowanie typu: my wierzymy w X i tylko my mamy rację, a reszta to głupcy i trzeba ich nawracać prowadzi tylko do wojen religijnych.
                        • zofijkamyjka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 20:56
                          A wychowanie typu: my wierzymy w X i tylko my mamy rację, a reszt
                          > a to głupcy i trzeba ich nawracać prowadzi tylko do wojen religijnych.
                          To juz jest Twoja nadinterpretacja. Jesli ja naprawdę wierzę w swojego i
                          jedynego Boga to uważam poprostu że inni są w błędzie. To ich sprawa, nie musze
                          ich nawracać. Ludzie nie wojują o religie tylko o brak poszanowania zwyczajów z
                          nimi związanych.
                          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 22:02
                            Ale zastanów się DLACZEGO wierzysz i SKĄD w Tobie ta wiara się wzięła. Przecież tylko dlatego, że urodziłaś się akurat w
                            określonym miejscu i czasie. Gdybyś się urodziła tysiąc km dalej to mogłabyś wierzyć w zupełnie co innego. I to też by było dla
                            Ciebie najważniejszą i jedyną prawdą. Czy to nie skłania do myślenia?
                            • zofijkamyjka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 19:28
                              Przecież
                              > tylko dlatego, że urodziłaś się akurat w
                              > określonym miejscu i czasie. Gdybyś się urodziła tysiąc km dalej to mogłabyś
                              wi
                              > erzyć w zupełnie co innego. I to też by było dla
                              > Ciebie najważniejszą i jedyną prawdą.
                              Zgadza sie. I co z tego?
                              A jakbym sie urodziła np. bardzo bogata to bym zupełnie inaczej żyła, a jakbym
                              wybrała innego faceta na męża to tez może by sie potoczyło moje życie inaczej
                              itd, itp
                              • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 20:49
                                To z tego że tzw. prawda jest względnai że nie można twierdzić że istnieje tylko 1 bóg
                                • zofijkamyjka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 21:03
                                  W tym cały sens - dla jednych jest jeden Bóg, dla innych jest ich wielu, a dla
                                  jeszcze innych - nie ma żadnego Boga.
                                  Ważna aby na siłę nie przekonywać nikogo do niczego.
                                • babka71 Re: Ogolone jajka ostatni RAZ 27.01.07, 23:47
                                  zapamietaj jedną prawdę i PRZESTAŃ SZUKAĆ INNYCH :
                                  Tylko Jeden BÓG jest prawdziwy JEZUS CHRYSTUS !!!!
                                  AMEN
                                  • 0golone_jajka Re: Ogolone jajka ostatni RAZ 27.01.07, 23:52
                                    bo tak twierdzi 1/3 ludzkości? 2/3 sądzą inaczej. I kto ma rację?
                                    • mama303 Re: Ogolone jajka ostatni RAZ 29.01.07, 14:22
                                      I kto ma rację?

                                      Tego nie roztrzygniesz......
                                      • 0golone_jajka Re: Ogolone jajka ostatni RAZ 31.01.07, 10:08
                                        Ale skoro NIE WIADOMO KTO MA RACJĘ i nie ma sposobu by się o tym dowiedzieć, to może po prostu to olać i nie zawracać sobie tym głowy? A ludzie przecież potrafią zabijać w imię religii! Mimo tego, że nie wiedzą czy mają racje. To potworne.
                    • babka71 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 16:31
                      Ale prawda jest taka , że Jezus jest Bogiem Jedynym !!!! innych nie ma!!!!!
                      kapujesz ...już
                      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 16:47
                        prawda... a co to jest prawda? Z Twoim zdaniem zgodzi się zaledwie 1/3 mieszkańców Ziemi. Czy to o czymś świadczy?
                        • zofijkamyjka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 20:50
                          Nie możesz chyba zrozumieć, ze jak ktos wiezry że jedynym Bogiem jest Jezus to
                          nie ma dla niego innych prawd a Ci co wierzą w co innego czyli 2/3 mieszkańców
                          Ziemi są w/g niego w błędzie.
                          Na tym polega właśnie wiara
                          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 22:04
                            Bo większość ludzi BEZROZUMNIE przyjmuje to co wkładają im do głowy katecheci czy imamowie oraz rodzice. Większość ludzi przyjmuje wiarę jako aksjomat, a wiara nim nie jest. Już i wyżej i niżej pisałem o tym, że wiara zależy od miejsca urodzenia i "prawda" jest względna. Warto o tym pomyśleć.
                            A ja tylko proszę by dzieciom powiedzieć o innych religiach. A wychowywać w swojej. Ale POINFORMOWAĆ. I dać prawo wyboru
                • babka71 Re: ogolone jajka 26.01.07, 16:28
                  udowodnij naukowo pisemnie, że Zeus jest wyznawany przez ludzi....
                  gdzie, kiedy w jakim kraju wiara w zeusa jest praktykowana?????
                  I jak sie nazywa ten kościół ta religia??, wyznawcy zeusa...
                  Ciebie to juz całkiem pogieło
                  • 0golone_jajka Re: ogolone jajka 26.01.07, 16:48
                    Proszę bardzo: wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,3868086.html
                    Oczekuję przeprosin.
        • babus_jagus Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 15:06
          Religia jaka sie wyznaje to nie jest cos, co sie wybiera,jak marka
          samochodu,perfum itp.Wierze w to gleboko odkad pamietam i jest to moje zycie.Nie
          widze potrzeby szukania innej wiary,bo w tej sie odnajduje w pelni.Co do innych
          religii,to wiele razy jezdzilam do Taize i na spotkania europejskie,gdzie
          poznalam mnostwo ludzi wyznajacych
          np.protestantyzm,ewangelizm,matedystow,prawoslawnych i w ogole ludzi z roznych
          krajow i kontynentow.Byl miedzy nami dialog,modlilismy sie wspolnie,bylam na
          prawoslawnej Mszy,w kosciele portestantow,ewangelikow itp.Widzialam kobiety
          ksiezy.To bylo piekne ekumeniczne przezycie,ktore upewnilo mnie,ze wierzymy w
          Jednego Boga,tylko roznimy sie pewnymi dogmatami wiary.
          Co do dziecka,to co ja mam mu mowic,nei jestem taka madra,zebym wiedziala
          wszystko o wszystkim,poczyta ksiazki,ktore napisali ludzie madrzejszy ode mnie.
          A wychowuje go w wierze, w ktorej zyje i ktora jest moim zyciem,tak jak
          mieszkamy razem w miescie i domu,ktory jest moim domem.
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 21:58
            > Religia jaka sie wyznaje to nie jest cos, co sie wybiera,jak marka
            > samochodu,perfum itp.Wierze w to gleboko odkad pamietam i jest to moje zycie.Ni
            > e
            > widze potrzeby szukania innej wiary,bo w tej sie odnajduje w pelni.

            Ale zastanów się DLACZEGO wierzysz i SKĄD w Tobie ta wiara się wzięła. Przecież tylko dlatego, że urodziłaś się akurat w określonym miejscu i czasie. Gdybyś się urodziła tysiąc km dalej to mogłabyś wierzyć w zupełnie co innego. I to też by było dla Ciebie najważniejszą i jedyną prawdą. Czy to nie skłania do myślenia?
            • babus_jagus Re: Wychowanie religijne dzieci 29.01.07, 13:55
              No jakbym sie urodzila w srodowisku innej religi, to bym pewnie wierzyla w inna.
              A teraz wierze w to,co wierze i nie szukam innej religii, bo w ta wierze i to mi
              wystarczy. Co do mojego dziecka, to biorac slub przysiegalam, ze przyjme
              potomstwo, ktorym mnie Bog obdarzy i wychowam go w wierze katolickiej. Wiec to
              robie. I to robili moi rodzice. I w czym rzecz?
    • s.poline Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 09:55
      uwazam, ze dziecku nalezy przekazac jak bardziej obiektywne informacje o roznych bogach, roznych wierzeniach. Nie ma lepszych i gorszych. ci wierza w to i sa cacy, a ci w tamto i sa be? nigdy.
      zgadzam sie z ogolonymi, ze dziecko chetnie poslucha o roznych bogach i bozkach. oczywiscie na miare mozliwosci dziecka, nie za wczesnie, ale oczywiscie nie za pozno.
      katolicy faktycznie maja tendencje do tego, zeby opowiadac o jezusie z ogromna pasja, a o innych religiach albo nie wspomniec, albo sa be. takie jest przynajmniej moje zdanie.
      zostalam niestetty poslana na religie i do nie jakoby przymuszona jako uczennica [podstawowki. mialam okazje wysiuedziec mnostwo lekcji religii i nie wiem czy to kwestia mojej katechetki, czy wszyscy katecheci tak nauczaja. kobieta wpajala nam, ze bog nas kocha, wszyscy ktorzy podazaja za naukami bede zbawieni, i wspominala o INNNYCH- szatanistach, jehowych, ktorzy byc moze sie nawroca, zrozumieja swoja BLEDNA droge. w ogole wlasnie, ze oni sa zli, my jestesmy dobrzy. to jest chore;/ pamietam jak mowila nam, ze niektorzy sa naiwni i wierza ze np ich bogiem jest krowa czy jakis przedmiot, a przeciez BOG jest JEDEN! hmm. chyba nie tak powinny dzieci dowiadywac sie o wierze.
      moja coreczka poki co jest mnalenka, ale juz rozmawiamy z mezem o tym, co i jak jej wytlumaczymy.
      wierze w to, ze bedzie silna dziewczynka i nawet jesli trafi w takie kregi (np szkola)-zapalonych katolikow, ze da soibie rade i nie bedzie sie czula INNA z tego powodu, ze nie jest taka jak oniwink
      Wiem, ze to nie zalezy od srodowiska, ale od tego jak my jesj to wytlumaczymy i jak ona bedzie potrafila odpoiwiedziec na pytania kolegow.
      my jestesmy po prostu wolnomyslicielami. myslimy realnie i nie wierzymy w sily wyzszesmile
      formalnie niestety widniejemy w tych p[onad 90% katolikow, ale zaraz bede drukowac pisama o apostazjesmile
      pozdrawiam, ciebie ogolony szczegolnie- dobre rzeczy czynisz przekazujac cenne informacje na twoim forum. niech racja bedzie z toba!smile
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 10:05
        Miód lejesz na serce me smile
        Cieszę się, że dobro które czynię jest dostrzegane smile
        Życzę powodzenia w walce o prawdę (apostazja) - napisz koniecznie jak poszło tu albo na moim forum. Każde świadectwo pomaga kolejnym niezdecydowanym podjąć tę trudną i wybopistą drogę ku światłości wiekuistej i życiu w prawdzie big_grin
        • s.poline Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 10:09
          o tak, SWIETA prawdasmile
          zdecydowalam sie po waszych relacjachsmile myslalam, ze to walka z wiatrakami, ale skoro da sie to just do it! big_grin ja i moj mezulo podejmiemy trudbig_grin
          relacje napiszemy na twoim formu i na www.apostazja.pl

          ale ok. zeszlismy z tematu- sorry wam ludziebig_grin
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 10:13
            w Sumie apostazja to też element wychowania - to pokazanie dziecku że prawda jest ważna, a obłuda zła.
            • s.poline Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 10:18
              no tak. racja. ja nie wiem dlaczego katolicy tak sie dziwia po co apostazja? dlaczego tak probuja od tego odwiesc! przeciez tak jak ja walcze o prawde, tak i wy drodzy katolicy powinniscie o nia walczyc! po co wam w szeregach taka obluda? jesli ktos nie jest z wami tylko przeciwko wam to chyba dobrze, ze sie wypisze, prawda?
              z tym przeciwko wam to przesadzilamsmile)
              • maksimum Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 17:22
                0golone_jajka napisał:

                > Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o
                różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej,
                >uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd.

                Dyskusje teologiczne chcesz z 6 letnim dzieciakiem prowadzic?
                A dlaczego nie zapytasz go,czy chce do szkoly chodzic?
                Moze lepiej by na rowerku pojezdzil czy do kina poszedl lub na lody?

                > Jak Wy to robicie
                > Czy zachęcacie dzieci do uczestnictwa w rytuałach? A jeśli dziecko (już takie
                > nieco starsze) nie chce, bo go to nudzi to co wówczas?

                To zalezy co robi jesli nie uczestniczy w rytualach?
                Nie zapominaj,ze tych rytualow jest bardzo malo i sa rzeczywiscie bardzo
                odswietne.
                Ale jesli w tym czasie kijem gruchy obija,to wpier... calodobowo mu sie nalezy.
                • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 17:48
                  Zaraz dyskusje teologiczną... Ale jeśli możesz 6latka (ja zaczynałem gdy mój mały miał 3 lata) powiedzieć, że niektózy wierzą że jest bóg imieniem Jezus czy Jahwe, to dlaczego nie możesz mu powiedzieć, że kiedyś ludzie wierzyli że jest też np. Zeus. Zresztą niektózy nadal urządzają rytuały na jego cześć, podobnie jak rytuałem jest msza jako ofiara dla Jezusa.

                  > Nie zapominaj,ze tych rytualow jest bardzo malo i sa rzeczywiscie bardzo
                  > odswietne.

                  W Twojej wersji katolicyzmu tych rytuałów jest mało, ale w tej katechizmowej to przynajmniej jedna msza tygodniowo.
                  • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 21:38
                    Powiedz dlaczego katolicy nie mają problemu ze swoją wiarą,a ty masz taki
                    problem że nie masz poparcia?? i nikt Ciebie nie uważa!!
                    • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 21:55
                      Ja nie mam poparcia? Bardzo wiele osób myśli tak jak ja. Niestety, znacznie więcej tak jak maks. Ale staram się ich uświadamiać.

                      > i nikt Ciebie nie uważa!!

                      Co to znaczy?
                      • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 00:10
                        A dlaczego niestety??
                        • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 08:53
                          Bo przez takie myślenie jak maksa, czyli osób które mają szczątkową wiarę, ale opłacają kościół, ten ostatni jest silny i wpływowy. A mnie się to nie podoba. Ale tak długo jak ludzie będą utożsamiać tradycję a nie wiarę z Kościołem ten ostatni będzie miał wpływ na nasze życie. Cóż, jest szansa, że moje wnuki będą żyłe w normalniejszym kraju, gdzie Kościół nie będzie wywierał presji na ludzi którzy sobie jej nie życzą.
                          • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 09:56
                            No to niezłą presję miałeś facet że masz taki uraz!!
                            ale uświadamiaj dzieci to też się będą butować przeciw Tobie!!
                            to ty masz szczątkową wiarę,i nie obwiniaj maksa!za swoją zmiane wiary
                            A co to złe że kościół też chce istnieć??ty jak chcesz dzieciakom jeść dać i
                            zarobić na życie to idziesz do pracy,a ksiadz ma taka posługę!!
                            a szkoda Ci parę groszy na kościół??
                            kościól to wiara i trdycja razem!!tylko Tobie jej brak bo ty jesteś wyzwolony!!
                            • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 10:46
                              Ja nie mam wiary w ogóle! A mnie działalność religijna kościoła nie przeszkadza. Mnie przeszkadza jego działalność polityczna i odbieranie mi ciężko zarobionych pieniędzy bez mojej woli a często i wiedzy.
                              • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 19:24
                                To co ty racjonalnie nie myslisz?? że ktoś bez Twojej wiedzy odbiera Ci
                                pieniądze.Bo ja sobie przypominam że jak trzeba dać na potrzeby kościoła to
                                nikt mnie nie zmusza,jak mam więcej forsy to dam a jak nie to nie!!
                                wiesz ty napewno też na lewo gdzieś pieniądze dorabiasz to dlaczego księżom ma
                                wystarczyć ich wypłata??
                                • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 20:53
                                  > To co ty racjonalnie nie myslisz?? że ktoś bez Twojej wiedzy odbiera Ci
                                  > pieniądze.Bo ja sobie przypominam że jak trzeba dać na potrzeby kościoła to
                                  > nikt mnie nie zmusza,jak mam więcej forsy to dam a jak nie to nie!!

                                  Ech kobieto. TY NIC NIE ROZUMIESZ. Ty chyba nawet podstawówki nie skończyłaś, co? Przecież to pańśtwo zabiera moje pieniądze i zamiast drogi zbudować albo dac na szpitale buduje za nie kościoły! To mnie wkurza a nie czyjeś dobrowolne wpłaty!

                                  > wiesz ty napewno też na lewo gdzieś pieniądze dorabiasz to dlaczego księżom ma
                                  > wystarczyć ich wypłata??

                                  Hmm, sugerujesz, że księża powinni dorabiać na lewo?????????
                                  • xxx131 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 21:12

                                    > Ech kobieto. TY NIC NIE ROZUMIESZ. Ty chyba nawet podstawówki nie skończyłaś, c
                                    > o? Przecież to pańśtwo zabiera moje pieniądze i zamiast drogi zbudować albo dac
                                    > na szpitale buduje za nie kościoły! To mnie wkurza a nie czyjeś dobrowolne wpł
                                    > aty!

                                    O to drogi demokracja! Większość może wszystko... W końcu to ateiści reaktywowali ten system, więc nie bądź takim marudą!
                                  • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 21:15
                                    No jak ładnie ale naprawdę Twoja propaganda nie przejdzie!! smile)

                                    ps:podstawówkę skończyłam,potem liceum informatyczne narazie jestem na
                                    wychowawczym a od nowego roku szkolnego planuję studia w kieruku informatycznym.
                                    Jak Ciebie to interesuje

                                    ps2:w Polsce i tak są małe podatki ciesz się
                                    ps3:ciesz się że u nas ksiadz nie chodzi z dwiema tacami bo ja byłam na takiej
                                    mszy za granica gdzie księża chodzili z dwiema tacami,także nas naprawdę
                                    krzywdy nikomu nie wyrządzają

                                    ps3:sugeruję że jak ma ksiądz wyrzyć ze swojej wypłaty co otrzymuje na
                                    utzrymanie kościoła musi zbierać na tace wcale to nie jest złe,
                                    • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 23:48
                                      poddaje się, to typ nieedukowalny
                                      i ona chce na informatyke iść jak nie potafi kilku zdań zrozumieć!!!
                                      • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 08:55
                                        No proszę Tobie to by pasowało przytakiwać wtym wszystkim co piszesz!!
                                        wybacz ja mam swoje zdanie,i dlatego Ciebie tak boli!!
                                        nauczaj rodzinę,odprawiaj tę swoją propagandę ale wątpię żeby skutek to
                                        przyniosło.Chyba że zabawisz się w Binladena i zaterroryzujesz świat i
                                        wszystkich katolików.

                                        znam dużo ludzi innej wiary ale ty to jesteś takim elementem że nie pasujesz
                                        nigdzie.Zawsze możesz wykazać skruche i się nawrucic może jakieś mądrości by Ci
                                        do głowy przyszły. smile))
                                        • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 10:04
                                          Mnie nie chodzi o przytakiwanie tylko o ZROZUMIENIE, ale Ty nie jesteś w stanie tego zrobić. Przykro mi, ale nie rozumiesz słowa pisanego.

                                          > znam dużo ludzi innej wiary ale ty to jesteś takim elementem że nie pasujesz
                                          > nigdzie.

                                          Co to znaczy że nie pasuję nigdzie?

                                          >Zawsze możesz wykazać skruche i się nawrucic może jakieś mądrości by Ci
                                          >
                                          > do głowy przyszły. smile))

                                          CO ma "nawrucenie" do mądrości w głowie??
                                          • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 16:06
                                            No wiesz Tobie do mądrości daleko!!
                                            to ty nie rozumiesz słowa pisanego!
                                            troche poczytaj Bibli to może co mądrego skrobniesz,bo na tym forum co polecasz
                                            to też nic nowego wręcz powiem że ta Twoja nudna propaganda przeciwko
                                            chrześcijanom
                                          • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 16:07
                                            A co brak Ci zrozumienia w domu że na forum szukasz???brak wiary czy co??
                                            • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 17:40
                                              W domu już wszyscy przekonani, że wiara jest zbędna. Niosę więc dalej kaganek oświaty.
                                              • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 20:07
                                                No widzisz sam że urządzasz propagandę!!
                                                Kaganek oświaty-buahahahahaha marnujesz czas, chyba że trafisz na ludzi w
                                                załamaniu albo o płytkiej wierze.

                                                Na szczęście moja jest głeboka i odporna na takie bzdury!!


                                                • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 23:24
                                                  > marnujesz czas, chyba że trafisz na ludzi w
                                                  > załamaniu albo o płytkiej wierze.

                                                  Brawo! W końcu zrozumiałaś. Ja właśnie takich ludzi (płytkich w wierze) namawiam do porzucenia obłudy jaką jest ich pseudowiara. Zatwardziałych fundamentalistów nie dam rady przekonać. ALe tych jest niewielu.
                    • s.poline Re: Wychowanie religijne dzieci 26.01.07, 22:57
                      ogolone nie ma poparcia? jego "problem" nie ma?
                      a przepraszam skad taki wniosek?
                      czy poza RM nic innego nie sluchasz (bo to mogloby wszystko tlumaczyc)?

                      > Powiedz dlaczego katolicy nie mają problemu ze swoją wiarą

                      sorry, ale nie rozumiem tego zdania, o co konkretnie ci chodzi?
                      • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 00:17
                        Bo katolicy jak chcą dziecko ochrzcic albo dziecko przyjmuje inne sakramenty to
                        nie obwieszczają całemu światu!!
                        nie muszą popierać się jeden przez drugiego ,co tam lepszego wyduma!prawda
                        katolicy zawsze byli,są i będą!
                        nie mają problemu ze swoją wiarą dlatego że jeżeli wyznają,przyjmują sakramenty
                        itd.to nie tracą wiary,albo że ich rodzice przymuszali to zmienili.

                        ps.nie słucham RM,a dlaczego mam słuchać,dlatego że wyznaję taką wiare co to
                        radio prowadzi??
                        ps.2:ogolony wysuwa lepsze wnioski a nie ma podstaw!!
                        • maksimum Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 01:31
                          0golone_jajka napisał:

                          > Zaraz dyskusje teologiczną... Ale jeśli możesz 6latka (ja zaczynałem gdy mój
                          mały miał 3 lata) powiedzieć, że niektózy wierzą że jest bóg imieniem Jezus czy
                          >Jahwe,

                          To niezle mu rekolekcje przeprowadziles.
                          Ty najwyrazniej nie odrozniasz Boga od Jezusa i wprowadziles dzieciaka w blad.
                          Krotko mowiac umyslnie mu obrzydzales religie,az malolat w wieku 6 lat podjal
                          samodzielna decyzje,zeby nie chodzic na religie.
                          Pogratulowac!

                          > to dlaczego nie możesz mu powiedzieć, że kiedyś ludzie wierzyli że jest t
                          > eż np. Zeus. Zresztą niektózy nadal urządzają rytuały na jego cześć, podobnie
                          >jak rytuałem jest msza jako ofiara dla Jezusa.

                          A nie byl ukrzyzowany?
                          A jak twoj dziadek umarl ,to nie byla msza na jego czesc odprawiona?
                          Zaoszczedziles pare groszy?

                          > > Nie zapominaj,ze tych rytualow jest bardzo malo i sa rzeczywiscie bardzo
                          > > odswietne.
                          >
                          > W Twojej wersji katolicyzmu tych rytuałów jest mało, ale w tej katechizmowej
                          >to przynajmniej jedna msza tygodniowo.

                          Nie musisz byc taki perfekt.Nikt tego od Ciebie tego nie wymaga.
                          To jest zalecenie,ale jak bedziesz chory lub na urlopie lub pozytkowal ten czas
                          lepiej niz na modlitwie,to ja Ci wybacze.
                          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 09:01
                            Ty, maks! Widzę że idziesz w ślady agi! Moje gratulacje!!

                            Moje dziecko ma 4 lata, więc wszystkie Twoje wnioski są zupełnie bez sensu smile)

                            >Ty najwyrazniej nie odrozniasz Boga od Jezusa

                            Hmm, a ja myślałem że Jezus, bóg i duch św. to jedno. Cóż, chyba się za dużo katechizmu naczytałem.

                            > A nie byl ukrzyzowany?
                            > A jak twoj dziadek umarl ,to nie byla msza na jego czesc odprawiona?
                            > Zaoszczedziles pare groszy?

                            Nie jeden Jezus był ukrzyżowany. Nie on pierwszy i nie ostatni. I co z tego?
                            Msza była, a ja byłem wówczas mały. Ale czy koniecznie trzeba opłącać czarnych i odprawiać rytuały jak ktoś umrze? Komu to pomaga? Poza czarnymi rzecz jasna.

                            > Nie musisz byc taki perfekt.Nikt tego od Ciebie tego nie wymaga.
                            > To jest zalecenie,ale jak bedziesz chory lub na urlopie lub pozytkowal ten czas
                            >
                            > lepiej niz na modlitwie,to ja Ci wybacze.

                            No dzięki, dzięki, ale wiedz, że zgodnie z mitologią katolicką opuszczenie mszy bez ważnego powodu (a tym powodem NIE JEST GRANIE W TENISA) jest GRZECHEM i jak się z niego nie wyspowiadasz, to nie możesz przyjąć komunii, a jak to zrobisz to popełniasz poważny grzech. Katoliku za 5 groszy
                            • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 10:20
                              No faktycznie lepiej w Twoje iść, smile))
                              • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 10:49
                                > No faktycznie lepiej w Twoje iść, smile))

                                Ale o co chodzi? W jakie moje iść??? Znów piszesz niezrozumiale sad
                                • babka71 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 13:57
                                  Jakaś misję masz czy jak??
                                  Lepiej idź na sanki z synem, a nie piszesz o tym co Ci tam w duszy gra!!
                                  Masz kłopot ze swoją wiarą OK...
                                  Poznaj wszystkich bozków, dla każdego ustaw ołtarzyk w domu..Twoja sprawa mi to
                                  wisi., tylko z takim podejściem to predzej w waritkowie wylądujesz, niz
                                  znajdziesz odpowiedź na swoje pytania!...Ale czy ktoś Cie nawraca na
                                  katolicyzm??..NIE
                                  p.s Jezus CHRYSTUS umarł na krzyzu I po trzech dniach ZMARTWYCHWSTAŁ I TAKA
                                  JEST PRAWDA JEDYNA INNEJ NIE MA I NIE BEDZIE OK!!!
                                  Więc nie pisz głupot, żebym opowiadał dziecku o Zeusie, Marsie, i innych
                                  popierdółkach, Mitologia Grecka i Rzymska jest na lekcjach historii w szkole
                                  podstawowej/teraz chyba gimnazjum
                                  • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 14:08
                                    Twoim zdaniem religie antyczne to popierdółki?? Gratuluję podejścia. I potem ludzie się dziwią skąd tyle nietolerancji ze strony tzw. katolików.
                                    • babka71 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 23:41
                                      Owszem wiara w Zeusa i całe te religie antyczne to SĄ POPIERDÓŁKI !!!
                                      Czy Ci się to podoba czy nie, ale dla mnie, to jest śmiech na sali i wybacz,
                                      ale postoję , będąc tolerancyjną/ym.. he he..
                                      Ta pseudo religia to dla zblazowanych, bogatych i popierniczonych Ludków,
                                      którzy nie mają co zrobić z wolnym czasem..(Boże idiotów nie sieją sami się
                                      rodzą)...
                                      Tak samo jak kosciół scietystyczny jakiś tam..poznałes ich zasady??
                                      Ogolone jajka!! wytłumacz swojemu synowi tą religię!! Ten kościół..
                                      Bardzo Cię proszę!!!
                                      ..Dupa wołowa tylko !! i Nic ciekawego..Nie stać Cię..chyba, zeby tam się
                                      zapisać.., powiem Ci że taką kasę jak Oni płacą wyznawcy tego kościoła to, Ty w
                                      zyciu na oczy nie zobaczysz!!!!!!!
                                      Jesli te Twoje wiary inne , jakieś..,dają Ci jakąś pociechę w zyciu To OK ..
                                      Daj Ci Boże zdrowie i Piąteczka
                                      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 23:50
                                        I pewnie religia blisko miliarda wyznawców Wisnu i Siwy to też popierdółki?

                                        Ja nie wierzę w nic, bo dla mnie wszystko jest jednakową "popierdółką".
                                        • babka71 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 23:58
                                          Amen nie musisz i ja Cię nie przekonam tylko nie udowadniaj, że te popierdółki
                                          są WAZNIEJSZE NIŻ WIARA W JEDYNEGO I PRAWDZIWEGO BOGA,w którego ja wierzę!!!!
                                          Bo to, są tylko popierdółki dla ubogich, ale w sumie wazne , że SĄ!!!
                                          I dobrze , że Ci ludzie w coś wierzą..!!!
                                          Gdyby Ci Ludzie ich nie mieli , byliby tacy UBODZY W DUSZY JAK TY~!!!!
                                          JESTEŚ BARDZO UBOGI DUCHEM!! przykro Mi to pisać, ale Ty w Nic nie wierzysz ??
                                          ~!!
                                          Tylko w swoje Popierdółki!!
                                          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 28.01.07, 10:07
                                            Piękne podejście do innych religii. Tego będziesz uczyć swoje dzieci, że 2/3 ludzkości to biedni ludzie wierzący w popierdółki, a Ty znasz PRAWDZIWĄ wiarę i PRAWDZIWEGO boga?
                                  • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.01.07, 19:19
                                    No może wkońcu do niego dotrze bo ile to można mu pisać.
                                    Bo on to by tylko rodzine i ludzi o wszystkich religiach i Bogach opowiadał,a
                                    potem wszyscy nawracali by świat. smile)
                                    • maksimum Re: Wychowanie religijne dzieci. 4 lata ? 27.01.07, 22:00
                                      0golone_jajka napisał:

                                      > Moje dziecko ma 4 lata, więc wszystkie Twoje wnioski są zupełnie bez sensu smile)

                                      Czyli bez zadnych problemow mozesz go ochrzcic,chyba ze przeklina i w czasie
                                      chrztu by sie zachowywal niestosownie.

                                      > >Ty najwyrazniej nie odrozniasz Boga od Jezusa
                                      >
                                      > Hmm, a ja myślałem że Jezus, bóg i duch św. to jedno. Cóż, chyba się za dużo
                                      >ka techizmu naczytałem.

                                      Mysle,ze ksiadz przymknie oko jak skruche wykazesz.

                                      > > A nie byl ukrzyzowany?
                                      > > A jak twoj dziadek umarl ,to nie byla msza na jego czesc odprawiona?
                                      > > Zaoszczedziles pare groszy?
                                      >
                                      > Nie jeden Jezus był ukrzyżowany. Nie on pierwszy i nie ostatni. I co z tego?
                                      > Msza była, a ja byłem wówczas mały. Ale czy koniecznie trzeba opłącać
                                      >czarnych i odprawiać rytuały jak ktoś umrze? Komu to pomaga?

                                      Mnie to pomoglo,jak moj ojciec umarl,a Ty w dalszym ciagu mozesz sztuki
                                      teatralne w domu wystawiac w niepelnej obsadzie.

                                      > Poza czarnymi rzecz jasna.

                                      Ja nie lubie ,jak sie malolaci na czarno ubieraja i jeszcze pare kolczykow w
                                      nosie i w uszach maja,ale akurat ksiedzu w tym bardzo do twarzy.

                                      > No dzięki, dzięki, ale wiedz, że zgodnie z mitologią katolicką opuszczenie
                                      mszy
                                      > bez ważnego powodu (a tym powodem NIE JEST GRANIE W TENISA) jest GRZECHEM i
                                      >jak się z niego nie wyspowiadasz, to nie możesz przyjąć komunii, a jak to
                                      >zrobisz to popełniasz poważny grzech.

                                      Nie o opuszczenie mszy chodzi,Ty mitologu niekatolicki,ale o czczenie dni
                                      swietych.A jesli chodzi o spowiedz,to od dawna jest juz powszechna,czyli nie
                                      chodzisz do konfesjonalu,ktorego pewno sie panicznie boisz.

                                      > Katoliku za 5 groszy

                                      Ja siebie wyzej cenie,ale widac,ze groszem nie smierdzisz i komunii dzieciakowi
                                      nie wyprawisz.
                                      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci. 4 lata ? 27.01.07, 23:51
                                        widać że pojęcia o katolicyzmie nie masz
                                        • julinekk Re: Ogolony - jestem z toba 28.01.07, 21:36
                                          czytam twoje wpisy na roznych forach od dawna i bardzo bliskie jest mi twoje
                                          podejscie do tematu. walcz dalej i nie zrazaj sie, ze jakis beton nie jest w
                                          stanie cie zrozumiec. jak mowi moj maz - to jest kwestia roznicy w swiadomosci.
                                          trzymaj sie cieplo.
                                          • 0golone_jajka Re: Ogolony - jestem z toba 28.01.07, 23:25
                                            Dzięki za te słowa. Cieszę się że są ludzie którzy mają odwagę poprzeć moja misję smile
                                          • s.poline Re: Ogolony - jestem z toba 29.01.07, 13:12
                                            julinekk to jesteśmy już dwie. Ja nie mam siły ani tego czytać ani z tym walczyć, ale ty Ogolone rób swoje, bo dobrze robiszsmile
                                            ps. dziś wysyłam święte dokumenty wink
                                            • dagmama Re: Ogolony - jestem z toba... Ja też:-) 29.01.07, 13:28
                                              A specjalnie podobał mi się argument, że kasy żałujesz na komunię.
                                              Cudne!
                                              A jakie na poziomie!
                                              • 0golone_jajka Re: Ogolony - jestem z toba... Ja też:-) 29.01.07, 18:48
                                                Pośmiać się można, pozałamywać też z takiej argumentacji, ale prawdziwym wyzwaniem jest dotarcie do umysłu takiego człeka. Przecież on już jedną nogą nie jest katolikiem. Jak go przekonać, że jest już w pół drogi?
                                                • maksimum Ogolony - jestem z toba..Ja też:-)Toidzciedoknajpy 30.01.07, 04:41
                                                  0golone_jajka napisał:

                                                  > Pośmiać się można, pozałamywać też z takiej argumentacji, ale prawdziwym
                                                  wyzwan
                                                  > iem jest dotarcie do umysłu takiego człeka. Przecież on już jedną nogą nie
                                                  >jest katolikiem. Jak go przekonać, że jest już w pół drogi?

                                                  Dla jednych szklanka jest w polowie pusta,a dla drugich w polowie pelna.
                                                  Pytanie pozostaje,czy jednak mozna sie z niej napic?
                                                  Oczywiscie,ze mozna i o to chodzi.

                                                  PS. Ty jak wiadomo masz to drugie wyjscie,czyli pojscie do knajpy z
                                                  kumplami,ktora jest po przeciwnej stronie rynku co kosciol.
                                                  • 0golone_jajka Re: Ogolony - jestem z toba..Ja też:-)Toidzciedok 30.01.07, 08:52
                                                    Jakieś bezsensowne argumanty podajesz, bo sam przecież zamiast do kościoła idziesz pograć w tenisa!
                                                  • marzeka1 Re: Ogolony - jestem z toba..Ja też:-)Toidzciedok 30.01.07, 09:31
                                                    Przeczytałam całą dyskusję i jedna uwaga do ogolonego: wiesz, znam księdza, który chrzest przyjął na drugim roku studiów (fizyki), potem była reszta sakramentów, seminarium i bycie zakonnikiem.Pochodził z rodziny ateistów (takich co to i dziadek i babcia nie wierzyli i tak wychowali dzieci), wierzącym został wnuk w tej rodzinie. Ciekawy przypadek, świetny człowiek. I wiesz co? To był jego WYBÓR.
                                                  • 0golone_jajka Re: Ogolony - jestem z toba..Ja też:-)Toidzciedok 31.01.07, 10:11
                                                    I tak jest ok. Ważne żeby to był wybór samego zainteresoanego, a nie jego rodziców czy dziadków. Wychowanie stricte ateistyczne też jest bez sensu. Np. tłumaczenie dziecku, że wierzący to kretyni, a tylko my, ateiści, jesteśmy kimś. Tak też nie można. Ale nie można również wmawiać, że tylko katolicy mają jakieś wartości - a ta teza przewija się przez tę dyskusję cały czas.
    • maksimum Re: Wychowanie religijne dzieci 31.01.07, 06:46
      0golone_jajka napisał:

      > Jak traktujecie tę sferę życia u dzieci? Oczywiste jest, że osoby świadomie
      wierzące będą robiły to inaczej od osób, które są letnie w wierze i jeszcze
      >inaczej niż osoby świadomie niewierzące.

      Dzieciak nie bardzo kontaktuje,co to jest wiara,bo on czegos takiego w
      piaskownicy nie doswiadczyl.Dlatego jest obowiazkiem rodzicow wprowadzic dzieci
      w wiare,a jak beda nastolatkami,to przy obecnym dostepie do wiedzy i internetu
      beda powoli rozwijaly swoj swiatopoglad.
      A jak myslisz ,dlaczego glosowac mozna dopiero po ukonczeniu 18 lat???
      Bo wczesniej sie pojecia o zyciu nie ma.Identycznie jest z religia.
      Przed 18 rokiem zycia,dziecko na pewno wybierze zle,bo po prostu pojdzie na
      latwizne.

      > Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o
      różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej,
      uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd. Jak Wy to
      robicie
      > ? Czy zachęcacie dzieci do uczestnictwa w rytuałach? A jeśli dziecko (już
      >takie nieco starsze) nie chce, bo go to nudzi to co wówczas?

      Moja 9 letnia corke praca domowa nudzi,a Ty chcesz zebym ja zanudzal
      rozwazaniami o Bogach.
      Tak dlugo jak dziecko jest pod opieka rodzicow,czyli w domu,to obowiazkiem
      rodzicow jest je nauczyc jak najwiecej z kazdej dziedziny.
      Odejscie od wiary dziadkow jest zaniechaniem nauczania.

      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 31.01.07, 10:21
        > Dzieciak nie bardzo kontaktuje,co to jest wiara,bo on czegos takiego w
        > piaskownicy nie doswiadczyl.

        Kiedy zatem doświadcza się wiary?

        > Dlatego jest obowiazkiem rodzicow wprowadzic dzieci w wiare,

        Dlaczego jest to obowiązkiem? I w jaką wiarę? I dlaczego w taką a nie inną?

        A jak myslisz ,dlaczego glosowac mozna dopiero po ukonczeniu 18 lat???
        > Bo wczesniej sie pojecia o zyciu nie ma.

        W miarę sensowne. Ale czy wobec tego każesz małemu kuć konstytucję? Chodzicie też na wycieczki do parlamentu? Opowiadasz mu o prezydencie i o tym co robi rząd?

        Identycznie jest z religia.
        > Przed 18 rokiem zycia,dziecko na pewno wybierze zle,bo po prostu pojdzie na
        > latwizne.

        A jeśli w wieku nastu lat dziecko zainteresuje się buddyzmem, to to znaczy że wybrało źle czy dobrze?

        > Moja 9 letnia corke praca domowa nudzi,a Ty chcesz zebym ja zanudzal
        > rozwazaniami o Bogach.

        Mojego 4latka rozmowy o bogach bynajmniej nie nudzą. No ale może on jakiś dziwny jest. Ostatnio rozmawiałem z nim o kwarkach.

        > Tak dlugo jak dziecko jest pod opieka rodzicow,czyli w domu,to obowiazkiem
        > rodzicow jest je nauczyc jak najwiecej z kazdej dziedziny.

        Słusznie. Ale nauczając dziecko TYLKO o katolicyźmie (i to pojmowanym w Twój szczególny sposób) jest zaprzeczeniem tego co sam napisałeś!

        > Odejscie od wiary dziadkow jest zaniechaniem nauczania.

        Bynajmniej, można przecież nauczać o hinduiźmie nie będąc wyznawcą tej religii.
        Poza tym nasi przodkowie odeszli od swojej wiary, a raczej byli do tego "przekonani" ogniem i mieczem. Nie chcesz powrócić do wiary swych ojców?
        • maksimum Re: Wychowanie religijne dzieci 31.01.07, 21:48
          0golone_jajka napisał:

          > Dlaczego jest to obowiązkiem? I w jaką wiarę? I dlaczego w taką a nie inną?

          Bo dziecko za malo wie,zeby samodzielnie podejmowac decyzje.To samo dotyczu
          glosowania po przekroczeniu 18 roku zycia.

          > W miarę sensowne. Ale czy wobec tego każesz małemu kuć konstytucję? Chodzicie
          też na wycieczki do parlamentu? Opowiadasz mu o prezydencie i o tym co robi rząd
          > ?

          To w ramach nauki o swiecie,ktory go otacza,ale on jest za mlody i za malo
          doswiadczony,zeby ten swiat zmieniac.
          Syn jak na 12 latka gra bardzo dobrze w tenisa,ale z doroslymi by przegral z
          kretesem.Moze i kiedys bedzie #1 ale obecny #1(Roger Federer) ma 25 lat i on
          wlasnie zmienia tenis a nie malolaty.
          Zmieniac swiat mozna i trzeba jak sie do tego dojrzeje,bo wczeniej popelnia sie
          mnostwo bledow.
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 02.02.07, 08:44
            Nie odpowiedziałes na większość moich pytań.
    • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 31.01.07, 13:19
      0golone_jajka znowu siejesz prowokacje po różnych forach.To nie jest forum
      religijne tylko wychowanie,a temat był poruszany i liczy ponad 300 postów
      • e-ftalo Re: ciąg dalszy mojego posta 31.01.07, 13:22
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=55701628&s=0
        po co otwierać nowy?

        A jeśli już chodzi o kwestię tego w co dziecko wierzy,to bierze przykłąd z
        rodziców i razem chodzą do kościoła,na lekcję religii,potem idzie do Komunii i
        tak to się odbywa.Czyli mamy rodzinę wierzącą,a tobie nic do tego.

        Nie każde dziecko musi być religioznawcą i znać wielu bogów,mnie np to nie
        interesuje i nigdy nie interesowało jakie są religie wschodu,muzułmańskie,czy
        jeszcze inne.Co to ma

        ps.agakacper23 przed wysłaniem posta rób ctrl+A,ctrl+C,a jak ci zje posta to go
        możesz potem wkleić
        • 0golone_jajka Re: ciąg dalszy mojego posta 31.01.07, 13:38
          Chodzenie do kościoła a uświadamianie religijne to są różne sprawy.
          Moim zdaniem to co się powszehcnie robi, czyli opowiadanie tylko i wyłącznie o jednej religii i w dodatku opowiadanie że to jest JEDYNA I ABSOLUTNA PRAWDA jest wypaczaniem rzeczywistości i wmawianiem dziecku nieprawdy. I przeciwko temu protestuję
          • babka71 Re: ciąg dalszy mojego posta 01.02.07, 16:18
            Słuchaj moje dziecko chodzi do Kościoła Katolickiego i tak pozostanie, bo ja
            tak uważam i Kropka.., ale ma kolegów, kazdy ma swoich rodziców i każdy jest
            inny, nie zabraniam mu spotykania się z kolegami innej wiary..
            I nie wmawiam dziecku nieprawdy, ponieważ uważam, że moja wiara TO PRAWDA W
            NAJCZYSTSZEJ POSTACI I INNEJ NIE MA!!!
            p.s załóż sobie bloga i tam wypisuj swoje dyrdymały tak bedzie prościej i
            zdrowiej dla wszystkich uczestników forum wychowanie
            • agakacper23 Re: ciąg dalszy mojego posta 01.02.07, 22:33
              No inaczej już jemu się nie da napisać,może zaskoczy wkońcu o co chodzi.
              smile)
            • 0golone_jajka Re: ciąg dalszy mojego posta 02.02.07, 08:48
              > I nie wmawiam dziecku nieprawdy, ponieważ uważam, że moja wiara TO PRAWDA W
              > NAJCZYSTSZEJ POSTACI I INNEJ NIE MA!!!

              Moim zdaniem ważne jest aby przekazać dziecku, ża TY TAK UWAŻASZ, ale że inni ludzie sądzą, że Twoja Jedyna Prawda, nie jest prawdą i że oni mają Swoją Jedyną Prawdę.
              To skłoni dziecko do myślenia.
              A jak powiesz, że Twoja Jedyna Prawda jest lepsza od Innych Jedynych Prawd, i że Tamte Prawdy są nieprawdziwe i głupie to dziecko wyrośnie na mohera.
              • babka71 Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub na 05.02.07, 14:16
                buddystę nie miałbyś nic przeciwko PRAWDA!!!
                Jesteś zażartym przeciwnikiem Koscioła Katolickiego przyznaj sie bez bicia??
                pozdrawiam i zyczę szczęścia he he
                p.s A jaka jest jest Twoja prawda sam nick skłania do myslenia "ogolone jajka"
                żenada..???!!!
                • 0golone_jajka Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub n 05.02.07, 15:44
                  Oczywiście że jestem przeciwnikiem KK. Z wielu powodów. Ale jeśli moje dziecko ŚWIADOMIE I SAMODZIELNIE wybierze wiarę katolicką to nie będe miał mu tego za złe. Byle postępowało zgodnie z tą wiarą. A jak zostanie muzułmaninem? Cóż, jego wybór. Ja nie chcę dziecku niczego narzucać.
                • agakacper23 Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub n 07.02.07, 21:16
                  babka71 napisała:

                  > buddystę nie miałbyś nic przeciwko PRAWDA!!!
                  > Jesteś zażartym przeciwnikiem Koscioła Katolickiego przyznaj sie bez bicia??
                  > pozdrawiam i zyczę szczęścia he he
                  > p.s A jaka jest jest Twoja prawda sam nick skłania do myslenia "ogolone
                  jajka"
                  > żenada..???!!

                  Nick-Ogolone-hehehe dobre. wink)))))))
                  • 0golone_jajka Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub n 07.02.07, 23:29
                    > Nick-Ogolone-hehehe dobre. wink)))))))

                    Co w tym śmiesznego bo nie zrozumiałem
                    • agakacper23 Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub n 08.02.07, 14:24
                      Ty faktycznie ciężko łapiesz już paru ludzi Ci pisało a Ty tylko-nie rozumiem??
                      co to znaczy??
                      • 0golone_jajka Re: Ale gdyby mój syn wyrósł na muzułmanina lub n 09.02.07, 15:26
                        Proszę o wyjaśnienie co jest śmiesznego w wyrażeniu "Nick-Ogolone" bo zaprawde powiadam wam, że nie wiem.
        • agakacper23 Re: ciąg dalszy mojego posta 31.01.07, 20:22
          No właśnie dzięki
          ps:zgadzam się z Tobą
          • agakacper23 Re: ten wcześniejszy do e-ftalo 31.01.07, 20:31
            Ogolony nie pomyśl że się z Tobą zgadzam smile))
            to przez pośpiech
    • agakacper23 A tak poważnie 31.01.07, 20:46
      Faktycznie to jest forum o wychowaniu skoro jest już to religijne co poleca
      Ogolony to po co się przenosić na to.
      • 0golone_jajka Re: A tak poważnie 02.02.07, 08:45
        Moje forum NIE JEST O WYCHOWANIU DZIECI tylko o religiah i kościołach, wiarach i bogach, zabobonach i przesądach. I o wszystkim po trochu
        • agakacper23 Re: A tak poważnie 02.02.07, 20:36
          No to oto mi chodzi jak masz takie forum to po co przeżucać się na to-czyli o
          Wychowaniu,czytaj uważnie.
          • 0golone_jajka Re: A tak poważnie 04.02.07, 09:41
            bo ty chciałem podyskutować o wychowaniu dzieci, to proste
            • facelift4 Re: A tak poważnie 04.02.07, 13:55
              Ogolony, jestem z Tobą. Może kiedyś, dzięki ludziom takim, jak Ty, będziemy mogli żyć w normalnym kraju. Argumenty pana/pani "maksimum": dno i siedem metrów mułu.
            • agakacper23 Re: A tak poważnie 04.02.07, 22:14
              A mało Ci miejsca na tym twoim forum??zaglądałam tam i chyba się już nie
              mieścisz!!
              No proste,to wiesz co ludzie sądzą a zaczynasz nowe wątki!
              Pisz może fani pójdą za Twoimi postulatami smile)))
              • 0golone_jajka Re: A tak poważnie 05.02.07, 15:41
                Nie fani, tylko wątpiący. Wiele osób przekonało się dzięki osobom takim jak ja, że bez kościółka da się całkiem dobrze żyć. I o to chodzi. Otworzyć ludziom oczy. DA SIĘ. MOŻNA. JEST DOBRZE. Nie trzeba się męczyć w skostniałych strukturach zabobonnych rytuałów.
                • agakacper23 Re: A tak poważnie 05.02.07, 19:07
                  No jak tak to nazywasz to Twój problem!! ale naprawdę zaczynasz wątki które są
                  już natym forum religijnym i o kościele -co tak polecasz!!
                  • 0golone_jajka Re: A tak poważnie 05.02.07, 19:22
                    Ale co Ci to przeszkadza, że i tu zaczynam taki wątek? Przecież on się doskonale wpasowuje w problematyke poruszanych na forum spraw. A ja chcę dotrzeć do większej liczby osób niż tylko do tych z mojego forum. One już wiedzą i rozumieją.
                    • agakacper23 Re: A tak poważnie 07.02.07, 21:04
                      Naprawdę ciemna masa z Ciebie jest!!
                      • 0golone_jajka Re: A tak poważnie 07.02.07, 23:30
                        nie będę polemizował bo i tak nie pojmiesz żadnej paraleli, a co najwyżej ją nadinterpretujesz i zechcesz inputować to czegom nie rzekł.
                        • babka71 Re: Ogolone_ jajka 08.02.07, 14:46
                          naprawdę masz ogolone jajka???
                          serio???
                          • 0golone_jajka Re: Ogolone_ jajka 09.02.07, 15:24
                            Serio. A lubisz mieć włosy w ustach? Sama się tam nie golisz? Wiesz, że większość facetów jednak woli wygolone?
                        • agakacper23 Re: A tak poważnie 09.02.07, 13:52
                          Wymiękasz i Tyle,ale rozumiem wkońcu nie wszyscy muszą Ci przytakiwać
                          • agakacper23 Coś mi się zwiesiło 09.02.07, 13:54
                            Ten wcześniejszy do Ogolonego
                            • 0golone_jajka Re: Coś mi się zwiesiło 09.02.07, 15:25
                              Nie wymiękam, ale Ty naprawdę masz trudności z rozumieniem słowa pisanego i artykułowaniem myśli i przelewaniem ich na papier (wirtualny). Zresztą nie ja jedyny Ci to mówię - zastanów się nad tym.
                              • agakacper23 Re: Coś mi się zwiesiło 09.02.07, 20:17
                                To Ty się zastanów jak ludzie piszą Ci żebyś się nie przenosił swojej
                                propagandy na te forum,i wogole niektórze pisali Ci fajne rzeczy a Ty
                                oczywiście-nie rozumiem?co to znaczy?-to dopiero ciemnota.
                                Może moje posty są chaotyczne ale ja nie muszę siedzieć przed kompemm ze
                                słownikiem-tak jak robisz to Ty a tak naprawdę sam nie wiesz co to znaczy.
                                Piszesz aby zainponować ale komu i czym??? to nie wiem
                                Powiem Ci jeszcze że jak nie potrafisz odpisać albo ktoś Ciebie zagnie to się
                                zastawiasz tekstami że<ktoś nie rozumie,albo wkładasz te swoje dyrdymały>
                                Wymiękasz
                                • 0golone_jajka Re: Coś mi się zwiesiło 09.02.07, 23:10
                                  Słownik to ja mam w głowie hehe, nie musze z nim siedzieć przy kompie. A to dobre!
                                  • agakacper23 Re: Coś mi się zwiesiło 10.02.07, 09:35
                                    Wątpię!! Myślę że jednak siedzisz,bo jak ktoś Ci pisze prostymi słowami że
                                    jesteś nudny,a Twoje posty są beznadziejne!!to Ty gorączkowo pewnie szperasz po
                                    słowniku i myślisz że komuś zainponujesz. smile)) wybacz ale nie piszesz swoimi
                                    słowami i tego co myślisz.

                                    No i pewnie odpiszesz a kto mi pisze?? podaj przykład?/ żenada )))
                                    • 0golone_jajka Re: Coś mi się zwiesiło 10.02.07, 13:48
                                      Hehe, niektórym się nie mieści w głowie, że bez pomocy słownika można układać zgrabne zdania i umiec przelewać myśli na papier w sposób jasny i logiczny. Nie każdy jest tłukiem.
                                      • agakacper23 Re: Coś mi się zwiesiło 10.02.07, 21:02
                                        Mieści się.Nie bądz taki zadowolony,bo Cię do reszty wygolą!!!!
    • ania320 Re: Wychowanie religijne dzieci 10.02.07, 10:11
      Pytanie jest dość osobiste , ale może odpowiesz.W co Ty wierzysz i co stanowi
      podwaliny Twojego światopoglądu.
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 10.02.07, 14:04
        Wierzę, że jak sobie pościelę tak się wyśpię. Wierzę w ludzi i w siebie a nie w bogów. Odrzucam całą metafizyczną otoczkę. Nie wierzę w Jezusa jako boga (a co do jego człowieczeństwa też mam wątpliwości), nie wierzę w żyły wodne, w czakramy, w horoskopy, w życie pozagrobowe itd. Wierzę natomiast że możliwości ludzkiego mózgu są nieznane i to co się w nim czasem tworzy to nie czary, to nie magia, to nie cuda tylko coś czego nie rozumiemy, ale nie ma to nic wspólnego z metafizyką, bogami, duchami itd. Wierzę, że istnieją inne cywilizacje - Wszechświat jest tak ogromny, że absurdem jest przypuszczać, że rozumne życie powstało tylko tu. To tak jakby na ogromnej łące wyrosło jedno jedyne źdźbło trawy. Wierzę, per analogiam, że oddawanie czci bóstwom jest tak samo nieracjonalne jak to, że Indianie amerykańscy czcili białych przybyszów na "skrzydlatych" okrętach. To co wielu nazywa bogiem to nic innego tylko manifestacja istot dalece nas przewyższających technologicznie. Historia lubi się powtarzać, tylko ludzie najczęściej nie wyciągają z tego wniosków. Ja się staram.
        • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 10.02.07, 21:12
          Łołłłłł ponadczasowy człowiek przybywa,chowajcie się wierzący,ochrzczeni,i
          wszyscy z kim walczy Ogolony!! bo to już koniec ,,epoki'' kościelnej.
    • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 15.02.07, 16:07
      Ja jednak czuję że chcesz tu zrobić wojnę religijną i zamienić to forum w
      śmietnik,analogicznie jak zrobiono z bardzo znanym forum o2 w dziale moralność
      i etyka.
      Ale ci się nie uda,bo tu jest forum o wychowaniu i nie każdy ma czas aby
      odpisywac na takie głupie tematy

      >babka71:naprawdę masz ogolone jajka???
      >0golone_jajkasmirkerio. A lubisz mieć włosy w ustach? Sama się tam nie golisz?

      co to ma wspólnego religiami,to czy ktoś jest ogolony czy nie?

      >Ale co Ci to przeszkadza, że i tu zaczynam taki wątek?
      >Przecież on się doskonale wpasowuje w problematyke

      nie,no świetnie się wpasował.Pogratulować.Na których forach go jeszcze wkleiłeś?
      Najalepiej podaj wszystkie linki,chętnie poczytam co ludzie myślą o ateistach
      0golone_jajka poszukaj sobie na google poradnik jak zostać ateistą

      ps.agakacper23,szkoda nerwów na takich osobników,ateistów
      • agakacper23 Re: Wychowanie religijne dzieci 15.02.07, 21:40
        Zgadzam się!! szkoda nerwów!!
      • kropkacom Re: Wychowanie religijne dzieci 15.02.07, 23:28
        e-ftalo napisał:
        > Ale ci się nie uda,bo tu jest forum o wychowaniu i nie każdy ma czas aby
        > odpisywac na takie głupie tematy

        Religia zwłaszcza w Polsce jest integralną częścią wychowywania dużej części
        dzieci. Więc czemu o tym nie mówić? A na tym forum są owszem poruszane głupie
        tematy np.o Teletubisiach. Nigdy nie myślałam ze ktoś nazwie w wątek o religii
        głupim.

        > ps.agakacper23,szkoda nerwów na takich osobników,ateistów

        Bardzo fajne stwierdzenie - "osobników, ateistów". Jest w nim dużo tolerancji i
        szacunku.
        • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 16.02.07, 09:37
          Jedynym efektem wpisu e-ftalo będzie zainteresowanie tym wątkiem paru nowych osób. Dzięki smile
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 16.02.07, 09:34
        Nie masz racji. Śmietnika nie zrobię, bo czuwają nad tym admini, a poza tym bzdurne wątki są po prostu ignorowane. A ten nie.
        Co golenia ma wspólnego z religiami? Nie wiem. Ktoś mnie zapytał to grzecznie odpowiedziałem. To źle?
        Tego wątku nie wkleiłem na innych forach tylko tu, bo dotyczy wychowania dzieci, a to jest właśnie forum do tego.
        A ateistą jestem i nie potrzebuję szukac poradników.

        A Ty się po prostu czepiasz.
    • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 18.02.07, 16:26
      >Jedynym efektem wpisu e-ftalo będzie zainteresowanie tym wątkiem paru nowych
      osób. Dzięki smile

      staram się czuwać nad ciekawymi tematami,jeżeli zaczynają tonąć.
      Religia w szkole nie jest obowiązkowa i jak rodzic soibie nie zyczy to może
      wypisac dziecko z religii,więc o co chodzi?

      Czepiam się bo godzisz w uczucia religijne katolików(czyli także moje) i
      wypisujesz głupoty i chcesz "ogolić" forumowiczów z wiary i z wychowania
      religijnego dzieci propaganodwymi tekstami których nie chce mi się ponownie
      wyszukiwać w tekcie i cytować
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 18.02.07, 19:40
        > staram się czuwać nad ciekawymi tematami,jeżeli zaczynają tonąć.

        Dzięki za uznanie

        > Religia w szkole nie jest obowiązkowa i jak rodzic soibie nie zyczy to może
        > wypisac dziecko z religii,więc o co chodzi?

        Zauważ pewien szczegół. Dlaczego, skoro religia jest nieobowiązkowa, ja mam dziecko z niej WYPISYWAĆ, a nie chętni ZAPISYWAĆ? Niby na jedno wychodzi, ale prawie czyni ogromną różnicę.
    • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 22.02.07, 13:32
      Dlatego że żyjemy w państwie katolickim i demokratycznym i uporządkowanym,gdzie
      większość sobie życzy religii w szkole.To nie jest i nie będzie Wielka Brytania
      i nie musimy się bać religii ani historii w szkole

      a to co mówisz to nie żadne "prawie" tylko tak po prostu jest czy komuś się
      podoba czy nie
      • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 23.02.07, 08:55
        A ta wypowiedź to a propos czego? Bo chyba nie pierwszej w wątku?
        • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 22.11.07, 17:04
          Odgrzewam temacik,bo dziś dochodzę do pewnego wniosku,ze dziecko skoro religia
          jest częścią kultury,to powinna być nauczana w szkole.To nie tylko wiara,ale
          także sposób bycia pośród społeczeństwa.W naszym kraju jest 90 % katolików nie
          dlatego że 90% regularnie chodzi do Kościoła ani czyta/słucha katolickich
          mediów,lecz dlatego że 90% wyznaje wartości i kulturę zgodną z wartościami
          katolickimi.

          Tak więc zarówno chodzenie na religię,do Kościoła oznacza uczestnictwo w naszym
          dziedzictwie narodowym,kształtowanym przez 1041 lat.Religia i prawdy wiary to
          część tego.
          Są religie które skupiają się wyłącznie na samym wyznaniu i wierze,ale takie
          religie są fanatyzmem albo sektą,ponieważ przenikają nasze życie ,zniewalają.
          Katolicyzm nigdy taki nie był,nie rozumiem skąd tyle nienawiści,pretensji do
          Księży,do radia Maryja do mediów katolickich?

          Mam nadzieję że religia zostanie w szkole i żaden rząd jej nie zlikwiduje.
          • zetbeel Re: Wychowanie religijne dzieci 25.11.07, 21:51
            e-ftalo napisał:
            > Są religie które skupiają się wyłącznie na samym wyznaniu i
            wierze,ale takie
            > religie są fanatyzmem albo sektą,ponieważ przenikają nasze
            >życie ,zniewalają. Katolicyzm nigdy taki nie był,nie rozumiem skąd
            >tyle nienawiści,pretensji do Księży,do radia Maryja do mediów
            >katolickich?


            A jakie to religie??

            > Mam nadzieję że religia zostanie w szkole i żaden rząd jej nie
            >zlikwiduje

            A ja mam nadzieję, że zlikwiduje.
            Dla mnie religia to wolny wybór, poza szkoła.
          • gaja78 Re: Wychowanie religijne dzieci 25.11.07, 22:37
            e-ftalo napisał:

            > Odgrzewam temacik,bo dziś dochodzę do pewnego wniosku,ze dziecko skoro religia jest częścią kultury,to powinna być nauczana w szkole.To nie tylko wiara,ale także sposób bycia pośród społeczeństwa.W naszym kraju jest 90 % katolików nie
            > dlatego że 90% regularnie chodzi do Kościoła ani czyta/słucha katolickich mediów,lecz dlatego że 90% wyznaje wartości i kulturę zgodną z wartościami
            > katolickimi.

            Prawda jest taka, że wszystkie wiodące religie świata reprezentują te same wartości. Tylko obrządki są różne. W Polsce jest 90% katolików dlatego, że wychowali się oni w takiej a nie innej kulturze, tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Nie ma to nic wspólnego z systemem wartości, który jest taki sam zarówno w przypadku religii chrześcijańskich jak i islamskich. Buddyzm jako światopogląd też reprezentuje podobne wartości - tu jedyna różnica jest taka że nie ma jako takiego boga. Wartości, jakimi należy kierować się w życiu, są te same.

            > Tak więc zarówno chodzenie na religię,do Kościoła oznacza uczestnictwo w naszym
            > dziedzictwie narodowym,kształtowanym przez 1041 lat.

            Zgadza się. To kwestia podtrzymywania tradycji.

            > Religia i prawdy wiary to część tego.

            Nie. Prawdy wiary jak wspomniałam są w swojej istocie takie same lub prawie takie same (buddyzm) w różnych religiach. Religia = przede wszystkim tradycja.

            > Są religie które skupiają się wyłącznie na samym wyznaniu i wierze,ale takie religie są fanatyzmem albo sektą,ponieważ przenikają nasze życie ,zniewalają.

            Które ? Chodzi ci o satanizm ? Egzotyczne Voo-Doo ? To religie o marginalnym znaczeniu w skali świata.

            Fanatyzm nie jest cechą religii wiodących, jest cechą człowieka. Wśród wyznawców każdej religii spory zbiór stanowią fanatycy.

            > Katolicyzm nigdy taki nie był,nie rozumiem skąd tyle nienawiści,pretensji do Księży,do radia Maryja do mediów katolickich?
            >
            > Mam nadzieję że religia zostanie w szkole i żaden rząd jej nie zlikwiduje.

            Religioznawstwo + etyka - tak. Wmawianie dzieciom, że system wartości o którym mowa w religii katolickiej jest właściwy tylko tej religii - nie, bo to zwyczajne kłamstwo.
            • gaja78 Poprawka 25.11.07, 22:47
              Doszkoliłam się.
              W buddyzmie istnieje pojęcie boga, jednak nie ma ono tak istotnego znaczenia jak w religiach chrześcijańskich czy islamskich.

              Gdyby w szkole nauczało się o różnych religiach świata, nie musiałabym teraz szukać informacji w Wikipedii. Wstyd, że w ogóle musze to robić, przecież to elementy podstawowej wiedzy o świecie.

              Mam zamiar wychować dziecko w atmosferze przestrzegania wartości wspólnych głównym religiom ludzkości. Zgodnie z tradycją katolicką, kładąc nacisk bardziej na "rodzinny" wymiar tej tradycji niż kościelny.
              • 0golone_jajka Re: Poprawka 27.11.07, 12:45
                > Mam zamiar wychować dziecko w atmosferze przestrzegania wartości wspólnych głów
                > nym religiom ludzkości.

                Racja, bo to są po prostu wartości ogólnoludzkie, niezależne od religii. Większość z nich. Bo w takim islamie np. za to że kobieta została zgwałcona może być ukamienowana. To raczej nie przejdzie w cywilizowanym świecie.
                • gaja78 Re: Poprawka 27.11.07, 13:32
                  0golone_jajka napisał:

                  > Bo w takim islamie np. za to że kobieta została zgwałcona może być
                  > ukamienowana.

                  Ta archaiczna zasada akurat nie należy do uniwersalnego systemu wartości islamu
                  ale do obyczajowości/tradycji. W chrześcijańskim Starym Testamencie pełno jest
                  podobnych rewelacji i z pewnością istnieją fanatycy lub ludzie bardzo prości,
                  którzy tych rewelacji przestrzegają.

                  Islam w swojej istocie ma ten sam system wartości (nie zabijaj/nie kradnij/nie
                  cudzołóż/kochaj bliźniego swego) co religie chrześcijańskie.
          • 0golone_jajka Re: Wychowanie religijne dzieci 27.11.07, 12:43
            W naszym kraju jest 90 % katolików nie
            > dlatego że 90% regularnie chodzi do Kościoła ani czyta/słucha katolickich
            > mediów,lecz dlatego że 90% wyznaje wartości i kulturę zgodną z wartościami
            > katolickimi.


            Moim zdaniem bardzo się mylisz. 90% może i DEKLARUJE wyznawanie wspomnianych wartości, ale od DEKLARACJI do REALIZACJI droga daleka. Sądzisz, że za wszystkie przestępstwa i niecne czyny odpowiedzialne jest pozostałe 10% społeczeństwa. No bo skoro 90% wyznaje tzw. WC, to jak może siąść po pijaku za kierownicą albo coś ukraść, tudzież kogoś oszukać?


            > Katolicyzm nigdy taki nie był,nie rozumiem skąd tyle nienawiści,pretensji do
            > Księży,do radia Maryja do mediów katolickich?

            A ja rozumiem. Z powodu obłudy. Jedno mówią, drugie robią. Nie wszyscy oczywiście, zdarzają się w porządku księża, ale niestety ta gorsza część bardzo wpływa na wizerunek całości.
            • e-ftalo Re: Wychowanie religijne dzieci 27.11.07, 17:26
              >Nie ma to nic wspólnego z systemem wartości, który jest taki sam zarówno w
              przypadku religii chrześcijańskich jak i islamskich.

              Oj chyba ci się coś pomięszało.Bóg to nie obrządek,Bóg istnieje napawdę a żeby
              go lepiej poznać trzeba czytać Pismo Święte.
              Ale dla ciebie Gaja to wszystko jedno czy Bóg Jahwe,czy Budda,czy Mahomet.
              Masz prawo być ateistką,ale twierdzenia że islam różni od chrześcijaństwa tylko
              inny Bóg,świadczy o tym że nigdy nie byłaś na innym kontynencie.

              >Religia = przede wszystkim tradycja

              Ateista tez musi szanować tradycje.Chrześcijanin ponadto korzysta z biblii i
              wierzy w Boga i wyznaje wartości chrześcijańkie.

              >Które ? Chodzi ci o satanizm ? Egzotyczne Voo-Doo ? To religie o marginalnym
              znaczeniu w skali świata.

              I całe szczęście ,ale jednak są

              >Religioznawstwo + etyka - tak. Wmawianie dzieciom, że system wartości o którym
              mowa w religii katolickiej jest właściwy tylko tej religii - nie, bo to
              zwyczajne kłamstwo.

              a co mnie obchodzą religie niechrześcijańskie?Nie widzę takiej potrzeby.Poza tym
              księża katoliccy są zwykle gotowi do dialogu z innymi religiami chrześcijanskimi
              i nie spotykam tu fanatyków.

              >Gdyby w szkole nauczało się o różnych religiach świata, nie musiałabym teraz
              szukać informacji w Wikipedii.
              >Wstyd, że w ogóle musze to robić,
              >przecież to elementy podstawowej wiedzy o świecie.

              Miej pretensje do twórców programów edukacyjnych.Wiemy to z innych wątków że
              szkoła uczy barzo niewielu przydatnych w życiu spraw.
              Jednak czy na lekcjach geografii czy historii nie było ani słowa o
              buddyźmie?Wystarczy zajrzeć do starych podręczników...

              >Mam zamiar wychować dziecko w atmosferze przestrzegania wartości
              >wspólnych głównym religiom ludzkości.
              >Zgodnie z tradycją katolicką, kładąc nacisk bardziej na "rodzinny" wymiar tej
              >tradycji niż kościelny.

              Czyli zamierzasz wychować ateistę.Rodzinny wymiar religii katolickiej nie jest
              oderwany od kościoła ani religii w szkole.Jeśli zabronisz dziecku uczestniczenia
              w którymś z tych to sa wielkie szanse że religia nie odegra żadnego znaczenia w
              życiu dziecka i zostanie ateistą.
              • gaja78 Re: Wychowanie religijne dzieci 27.11.07, 18:30
                e-ftalo napisał:

                > >Nie ma to nic wspólnego z systemem wartości, który jest taki sam zarówno w
                przypadku religii chrześcijańskich jak i islamskich.
                >
                > Oj chyba ci się coś pomięszało.Bóg to nie obrządek,Bóg istnieje napawdę a żeby
                go lepiej poznać trzeba czytać Pismo Święte.
                > Ale dla ciebie Gaja to wszystko jedno czy Bóg Jahwe,czy Budda,czy Mahomet.

                Skoro każdy z bogów nakazuje ten sam system wartości, to czym można powiedzieć,
                że ten system wartości jest cechą charakterystyczną konkretnej religii/boga ?
                Proste pytanie logiczne.

                Czy widzisz jakiś błąd logiczny w założeniu ? Albo we wniosku ? Nie podważaj
                proszę wiarygodności tego co piszę tylko dlatego, że to ci się nie zgadza z
                twoim światopoglądem. Zasady logiki są okrutnie proste i na szczęście obiektywne smile

                > Masz prawo być ateistką,ale twierdzenia że islam różni od chrześcijaństwa tylko
                > inny Bóg,świadczy o tym że nigdy nie byłaś na innym kontynencie.

                Błąd. Byłam. I co z tego ? Czy trzeba być na innym kontynencie żeby móc zapoznać
                się z podstawami religii zapisanymi we właściwej jej świętej księdze ? Proszę
                wskaż mi jedno z dziesięciu przykazań chrześcijańskich, które stoi w
                sprzeczności z zasadami islamu smile

                A może to nie 10 przykazań wyznacza system wartości właściwy dla chrześcijaństwa ?

                Postawienie stopy na innym kontynencie może mieć wpływ na znajomość kultury i
                tradycji tego kontynentu. Nie religii.

                > >Religia = przede wszystkim tradycja
                >
                > Ateista tez musi szanować tradycje.Chrześcijanin ponadto korzysta z biblii i
                wierzy w Boga i wyznaje wartości chrześcijańkie.

                Oczywiście.
                Przy czym zaskoczę cię: ateista też wyznaje wartości o których piszesz. Bo nie
                są to wartości właściwe dla religii, co niezwykle łatwo udowodnić w sposób
                podany przeze mnie powyżej: proszę o wskazanie przykazania stojącego w
                sprzeczności z wartościami przestrzeganymi przez wyznawców na przykład wiary
                islamskiej.

                > >Religioznawstwo + etyka - tak. Wmawianie dzieciom, że system wartości o kt
                > órym
                > mowa w religii katolickiej jest właściwy tylko tej religii - nie, bo to
                > zwyczajne kłamstwo.
                >
                > a co mnie obchodzą religie niechrześcijańskie?Nie widzę takiej potrzeby.Poza
                tym księża katoliccy są zwykle gotowi do dialogu z innymi religiami
                chrześcijanskim i i nie spotykam tu fanatyków.


                Boszzzz
                Przecież napisałam, że system wartości nie jest cechą charakterystyczną religii
                chrześcijańskiej. W takim razie wpajanie go wraz z informacją, że jednak jest
                charakterystyczny dla chrześcijaństwa jest fałszem. No tak czy nie ?
                To czy kogoś obchodzi inna religia czy nie nie ma tu nic do rzeczy, bo chodzi
                tylko o prawdziwość czegoś takiego:

                (system wartości który przekazujemy dzieciom) <-> (religia chrześcijańska)

                > >Gdyby w szkole nauczało się o różnych religiach świata, nie musiałabym ter
                > az
                > szukać informacji w Wikipedii.
                > >Wstyd, że w ogóle musze to robić,
                > >przecież to elementy podstawowej wiedzy o świecie.
                >
                > Miej pretensje do twórców programów edukacyjnych.Wiemy to z innych wątków że
                > szkoła uczy barzo niewielu przydatnych w życiu spraw.
                > Jednak czy na lekcjach geografii czy historii nie było ani słowa o
                > buddyźmie?Wystarczy zajrzeć do starych podręczników...

                Może i było - wzmiankowo. A powinno być na przedmiocie pt. "religia". Bo to
                chyba bardziej na temat, prawda ?

                > >Mam zamiar wychować dziecko w atmosferze przestrzegania wartości
                > >wspólnych głównym religiom ludzkości.
                > >Zgodnie z tradycją katolicką, kładąc nacisk bardziej na "rodzinny" wymiar tej
                tradycji niż kościelny.
                >
                > Czyli zamierzasz wychować ateistę.Rodzinny wymiar religii katolickiej nie jest
                oderwany od kościoła ani religii w szkole.Jeśli zabronisz dziecku uczestniczenia
                w którymś z tych to sa wielkie szanse że religia nie odegra żadnego znaczenia w
                > życiu dziecka i zostanie ateistą.
                >

                A co w tym złego ?
                W końcu chodzi o wychowanie człowieka żyjącego zgodnie z pewnym systemem
                wartości mających wpływ na jego stosunki z innymi ludźmi. Właściwie to chodzi
                tylko o to, żeby dziecko potrafiło kierować się w życiu zasadą miłości
                bliźniego. Czyż nie ? I żeby widziało sens spotkań rodzinnych w okresie Świąt
                Bożego Narodzenia.

                Ateizm/teizm nie ma tu nic do rzeczy.
                • gaja78 ups 27.11.07, 18:34
                  gaja78 napisała:

                  > Postawienie stopy na innym kontynencie może mieć wpływ na znajomość kultury i
                  tradycji tego kontynentu. Nie religii.

                  "Nie podstawowych wartości" powinno być. Bo religia jak wcześniej napisałam to
                  obrządek i tradycja.
                • gaja78 dekalog a islam 27.11.07, 18:46
                  www.planetaislam.com/jezus/dekalog.html
                  Nie musiałam długo szukać tongue_out

                  System wartości jak widać ten sam. Przynajmniej na takim poziomie, na jakim jest
                  w stanie pojąć te wartości dziecko.
              • kropkacom Re: Wychowanie religijne dzieci 28.11.07, 07:26
                > Czyli zamierzasz wychować ateistę.Rodzinny wymiar religii katolickiej nie jest
                > oderwany od kościoła ani religii w szkole.

                No i może właśnie zamierza. Coś w tym złego?

                Jeśli zabronisz dziecku uczestniczeni
                > a
                > w którymś z tych to sa wielkie szanse że religia nie odegra żadnego znaczenia w
                > życiu dziecka i zostanie ateistą.

                Wielu ochrzczonych katolików tez zostaje ateistami. Niektórzy nawet wojującymi.

                W Polsce katolicyzm to większości tradycja rodzinna a nie wiara.
    • archi_joa ogolone_jajka - jestem z Tobą całym sercem! 27.11.07, 23:52
      Witam!
      Przebrnęłam przez większość postów (jakimś cudem) i wniosek nasuwa się jeden:
      popieram autora wątku prawie we wszystkim.
      Widać niestety ogromną dysproporcję w poziomie wypowiedzi (mam na myśli zarówno
      argumenty, jak i poziom języka oraz kulturę) pomiędzy autorem wątku a sporą
      ilością osób odpisujących. Oczywiście na korzyść ogolonych_jajek. Niektórym w
      głowie jak widać się nie mieści, że można używać w codziennym języku tzw.
      mądrych słów i to bez słownika:
      agakacper23 09.02.07, 20:17
      "Może moje posty są chaotyczne ale ja nie muszę siedzieć przed kompemm ze
      słownikiem-tak jak robisz to Ty a tak naprawdę sam nie wiesz co to znaczy.
      Piszesz aby zainponować ale komu i czym??"

      agakacper23, nie wpadłaś na to, że istnieją na świecie po prostu inteligentni
      ludzie, którym tak jak autorowi kulturalna konwersacja z argumentami nie sprawia
      problemu?


      Teraz kilka myśli na temat postawionego problemu wychowania religijnego dzieci:

      - Nauka tolerancji przede wszystkim. Moim zdaniem powinno się poinformować
      dziecko o różnych religiach i podkreślić, że nie są one w żaden sposób gorsze a
      jedynie przedstawiają wyobrażenia o sferach duchowych w różny sposób. I takie
      postawienie sprawy jest uczciwe (=zgodne z prawdą) i nie ma powodów, by dziecko
      oszukiwać, próbując zepchnąć na margines znaczenie innych wielkich religii -
      buddyzmu, islamu czy np. judaizmu. Niektórym takie podejście wydaje się dziwne:
      mama303 26.01.07, 13:52
      "Ale Ty bzdurki piszesz - jak mogą istnieć inni bogowie dla kogoś kto wierzy
      akurat w Danego Boga. Tak tez przekazuje swoja wiarę swojemu dziecku. To tak
      jakby ksiądz katolicki mówił w kosciele że istnieją jeszcze inni bogowie."

      Owszem, istnieją księża, którzy chcą pokazać ludziom różne religie - mi
      przekazano wiedzę (w ramach normalnych zajęć) o różnych religiach.

      - Kwestia poszanowania poglądów innych ludzi i tzw. tradycji... totalny upadek.
      Oto przykład:
      Witam!
      Przebrnęłam przez większość postów (jakimś cudem) i wniosek nasuwa się jeden:
      popieram autora wątku prawie we wszystkim.
      Widać niestety ogromną dysproporcję w poziomie wypowiedzi (mam na myśli zarówno
      argumenty, jak i poziom języka oraz kulturę) pomiędzy autorem wątku a sporą
      ilością osób odpisujących. Oczywiście na korzyść ogolonych_jajek. Niektórym w
      głowie jak widać się nie mieści, że można używać w codziennym języku tzw.
      mądrych słów i to bez słownika:
      agakacper23 09.02.07, 20:17
      Może moje posty są chaotyczne ale ja nie muszę siedzieć przed kompemm ze
      słownikiem-tak jak robisz to Ty a tak naprawdę sam nie wiesz co to znaczy.
      Piszesz aby zainponować ale komu i czym??

      agakacper23, nie wpadłaś na to, że istnieją na świecie po prostu inteligentni
      ludzie, którym tak jak autorowi kulturalna konwersacja z argumentami nie sprawia
      problemu?

      Teraz kilka myśli na temat postawionego problemu wychowania religijnego dzieci:
      - Nauka tolerancji przede wszystkim. Moim zdaniem powinno się poinformować
      dziecko o różnych religiach i podkreślić, że nie są one w żaden sposób gorsze a
      jedynie przedstawiają wyobrażenia o sferach duchowych w różny sposób. I takie
      postawienie sprawy jest uczciwe (=zgodne z prawdą) i nie ma powodów, by dziecko
      oszukiwać, próbując zepchnąć na margines znaczenie innych wielkich religii -
      buddyzmu, islamu czy np. judaizmu. Niektórym takie podejście wydaje się dziwne:

      mama303 26.01.07, 13:52 Odpowiedz

      Ale Ty bzdurki piszesz - jak mogą istnieć inni bogowie dla kogoś kto wierzy
      akurat w Danego Boga. Tak tez przekazuje swoja wiarę swojemu dziecku. To tak
      jakby ksiądz katolicki mówił w kosciele że istnieją jeszcze inni bogowie.

      Owszem, istnieją księża, którzy chcą pokazać ludziom różne religie - mi
      przekazano wiedzę (w ramach normalnych zajęć) o różnych religiach - ja na
      takiego trafiłam podczas szkolnej edukacji.
      Nieprawdą - moim zdaniem oczywiście (bo wszystko jest względne) - jest
      stwierdzenie, że KK nie był i nie jest organizacją fanatyczną - jest jak każda
      religia (co widać chociażby po Waszych postach)

      - Kwestia świadomości i poszanowania tzw. tradycji kulturowej... totalna
      porażka. Przykład?
      babka71 27.01.07, 13:57
      Jakaś misję masz czy jak??
      Lepiej idź na sanki z synem, a nie piszesz o tym co Ci tam w duszy gra!!
      Masz kłopot ze swoją wiarą OK...
      Poznaj wszystkich bozków, dla każdego ustaw ołtarzyk w domu..Twoja sprawa mi to
      wisi., tylko z takim podejściem to predzej w waritkowie wylądujesz, niz
      znajdziesz odpowiedź na swoje pytania!...Ale czy ktoś Cie nawraca na
      katolicyzm??..NIE
      p.s Jezus CHRYSTUS umarł na krzyzu I po trzech dniach ZMARTWYCHWSTAŁ I TAKA
      JEST PRAWDA JEDYNA INNEJ NIE MA I NIE BEDZIE OK!!!
      Więc nie pisz głupot, żebym opowiadał dziecku o Zeusie, Marsie, i innych
      popierdółkach (...)"
      no comment

      -Działalność Kościoła i brak wiedzy mnóstwa ludzi na ten temat - wg niektórych:
      Ksiądz to osoba żyjąca ze swojej skromniutkiej pensyjki z kurii, musi więc
      uzbierać biedulka z tacy

      -Uczestnictwo w obrzędach religijnych, chodzenie na msze - Moim zdaniem pomysłem
      absurdalnym jest zabieranie 3-letniego dziecka na msze: po pierwsze dziecko się
      nudzi, po drugie przeszkadza innym uczestnikom, po trzecie niczemu to nie służy
      a jest formą przymusu.

      -Rozmowy z dzieckiem o wierze- Oczywiście zależą od poziomu i wieku dziecka.
      Istnieją np. 6-latki, które są w stanie zrozumieć takie kwestie i są nimi
      zainteresowane - to z reguły zdolne i ciekawe świata dzieci i nikt opowiadając
      im np. o zasadach buddyzmu nie robi im krzywdy i nie zabiera dzieciństwa!
      Jeszcze słówko komentarza do posta użytkownika o nicku maksimum maksimum
      26.01.07, 17:22
      "0golone_jajka napisał:
      > Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o
      różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej,
      >uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd.

      Dyskusje teologiczne chcesz z 6 letnim dzieciakiem prowadzic?
      A dlaczego nie zapytasz go,czy chce do szkoly chodzic?
      Moze lepiej by na rowerku pojezdzil czy do kina poszedl lub na lody?"

      W wieku 6,5 lat dostałam (a właściwie to moi rodzice dostali) propozycję
      przeniesienia się po zerówce (której połowę ze względów zdrowotnych opuściłam)
      do 2. klasy - rodzice zapytali mnie o zdanie i wspólnie podjęliśmy decyzję.
      Szok? Niektórzy szanują zdanie dzieci... niesamowite!

      Czytając Wasze posty przychodzi do głowy wiele tematów do rozważenia, ale nie o
      wszystkim można na raz napisać.
      Pozdrawiam szczególnie ogolone_jajka i jego zwolenników. Wyrazy uznania dla
      Ciebie - ogolone_jajka, zapewne jesteś bardzo inteligentnym i otwartym na świat
      człowiekiem, szkoda, że ludzie tacy jak Ty stanowią mniejszość.
      • archi_joa Re: ogolone_jajka - jestem z Tobą całym sercem! 28.11.07, 00:03
        przepraszam, coś się źle powklejało... jak widać mi też nie zawsze wszystko
        wychodzi, ale chociaż umiem się do błędu przyznać

        WERSJA POPRAWIONA

        Witam!
        Przebrnęłam przez większość postów (jakimś cudem) i wniosek nasuwa się jeden:
        popieram autora wątku prawie we wszystkim.
        Widać niestety ogromną dysproporcję w poziomie wypowiedzi (mam na myśli zarówno
        argumenty, jak i poziom języka oraz kulturę) pomiędzy autorem wątku a sporą
        ilością osób odpisujących. Oczywiście na korzyść ogolonych_jajek. Niektórym w
        głowie jak widać się nie mieści, że można używać w codziennym języku tzw.
        mądrych słów i to bez słownika:
        agakacper23 09.02.07, 20:17
        "Może moje posty są chaotyczne ale ja nie muszę siedzieć przed kompemm ze
        słownikiem-tak jak robisz to Ty a tak naprawdę sam nie wiesz co to znaczy.
        Piszesz aby zainponować ale komu i czym??"

        agakacper23, nie wpadłaś na to, że istnieją na świecie po prostu inteligentni
        ludzie, którym tak jak autorowi kulturalna konwersacja z argumentami nie sprawia
        problemu?


        Teraz kilka myśli na temat postawionego problemu wychowania religijnego dzieci:

        - Nauka tolerancji przede wszystkim. Moim zdaniem powinno się poinformować
        dziecko o różnych religiach i podkreślić, że nie są one w żaden sposób gorsze a
        jedynie przedstawiają wyobrażenia o sferach duchowych w różny sposób. I takie
        postawienie sprawy jest uczciwe (=zgodne z prawdą) i nie ma powodów, by dziecko
        oszukiwać, próbując zepchnąć na margines znaczenie innych wielkich religii -
        buddyzmu, islamu czy np. judaizmu. Niektórym takie podejście wydaje się dziwne:
        mama303 26.01.07, 13:52
        "Ale Ty bzdurki piszesz - jak mogą istnieć inni bogowie dla kogoś kto wierzy
        akurat w Danego Boga. Tak tez przekazuje swoja wiarę swojemu dziecku. To tak
        jakby ksiądz katolicki mówił w kosciele że istnieją jeszcze inni bogowie."

        Owszem, istnieją księża, którzy chcą pokazać ludziom różne religie - mi
        przekazano wiedzę (w ramach normalnych zajęć) o różnych religiach.

        - Kwestia poszanowania poglądów innych ludzi i tzw. tradycji... totalny upadek.
        Oto przykład:
        babka71 27.01.07, 13:57
        Jakaś misję masz czy jak??
        Lepiej idź na sanki z synem, a nie piszesz o tym co Ci tam w duszy gra!!
        Masz kłopot ze swoją wiarą OK...
        Poznaj wszystkich bozków, dla każdego ustaw ołtarzyk w domu..Twoja sprawa mi to
        wisi., tylko z takim podejściem to predzej w waritkowie wylądujesz, niz
        znajdziesz odpowiedź na swoje pytania!...Ale czy ktoś Cie nawraca na
        katolicyzm??..NIE
        p.s Jezus CHRYSTUS umarł na krzyzu I po trzech dniach ZMARTWYCHWSTAŁ I TAKA
        JEST PRAWDA JEDYNA INNEJ NIE MA I NIE BEDZIE OK!!!
        Więc nie pisz głupot, żebym opowiadał dziecku o Zeusie, Marsie, i innych
        popierdółkach (...)"
        no comment

        -Działalność Kościoła i brak wiedzy mnóstwa ludzi na ten temat - wg niektórych:
        Ksiądz to osoba żyjąca ze swojej skromniutkiej pensyjki z kurii, musi więc
        uzbierać biedulka z tacy...

        -Uczestnictwo w obrzędach religijnych, chodzenie na msze - Moim zdaniem pomysłem
        absurdalnym jest zabieranie 3-letniego dziecka na msze: po pierwsze dziecko się
        nudzi, po drugie przeszkadza innym uczestnikom, po trzecie niczemu to nie służy
        a jest formą przymusu.

        -Rozmowy z dzieckiem o wierze- Oczywiście zależą od poziomu i wieku dziecka.
        Istnieją np. 6-latki, które są w stanie zrozumieć takie kwestie i są nimi
        zainteresowane - to z reguły zdolne i ciekawe świata dzieci i nikt opowiadając
        im np. o zasadach buddyzmu nie robi im krzywdy i nie zabiera dzieciństwa!
        Jeszcze słówko komentarza do posta użytkownika o nicku maksimum maksimum
        26.01.07, 17:22
        "0golone_jajka napisał:
        > Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o
        różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej,
        >uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd.

        Dyskusje teologiczne chcesz z 6 letnim dzieciakiem prowadzic?
        A dlaczego nie zapytasz go,czy chce do szkoly chodzic?
        Moze lepiej by na rowerku pojezdzil czy do kina poszedl lub na lody?"

        W wieku 6,5 lat dostałam (a właściwie to moi rodzice dostali) propozycję
        przeniesienia się po zerówce (której połowę ze względów zdrowotnych opuściłam)
        do 2. klasy - rodzice zapytali mnie o zdanie i wspólnie podjęliśmy decyzję.
        Szok? Niektórzy szanują zdanie dzieci... niesamowite!

        Czytając Wasze posty przychodzi do głowy wiele tematów do rozważenia, ale nie o
        wszystkim można na raz napisać.

        Pozdrawiam szczególnie ogolone_jajka i jego zwolenników. Wyrazy uznania dla
        Ciebie - ogolone_jajka, zapewne jesteś bardzo inteligentnym i otwartym na świat
        człowiekiem, szkoda, że ludzie tacy jak Ty stanowią mniejszość.
      • archi_joa Re: ogolone_jajka - jestem z Tobą całym sercem! 28.11.07, 00:09
        Przepraszam, coś źle wkleiłam, jak widać też popełniam błędy, ale chociaż umiem
        się przyznać do tego

        WERSJA POPRAWIONA

        Witam!
        Przebrnęłam przez większość postów (jakimś cudem) i wniosek nasuwa się jeden:
        popieram autora wątku prawie we wszystkim.
        Widać niestety ogromną dysproporcję w poziomie wypowiedzi (mam na myśli zarówno
        argumenty, jak i poziom języka oraz kulturę) pomiędzy autorem wątku a sporą
        ilością osób odpisujących. Oczywiście na korzyść ogolonych_jajek. Niektórym w
        głowie jak widać się nie mieści, że można używać w codziennym języku tzw.
        mądrych słów i to bez słownika:
        agakacper23 09.02.07, 20:17
        > "Może moje posty są chaotyczne ale ja nie muszę siedzieć przed kompemm ze
        słownikiem-tak jak robisz to Ty a tak naprawdę sam nie wiesz co to znaczy.
        Piszesz aby zainponować ale komu i czym??"

        agakacper23, nie wpadłaś na to, że istnieją na świecie po prostu inteligentni
        ludzie, którym tak jak autorowi kulturalna konwersacja z argumentami nie sprawia
        problemu?

        Teraz kilka myśli na temat postawionego problemu wychowania religijnego dzieci:

        - Nauka tolerancji przede wszystkim. Moim zdaniem powinno się poinformować
        dziecko o różnych religiach i podkreślić, że nie są one w żaden sposób gorsze a
        jedynie przedstawiają wyobrażenia o sferach duchowych w różny sposób. I takie
        postawienie sprawy jest uczciwe (=zgodne z prawdą) i nie ma powodów, by dziecko
        oszukiwać, próbując zepchnąć na margines znaczenie innych wielkich religii -
        buddyzmu, islamu czy np. judaizmu. Niektórym takie podejście wydaje się dziwne:
        mama303 26.01.07, 13:52
        "Ale Ty bzdurki piszesz - jak mogą istnieć inni bogowie dla kogoś kto wierzy
        akurat w Danego Boga. Tak tez przekazuje swoja wiarę swojemu dziecku. To tak
        jakby ksiądz katolicki mówił w kosciele że istnieją jeszcze inni bogowie."

        Owszem, istnieją księża, którzy chcą pokazać ludziom różne religie - mi
        przekazano wiedzę (w ramach normalnych zajęć) o różnych religiach.
        - Kwestia poszanowania poglądów innych ludzi i tzw. tradycji... totalny upadek.
        Oto przykład:
        babka71 27.01.07, 13:57
        Jakaś misję masz czy jak??
        Lepiej idź na sanki z synem, a nie piszesz o tym co Ci tam w duszy gra!!
        Masz kłopot ze swoją wiarą OK...
        Poznaj wszystkich bozków, dla każdego ustaw ołtarzyk w domu..Twoja sprawa mi to
        wisi., tylko z takim podejściem to predzej w waritkowie wylądujesz, niz
        znajdziesz odpowiedź na swoje pytania!...Ale czy ktoś Cie nawraca na
        katolicyzm??..NIE
        p.s Jezus CHRYSTUS umarł na krzyzu I po trzech dniach ZMARTWYCHWSTAŁ I TAKA
        JEST PRAWDA JEDYNA INNEJ NIE MA I NIE BEDZIE OK!!!
        Więc nie pisz głupot, żebym opowiadał dziecku o Zeusie, Marsie, i innych
        popierdółkach (...)"
        no comment

        -Działalność Kościoła i brak wiedzy mnóstwa ludzi na ten temat - wg niektórych:
        Ksiądz to osoba żyjąca ze swojej skromniutkiej pensyjki z kurii, musi więc
        uzbierać biedulka z tacy

        -Uczestnictwo w obrzędach religijnych, chodzenie na msze - Moim zdaniem pomysłem
        absurdalnym jest zabieranie 3-letniego dziecka na msze: po pierwsze dziecko się
        nudzi, po drugie przeszkadza innym uczestnikom, po trzecie niczemu to nie służy
        a jest formą przymusu.

        -Rozmowy z dzieckiem o wierze- Oczywiście zależą od poziomu i wieku dziecka.
        Istnieją np. 6-latki, które są w stanie zrozumieć takie kwestie i są nimi
        zainteresowane - to z reguły zdolne i ciekawe świata dzieci i nikt opowiadając
        im np. o zasadach buddyzmu nie robi im krzywdy i nie zabiera dzieciństwa!
        Jeszcze słówko komentarza do posta użytkownika o nicku maksimum maksimum
        26.01.07, 17:22
        "0golone_jajka napisał:
        Moim zdaniem elementarna uczciwość wobec dziecka wymaga by poinformować go o
        różnych bogach, różnych wiarach, różnych religiach tak jak umiemy najlepiej,
        uzasadnić dlaczego wybraliśmy akurat tę spośród wielu innych itd.

        Dyskusje teologiczne chcesz z 6 letnim dzieciakiem prowadzic?
        A dlaczego nie zapytasz go,czy chce do szkoly chodzic?
        Moze lepiej by na rowerku pojezdzil czy do kina poszedl lub na lody?"

        W wieku 6,5 lat dostałam (a właściwie to moi rodzice dostali) propozycję
        przeniesienia się po zerówce (której połowę ze względów zdrowotnych opuściłam)
        do 2. klasy - rodzice zapytali mnie o zdanie i wspólnie podjęliśmy decyzję.
        Szok? Niektórzy szanują zdanie dzieci... niesamowite!

        Czytając Wasze posty przychodzi do głowy wiele tematów do rozważenia, ale nie o
        wszystkim można na raz napisać.
        Pozdrawiam szczególnie ogolone_jajka i jego zwolenników. Wyrazy uznania dla
        Ciebie - ogolone_jajka, zapewne jesteś bardzo inteligentnym i otwartym na świat
        człowiekiem, szkoda, że ludzie tacy jak Ty stanowią mniejszość.
        • 0golone_jajka Re: ogolone_jajka - jestem z Tobą całym sercem! 29.11.07, 12:51
          > Pozdrawiam szczególnie ogolone_jajka i jego zwolenników. Wyrazy uznania dla
          > Ciebie - ogolone_jajka, zapewne jesteś bardzo inteligentnym i otwartym na świa
          > t
          > człowiekiem, szkoda, że ludzie tacy jak Ty stanowią mniejszość.

          Dzięki. Cieszę się że są ludzie którzy mnie rozumieją i podzielają moje zdanie. Oznacza to że nie jestem wybrykiem natury. A to że jest nas mniejszość, to fakt. Ale to kwestia pokolenia czy dwóch i proporcje się zmienią.
          • drogadodomu Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 29.11.07, 16:04
            Moim zdaniem nie powinieneś pisać na forum Wychowanie. To co robisz kojarzy mi
            się ze Świadkami Jehowy, oni też uważają,że mają monopol na jedyną prawdę i nie
            da się z nimi dyskutować. Bo niezależnie od tego co piszesz w moim odczuciu
            uważasz, że racja jest po twojej stronie. Dla ciebie liczy się ludzki umysł,
            jego możliwości a ja żyję w skostniałym zabobonie i nie chcę opowiadać dziecku o
            zeusie, co dowodzi, że jestem ograniczona. A ja jestem szczęśliwa z moją
            wiarą(zabobonem), w niej wychowuję moje dzieci i nie mogę zrozumieć dlaczego
            pewnych ludzi to drażni. Jeżeli Ty żyje sobie spokojnie i wyznajesz swoje( dla
            mnie co najmniej dziwne )poglądy daj żyć innym. Może to co teraz napiszę jest
            dla ciebie głupie, ale ja jestem prostą kobietą bez słownika w głowie. Wiara
            nadaje sens życiu. Oczywiście nie tylko w dogmaty głoszone przez mój KK. Są
            takie momenty w życiu człowieka, że brak wiary w Boga odbiera nadzieję. Wiara
            tłumaczy to czego racjonalny umysł wytłumaczyć nie potrafi. I niezależnie od
            rozwoju nauki pewnych rzeczy racjonalnie wytłumaczyć się nie da. Czy jest
            racjonalna i skończona odpowiedź na pytanie skąd przyszliśmy i gdzie podążamy?
            Myślę,że Ty człowiek wykształcony i zaprawiony w boju z wierzącymi masz
            oczywiście odpowiednie argumenty na wszystko co napisałam. I w paru zdaniach
            udowodnisz bezsens i ograniczenie powyższego. Trudno. Ja mam swoją wiarę i
            oparcie w niej, jej zasadach . Oparcie którego Ty nie znajdziesz w umyśle
            ludzkim. I choć wieszczysz powolny upadek wiary w ciągu kilku pokoleń to mimo
            wszystko nie życzę Ci abyś znalazł się w sytuacji gdy tego oparcia będziesz
            potrzebował.
            • gaja78 Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 29.11.07, 16:34
              drogadodomu napisała:

              > Trudno. Ja mam swoją wiarę i oparcie w niej, jej zasadach . Oparcie którego Ty
              nie znajdziesz w umyśle ludzkim.

              Yyyy zależy w czyim ...ja we własnym znajduję. We wszystkim co robię trzymam się
              pewnych wartości - świadomie, używając umysłu. To wystarcza za oparcie. Jedni
              potrzebują do tego istnienia boga, inni nie. Żaden sposób nie jest gorszy ani
              lepszy. Warto o tym pamiętać.
              • fobia.1 Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 29.11.07, 22:27
                Lubię Cię Gaja. Ogolonego też.
                Opowiadam dziecku (niecałe trzy latka)o aniołach, Jezusku, Arce
                Noego, Mały wierzy też w księżyc i słońce, chyba na takim samym
                poziomie jak w anioły. Opowiadam o niebie, gdzie trafiają pieski,
                ludzie i chomiki po śmierci. Nie opowiadam o piekle. Pewnie dlatego
                że sama nie wierzę. Opowiadam o magii Bożego Narodzenia i dlaczego
                się maluje pisanki (bo rodzi się nowe życie i można zacząć wszystko
                od nowa). Opowiadam mu o świecie który ja widzę w którym jest dużo
                wiary i nadziei - a chyba nie za wiele dogmatycznej religii. Choć o
                tym mogłabym dłuugo bo studiowałam kiedyś teologię. Na razie chcę by
                wierzył - jak ja wierzę, że istnieje również to czego nie widać i że
                świat jest dużo piękniejszy niz się wydaje. Kiedyś opowiem mu o
                Buddzie, zabiorę do Indonezji i Egiptu. Czego nie będę potrafiła
                opowiedzieć mam nadzieję że doczyta. Kiedyś wybierze w co wierzy. I
                mamy na to mniejszy wpływ niz nam sie wydaje (pochodzę z BARDZO
                religijnej rodziny a nie kontynuuję tego) - i całe szczęście. Mam
                tylko nadzieję że będzie porządnym człowiekiem bo tak trzeba a nie z
                lęku przed karą boską. Fajnie było poczytać Wasze posty.
                • gaja78 Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 29.11.07, 22:49
                  fobia.1 napisała:

                  > Mam
                  > tylko nadzieję że będzie porządnym człowiekiem bo tak trzeba a nie z
                  > lęku przed karą boską. Fajnie było poczytać Wasze posty.

                  I wzajemnie smile))
            • 0golone_jajka Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 30.11.07, 16:31
              > Moim zdaniem nie powinieneś pisać na forum Wychowanie.

              Szanuję Twoje zdanie, ale pozwolisz, że nie posłucham i będę pisał na tym forum o wychowaniu dzieci.

              >Bo niezależnie od tego co piszesz w moim odczuciu
              > uważasz, że racja jest po twojej stronie.

              Gdybym nie sądził, że mam rację to bym nie pisał. Ale racji jest często tyle ile ludzi. Ja nikomu nic nie narzucam. Ja tylko piszę to co myślę. A czytelnik zrobi z tym co zechce.

              > ja żyję w skostniałym zabobonie i nie chcę opowiadać dziecku
              > o
              > zeusie, co dowodzi, że jestem ograniczona.

              Dowodzi to głównie tego, że chcesz ograniczyć horyzonty swego dziecka. Może i Tobie je ograniczano? Oczywiście masz prawo to robić. Ostatnio był program w TV o ojcu z dwójką dzieci, które to dzieci były przez ojca uczone w domu, nie bawiły się z rówieśnikami, nie oglądały bajek, za to dużo słuchały o bogu (nie wiem dokładnie o jakim). Ojciec chciał dla nich jak najlepiej,ale chyba nie o to chodzi, by aż tak ograniczać dzieci.


              >A ja jestem szczęśliwa z moją
              > wiarą(zabobonem), w niej wychowuję moje dzieci i nie mogę zrozumieć dlaczego
              > pewnych ludzi to drażni. Jeżeli Ty żyje sobie spokojnie i wyznajesz swoje( dla
              > mnie co najmniej dziwne )poglądy daj żyć innym

              Ależ czy ja kogokolwiek do czegokolwiek zmuszam. Przecież nie musisz nawet czytać tego co napiszę. A ja piszę głównie z troski o dzieci, które są wychowywane z zawężonymi horyzontami. Dorosłym już nic nie pomoże, ale dzieci można wychować na otwarte na inność albo na nią zamknięte. Staram się tylko to uświadomić.

              > Wiara
              > tłumaczy to czego racjonalny umysł wytłumaczyć nie potrafi. I niezależnie od
              > rozwoju nauki pewnych rzeczy racjonalnie wytłumaczyć się nie da.

              Zgadza się. Kiedyś wiara tłumaczyła wiejący wiatr, świecące słońce i mrugające gwiazdki. I wszyscy byli zadowoleni. No, prawie wszyscy. Gdyby nie tych kilku sceptyków, to nadal modliłabyś sie do Heliosa...

              > Czy jest
              > racjonalna i skończona odpowiedź na pytanie skąd przyszliśmy i gdzie podążamy?

              Można próbować na to pytanie odpowiadać. Mnie bardziej przekonują odpowiedzi naukowe czy filozoficzne niż religijne. Mnie wyjaśnienie, że pochodzimy od boga i do niego podążamy nic nie wyjaśnia.

              > Myślę,że Ty człowiek wykształcony i zaprawiony w boju z wierzącymi masz
              > oczywiście odpowiednie argumenty na wszystko co napisałam. I w paru zdaniach
              > udowodnisz bezsens i ograniczenie powyższego. Trudno.

              Nie w boju, tylko w dyskusji. To po pierwsze. A po drugie to co napisałaś nie jest bez sensu. To,że nie zgadzasz się ze mną i chcesz wychować dziecko po swojemu, ograniczając jego wiedzę i swobodę wyboru jest, w moim przekonaniu, niepokojące i niedobre, ale ostatecznie krzywdy w ten sposób wielkiej dziecku nie zrobisz.

              >Ja mam swoją wiarę i
              > oparcie w niej, jej zasadach . Oparcie którego Ty nie znajdziesz w umyśle
              > ludzkim.

              Nie masz pojęcia co ja znajduję w umyśle ludzkim. Ja Ci nie mówię czego Ty w swojej wierze nie znajdziesz, więc prosze się zrewanżować.

              > I choć wieszczysz powolny upadek wiary w ciągu kilku pokoleń to mimo
              > wszystko nie życzę Ci abyś znalazł się w sytuacji gdy tego oparcia będziesz
              > potrzebował.

              Oparcie w religii znajdują ludzie bezsilni, daje im ono złudną nadzieję. Jest to zjawisko psychologiczne, a nawet psychosomatyczne, które może mieć często realne efekty (autosugestia, placebo). Tak więc faktem bezspornym jest że wiara może pomagać. Niemniej żeby tak byłotrzeba być przekonanym o jej skuteczności. U mnie taki efekt nie jest możliwy, podobnie jak u pacjenta któremu powie sie, że dostał placebo.
              • ciri1971 Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 30.11.07, 20:58
                Ogolony, zgadzam się z Tobą całkowicie. Cieszę się, że podjąłeś ten
                temat, mnie on również męczy. Jestem niewierząca, zastanawiam się
                nad apostazją. Staram się dzieciom uświadamiać istnienie innych
                religii, ale nie uważam, że mam monopol na prawdę. Myślę, że
                wykonujesz naprawdę dobrą robotę, chociaż nie jest łatwo...
                • maksimum Religia, to etyka. 01.12.07, 05:09
                  Czy jest nauka etyki w szkole?
                  Jesli nie ma,to bardzo dobrze ze jest religia,bo eliminowac jedno i
                  drugie ,to wielkie niporozumienie.
                  • mama303 Re: Religia to nie to samo co etyka 01.12.07, 08:44
                    wolałabym aby w szkole była etyka
                  • kropkacom Re: Religia, to etyka. 01.12.07, 10:48
                    Etyka to nauka o moralności, o zasadach i normach postępowania w pojęciu
                    ogólnym. Natomiast religia daje podstawy w zakresie tzw. etyki chrześcijańskiej.

                    W Stanach chyba nie ma religii w szkołach, prawda? smile

                    • maksimum Re: Religia, to etyka. 02.12.07, 20:26
                      kropkacom napisała:

                      > W Stanach chyba nie ma religii w szkołach, prawda? smile

                      W publicznych szkolach nie ma,a w katolickich jest.W niektorych
                      katolickich H.S. religia jest zastepowana etyka.
                      • kropkacom Re: Religia, to etyka. 02.12.07, 21:50
                        > W publicznych szkolach nie ma,a w katolickich jest.W niektorych
                        > katolickich H.S. religia jest zastepowana etyka.

                        No i tak powinno być i w Polsce.
                • 0golone_jajka Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 01.12.07, 11:56
                  Dzięki za dobre słowo. Takie wpisy jak Twoje utwierdzają mnie w przekonaniu, że to o robię jest potrzebne, a to ważne, bo nie lubię robić rzeczy bez sensu. A że nie jest łatwo, to inna sprawa...
                  • mama303 Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 01.12.07, 19:06
                    0golone_jajka napisał:

                    > Dzięki za dobre słowo. Takie wpisy jak Twoje utwierdzają mnie w
                    przekonaniu, że
                    > to o robię jest potrzebne

                    Rozumiem - masz misję smile powodzenia
                    • 0golone_jajka Re: Ogolony to nie jest twoje miejsce 01.12.07, 22:13
                      Bez przesady z tą misją. Gdybym miał misję to bym tu co i rusz jakieś wątki uświadamiające zakładał. A raczej tego nie robię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka