Dodaj do ulubionych

Strach przed obcymi

19.03.07, 09:21
witajcie, mam 2 letniego Alka i chciałam was zapytac czy wasze dwulatki tez
boja sie obcych. Mój syn toleruje jedynie osoby, które dobrze zna, natomiast
jak jestem z nim na spacerze i ktoś znajomy się do mnie odezwie to nie moge z
nim chiwli porozmawiac bo syn zaczyna płakać , odciąga mnie itd. Tak jest z
każda nową osobą, można powiedziec, że wpada w małą histerię- nawet jak jest
u siebie w domu i przyjdzie ktoś dla niego obcy jest to samo. Trwa to już
kilka tygodni. Czy to normalne w tym wieku? czy to mu przejdzie? jak mam sie
zachować? fakt, że zimą nie wychodziło się zbyt często z domu na tyle, aby
miał okazję poznawać nowych ludzi i moge powiedzieć że chyba "zdziczał" przez
ta zimę. Czy powinnam jakos reagować? a własciwie jak reagować?

pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • zuzia412 Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 11:22
      Witam, u nas jest podobnie - mała boi się ludzi których nie zna. Wg mnie nie
      jest to nienormalne, dwulatek ma wiele różnych lęków dla nas wydawałoby sie że
      dziwnych, ale to wynika z tego że boi się tego czego nie rozumie.
      Co do strachu przed obcymi, zaczęłam z małą chodzić na rytmikę (taką dla
      maluchów od 1,5 do 3 lat z mamami). Jak na razie pierwszą połowę zajęć siedzi
      wtulona we mnie, ale w drugiej połowie pomału się rozkręca i zaczyna
      uczestniczyć w zabawach. Myślę że to dobry sposób na przyzwyczajanie malucha do
      bycia z ludźmi. Pozdrawiam
    • triss_merigold6 Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 12:20
      Normalne, daj mu spokój.
    • anek130 Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 12:59
      no tak, ale jak mam teraz postepować? czy cześciej niż zazwyczaj wychodzić do
      ludzi czy raczej nie serwować mu stresujących sytuacji i czekac az samo
      przejdzie. Bo z jednej storny nie chce nic na siłę ale z drugiej sobie myślę że
      gdyby miał częstszy kontakt z innymi to upewniłby się, ze nic mu nie grozi, że
      to nic strasznego i po prostu się przyzwyczai. Samam nie wiem..

      Ania
      • zuzia412 Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 13:41
        Mi się wydaje, że nie da się "nie serwować stresujących sytuacji", bo nie można
        zamknąć się w czterech ścianach z dzieckiem. Myślę że najważniejsze aby
        zrozumieć że mały ma prawo się bać i z każdą nową osobą musi się oswoić (no
        chyba że spotyka ją jeden jedyny raz, to pal licho po co mu oswajanie). Ja
        mówię osobom, które rzadko lub pierwszy raz do nas przychodzą, żeby w ogóle
        małej nie zagadywali i nie zwracali na nią uwagi, bo najgorsze jest jak ktoś
        nachalnie próbuje z nią rozmawiać. A tak sama się przekonuje do nowej osoby,
        jak nie za pierwszym to za kolejnym razem i potem sama już zagaduje. A na
        ulicy - przecież nie musi chcieć rozmawiać z każdą osobą, zresztą po co? A
        wracając do mojej rytmiki, chodzę bo mała chce (choć się boi), gdyby jednak już
        w domu mówiła że nie chce iść "do dzieci" to bym dała spokój. Pozdrawiam
    • ik_ecc Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 13:02
      Normalne.
      A probowalas rozmawiac z obcymi trzymajac go jednoczesnie na rekach? Nie
      podnoszac kiedy juz placze, tylko podniesc zanim zaczniesz z kims rozmawiac.
      • anek130 Re: Strach przed obcymi 19.03.07, 15:13
        nie próbowałam, ale spróbuję. Dzięki za odpowiedzi

        Ania
    • anek130 Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 15:28
      ponawiam pytanie: co robić? bo nic sie nie zmieniło. Alek nie lubi, boi się
      albo wstydzi obcych. Ale jest dziwną rzecza to, że do wszystkich się uśmiecha,
      ogląda ludzi z zaciekawieniem tylko nikt nie może do niego zagadnąc albo nawet
      do mnie czy do osoby, z która jest na spacerku. Tak samo jest w domu: jak
      słyszy domofon to od razu w płacz i woła mama, albo tata. Dopiero jak powiemy,
      ze to idzie babcia to jest ok. Nie wiem jak reagować. Czy mimo wszystko
      przyjmowac znajomych w domu, czy gdy płacze to udawac, że nic się nie dzieje,
      czy uciekać z nim smile - zupełnie nie wiem co robić.Mam nadzieję, ze mu to
      przejdzie.

      Ania
      • olamazur Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 15:48
        Kliknęłam sobie w "mój Aluś" - śliczny wink))))))))))
        • anek130 Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 16:42
          dziękuję smile))

          aNIA
      • jayamez Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 18:47
        > ponawiam pytanie: co robić? bo nic sie nie zmieniło. Alek nie lubi, boi się
        > albo wstydzi obcych.

        Tez tak mialem jak bylem maly smile Zawsze chowalem sie za spodnica mamy i balem
        sie _wszystkich_. Nawet Sw. Mikolaja, malo znanego wujka czy listonosza. W
        koncu rodzice (tez z powodu pracy) poslali mnie do przedszkola (ale nie do
        zlobka, stad dobrze pamietam ten czas) i tam powoli nauczylem sie tolerowac
        innych ludzi, zarowno obce dzieci jak i doroslych (panie przedszkolanki,
        kucharki, sprzataczki etc). Na poczatku niezle palakalem i balem sie tych
        wszystkich nowosci i pozostawania bez mamy, ale po jakims tygodniu mi juz
        przeszlo. A dzis wiem, ze to byla dobra dezycja, bo gorzej jakby tak mialo
        sie dziac przy pojsciu do zerowki! A pewnie bym nie 'oddziczal' gdybym nie
        poszedl do tego przedszkola.
        Wiec moze to i dla twojego dziecka dobre rozwiazanie? Ja dzis mam 28 lat
        i mimo ze przedszkole wspominam z mieszanymi uczuciami (tez inne czasy
        byly i roznie to bywalo) to jednak uwazam, ze to byl dobry wybor. Dzis
        jestem osoba raczej towarzyska i do ludzi otwarta smile

        Pozdrawiam i zycze powodzenia w uspolecznianiu synka wink
        • molla7 Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 20:32
          mysle, ze to bardziej zalezy od temperamentu dziecka niz wieku. Moja zawsze była cygańskim dzieckiem, jest wrecz odwazna, taki typ. Jednak i nam przydarzały sie sytacje, gdzie smiala rezolutna dziewuszka tracila swoją werwe i chowala sie za mnie, lecz bez płaczu, bo to rzadki stan u niej. Nie wiem, czy smialości mozna nauczyc, mozna zachecac do przełamywania barier, przebywac jak najwiecej wsród rówiesników np w piaskownicy, a mam siedzi z dala i sie nie wtraca. Ktoras z forumowiczek wypowiadała sie, ze dziecko zazwyczaj lepiej poradzi sobie niz nam sie zdaje, jesli tylko damy mu szanse.
      • duygu Re: Strach przed obcymi 19.04.07, 20:57
        u mnie podobnie.Trzeba reagowac zrozumieniem.Bo jak dziecko z natury wstydliwe
        to wydaje mi sie ze to normalne zachowanie.
        Moj synek ma 27 miesiecy, zawsze sie wstydzil obcych,a tych ciotek co go na sile
        calowaly i chcialy brac na rece to do dzis specjelnie nie lubi.
        Mysle nie ze trzeba z tego robic "afery",boi sie to wez go na rece,albo na
        kolana.,ale nie musisz go przekonywac zeby sie nie bal. Najlepiej jak obce osoby
        go ignoruja. Miedzy znajomymi mozna tak sie umowic zeby go nie "zaczepialy" az
        sie oswoi.
        A jak ktos ma przyjsc to powiedziec Malemu ze oczekujecie gosci.
        I mysle ze wazne jest zeby nie siedziec samemu cale dnie w domu. Trzeba wyjsc
        miedzy ludzi.
        Pozdrawiam!
        • anek130 Re: Strach przed obcymi 20.04.07, 09:25
          od rana do około 15 jest z nim tesciowa, codziennie wychodzi z nim na spacerki,
          do sklepu itd. , Alek jak już mówiłam uśmiecha się do inncyh , nawet zaczepnie,
          ale teściowa nie może z nikim stanąc , porozmawiać, bo on ją od razu odciąga i
          zaczyna marudzić i płakać. Gdyby to był tylko wstyd i chowanie sie za mnie to
          nic takiego, ale osttanio na jego drugie urodziny przyjechała jego chrzestna
          której nie widzial parę miesięcy i to , co sie działo nazwałabym nawet małą
          histerią. Cały czas siedział w osobnym pokoju, nie wszedł do gosci, nie
          zdmuchnąl świeczki. Dopiero po długim, długim czasie, gdy mieli już wychodzić
          to sie przemógł. I tak jest zazwyczaj- jeśli ktoś jest u nas to jest niemal
          histeria, a gdy mówię, że Pan juz wychodzi to nawet chętnie wtedy się żegna i
          mówi "do widzenia", bo wie, że ten ktos zaraz wyjdzie. Jest to dosyc uciązliwe,
          bo on marudnie nawołuje tate lub mame, płacze , jakby nie wiem jaka krzywda mu
          się działa. Ostatnio nawet poszliśmy do restauracji na obiad - tez masakra.
          Zobaczył kelnera i w ryk. Nowe miejsce, obcy Pan- nie dało się spokojnie zjeść.
          Sami rozumiecie, ze w miejscach publicznych to już trzeba też mieć na uwadze
          innych ludzi, którzy chca spokojnie zjeść a nie wysłuchiwać krzyków. I wtedy
          własnie nie wiem, jak do niego przemówic, co powiedziec zeby się uspokoił.

          Ania
          • groniu85 Re: Strach przed obcymi 22.04.07, 15:52
            Witam! jestem mamą 3 letniej Natalki. Natalia też jest wybitnie wstydliwym
            dzieckiem. Mija dużo czasu zanim oswoi się z nową osobą. Kiedy była młodsza też
            reagowała płaczem na obcych ludzi, jak ktoś nas odwiedzał kogo nie widziała
            nigdy lub dawno był krzyk i ucieczka do swojego pokoju...teraz nie reaguje już
            płaczem, ale nadal boi się obcych ludzi, a przed dziećmi uciekauncertain wchodzi do
            piaskownicy dopiero jak jest pustasad nie ma rodzeństwa, nie chodzi do
            przedszkola, próbowaliśmy zajęć muzycznych, ale nie chciała tam chodzić, kiedy
            ją namówiłam poszła, ale całe zajęcia siedziała u mnie na kolanach. Od września
            chcemy spróbować przedszkola, ale nie wiem jak to sie skończy...jakoś nie
            wyobrażam sobie ,że zostanie tam beze mnie. Cóż mogę Ci poradzić, chyba poprostu
            trzeba przeczekać ten okres płaczu - mów mu np, kiedy jesteście w restauracji ze
            cały czas maumsia będzie z Tobą, że ten pan kelner chce sie tylko zapytac co
            chcemy zjesc, a potem sobie pojdzie, rozumiem co przezywacie bo u nas bylo
            bardzo podobnie i generalnie nadal jest, moj plan na wakacje to zabieranie jej
            jak najczesciej do miejsc gdzie sa dzieci, zeby przelamac strach i zeby chec
            zabawy byla wieksza od tego uczucia, pozdrawiam i zycze wytrwalosci
    • anek130 Re: Strach przed obcymi 03.05.07, 09:16
      może ktoś jeszcze coś zasugeruje. Na razie bez zmian, zauważyłam, ze
      najbardziej boi się nieznanego tj. dźwieku domofonu, bo myśli, że idzie ktoś
      obcy, bardzo lubi tez pieski, ale te nieszczekające, motory uwielbia ale nie
      jak przejżdzają blisko, bo wtedy zatyka uszy i woła "nie nie". Albo jak dzwoni
      telefon u kogoś to tez się zrywa z płaczem, ale nie wiem czy on przypadkiem nie
      myśli, że to domofon. Może ktoś podsunie jakis pomysł? on zachowuje sie tak
      jakby to było dla niego bardzo traumatyczne przeżycie.

      Ania
      • myelegans Re: Strach przed obcymi 03.05.07, 14:02
        Niesmialosc jest w duzej mierze cecha wrodzona, jak rowniez chec podejmowania
        ryzyka, czy nadmierna ostroznosc. Nie skupiaj sie nad tym, ze synek boi sie
        obcych, tylko, ze potrzebuje znanych sytuacji, lubi przewidywalnosc, trudniej
        adaptuje sie do ludzi, ktorych nie zna i to jest OK.

        Chodzcie wszyscy razem w miejsca, gdzie moze ludzi zobaczycz masowo czyli do
        muzeum, ZOO, sklepow,parkow, centrow handlowych, wtedy bedzie mogl sie na nich
        patrzec, ale nie beda mu wchodzili w jego przestrzen zyciowa.
        Poza tym dzieci w tym wieku mysla, ze sa pepkiem wszechswiata i cala uwaga musi
        sie na nich skupiac, wiec jak mama jest zajeta rozmowa przez telefon, albo
        zatrzyma sie ze znajoma zeby porozmawiac, to zrobia wszystko, zeby jej uwage
        odwrocic na siebie: krzykiem, jekiem, marudzeniem, odciaganiem, wrzaskiem itd.

        Jak przychodza do Was goscie,ktorych maly sie boi, to moze niech jedna osoba ty
        albo tata usiadzie z nim na podlodze w tym samym pomieszczeniu i zacheci do
        zabawy, i poprosi gosci, zeby nie zwracali na niego uwagi, dopoki on sam nie
        zrobi pierwszego kroku. Nie naciskajcie na niego, zeby sie przywital, albo
        rozmawial z kims kogo nie zna, i z kim nie czuje sie swobodnie.
        Z niesmialosci nie mozna sie wyleczyc, ale mozna nauczyc sie z nia zyc. Po
        prostu akceptuj synka takiego jakim jest, ot po prostu nie czuje sie swobodnie
        w towarzystwie, ktorego nie zna. Zadna tragedia, mozna zachecac, ale nic na
        sile.
        • anek130 Re: Strach przed obcymi 03.05.07, 20:55
          dziękuje za odpowiedź. Tylko jedno jest dziwne, że w sklepie, w centrum
          handlowym, w skupiskach ludzi on czuje sie dobrze- nawet "czaruje" obcych swoim
          uśmiechem- tylko nikt raczej nie powinien się bezpośrednio do niego zwracać. No
          mam nadzieję jedynie , że z wiekiem troszkę inaczej będzie reagował mimo, że
          nieśmiałośc zostanie.

          pozdrawiam
          Ania
    • anek130 Re: Strach przed obcymi 07.05.07, 17:02
      podpowiedzcie prosze coś jeszcze
      Ania
      • cyborgus Re: Strach przed obcymi 09.05.07, 21:28
        moja mala 2-lattka tez sie boi obcych, i to juz tak od roku. Staram sie aby
        miala jak najwiecej kontaktow z ludzmi, dziecmi , czyli biore ja na spotkania u
        innych dzieci, zapraszam je do nas, ale nie zmuszam jej do zabawy, jak nie
        chce. Staram sie normalizowac obecnosc innych dla niej, jednak bez nacisku.
        Takei problemy w koncu mijaja. Trzeba dac dziecku duzo wsparcia i zrozumienia,
        nie probowac go zawstydzac z tego powodu, czy zmuszac do kontaktow.
        Zdecydowanie nie izolowac od ludzismilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka