Dodaj do ulubionych

Dałam dziecku klapsa - buuuu

08.05.03, 23:22
I zaraz tego pozałowałam. Mogłabym się tłumaczyć, że nie dawał się wytrzeć,
że gryzł mnie i drapał po twarzy śmiejąc się z tego radosnie mimo moich
spokojnych tłumaczeń, ale... Najgorsze, że poskutkowało. Najpierw się nadal
śmiał ale potem jakby do niego dotrało i zaczął płakać, a ja omal też. I
taki czerwony ślad został mu na pupie. To moje pierwsze takie doswiadczenie,
Kuba ma 16 miesięcy. Mam moralniaka... Buuuu
Edytka
Obserwuj wątek
    • adzia_a Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 09.05.03, 08:21
      Edytka - po pierwsze, nie rozpamiętuj - Twój młody pewnie już tego nie pamięta,
      a Ty sie niepotrzebnie zadręczasz. Tylko nie zacznij sobie wmawiać, że jesteś
      złą matką, czy coś w tym rodzaju. Nie ma co wpadać w samobiczowanie.

      A po drugie, to przecież już tego nie zrobisz, no nie? wink I tak ten klap
      nauczył więcej Ciebie niż Teojego synka
      Trzymaj się
      Agnieszka, która też po paru klapach sie nauczyła wink
    • aniask_mama Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 09.05.03, 10:41
      Skoro masz moralniaka to OK wink), to znaczy, że wszystko w porzadku. Gorzej,
      gdybys nie miała wink) - tak myślę.
      Wiesz, czasem nas ponoszą emocje, reagujemy zbyt impulsywnie, tak to już jest.
      Podobno dzieci i tak tego nie pamiętają, dla swojego dziecięcia i tak jestes
      najlepszą mamusią wink)
    • manatka Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 09.05.03, 22:17
      Mnie sie tez to zdarzylo sad Tez mnie moja mala podrapala i szczypala z calej
      sily w policzek, wrzeszczac przy tym niemilosiernie. Nie jestesmy z kamienia.
      Ja naleze do choleryczek. Bardzo szybko wpadam w zlosci i rownie szybko mi
      przechodzi. Tez mialam dola, caly czas mam, bo nie umiem sobie radzic ze swoja
      zloscia i czesto na mala wrzeszcze. Wiem, ze to zle, ale co mam zrobic, kiedy o
      liczeniu do 100 przypominam sobie dopiero jak ochlone? Gdy jestem zla, to po
      prostu jestem i nic innego dla mnie nie istnieje. Nie chce krzyczec na swoje
      dziecko, a tym bardziej "trzepac mu pupy", wiec kupilam sobie ziolowy lek na
      uspokojenie wink) A jak bedzie trzeba to sobie rece powiaze wink)
      Pozdrawiam i nie obwiniaj sie. To sa emocje i afekt. Przeciez wiesz, ze to
      niedobre. Twoje dziecko Ci wybaczy, wazne, ze je kochasz i szanujesz. I
      przepraszaj go za takie rzeczy, nawet jesli myslisz, ze tego nie rozumie.
      Jeszcze nie raz zdarzy Ci sie popelnic blad, wazne, zeby sie do tego przyznac i
      przeprosic.
      Pa!
      Manatka
    • edytka73 Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 10.05.03, 22:37
      Oj przepraszałam, tłumaczyłam, ze mama z kamienia nie jest. Dzięki dziewczyny,
      już mi lepiej, musiałam się tym z kims podzielić. Ale może on powinien to
      zapamiętać wink
      Ed.
    • funkyman Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 20.05.03, 13:54
      Edytko,

      gdzie są teraz te wszystkie zagorzałe przeciwniczki karania klapsem, mówiące,
      że takiego zachowania dzieci uczą się od rodziców i że to rodzice muszą się
      najpierw zmienić, a dopiero potem można zmieniać dzieci. Czy ty swoim
      zachowaniem dałaś kiedykolwiek przykład swojemu synkowi drapania po twarzy,
      gryzienia i to tak dla zabawy? Nie jestem zwolennikiem przemocy w rodzinie, ale
      stosowania systemu kar i nagród. Z naciskiem na NAGRODY. Ale nie mozna udawać,
      że dziecko można dobrze ukształtować bez klapsa. Uważam, że dobrze postąpiłaś.
      Nie wierzę, że teraz z byle powodów będziesz bić swojego synka. Ale będzie
      pamiętał, że jeśli nie będzie posłuszny, jest jeszcze jedna mozliwość.

      pozdrawiam
      • adzia_a Jaki czarno-biały świat... 20.05.03, 14:22
        funkyman napisał:

        > Edytko,
        >
        > gdzie są teraz te wszystkie zagorzałe przeciwniczki karania klapsem

        Tutaj. Jestem przeciwniczką klapsowania dzieci, co nie znaczy, że będę potępiać
        wszystkich, którym zdarzyło się to zrobić - bo i mnie się kiedyś tam zdarzyło.
        Grunt to uświadomić sobie, że to nie jest dobra metoda i starać się jej nie
        stosować. Jak myślisz, co powinnyśmy napisać Edycie - "ty wyrodna matko,
        powinni ci odebrać dziecko" czy jak?

        > gryzienia i to tak dla zabawy?

        Skąd na litość Boską 16-miesięczne dziecko ma wiedzieć, że gryzienie boli?

        >Ale nie mozna udawać,
        > że dziecko można dobrze ukształtować bez klapsa.

        Dziecko MOŻNA jak najbardziej ukształtować bez bicia, czego przykładem jestem
        ja i mój brat. Nie chodzi o to, że ktoś komu się zdarza dać klapa, jest od razu
        złym rodzicem - chodzi o to, żeby z klapsów nie tworzyć religii, tak jak Ty to
        robisz, o czym świadczy powyższe Twoje stwierdzenie...
        • majah76 Re: Jaki czarno-biały świat... 20.05.03, 23:00
          Zgadzam się z tobą Agnieszka! Nic dodać, nic ująć.
          Ja, niestety mam jeden taki "incydent, w afekcie" za sobą i też mnie nauczył =
          nigdy wiecej!!!!!!!!. Dobrze jeśli się to odczuwa, Edytko. Zapamiętasz. I to
          też dobrze. A dziecko, lepiej by nie pamiętało, moze... Ja mam taką nadzieję,
          choć Ola ma wspanialą pamięć wink

          Majka, mama Oli
          • silije.amj Re: Jaki czarno-biały świat... 29.05.03, 10:26
            Ja mam za sobą jednorazowy taki incydent właściwie w obronie własnej - 2,5
            letnia wtedy Julka ugryzła mnie w udo, co sie jej nie zdarzało nigdy, a raczej
            wpiła się zębami z taką siłą, że musiałam ją uderzyć, żeby się wyzwolić - nie
            miałam czasu na cierpliwe tłumaczenie, że tak nie wolno, bo aż zawyłam z bólu.
            Myślę, że Julia zrozumiała, że to była samoobrona nie wiedzieć czemu
            zaatakowanej mamy po tym jak pokazałam jej ślad, więc dałam sobie spokój z
            wyrzutami sumienia. Teraz za to obserwuję, że jak jestem zmęczona, to coraz
            częściej podnoszę głos i przestaje to działać - dzieci bardzo szybko
            pzyzwyczajają się do krzyczącej mamy i przestają reagować na nakazy. Cięgle
            poszukuję właściwych metod wychowawczych...
    • anja_mama-kuby Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 29.05.03, 11:21
      A ja wczoraj widziałam coś KOSZMARNEGO! z naszego punktu widzenia. Moja babcia
      mieszka w dzielnicy, gdzie jest dużo cyganów,takich najgorszego sortu. Idę
      sobie z moim Qbciem na plac zabaw, a tu taka młoda cyganka tak strasznie bije
      po twarzy swoją 7-mio letnią córkę, że dawno czegoś takiego nie widziałam...
      Ręce jej latały jak wiatrak! Myślicie, że może później ją przepraszała?
      tłumaczyła, że "mamusia też jest człowiekiem"? Wątpię.
      Ciekawe, ile jest takich dzieci? I czy my coś możemy zrobić? Raczej też wątpię.

      Ania
      • majah76 Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 29.05.03, 22:40
        Raczej nie mozemy...
        Ale powiedzcie jak reagujecie, gdy ktoś na waszych oczach tak "traktuje"
        dziecko?Ja mam z tym problem, bo powinno się jakoś zareagować, ale nie wiem
        jak, czy mam prawo się wtrącać. Już nie chodzi mi o ten jeden klaps, ale o
        niemal katowanie dziecka, któro jest niezgodne z prawem i z naszym
        sumieniem...Przecież reagujemy (czasem) gdy dorośli sie biją itp, choćby
        wezwaniem policji...
        Gdy ktoś leje dziecko,inni rodzice i nie-rodzice nie reaguja, co najwyżej
        patrzą po sobie. Widziałam coś takiego nie raz. Strasznie zła jestem że nie
        starczyło mi odwagi...
        A wy co robicie???
        Majka, mama Oli
        • anja_mama-kuby Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 30.05.03, 09:25
          O to właśnie chodzi, że NIE REAGUJEMY!!! Najczęściej ze strachu. Bo nie chcemy
          się wtrącać w cudze życie. Bo czasami możemy się pomylić w ocenie sytuacji.
          Moim zdaniem powinno się móc zawiadomić jakieś służby, których u nas tak
          naprawdę nie ma do takich rzeczy, np. pomoc społeczną.
          Mam taką sytuację od kilku lat u sąsiadów: "normalna" rodzina, matka dziecka
          często wyjeżdża do Niemiec do gacha i nie ma jej kilka miesięcy; 6-cio latkiem
          opiekuje się babka i dziadek; jak ta babka (strasznie nerwowa) drze się na tego
          małego! i co: mam zadzwonić na policję i powiedzieć, że baba się drze?!
          wyśmieją mnie. A może pójdę i powiem jej, że tak nie wolno? Myślałam, żeby
          porozmawiać z tą matką, ale co to za matka, która zostawia na tak długo swoje
          dziecko?!
          Sytuacja jest patowa. A najgorsze jest to, że pod bokiem rośnie mały agresywny
          łepek (buzię ma co najmniej tak rozdartą jak jego babunia). Na pewno nie
          pozwolę bawić się z nim mojemu synowi (na szczęście jest duża różnica wieku).
          • majah76 Re: Dałam dziecku klapsa - buuuu 30.05.03, 23:32
            No właśnie, czyli nic nie możemy... Tak realnie. Mozna zwrócić uwagę, ale to
            dziecko i tak dostanie, moze po powrocie do domu.
            Myślałam że coś sie zmienia w tej kwestii, ale niestety widzę że nie. Kiedyś ja
            tak właśnie dostawałam, ale... Moja rodzina bardzo szanowana, rodzice z wyższym
            wykształceniem, i ludzie tylko się odwracali, spuszczali wzrok albo się gapili
            (bali się?byli ciekawi?). To było okropne, pamiętam dokładnie. A mama lała mnie
            w przeróżnych miejscach i przy rożnych ludziach. O "technikach" nie będę tu
            pisać, na samą myśl boli...
            Teraz jest tak samo. I kiedyś nie wytrzymam i podejdę do takiego rodzica
            i ...co to zmieni? Bo jeszcze panuje przecież pogląd (całkiem popularny), że
            można lanie stosować jako metodę wychowawczą i nikomu z zewnatrz nic do tego sad

            A może właśnie się wtrącać i mówić, że nie wolno, że to dziecko, to też
            człowiek itd.?

            Majka, mama Oli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka