Dodaj do ulubionych

Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy

22.03.07, 21:55
Robicie kawały swoim bliskim? Wam ktoś robi dowcipy? Może się podzielimy
pomysłami?

Mi się zdarzyło nasypać sól do czajnika(to jak byłam jeszcze w podstawówce),
zadzwonić do kogoś z informacją, że ktoś inny próbuje się skontaktować i nie
może i że prosi o pilny kontakt. Najlepiej wychodzi, gdy zadzwoni się do kilku
osób mniej więcej w tym samym czasie smile (tak się zabawiałyśmy w liceum z
koleżanką); podawałam też informacje o planach rodzinnych np. kolejna ciaża
itp.; na studiach pojawiały się na toalecie napisy, że nieczynna z powodu
awarii, że kolokwia odwołane, albo zajęcia w innej sali itp.; w pracy często
podstawiamy fikcyjnych klientów, którzy bądź to dzwonią, bądź piszą maile...

A Wam co się zdarzyło zbroić?
Obserwuj wątek
    • gopio1 Re: Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy 23.03.07, 08:56
      Ja napiszę, ale to nie było na Proma Aprilis.

      Przyjechali do nas moi rodzice. Zrobiłam wieczór japoński - ubzdryngoliliśmy się sake. Potem
      doprawiliśmy winem. Upilismy sie wszyscy na wesoło. Ja z rodzicami dostałam takiej okropnej
      glupowaki o polnocy, ze nie mogalm się podnieść z podłogi. Bo tato przywiózł ze sobą takiego
      manekina z gumy do nauki sztucznego oddychania. Facet mial głowę i tułw. No i ja go wsadzilam do
      naszego łóźka i przykryłam kołdrą. Zrobiłam to jeszcze jak mój mąż był w pracy. Potem czekalismy z
      rodzicami w napieciu głupawkowym, az Piotr go zobaczy. No i po jego pytaniu: "Małgosiu, kto spi w
      naszym łożku" po prostu pospadalismy ze śmiechu z kanapy. To juz drugi raz tak zrobilismy Piotrowi.
      Pierwszy raz był, gdy moja siostrzenica sprawiła sobie takiego sztucznego kotka. Wyglądał jak
      prawdziwy - miał futerko i był zwinięty w kłębek. No i ja go połozylam na poduszce pod kaloryferem.
      Leżał skulony. Jak Piotr wrócił z pracy, to mu powiedziałam, że się mały kociak przybłąkał i go
      wzięłam, bo przecież chcielismy drugiego kota. Piotr uwierzyl. Ale jak go poszedl pogłaskać, to sie
      przestraszył i powiedział, ze ten kot nie zyje, bo jest sztywny. Ja i tato się wtedy popłakaliśmy, ale moja
      mama to się wtedy ze śmiechu posikała...
      • malabru Re: Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy 23.03.07, 18:21
        Fajne! Bardzo dobre smile))))
      • anneau Re: Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy 23.03.07, 19:27
        rewelacja! Ale gopio - biedny ten Twój mąż z Tobą smile))))))))))))
        pa
      • monika_oli Re: Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy 26.03.07, 09:24
        O rany!!!
        Ja choć trzeźwa jestem, to o mało co nie spadłam z krzesłabig_grinDDDD
        Historia z kotem mnie zabiłabig_grinDD
    • gopio1 Re: Pomysły na dowcip Prima Aprilisowy 26.03.07, 09:04
      Przypomniało mi się w związku ze zmianą czasu.

      Kiedyś (w latach młodzieńczych) w Prima Aprilis, przestawiłam w całym domu zegarki o godzinę.
      Wszyscy wszędzie byli za wcześnie. Najgorzej wyszła na tym moja mama - miała pociąg o szóstej.
      Przeze mnie przed piątą rano była już na dworcu...
    • gopio1 Dla dzieci 29.03.07, 11:01
      Może ktoś skorzysta z tych pomysłów:
      www.miastodzieci.pl/artykul.php/id,87.html
    • gopio1 No i jak po? 02.04.07, 09:50
      U nas raczej spokojnie. Bez zadnych większych hec.
      Ale:
      1. Moja mama przywiozła dziciom Lentilki - duuużą tubę.
      Wysypałam je i nawkładałam małych kamyczkow.

      2. Włożyliśmy z Kubą do pasty do zębów pól rodzynki.
      Piotrowi przy nakladaniu pasty wyskoczył "robak".

      I wiele, wiele żartów słownych, np.:
      - Kuba przyciął sobie palec. Powiedzieliśmy mu, że trzeba jechać do szpitala na zastrzyk.
      - Mój tato (spał u nas) rano zawołał Kubę i poprosił go, żeby mu przyniósł ręcznik i majtki,
      bo się w nocy zsikał do łóżka.
      - Opierniczyłam Piotra, że drzwi do łazienki były w nocy zamknięte i koty zrobiły nam kupę w sypialni.
      - Kuba zadzwonił do babci i powiedział, że nie przyjedziemy na święta, bo ma ospę.
      - Powiedzieliśmy dzieciom, że zamiast obiadu będzie tort, rurki z kremem i ciastka (w sumie były, ale
      po obiedzie).
      • malabru Czasem warto zajrzeć do starych wątków :) 30.04.07, 21:49
        Już nie pamiętam co się stało, że nie sledziłam wydarzeń na forum na początku
        kwietnia...
        Ale 1 kwietnia to u nas z dowcipami było cieniutko, oj cieniutko.
        Wrobiłam tylko moją mamę. Zadzwoniłam do niej i powiedziałam, że nam ukradli
        samochód, który kupiliśmy ze 2 miesiące wcześniej (używane seiciento). Mama się
        przejeła, tym bardziej, że zanim kupiliśmy ten samochód, to dzwonią do nas z
        informacją, że seiciento jest drugi na liście samochodów najcześciej kradzionych.
        I to tyle, ale Ty jesteś prawdziwą skarbnicą pomysłów!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka