Robicie kawały swoim bliskim? Wam ktoś robi dowcipy? Może się podzielimy
pomysłami?
Mi się zdarzyło nasypać sól do czajnika(to jak byłam jeszcze w podstawówce),
zadzwonić do kogoś z informacją, że ktoś inny próbuje się skontaktować i nie
może i że prosi o pilny kontakt. Najlepiej wychodzi, gdy zadzwoni się do kilku
osób mniej więcej w tym samym czasie

(tak się zabawiałyśmy w liceum z
koleżanką); podawałam też informacje o planach rodzinnych np. kolejna ciaża
itp.; na studiach pojawiały się na toalecie napisy, że nieczynna z powodu
awarii, że kolokwia odwołane, albo zajęcia w innej sali itp.; w pracy często
podstawiamy fikcyjnych klientów, którzy bądź to dzwonią, bądź piszą maile...
A Wam co się zdarzyło zbroić?