01.04.07, 18:20
po raz kolejny na informacje ze mieszkamy bez tv, uslyszalam od mam
rowiesniczek mojej corki(2,5 roku)

to co wy caly dzien robicie???!!!!!

jak to co czytamy, malujemy lepimy gotujemy, wiossny szukamy, z wiosna
wracamy, a moja corka mowi "zobacz mama znowu juz ciemno", bo jak zwykle doby
nam brakuje.

powaznie, jak slysze te teksty "to co wy robicie caly dzien jak nie macie
telewizji", to zastanawiam sie nad dojrzaloscia do zycia i macierzynstwa
niektorych
Obserwuj wątek
    • asiamarta1 Re: bez tv 01.04.07, 18:26
      Ja też należę do tych "durnych",którzy żyją bez telewizora.Z przerażeniem
      stwierdzam że jestem jedną z nielicznych na tej planecie(osobiście znamy tylko
      jedną rodzinę bez telewizora).Większość znajomych dzieci spędza przed
      telewizorem pół dnia(od przyjścia ze żłobka/przedszkola do pójścia spać).A
      rodzice?Rodzice mają "święty spokój"...
      • grzanka23 Re: bez tv 01.04.07, 20:48
        My tez mamy telewizor,ale tak samo nie mamy czasu go ogladac.
        Rano godzinke ogladamy pr edukacyjny i w "tany" na miasto,zakupy,pl zabaw,albo
        Lazienki,park czy Powsin.
        Poznym poludniem rower,zajecia muzyczne.po dobranocce czytanie,rysowanie,czesto
        kolacja gdzies w knajpce przy muzyce.
        Nigdy sie nie nudzimy i nie mamy na to czasu.
    • mama_kotula Re: bez tv 01.04.07, 20:49
      No patrz, a ja mam telewizor. I jeszcze ci w sekrecie powiem, że mam w nim
      przycisk "power", który jest intensywnie używany.

      I - wyobraź sobie - moje dziecko 2,5-letnie ogląda telewizję. Czy mam się czuć
      niedojrzała do życia i do macierzyństwa dlatego, że moje dziecko w przerwie
      między czytaniem, malowaniem, lepieniem, gotowaniem i wiosny szukaniem obejrzy
      20-minutową kreskówkę?
      • kocianna Re: bez tv 01.04.07, 21:17
        Ja nie mam, i nie czuję z tego powodu specjalnej dumy. Kiedy chcę spacyfikować
        dziecko, bo potrzebna mi godzinka na coś-tam ( i wcale niekoniecznie na rzeczy
        słuszne, typu chałturka, gotowanie obiadu i inne), to odpalam tubisie albo
        innego krecika (8 odcinków pod rząd) na kompie. Czasem nawet dwa razy dziennie,
        jeśli jestem wybitnie niewyspana.
        A nie mam, bo jakoś nie było okazji kupić...
      • zu_zana Re: bez tv 01.04.07, 21:21
        do mama_kotula

        czytaj prosze uwaznie.
        to odojrzaalosci tyczylo sie tych od ktorych slysze "to co wy robicie caly
        dzien jak nie macie tv?"
      • zu_zana Re: bez tv 01.04.07, 21:21
        do mama_kotula

        czytaj prosze uwaznie.
        to odojrzaalosci tyczylo sie tych od ktorych slysze "to co wy robicie caly
        dzien jak nie macie tv?"
        • edyta7705 Re: bez tv 05.04.07, 22:17
          Witam w gronie, ja co prawda mam w domu telwizor i to całkiem nowy, ale ani ja
          ani mój syn nie korzystamy z niego. TV ogląda głównie mąż, Mój Konrad ma dwa
          lata i cztery miesiące i ewidentnie nie interesuje go ten sprzęt, woli sam
          powymyślac sobie zabawy albo osiedzieć na placu zabaw. Jest rozbiegany, głośny
          i w ciągłym ruchu, aczkolwiek przychodzi czasami dzien kiedy prosi o
          bajkę "Mały MIś" i wtedy puszczamy mu na kompie. Bajka trwa krótko ponad
          godzinkę iwec obejrzy sobie raz czy dwa razy na tydzień. Nie uważam aby TV była
          potrzebna małemu dziecku, które potrzebuje głównie ruchu i zabaw.Też zadziwiają
          mnie takie osboy które najchętniej usadziłyby swoje dzieci na pół dnia pzred TV
          i piły smacznie kawę i paliły papieroska.
    • ik_ecc Re: bez tv 05.04.07, 22:33
      Ja mam, ale nie mam nawet anteny, podlaczony jest do PS2, czasami ogladamy
      wypozyczone filmy (bez dziecia bo poki co za male).
      Ale dzieciowi puszczam 4-minutowa bajke co wieczor na kompie, bo tak sie
      najspokojniej myje zeby. Moglabym bez, ale tak latwiej.
    • gringo68 Re: bez tv 06.04.07, 09:34
      Pozerstwo i stylizowanie się na ekologię, polityczną poprawność itp. bzdety.

      Mam TV, 3 odbiorniki i o zgrozo jeden z nich w pokoju małego (z odtwarzaczem
      DVD). Kupujemy mu filmy - ostatnio w prasie serie "Było sobie życie" i "Był
      sobie czlowiek", pozwalamy mu ogladać dobranocki i co ciekawsze serie z Mini
      Mini czy Cartoon.

      Tak jak przegięciem jest pozwalanie aby cały dzień dziecko spędzało przed
      ekranem, tak samo przegięciem w drugą stronę jest kompletneodcinanie dziecka od
      telewizji...
      • slawek73 Re: bez tv 06.04.07, 09:52
        I ja się gringo z toba zgadzam w całej rozciągłości twego posta wink ale zrozum
        te babki - one juz takie sa - gdyby im odpowiednią ilość razy powtórzyć, że
        kuchenki sa szkodliwe, dzieciaki pożegnały by się z gotowanymi potrawami.
        Pozdr.
      • bri Re: bez tv 06.04.07, 09:53
        Nie przesadzaj. Wszystkim by na dobre wyszło odcięcie od telewizji, ale ja np.
        nie wyobrażam sobie czterogodzinnej sesji prasowania, która mi się zdarza
        przynajmniej raz w tygodniu bez telewizora smile
      • scher Re: bez tv 06.04.07, 11:01
        gringo68 napisał:

        > Mam TV, 3 odbiorniki i o zgrozo jeden z nich w pokoju małego

        I to jest najprostsza droga do odcięcia dziecka od życia rodzinnego. Z takich
        dzieci wyrastają barykadujące się w swoich pokojach nastolatki, od których nikt
        nawet nie wymaga, żeby wyszły przywitać się z gośćmi.

        Mam telewizor, ale jeden.
        • des4 Re: bez tv 06.04.07, 11:22
          scher napisał:

          > gringo68 napisał:
          >
          > > Mam TV, 3 odbiorniki i o zgrozo jeden z nich w pokoju małego
          >
          > I to jest najprostsza droga do odcięcia dziecka od życia rodzinnego. Z takich
          > dzieci wyrastają barykadujące się w swoich pokojach nastolatki, od których
          nikt
          >
          > nawet nie wymaga, żeby wyszły przywitać się z gośćmi.
          >
          > Mam telewizor, ale jeden.
          >
          A dlaczego? Gringo przecież napisał o rozsądnym użytkowaniu TV. Też mam 2
          odbiorniki i kiedy moja pociecha na jednym ogląda dobranockę, ja na drugim mogę
          sobie spokojnie obejrzeć Fakty TVN. A o życie rodzine się nie martwię, bo jest
          czas na oglądanie TV, jest też czas na inne rzeczy. Od dziecka nie wymagam tez,
          aby uczestniczyło w spotkaniach, ktore jego nie dotyczą. Jeśli zaś robię
          imprezy rodzinne i towarzyskie z udziałem dzieka, naturalne jest, że ono nie
          siedzi w tym czasie w swoim pokoju, no chyba że są inne dzieciaki i bawią się
          tam razem...
          • scher Re: bez tv 07.04.07, 23:25
            des4 napisał:

            > Od dziecka nie wymagam tez, aby uczestniczyło w spotkaniach, ktore jego nie
            > dotyczą.

            Na przykład które go nie dotyczą?
            • des4 Re: ROTFL 11.04.07, 10:27
              scher napisał:

              > des4 napisał:
              >
              > > Od dziecka nie wymagam tez, aby uczestniczyło w spotkaniach, ktore jego n
              > ie
              > > dotyczą.
              >
              > Na przykład które go nie dotyczą?

              A na przykład partyjka brydża. A na przykład nocne pogaduchy ze znajomymi.
              Dziecko ma w tym uczesytniczyć?
              >
      • kayah73 Re: bez tv 06.04.07, 14:30
        gringo68 napisał:

        > Pozerstwo i stylizowanie się na ekologię, polityczną poprawność itp. bzdety.

        Drogi gringo68, autorka postu nie krytykowala i nie wyzywala ludzi, ktorzy MAJA
        telewizor. Ty tez moglbys dac tym, ktorzy go nie maja, prawo do decyzji o
        meblach we wlasnym domu.

        U nas nie ma telewizora, telefonu oraz, np, duzego stolu czy roweru (oraz wielu
        innych rzeczy ktorymi szczyca sie inni). Tak jest nam wygodnie (najwiekszym
        wyzwolenim bylo pozbycie sie telefonu). Mamy kilka komputerow oraz rozne inne
        meble, ktore zakupilismy z mezem dla wlasnej wygody, a nie dla popisywania sie
        przed sasiadami ekologia czy jej brakiem.

        > Tak jak przegięciem jest pozwalanie aby cały dzień dziecko spędzało przed
        > ekranem, tak samo przegięciem w drugą stronę jest kompletneodcinanie dziecka
        > od telewizji...

        O tym zeby pozbyc sie telewizora zdecydowalam 11 lat przed urodzeniem sie
        dziecka. Maz mi sie tez trafil beztelewizorowy - nie z przekonania, tylko z
        tego ze nigdy go nie mial czasu ogladac. Jesli dziecko poprosi kiedys o
        telewizor, zastanowie sie nad tym. Jak na razie nie zamierzam traktowac
        telewizora jako jeszcze jednej zabawki, ktora koniecznie potrzebuje, jak na
        razie, niespelna dwulatek...
    • justi54 Re: bez tv 06.04.07, 10:23
      Ja nie mam komórki i ciągle słyszę jak mogę żyć bez telefonu.
      • des4 Re: bez tv 06.04.07, 10:30
        Oczywiście, można żyć i bez komórki, ale rozsądnie używana komórka jest bardzo
        pożytewczna i wygodna. Ważne, aby nie przekształciła się w smycz...

        Podobnie jest i z telewizją...

        Po to mamy postep techniczny aby nam żylo się łatwiej. Bezmyslne i nadmierne
        wykorzystywanie tego postępu to już zupełnie inna rzecz....
        • konkubinka Re: bez tv 06.04.07, 10:49
          Mojemu synowi wydawalo sie, ze jak wolny czas to najlepiej przed kompem.No i
          stalo sie-komp sie popsul a mi nie zpieszylo sie go naprawiac.Minelo osiem
          miesiecy i jakos wytrzymał.teraz komp jest naprawiony ale mamy zasade, ze
          uzywany jest tylko w dni wolne od szkoly a w dni kiedy jest szkola to w czasie
          wolnym sa inne rzeczy do zrobienia .
          Mysle, ze to kwestia przyzwyczajenia, uzaleznienia ale przeciez wiekszosc tych
          osob co nie wyobrazaja sobie zyc bez tv jak np pojada na wakacje gdzie jej nie
          ma -żyją i zajmuja sie czym innym.
          Ja tam lubie i am tv ale i bez niego zyc potrafie.
    • truscaveczka Re: bez tv 06.04.07, 10:47
      Ja mam TV i nie umiem sobie wyobrazić życia bez Discovery, National Geographic
      itp. kanałów. O ile mniej bym wiedziała bez tego uncertain
      • elf1977 Re: bez tv 07.04.07, 14:33
        Telewizor mam i nieraz lubię z niego pokorzystaćsmile Rzadko oglądam, ale raczej
        z braku czasu, niż dlatego, że nie mam na to ochoty. Nigdy telewizor nie był
        konkurencją dla moich przyjaciół, rozmów z mężem itd. Argumenty, ze telewizor
        to zło - do mnie nie trafiają. Moje dziecko czasem zerknie na telewizor, nie
        jest w stanie poświęcić mu więcej niż 10 minut. Nie lubię demonizować pewnych
        rzeczy, na pewno są rodzice, którzy zostawiają dziaco na parę godzin przed
        telewizorem, ale gdyby telewizora nie mieli, ci sami rodzice znaleźliby inny
        sposób na to, by nie przebywać z dzieckiem.
        • ik_ecc Re: bez tv 07.04.07, 15:18
          elf1977 napisała:

          > Telewizor mam i nieraz lubię z niego pokorzystaćsmile Rzadko oglądam, ale
          raczej
          > z braku czasu, niż dlatego, że nie mam na to ochoty. Nigdy telewizor nie był
          > konkurencją dla moich przyjaciół, rozmów z mężem itd.

          Gdyby tak bylo u wszystkich, nie byloby zadnej dyskusji na ten temat. ALe tak
          nie jest, tv jest czesto naduzywany.

          Widzialam keidys eksperyment z rodzinami ktore patologicznie ogladaly
          telewizje - kazdy mial swoj odbiornik, wszyscy tlusci bo nigdy sie nie ruszali,
          dzieci zaniedbane szkolnie, itd. Zabrano im wszystkie odbiorniki telewizyjne.
          Poczatkowo (nie pamietam jak dlugo) wszyscy chodzili wsciekli, klocili sie,
          dzieci plakaly ze chca telewizor, rodzice byli rozdraznieni, itd. Po jakims
          czasie z nudow zaczeli grac w gry planszowe, potem chodzic na spacery, zaczeli
          sie wiecej ruszac i rozmawiac, wychodzic do znajomych. Czyli - nie pozostali w
          swoich pokojach, tylko jednak zaczeli cos robic rodzinnie.
          Po zakonczonym eksperymencie (wydaje mi sie ze trwal miesiac, ale nie jestem
          pewna), dostali spowrotem swoje telewizory i zdecydowana wiekszosc rodzin
          wrocila do sytuacji sprzed eksperymentu, czyli bezustannego gapienia sie w
          pudlo w swoich osobnych pokojach.

    • mama303 Re: bez tv 09.04.07, 15:04
      Ty za to masz komputer, siedzisz sobie godzinami na forum i .......wychodzi na
      to samo.
    • mamamartusia Re: bez tv 11.04.07, 09:31
      Telewizor mam.
      Choc nawet troszeczke zazdroszczę tym, którzy żyja bez niego. Czasem to bym go
      odłaczyła od prądu, jak np chce synkowi bajke poczytac, a tata koniecznie musi
      obejrzeć film "w mordę kopane" wink
      Sama, i owszem tez lubie sie pogapić, tak jak jedna z mam wspomniała, przy sesji
      prasowania.
      Synek bajeczke na mini mini tez obejrzy czasem albo teletubisie, ale nie sadzam
      go dla swiętego spokoju, po prostu widze że ma frajdę. No i nie siedzi
      godzinami przed tv.
      Telewizor to część naszej kultury, znak naszych czasów, tak mi się zdaje... nie
      będę specjalnie zabraniać dziecku oglądania telewizji, bo trochę by go to
      zubożyło, natomiast moge starannie wybierać to co warto obejrzeć. Tak samo jak
      nie bedę mu zabierać książek, tylko wybierać wartościowsze- no na razie to
      bajeczki i wierszyki smile
      Na szczęście mamy wybór i jak ktoś chce może mieć trzy telewizory, a jak nie to
      nie mieć wcale.
      Aha, ja też pomimo telewizora robie milion fajowskich rzeczy z moim synkiem smile
      Da się!
      • kropkacom Re: bez tv 11.04.07, 11:49
        W tym wątku wypowiadają sie osoby które piszą że nie mają telewizora a bajki
        puszczają dziecku na komputerze. Co to za różnica czy ogląda się bajkę na
        monitorze czy ekranie telewizora? Jednym i drugim medium można tak samo sterować
        żeby dziecko nie oglądało. Oba mają wyłącznik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka