Dodaj do ulubionych

i co dalej ?

06.07.07, 23:10
Drogie Mamy, mam 14 miesięcznego synka, od ponad miesiąca liczy się dla Niego
tylko mama - kiedyś uwielbiał Tatę , Babcię, teraz jak jesteśmy sami to woła
Ich często, ale jak przyjdą po chwili jest tylko mama. Słyszałam o lęku
separacyjnym, ale to jakby stale narastło - często nic nie mogę zrobić,
pobawić się sam nie chce, wszędzie za mną , nawet do łazienki. Uwielbiam Go
i kocham ponad wszystko, ale potrzebuję też chwilę dla siebie,jak próbuję Go
zostawić , lub posadzić to wielki płacz ,rodzina mi mówi, że za bardzo Go
rozpieściłam, za mało z Nim chodzę do innych ludzi ( choć nie wydaje mi się -
chodzimy do piaskownicy do innych dzieci, na spacery i w wózku to wielka
zaczepka do innych ). Druga rzecz, nauczył się ze 2 tygodnie temu chodzić,
myślałam , że będzie łatwiej,a Szym podchodzi szuka mojej ręki i muszę z Nim
chodzić, albo też nosić ( ktoś mi powiedził , że to przez ząbkowanie ). A ja
mam ostatnio kryzys i potrzebuję trochę czasu dla siebie, z drugiej strony
żal mi Go. Co robić , czy popełniam jakiś błąd , kiedy to minie, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hillroad Re: i co dalej ? 07.07.07, 09:55
      witaj. u nas była podobna sytuacja juz kilka razy. córka miła okresy gdy mama
      była "potrzebna" do wszystkiego. potem zaczęłam się zastanawiać czy to czasem
      nie jest efekt ciągłego obcowania tylko ze mną- babcia daleko, M był od 8 do 18
      w pracy, potem kąpanie i spanko. nie miała nawet czasu żeby się z tatą bawić
      (weekend mijał szybo), a ja codziennie wymyślałam rozmaitości, uczyłam
      wszystkiego, pokazywałam świat...
      tak patrząc z punktu widzenia dziecka, to logiczne byłoby takie właśnie
      wywyższenie matkismile
      u nas taki stan trwał do czasu pójścia córki do przedszkola czyli do 2,8.
      pomino że córka chodziła wcześniej na różne zajęcia dla dzieci, na spacery i do
      bawialni- wszędze chodziła ze mną, a przedszkole to już co innego. musiała
      pogodzić się z tym że mamy nie ma i już.
      u nas pomogło więc najbardziej przedszkole, a potem maxymalne wykorzystanie
      czasu z tatą. najpierw wchodzenie do zabawy, następnie proponowanie czegoś
      przez tatę.
      tata okazał się najlepszym budowniczym i "wierzchowcem" ,wymyślaczem zabaw
      samochodowych. ważne jest żeby dać się tacie wykazać i podpowiedzieć co i jak
      robić. może zacznijcie od wspólniego kąpania lub przygotowywania jedzenia,
      mycia samochodu...
      córka ma teraz 3 lata i płacze jak tata musi iść rano do pracy. mam jednak
      koleżankę która ma 7letnią córkę i też jest tylko mamasmile))
      ja uważam że prędzej czy później przejdzie, to tak dla pocieszeniasmile pozdrawiam.
    • iwpal Re: i co dalej ? 07.07.07, 19:45
      0 błedu, to taka kolejna faza rozwojowa, za chwile przejdze, pojawi sie na
      nowo, ok 2,5 roku życia - na chwilę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka