Dodaj do ulubionych

Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno.

31.07.07, 09:55
Argument że wreszcie będzie w strojach dzieci równość, że nie będzie leprzych
i gorszych chyba powoli pada? Jak tam u was z mundurkami?

forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=575
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 09:56
      Przepraszam za błędy smile
    • camel_3d Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 12:59
      przeznam ze nie dziwie si etym matkom. Kolezankla z Gdyni przyslala mi
      (rozzalona) zdjacie mundurkow , ktre ma nosic jej corka do szkoly. Mundurek to
      tu bardzo odlegle slowo.. z zwykly polar bez rekawoao..i plakietka szkoly..
      wyglada na bardzo tani..i brzydki..prawie jak bazarowe ciuchy..

      szczerze moeiwc chyba lepsze juz byly nasze flanelowe fartuchysmile)))




      > Argument że wreszcie będzie w strojach dzieci równość, że nie będzie leprzych
      > i gorszych chyba powoli pada? Jak tam u was z mundurkami?
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=575
      • euro18 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 13:35
        to jeszcze nic, w moim rejonie, w szkole podstawowej i gimnazjum obowiązywać
        będzie - uwaga - tshirt z logo szkoły. Dodam, że tshirt z krótkim rękawem! Na
        moje pytanie, co dzieci mają założyć zimą, otrzymałam odpowiedź, że należy
        kupić dwie koszulki - jedną o normalnym rozmiarze na lato i drugą większą na
        zimę, aby ją zakładać na sweter lub bluzę!!! Mój Boże! Obecnie dla mnie
        kryterium wyboru szkoły dla córki, będzie to jakie tam będa mundurki.
        • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:08
          euro18 napisała:

          Na
          > moje pytanie, co dzieci mają założyć zimą, otrzymałam odpowiedź, że należy
          > kupić dwie koszulki - jedną o normalnym rozmiarze na lato i drugą większą na
          > zimę, aby ją zakładać na sweter lub bluzę!!!

          O ile wiem tak teraz dzieciaki i młodziesz nosza - bluzka z krótkim na bluzke z
          długim. Co w tym takiego starsznego?
          • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:33
            >> O ile wiem tak teraz dzieciaki i młodziesz nosza - bluzka z krótkim na
            bluzke
            >> z długim. Co w tym takiego starsznego?

            o ile z kolei ja wiem, to tylko część młodzieży tak się nosi. i o ile sie nie
            yę, to ta część raczej nie zakłada tego podkoszulka na gruby polar, bądź
            wełniany sweter, a raczej na cienkie podkoszulki, tyle, ze z długim rekawem...
            • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:36
              nchyb napisała:

              >
              > o ile z kolei ja wiem, to tylko część młodzieży tak się nosi. i o ile sie nie
              > yę, to ta część raczej nie zakłada tego podkoszulka na gruby polar, bądź
              > wełniany sweter, a raczej na cienkie podkoszulki, tyle, ze z długim rekawem...

              No dalej nie widze problemu.
              Ja to mam wrażenie że większy problem z mundurkami maja mamusie niz młodzież
              czy dzieci smile
              • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:44
                > > wełniany sweter, a raczej na cienkie podkoszulki, tyle, ze z długim rekaw
                > em...
                >
                > No dalej nie widze problemu.
                często chodzisz do pracy w wełnianych swetrach z nałożonymi na nie T-
                shirtami?... wink

                > Ja to mam wrażenie że większy problem z mundurkami maja mamusie niz młodzież
                > czy dzieci smile
                niekoniecznie, tyle, że dzieci raczej o tym na tym forum nie piszą. Moje
                rodzone dziecko powiedziało, ze te szmaty mundurkowe bardzo mu się nie
                podobają, bo szmatławe gatunkowo. I poprosiło, bym na zebraniu:
                a/ walczyła z innymi mamami o zaniechanie tychże szmat
                b/ jeżeli miałabym być jedyna - o zaniechanie walki, by nauczyciele "nie
                dowalali" się później wyłącznie do niego

                czyli nosić nie chce, ale nie chce być jedynym, który może mieć później z tego
                powodu "przerąbane" w szkole...
                • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:57
                  nchyb napisała:

                  > często chodzisz do pracy w wełnianych swetrach z nałożonymi na nie T-
                  > shirtami?... wink

                  Raczej wcale, regulamin na to nie pozwala niestety sad

                  > niekoniecznie, tyle, że dzieci raczej o tym na tym forum nie piszą. Moje
                  > rodzone dziecko powiedziało, ze te szmaty mundurkowe bardzo mu się nie
                  > podobają, bo szmatławe gatunkowo.
                  Dziaciakom udziela sie nastawienie mam.
                  Moja bratanica nie ma nic przeciwko mundurkom /jakies bluzy i bluzki maja mieć/
                  • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 16:03
                    > > często chodzisz do pracy w wełnianych swetrach z nałożonymi na nie T-
                    > > shirtami?... wink
                    >
                    > Raczej wcale, regulamin na to nie pozwala niestety sad
                    Mamo303, całe popołudnia przed Tobą. Jesienne spacery proponuję. Zimą większy
                    jeszcze kolorowy tiszercik (ładne logo mogę Ci sama wyhaftować)na puchową
                    kurtkę. Na pewno będziesz bardzo na czasie... wink

                    > Dziaciakom udziela sie nastawienie mam
                    bywa też na odwrót...
                    dzieci wbrew pozorom też potrafią samodzielnie myśleć i takoż wyciągać
                    wnioski...
                    • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 16:32
                      nchyb napisała:

                      > Mamo303, całe popołudnia przed Tobą. Jesienne spacery proponuję. Zimą większy
                      > jeszcze kolorowy tiszercik

                      Popołudnia juz wykorzystane na tiszerciki i polarki

                      nchyb napisała:

                      > > > często chodzisz do pracy w wełnianych swetrach z nałożonymi na nie
                      > T-
                      > > > shirtami?... wink
                      > >
                      > (ładne logo mogę Ci sama wyhaftować)na puchową
                      > kurtkę. Na pewno będziesz bardzo na czasie... wink

                      Podaj namiary, zgłosze sie a jakie LOGO proponujesz?

                      > dzieci wbrew pozorom też potrafią samodzielnie myśleć i takoż wyciągać
                      > wnioski...

                      Oby wiecej tych mniej przejmujacych sie strojem w szkole

                      • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 16:34
                        mama303 napisała:


                        > Oby wiecej tych mniej przejmujacych sie strojem w szkole

                        i strojem w ogóle, jest tyle ciekawszych rzeczy w życiu kazdego młodego
                        człowieka
    • ewa-krystyna Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 19:19
      mieszkam w Kanadzie i tutaj w wiekszosci szkol prywatnych dzieci nosza mundurki
      od najmlodszych klas, rowniez w szkolach publicznych i katolickich mundurki sa
      ale zwykle dopiero w szkole sredniej,chociaz i na to nie ma reguly... na
      poczatku bardzo ich nie lubilam, jednak po podzieleniu sie moja uwaga z jedna z
      mam kompletnie zmienilam poglad i uwazam mundurki za bardzo dobry pomysl ... ona
      mi zwrocila uwage,ze majac corke,ktora jest typowa mala strojnisia i uwielbia
      sie przebierac i stroic,pomysl mundurka w szkole oszczedza jej rano wiele czasu
      i czesto "walki": mala nie ma okazji na stanie przed szafa i wybieranie
      odpowiedniego stroju na dany dzien,zmienianie zdania i kilkukrotnego
      przebierania, po prostu zaklada mundurek i idzie do szkoly.... sama nigdy
      wczesniej pod tym wzgledem nie myslalam o mundurkach...
      • verdana Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 19:53
        A nielepiej w takim wypadku wychować dziecko - nauczyc, aby przygotowało sobie
        poprzedniego dnia strój do szkoly? przeciez dziecko nie przebywa calego czasu w
        szkole, tak samo będzie stac przed szafą, gdy bedzie się wybieralo na zajecia
        pozalekcyjne, na spacer... To co, po prostu umundurować na cały dzień/
        Sa dzieci, które nie powinny jeść slodyczy - zabronić jedzenia slodyczy
        wszystkim? Sa dzieci, które wolno piszą, wydłuzyć wwzystkim lekcje?
        Kazde dziecko sprawia jakieś klopoty wychowawcze - aby zapobiec im wszystkim
        nalezaloby wprowadzic dla całej mlodzieży wiezienny rygor.
        • camel_3d Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 03.08.07, 11:19
          verdana napisała:

          > A nielepiej w takim wypadku wychować dziecko - nauczyc, aby przygotowało sobie
          > poprzedniego dnia strój do szkoly?
          /a>

          a nie lepiej zrozumiec, ze malo ludzi potrafi wychowac tak dzeici?
          wiec moze lepiej niech czesc tego wychowania bedzie "odgorna"...

      • ma.pi Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 20:00
        ewa-krystyna napisała:

        > mieszkam w Kanadzie i tutaj w wiekszosci szkol prywatnych dzieci nosza
        mundurki
        > od najmlodszych klas, rowniez w szkolach publicznych i katolickich mundurki sa
        > ale zwykle dopiero w szkole sredniej,chociaz i na to nie ma reguly... na
        > poczatku bardzo ich nie lubilam, jednak po podzieleniu sie moja uwaga z jedna
        z
        > mam kompletnie zmienilam poglad i uwazam mundurki za bardzo dobry pomysl ...
        on
        > a
        > mi zwrocila uwage,ze majac corke,ktora jest typowa mala strojnisia i uwielbia
        > sie przebierac i stroic,pomysl mundurka w szkole oszczedza jej rano wiele
        czasu
        > i czesto "walki": mala nie ma okazji na stanie przed szafa i wybieranie
        > odpowiedniego stroju na dany dzien,zmienianie zdania i kilkukrotnego
        > przebierania, po prostu zaklada mundurek i idzie do szkoly.... sama nigdy
        > wczesniej pod tym wzgledem nie myslalam o mundurkach...


        A czy zwrocilas uwage jak te dziewczyny z katolickich szkol srednich (bo
        publiczne mundorkow nie maja) zawijaja te spodnice w pasie, zeby "majtki bylo
        widac".


        Pozdr.
        • ewa-krystyna Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 20:33
          ma.pi, jasne,ze widzialam i oczywiscie mi sie to nie podoba,ale to zalezy od
          dziewczyny i jej wychowania...
      • mama303 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 31.07.07, 20:07
        Tez uważam, że mundurki to porostu wygoda dla dzieci i rodziców. Ale oczywiscie
        takie z prawdziwego zdarzenia a nie jakies kamizelki polarowe smile
        Sama bym sie chętnie "umundurowała" do pracy.
        • nchyb Mama303, w czym problem? 02.08.07, 15:37
          > Sama bym sie chętnie "umundurowała" do pracy.
          no t się umundur. I jeszcze na dokładkę zaproponuj pozostałym współpracownikom.
          Ciekawe, ilu dorosłych wyrazi na to chęć? Jeżeli nie znajdziesz wymaganego
          minimum, może rozważ zmianę pracy na taką, gdzie stosowny mundurek obowiązuje?

          Zwróć uwagę, Ty masz wybór i jego możliwość, uczniowie już nie...
          • mama303 Re: Mama303, w czym problem? 02.08.07, 15:51
            nchyb napisała:

            > > Sama bym sie chętnie "umundurowała" do pracy.
            > no t się umundur. I jeszcze na dokładkę zaproponuj pozostałym
            współpracownikom.
            >
            > Ciekawe, ilu dorosłych wyrazi na to chęć?
            Niestety nie decyduje o tym bo napewno bym pomyslała. a wiem że pare osób z
            którymi rozmawiałam chetnie tez by sie umundurowało zwłaszcza że w regulaminie
            mamy pewne wymagania co do stroju
            Jeżeli nie znajdziesz wymaganego
            > minimum, może rozważ zmianę pracy na taką, gdzie stosowny mundurek obowiązuje?
            No az tak mi na mundurku nie zależy zreszta na jego braku także smile
            > Zwróć uwagę, Ty masz wybór i jego możliwość, uczniowie już nie...

            Ale ja bym chciała nie miec wyboru bo to poprostu wygoda

            Acha i sama sie nie umunduruję bo by sie chyba wszyscy w czoło popukali smile
            • nchyb Re: Mama303, w czym problem? 02.08.07, 16:00
              > Niestety nie decyduje o tym bo napewno bym pomyslała. a wiem że pare osób z
              > którymi rozmawiałam chetnie tez by sie umundurowało

              chcieć to móc, petycja do dyrekcji i walczcie, waczcie. Jeżeli podacie
              przekonywujące argumenty,kto wie, kto wie...

              a w razie czego, jakby jednak się okazało, że ci cętni znajomi nie sa tacy
              chętni, to zmieniaj pracę. W makdonaldzie, w wojsku, w służbie zdrowia... wink

              > Ale ja bym chciała nie miec wyboru bo to poprostu wygoda
              dla mnie ubzwłasnowolnienie. Lubię mieć możność wyboru...

              > Acha i sama sie nie umunduruję bo by sie chyba wszyscy w czoło popukali smile
              bądź ponad to, co Cie obchodzi innych zdanie na temat mundurków. W końcu
              Giertycha nasze i dzieci zdanie też nie obchodziło... wink
              • mama303 Re: Mama303, w czym problem? 02.08.07, 16:26
                nchyb napisała:

                > chcieć to móc, petycja do dyrekcji i walczcie, waczcie. Jeżeli podacie
                > przekonywujące argumenty,kto wie, kto wie...

                az tak zdeterminowani jak przeciwnicy mundurków szkolnych nie jestesmy smile

                > W makdonaldzie, w wojsku, w służbie zdrowia... wink

                I tych mundurków im zazdroszczę


                • nchyb Re: Mama303, w czym problem? 05.08.07, 09:55
                  > I tych mundurków im zazdroszczę
                  Mamo303, dziwne to Twoje zazdroszczenie. Chyba sama siebie chcesz przekonać, że
                  Ci się te undurki bardzo podobają smile
                  Zazdrościsz, zazdrościsz i nic nie robisz. Jakbyś naprawdę chciała (i ci Twoi
                  znajomi z pracy też) o byście mundurki mieli. ALe wy tak bardzo chcecie, bo nie
                  musicie... wink
                  • mama303 Re: Mama303, w czym problem? 05.08.07, 17:13
                    nchyb napisała:

                    > > I tych mundurków im zazdroszczę
                    > Mamo303, dziwne to Twoje zazdroszczenie. Chyba sama siebie chcesz przekonać,
                    że
                    >
                    > Ci się te undurki bardzo podobają smile
                    E tam podobają...., nie bawi mnie codzienne zastanawianie w co sie jutro ubrać,
                    żeby przyzwoicie wyglądać. jakby były mundurki, nie miałabym tego problemu.
                    • nchyb Re: Mama303, w czym problem? 06.08.07, 09:47
                      > nie bawi mnie codzienne zastanawianie w co sie jutro ubrać,
                      >> żeby przyzwoicie wyglądać

                      rozumiem, to po prostu kwestiaTwojego lenistwa. Masz wiele wspólnego z
                      rządzącymi naszą edukacją. Oni też za leniwi, by wymyśleć coś mądrego i takimi
                      duperelami się zajmują... wink

                      Mamo303, am jednak rozwiązanie. Napoziomie mundurkowego pomysłu... wink
                      Kupujesz 5 identycznych zestawów jeżeli pracujesz w weekendy - to odpwiednią
                      ilość więcej) odpowiednich do Twojej pracy. Czy to identyczne kostiumy, czy
                      fartuszki, czy coś tam jeszcze. Identyczne buty, pńcozchy i dodatki. Codziennie
                      rano sięgasz po koleny zestaw i codziennie odpada Ci problem myslenia na temat
                      odzieży. Prawda, ze proste? I na tym samym poziomie, co pomysły miłosciwie nam
                      panującego...
                      Jest jedna drobna różnica, Ty sama możesz się na to zdecydować, nikt nakazać i
                      zabronić Ci nie może... he, he...
                      • mama303 Re: Mama303, w czym problem? 06.08.07, 16:18
                        nchyb napisała:

                        > rozumiem, to po prostu kwestiaTwojego lenistwa. Masz wiele wspólnego z
                        > rządzącymi naszą edukacją. Oni też za leniwi, by wymyśleć coś mądrego i
                        takimi
                        > duperelami się zajmują... wink

                        Owszem jestem leniwa w kwestii obmyślania kreacji, z obecnym rzadem poza
                        lenistwem nie mam wiele wspólnego /mam nadzieję/ ale pomysł z mundurkami akurat
                        uwazam za przypadkowo trafiony.
                        >
                        > Mamo303, am jednak rozwiązanie. Napoziomie mundurkowego pomysłu... wink
                        > Kupujesz 5 identycznych zestawów jeżeli pracujesz w weekendy - to odpwiednią
                        > ilość więcej) odpowiednich do Twojej pracy. Czy to identyczne kostiumy, czy
                        > fartuszki, czy coś tam jeszcze. Identyczne buty, pńcozchy i dodatki.
                        Codziennie
                        >
                        > rano sięgasz po koleny zestaw i codziennie odpada Ci problem myslenia na
                        temat
                        > odzieży. Prawda, ze proste? I na tym samym poziomie, co pomysły miłosciwie
                        nam
                        > panującego...

                        No nie trafiona ta porada, problem polega własnie na tym - nie mogę chodzic tak
                        samo ubrana do pracy w każdy dzień/bo by sie w czoło stukali/ no chyba że
                        byłoby to zarządzenie odgórne.
                        • nchyb Re: Mama303, w czym problem? 07.08.07, 10:05
                          > lenistwem nie mam wiele wspólnego /mam nadzieję/ ale pomysł z
                          mundurkami akurat
                          >> uwazam za przypadkowo trafiony.
                          no tak, leniwi nie będa musieli wymyślać stroju do szkoły. Ale nie
                          wszyscy mają taie problemy...wink


                          > No nie trafiona ta porada, problem polega własnie na tym - nie
                          mogę chodzic tak
                          >> samo ubrana do pracy w każdy dzień/bo by sie w czoło stukali

                          czy ich głowostukanie bardzo by Ci w pracy przeszkadzało?
                          Czy bardziej myślisz o tym, co inni powiedzą i wystukają, czy o
                          pracy?... wink
                          • mama303 Re: Mama303, w czym problem? 07.08.07, 10:47
                            nchyb napisała:

                            > no tak, leniwi nie będa musieli wymyślać stroju do szkoły. Ale nie
                            > wszyscy mają taie problemy...wink

                            Ale własnie uważam że lenistwo w tej kwestii jest OK, szczególnie
                            dla dzieci i młodzieży /dla ich przewrazliwionych na punkcie stroju
                            rodziców- czasem też/

                            >czy ich głowostukanie bardzo by Ci w pracy przeszkadzało?

                            no raczej, jak każdemu normalnemu
    • kicia031 Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:42
      Ja musze przyznac, ze nie mam nic przeciwko mundurkom. W gimnazjum mojego syna
      obowiazuej w poniedzialki szkolny krawat + biala koszula, w chlodniejsze dni
      mozna zalozyc szkolna welniana kamizelke na koszule.

      Mi sie marzylo cos takiego, jak mnosza angielskie dzieci - szkolny krawat,
      swter w serek, spodnie lub plisowana spodnica z welnianej flaneli np w kolorze
      szarym... Cos co nauczy dzieciaki jaki stroj jest stosowny na okazje "robocze"
      tak by potem umialy sie ubrac do biura.

      Naiwniaczka. Zamiast wyrabiac w dzieciach dobry gust, propnuje im sie szmaty,
      ktore sa obraza dobrego smaku i moga co najwyzej ten gust wypaczyc. Tak, wiem,
      koszty... Ale dziecko przeciez i tak musi miec sweter, biala koszule lub
      bluzke - nie mozna kupic czegos przyzwoitego, przeciez to nie kosztuje
      majatku...
      • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 15:51
        > Mi sie marzylo cos takiego, jak mnosza angielskie dzieci - szkolny krawat,
        > swter w serek, spodnie lub plisowana spodnica z welnianej flaneli np w kolorze
        > szarym...
        dla chętnych i tych z możliwościami finansowymi - istnieją prywatne szkoły,
        gdzie a'la brytyjskie mundurki s obowiązkowe. Dla chętnych i z jeszcze
        większymi możliwościami finansowymi - stnieje możliwość wysłana dziecka do
        dobrejprywatnej szkoły brytyjskiej z internatem i extra mundurkiem...

        nie wszyscy chcę, nie wszyscy mają możliwość...

        > szarym... Cos co nauczy dzieciaki jaki stroj jest stosowny na okazje "robocze"
        > tak by potem umialy sie ubrac do biura.
        nie wszyscy pracują wyącznie w biurze i ta wiedza nie będzie im niezbędna smile

        > koszty... Ale dziecko przeciez i tak musi miec sweter, biala koszule lub
        > bluzke - nie mozna kupic czegos przyzwoitego, przeciez to nie kosztuje
        > majatku
        no właśnie, tu popieram, takie ciuchy na tzw.okazje galowemożna nakazać i
        byłoby ok, ale zawsze się znajdą świętsi od Boga i chcą jeszcze lepiej i
        mundurkowiej...
        • kropkacom Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 02.08.07, 17:09
          Bez sensu cały ten nakaz noszenia mundurków. Bo nagle okazało sie ze chodzi
          tylko o estetykę ubioru a gdzie hasła typu równość, bezpieczeństwo, większa
          identyfikacja uczniów ze szkołą?
    • kakuba Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 03.08.07, 10:40
      sama z własnego doświadczenia pamiętam, że w podstawówce, w klasach 1-3, był
      obowiazek noszenia 'fartuszków'
      to taki bistor-non-iron chyba był... plastic fantastic, granatowy, bez rekawów,
      z naszytymi kieszeniami i z białym kołnierzykiem dla dziewczynek i coś w
      rodzaju kurteczki dla chłopców
      i z tego co pamietam to nosząc go traumy nie przeżywałam (wszyscy tak
      chodzilismy ubrani) a i jakość tego plastiku jakos mi nie przeszkadzała
      nawet będąc w zerówce strasznie chciałam juz mieć taki fartuszek wink

      w starszych klasach (4-8) fartuszków juz nie nosiliśmy, za to obowiazywały
      kolory 'szkolne' czyli ciemne, granatowe, brązowe, szare... tragedii nie było ;-
      )
      chociaz dzis to juz inne czasy są

      PS jestem rocznik 74, może jeszcze ktoś pamieta te niebieskie fartuszki?
      • kropkacom Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 03.08.07, 11:26
        > PS jestem rocznik 74, może jeszcze ktoś pamieta te niebieskie fartuszki?

        Tu rocznik 76. Pamiętam doskonale fartuszki z odpinanym białym kołnierzykiem. I
        cokolwiek by o nich nie mówić to były praktyczne. Ale pamiętam że i tak wszyscy
        ich nie ubierali.
        • camel_3d Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 03.08.07, 16:08
          tu tez rocznik 74.

          najgorsze co sie moglo komus trafic to faruszek w kolorze buraczkowym.. czy
          fioletowym..to byl obciach ..koszmar...
          • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 05.08.07, 09:51
            rocznik 70.
            Fartuszków nie lubiliśmy. Buraczkowe nie były najgorsze. Biedni zamiast
            stylonowych, które uchodziły - mieli z opieki satynę, błyszczącą straszliwie.
            To dopiero była dla nich makabra...
    • camel_3d nie rozumiem szkol.... 03.08.07, 10:55
      kurcze,... dosc czesto bywam w RPA ..tam jest niewatpliwie gorzej niz w Polsce.
      Mimo to w kazdej szkole obowiazuja mundurki lub jednakowe stroje. Nikt nie robi
      z tego jakich teatrow a i stroje sa ciekawe.
      Jednak wiekszosc szkol po prostu sie zdecydowala na biala koszule i np szare lub
      granatowe spodnie i ciemne obuwie. Kropka. Dzieciaki wygladaj elegancko i
      czysto. Biala koszula nie kosztuje majatku, mozna by bylo 2-3 kupic.
      Komplet dla dziecka do 1 klasy w RPA kosztuje ok. 12 PLN. Mysle, ze polskie
      szkoly z tymi "mundurkami" po prostu polecialy w bambuko. Bo co to za mundurek,
      polar bez rekawow???? Smiech na sali... Przeciez chodzilo o to, zeby nie bylo
      reweii mody.. no wiec polar..a co pod polar? rewia mody..i tak kazdy zalozy co
      chce... dabilzmy niektorych dyrektorw nie zna granic.
      • kropkacom Re: nie rozumiem szkol.... 03.08.07, 11:21
        > granatowe spodnie i ciemne obuwie. Kropka. Dzieciaki wygladaj elegancko i
        > czysto. Biala koszula nie kosztuje majatku, mozna by bylo 2-3 kupic.
        > Komplet dla dziecka do 1 klasy w RPA kosztuje ok. 12 PLN.

        Dla nas tanio tylko czy dla nich też?
        • camel_3d Re: nie rozumiem szkol.... 03.08.07, 12:13
          > > granatowe spodnie i ciemne obuwie. Kropka. Dzieciaki wygladaj elegancko i
          > > czysto. Biala koszula nie kosztuje majatku, mozna by bylo 2-3 kupic.
          > > Komplet dla dziecka do 1 klasy w RPA kosztuje ok. 12 PLN.
          >
          > Dla nas tanio tylko czy dla nich też?


          dla nich tez nie jest to majatek. Tak plus minus 50 PLN
    • mili_vanili Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 04.08.07, 17:00
      w moim regionie wiekszośc szkół (oczywiscie wraz z rada rodziców) zdecydowała,
      że mundurki bedą miały formę bezrekawnika/kamizelki (taka sztruksowa marynarka
      bez rekawów) z nr szkoły. Oczywiscie materiał/krój/wykonanie najnizszych
      lotów...

      Co do za uniformizacja?

      syna nastawiam do "mundurka" pozytywnie.
    • libra.alicja Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 04.08.07, 20:46
      Dziewczyny, piszecie, że tiszert, że można tanio, ok, tylko to trzeba razy
      pięć. Przecież ubranie powinno być codzień czyste, przynajmniej bluzka, ale
      spódnica czy spodnie tez łatwo się brudzi (np. obiadem). Potrzebny jest zestaw
      na cały tydzień. Jesli w kółko nosić 5 bluzek (tanich, więc kiepskiej jakości)
      przez cały rok, to wiecie jak one będą wygladały po kilku miesiącach? Jak
      szmaty.
      • nchyb Re: Znów mundurki. Jednak nie musi być rómno. 05.08.07, 09:54
        > przez cały rok, to wiecie jak one będą wygladały po kilku miesiącach? Jak
        > szmaty.
        wiemy jak będą wyglądały...
        i te biedne dzieci, których rodziców nie będzie stać na kilka zmian mundurków-
        bedą jeszcze bardziej odstawać i będawyraźnie widoczne na tle zamożniejszych
        uczniów. Waśnie w tych mundurkach to będzie widać...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka