Dodaj do ulubionych

Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-(

15.12.07, 22:39

Po 8 godzinach na maxymalnej dawce na oksytocynie NIC się nie
ruszyło, po prostu NIC. Skurcze były, i owszem, ostatnie 3 godziny
co 2-3 minuty i NIC>
Ani widu ani słychu porodu...
Wymęczyłam się tylko. Na szczęście aktualna sytuacja na Karowej (
brak przyjeć na poatologię z powodu remontu porodówki od
poniedziałku) pozwoliły mi na powrót na moje łózko... o tyle
dobrze...
Wrrr....do terminu 1,5 tygodnia, a ja wciąż się łudzę, że może uda
mi się urodzić przed Wigilią...
Eh...
Na forum już dominują wątki o karmieniu, kupach, itp a ja wciąż
tkwię w szpitalnianym matrixie...
AAAAUUUUUUU!!! Dziś wyję do księżyca!!!
Obserwuj wątek
    • dzika41 Ancia 15.12.07, 22:49
      trzymam kciuki wery mocno coby lekarze szybko stwierdzili że trza Cię ciąć i
      Grudniową Zwierzynę wyciągnąć jak najszybciej na tę strone brzucha!!!!

      Kiedy chcą Cię jeszcze męczyć pod oxy?
    • danas74 Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 15.12.07, 22:50
      kurna, wspolczuje, ancia
      uparte to twoje dziewcze
      idzie w zaparte
      ale wytrzym jeszcze troche
      juz za chwileczke, juz za momencik big_grin
    • nunna81 Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 15.12.07, 22:52
      Na urodzenie przed Wigilią masz jeszcze szanse.Oksytocyna może zadziałać nawet
      dwa dni po próbie.Ja tak miałam.Fakt,że przeszłam aż trzy próby ale ostatnia
      ruszyła akcję,więc nie trać nadziei ,może u Ciebie to będzie pierwszy i ostatni
      razsmiletrzymam za Ciebie kciuki,byłam na patologii tylko tydzień,ale dobrze wiem
      co czujesz,zero powietrza,leżenie,nuuuuuuuddddddaaaaa i to CZEKANIEsad Pocieszaj
      się,że ominie Cię przedświąteczne szaleństwotongue_out
    • olamad Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 15.12.07, 22:52
      Ancia, no niestety to nie jest takie poste.
      Jak dziecię jeszcze nie gotowe na wyprowadzkę, to zadna indukcja jej
      nie ruszy. Też tak miałam, tydzień przed terminem, szyjka długa,
      szczelnie zamknęta, skurczów nawet najmniejszych na ktg brak. Wzięli
      mnie na porodówkę, zaserwowali oxy, jakies skurcze (nawet całkiem
      spore)zaczeły sie rysować, w pewnym momencie nawet zaczeło być
      nieprzyjemnie, a szyjka nic, ani drgnie. Męczyłam się godzin kilka,
      i w końcu uratowało mnie moje nadciśnienie - zdenerwowałam sie i
      wreszcie skoczyło do niebezpiecznego poziomu i mnie pokroili.
      Nic nie wymyślisz - chodź po schodach, a w weekend daj się wykraść
      mężowi do domu i bzykania zakosztuj - może pomoże.. Tak radziła mi
      jedna położna na oddziale smile)
      • nunna81 Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 15.12.07, 22:57
        U mnie też niby opornie szło z szyjką i resztą,ale akcja się zaczęła.Fakt,że
        początek dawał tylko skurcze,ale zero rozwarcia i takich tam,ale położne się
        zlitowały i zapodały mi coś co akcję jeszcze przyspieszyło
    • niuta_s Ancia 15.12.07, 23:27
      współczuje szpital w święta to marna perspektywa,
      walcz o CC - dla dobra dziecka
      • shemsi1 dokładnie. nie wiem po co was meczą 15.12.07, 23:33
        w pn masz miec CC!!!!!!!!!!!!!!!i na swieta DO DOMU!!!!!!!!!
    • my_cha1 Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 16.12.07, 00:47
      może to i dobrze?
      może mała mądrzejsza od tych wszytkowiedziących lekarzy i wie, że lepiej cc zrobić?
    • azzure1 Współczuję! 16.12.07, 02:28
      ale w sumie jeszcze trochę czasu do terminu jest, może się jeszcze córka nie
      odpicowała na wielkie wyjście? wink
      Ale kurczę mi Ciebie żal, to ostatnie dni są najgorsze z całej ciąży!
    • olamad Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 16.12.07, 09:01
      Oczywiście po tylu tygodniach na patologii o niczym innym nie
      marzyłam tylko o rozładunku. Zważywszy, ze od paru ładnych tygodni
      po każdym usg mi mówili, że dziecie duże, donoszone. Na jednym z
      ostatnich jego waga nawet wykraczała daleko ponad 4 kg. Ale jeśli
      mam być szczera, to po porodzie stwierdziłam, ze chyba jednak go
      trochę za wcześnie wyciągneli (6 dni przed godziną 'zero'). Że
      jednak natura wie co robi i moje dziecko nie do końca było
      przygotowane do przyjścia na ten świat - miał straszne drżenia nózek
      i rączek, co przez wiele tygodni spędzało mi sen z powiek.
      • dakota123 Ancia, dasz rade!! 16.12.07, 10:21
        moze Mala faktycznie lepiej wie co robic
        w pierwszej ciazy tez mialam wywolywany porod, moja Mloda tez szla w zaparte,
        dopiero trzecia proba oxy ruszyla sprawe
        trzym sie babo, bedzie dobrze!!!
    • kat_maj Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 16.12.07, 11:31
      Ancia że trzymam kciuki to wiesz smile

      dałabym Ci trochę moich skurczy - bo ja 35tc i brak szyjki i
      rozwarcie już mam - cholera - gdyby tylko było można jakoś to
      sprawiedliwie porozdzielać....

      trzymajcie się ciepło
    • krystynacr Re: Dziś była indukcja a ja nadal w dwupaku ;-( 16.12.07, 14:28
      No nieciekawie masz. Ja się też męczyłam, he he to już prawie rok temu wink)) Od
      tygodnia gin mówił, że mam rozwarcie na kilka cm, i że zaraz urodzę, przez
      tydzień co wieczór zaczynały się skurcze i ... zasypiałam. Tak już chciałam
      urodzić, że świra dostawałam, a najgorsze były setki telefonów, czy już wink))
      Najsilniejsze skurcze miałam, jak pojechaliśmy jedno kombi oglądać hłe hłe
      I ciągle nic nie było. Inna rzecz, że ja chciałam do szpitala jak najpóźniej, bo
      chciałam być pewna, że to już.
      Tylko ja już byłam po terminie.
      Czemu oni Ci dają oxy przed terminem? Możesz mieć na razie skurcze
      przepowiadające przecież?
      Pocieszę Cię tylko, że na pewno w końcu urodzisz big_grinDDD A na razie trzymaj się
      ciepło smile)))
    • karola_19 Szem pewnie pamiętasz Dużą Renię(mumię) z mojej 16.12.07, 14:33
      sali,

      Ancia,
      myśle, że w poniedziałek będzie wyładowanie.
      A na święta w domu.
      U mnie na sali leżala laska, co oksytocyna ja wogóle nie ruszła. A
      była już w 43 tygodniu, tak wyliczyła, lekarze twierdzili że się jej
      powaliły terminy, ale miała cesarkę i urodziła syna 5 kg i 60 cm, a
      młody się nie pchał na świat, chyba chciał osiągnąc rozmiary kIng
      konga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka