Bicie po twarzy, i plucie

07.08.03, 12:48
Moj synek ma 15 miesiecy jedna z jego ulubionych rzeczy jest plucie i bicie
mnie po twarzy (nie mowiac o szarpaniu za wlosy). Ostatnio tak mnie walnal,
ze zdebialam i nie wiedzialam jak zareagowac, jak go tego oduczyc, mowienie
nie wolno, bicie po raczkach nie dziala, oprocz tego jest oczywiscie malym
terrorysta we wszystkich innych sprawach.
    • gosia.mama.wojtusia Re: Bicie po twarzy, i plucie 07.08.03, 13:00
      Witaj,wiem co czujesz ja jeszcze niedawno byłam "fe mama",raz oberwałam po
      głowie metalowym samochodem tak,ze na kilka sekund straciłam świadomość,a o
      pluciu już nie wspomnę,to trezba po prostu przeczekać,zauważyłąm ze jak
      zwracamy synkowi uwagę albo krzyczymy na niego zeby nie mówił ze jesteśmy fe on
      mówil jeszcze bardziej,w końcu przestaliśmy na to zupełnie zwaracć uwagę i
      wtedy przestał,jeśli chodzi o bicie to po tym walnięciu w głowę sam się
      wystraszył ze chyba zrobił mamie krzywdę i troszeczkę wyluzował,z pluciem
      podobnie,zaczęło mu przechodzic,rozmawiamy z Nim ze nie wolno,ze to
      brzydko,albo w ten sposób ze jak nas obrazi a potemchce sie bawic to
      mówimy,nie,nie bedziemy się z tobą bawić bo nas obraziles a on wtedy tuli się i
      mówi"tata,mama nie fe".Zauważyłam ,że on już jak nabroi to sam czuje ze zle
      zrobił i sam przybiega zaraz po swojemu przeprosić.Nie ma sensu bić dziecka bo
      uczymy go wlasnie takiej reakcji na złość,postepujemy tak jak dziecko,bijemy.
      Trzeba z dzieckiem rozmawiać,wytłumaczyć że pluć nie wolno,rzucać zabaweczkami
      też nie bo jak się samochodzik zepsuje to amma już drugiego nie kupi,ze zabawki
      trzeba szanowac itd,nie martw się,przejdzie mu
    • eb14 Re: Bicie po twarzy, i plucie 28.08.03, 17:48
      Gy mój maluch mnie uderzy, a ma 19 m-cy, to udaję, że płaczę, i mówię "zrobiłeś
      mamusi ziazia, pokaż jak mamusię kochasz" i wtedy on robi minkę jakby chciał
      płakać i za chwilę daje mi buzi i głaszcze mnie po buzi. Wszelkie klapsy
      w "pampersa" nie przynosiły rezultatu, wręcz odwrotnie, mały poprostu mi
      oddawał.
    • macio72 Re: Bicie po twarzy, i plucie 28.08.03, 18:22
      Myślę, że po wytłumaczenu dziecku, że źle robi, a pomimo to maluszek nadal by
      tak się zachowywał to klaps mógłby okazać się tutaj bardzo pomocny.

      Pozdrawiam,
      Maciej
      • magdalenack Re: Bicie po twarzy, i plucie 29.08.03, 08:30
        macio72 napisał:

        > Myślę, że po wytłumaczenu dziecku, że źle robi, a pomimo to maluszek nadal by
        > tak się zachowywał to klaps mógłby okazać się tutaj bardzo pomocny.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Maciej


        Jasne, bardzo pomocny. Nie wolno bić więc mama i tata dają klapsy.
        Nauka dla dziecka - większy może zbić mniejszego.

        Moje półtoraroczne dziecko też czasem mnie uderzy. Pokazuję jej wtedy że mnie
        bolało i że jest mi przykro. I tłumaczę po sto razy. W końcu zadziała smile).
        Nieraz do odpowiedniej "demonstracji" używamy lalki albo pluszaków - och jak
        one płaczą gdy młoda je walnie smile.
        Widać że mała główka zaczyna się wtedy zastanawiać.
        No i staram się jej nie pozwalać na bicie - przytrzymuję rączkę. Oczywiście
        nieraz udaje się jej mnie zaskoczyć.
        W sumie to nie wiem czy dobrze robię ale nic innego mi nie przychodzi do głowy.
        Wydaje mi się że ona w jakiś sposób sprawdza nasze reakcje, bo kiedy próbuje
        mnie uderzyć to ma taki strasznie badawczy wyraz twarzy. Jakby pytała - uderzę
        cię i co zrobisz?
        No cóż, jak czytam posty mam 2-3 latków to pociszam się że będzie gorzej.
        Pozostaje tylko życzyć cierpliwości i wytrwałości.
        • gosia.mama.wojtusia Re: Bicie po twarzy, i plucie 29.08.03, 22:04
          ja też uważam ze klaps nie jets rozwiazaniem,jasen ze od czasu do czasu dostał
          klapsa w tyłek ale u nas to jets tak ze jak lekko go uderze to on nadtsawia
          pupe ze chce jeszcze bo mysli ze sie bawimy a mocniej nie mam sumienia go
          uderzyc,taka mała pupkasmile
          ale tak jak napisała moja poprzedniczka działa udawanie ze boli,zreszta nie
          zawsez jets to udawanie,czasem napraawde bolało,widac ze synkowi było naprawde
          przykro,ukochał mnie,wycałował,ja wiem ze najłątwiej dziecko klepnąc ale nie
          na kazde dziecko to działą ,poza tym dziecko uczy się od ans załatwiania spraw
          klapsem,ja mu tłumaczę czasem i po 200 razy ale jestem szczesliwa jak widze ze
          po tym dwusetnym tłumaczeniu do mojego synka w koncu coś dotarło,coś zrozumiał
          i mamusi ani nikogo już nie bijesmile)pozdrawiam i zycze powodzenia z małym
          rozbójnikiemsmileto po prosy trzeba przeczekac
Pełna wersja