zeb1
17.12.07, 14:44
Córka słabo jeszcze mówi, ale tak wywnioskowałam ze sie boi. Trwa to ok 2 tyg.
Jak w zegarku przebudza sie o godz. 22-23 i płacze, nie jest to jakiś wielki
płacz, raczej takie fukanie i prychanie, siada, czasem zejdzie z łózka i chce
gdzieś iść. Na moje pytania nic nie odpowiada, w końcu sie połozy i spi. I
albo śpi do rana albo w nocy woła mnie "mama baba" tak córka określa jak jest
ciemno i sie boi. Czasem tez przybiegnie do nas do sypialni i sie wtuli mówiąc
to samo (przez 3 latka nigdy do nas nie przychodziła).
Jak w dzień pytam czemu płakała w nocy, odpowiada ze "ja mała a tam duża
baba". Zapalona lampa w pokoju tez nie pomaga. W naszym zyciu nic sie nie
zmieniło, bajki tez ogląda takie same i wg mnie odpowiednie dla niej. zupełnie
nie wiem co zmienić w ciągu dnia, co wyeliminowac
Moze ktoś miał podobny problem i cos poradzi?