Dodaj do ulubionych

Mam dość!

04.01.08, 10:46
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Mam dość! 04.01.08, 10:55
      kogo?
    • mallard Nie Ty jedna... ;) 04.01.08, 11:02

    • anna002 Re: Mam dość! 04.01.08, 11:02
      Przepraszam przy wpisywaniu tematu nacisnęłam ENTER...gapa ze mnie smile
      Do rzeczy! Mam serdecznie dosyć mojego prawie 14 letniego syna Kamila. Nie wiem
      już kompletnie jak reagować!
      Chodzi o to, że mój syn sobie posikuje! Nie załatwia się do końca tylko moczy
      się w niewielki ilościach. Robi to tylko w obecności nas i rodziny nigdy w
      szkole, w towarzystwie obcych ludzi, kolegów!
      Nie mam już zdrowia do wymyślania kar itp. rzeczy bo i tak nie skutkują a on sam
      twierdzi, że robi to celowo bo tak jest fajnie!
      Litości!! Co ja mam robić sad
      • krwawakornelia olac 04.01.08, 11:12
        a ciuchy niech sobie pierze sam.
        • anna002 Re: olac 04.01.08, 11:15
          krwawakornelia napisał:

          > a ciuchy niech sobie pierze sam.

          Powiedziałam mu, że jak się znowu zeszcza to będzie sam prać ale w
          ogóle nie pomogło sad Nic nie pomaga sad
          • krwawakornelia jon widzi ze was to drazni i ze ma nad wami "gore" 04.01.08, 11:21
            ja bym poprostu loala i dala sobie spokoj, bo niechcialabym dalej
            tracic autorytetu.

            Nie groz mu, poprostu przestan wrzucac jego ciuchy do pralki.
            • anna002 Re: jon widzi ze was to drazni i ze ma nad wami " 04.01.08, 11:29
              krwawakornelia napisał:

              > ja bym poprostu loala i dala sobie spokoj, bo niechcialabym dalej
              > tracic autorytetu.
              >
              > Nie groz mu, poprostu przestan wrzucac jego ciuchy do pralki.

              Od dłuższego czasu sam sobie pierze (chociaż to dobre, że się nauczy to robić
              sam). Olać tego po prostu nie potrafię bo na sam widok dostaje nerwicy! Może
              jakieś inne kary by pomogły? Rodziny o pomoc nie proszę bo bym się chyba ze
              wstydu spaliła sad
              • vera-0 Re: jon widzi ze was to drazni i ze ma nad wami " 04.01.08, 11:55
                mnie sie zdaje ze on na kary za stary.

                A poza tym kara to nie jest metoda wychowawcza.
                Nie patrz, pewnie jak zobaczy dziecina ze nie robi to na tobie
                wrazenia to samo mu przejdzie.

                A jak cie nerwica bierze to idz upiecz ciasto, najlepiej drozdzowe.
                • anna002 Re: jon widzi ze was to drazni i ze ma nad wami " 04.01.08, 12:12
                  vera-0 napisała:

                  > mnie sie zdaje ze on na kary za stary.
                  >
                  > A poza tym kara to nie jest metoda wychowawcza.
                  > Nie patrz, pewnie jak zobaczy dziecina ze nie robi to na tobie
                  > wrazenia to samo mu przejdzie.
                  > A jak cie nerwica bierze to idz upiecz ciasto, najlepiej drozdzowe.


                  Z tym mam największy problem bo nie jestem w stanie nie zwracać na to uwagi! Nie potrafię sad

                  > niezle sobie jaja robi tongue_out
                  > tez zrob cos co go wpieni

                  Ale co? Straszyłam, że powiem kolegom, że jak to jeszcze raz zrobi to pochowam mu wszystkie spodnie i nic jak do ściany uncertain

      • sun_of_the_beach Re: Mam dość! 04.01.08, 22:23
        Przepraszem, że zapytam: to jest rzeczywiście - jak to nazwałaś - posikiwanie, czy też chłopak może za przeproszeniem wali gruchę?
    • harrypotter Re: Mam dość! 04.01.08, 12:01
      niezle sobie jaja robi tongue_out
      tez zrob cos co go wpieni
      • anna002 Re: Mam dość! 04.01.08, 12:16
        harrypotter napisał:

        > niezle sobie jaja robi tongue_out
        > tez zrob cos co go wpieni

        Ale co? Straszyłam, że powiem kolegom, że jak to jeszcze raz zrobi to pochowam
        mu wszystkie spodnie i nic jak do ściany uncertain
        • myszencja6 Re: Mam dość! 04.01.08, 12:29
          o jeny, a ja się czepiam mojego trzylatkawink

          A na serio, ja bym mu kazała iść w tych obsikanych spodniach do
          szkoły, resztę schowała.
          I zastanowiła się na poważnie i bez nerwów (wiem, że ciężko)
          dlaczego on to robi i dlaczego mu to sprawia taką frajdę....Nie mam
          pomysłu, jestem na etapie trzylatka.
        • sylwiamich Re: Mam dość! 04.01.08, 12:29
          Wiesz...masz problem.Tylko nie wiesz jaki.Bo to posikiwanie to tylko
          song protest....objaw.Musisz załatwić dwie sprawy.
          -sikanie.
          Absolutnie nie zwracać na to uwagi.Niech pierze spodnie sam.Zrobić
          mu oddzielny kosz na brudy i postawić u niego w pokoju.
          -czemu to robi.
          Pogadaj z nim.Odnoszę wrażenie że jest na was zły.I na spokojnie.
          A może on nad tym nie panuje?I niech nikt mi tu nie mówi że nie może
          tak być że ni panuje w domu a panuje w szkole.Bo to bzdura jest.
          • anna002 Re: Mam dość! 04.01.08, 12:47
            sylwiamich napisała:

            > Wiesz...masz problem.Tylko nie wiesz jaki.Bo to posikiwanie to tylko
            > song protest....objaw.Musisz załatwić dwie sprawy.
            > -sikanie.
            > Absolutnie nie zwracać na to uwagi.Niech pierze spodnie sam.Zrobić
            > mu oddzielny kosz na brudy i postawić u niego w pokoju.
            > -czemu to robi.
            > Pogadaj z nim.Odnoszę wrażenie że jest na was zły.I na spokojnie.
            > A może on nad tym nie panuje?I niech nikt mi tu nie mówi że nie może
            > tak być że ni panuje w domu a panuje w szkole.Bo to bzdura jest.

            Jakby to także robił w szkole to z pewnością miałabym jakieś sygnały od wychowawczyni! Dobrze się uczy, nie rozrabia jest lubiany, w domu też jest dobrze tylko to nie wiem skąd się wzięło. Nie jest to sytuacja świeża bo walczę z nim już dość długo i żadnych efektów a podczas rozmów mówi, że bardzo to lubi i tyle sad A widać jak na dłoni, że robi to celowo i albo to prawda, że mu się to podoba albo jest coś o czym nie wiemy i nie chce nam powiedzieć uncertain

            • vera-0 opowiem ci taka historie 04.01.08, 13:02
              autentyczna.

              Otoz moja mama ma bardzo despotyczna matke.
              I badac nastolatka zaczela myc zawsze TYLKO JEDNA NOGE czym
              wpieniala moja babcie masakrytycznie. to bylo w czasach gdy we
              wroclawskich kamienicach kibelki byly w korytarzach i brak lazienki
              (myto sie w duzej miednicy w kuchni), i w czasach gdy kary cielesne
              takze normalnie stosowane byly.

              no i moja leciwa juz matka po dzis dzien ma satysfakcje, ze w tym
              jednym miala nad babcia przewage. I nawet pod grozba (wykonywana)
              lania pasem nie myla drugiej nogi.

              Nam sie to wydaje absurdem, ale ja jestem 100% pewna ze gdyby moja
              babka nie zwrocila na to uwagi to matce by w 3 dni przeszlo. A tak
              po dzis dzien ma satysfakcje, ze nad tym jednym kontrole miala.



              • anna002 Re: opowiem ci taka historie 04.01.08, 15:13
                Przemyślałam sprawę i KONIEC!!! Kompletnie przestaje mnie to interesować!
                Zobaczymy co z tego wyjdzie.

                Dziękuję wam za poświęcony czas smile
                • zawsze-zosia Re: opowiem ci taka historie 04.01.08, 17:13
                  Trzymam kciuki! Napisz koniecznie czy poskutkujesmile
    • nangaparbat3 Re: Mam dość! 04.01.08, 22:19
      Aniu, a czy syna badał urolog?
      Mnie się zdaje, ze dla porządku powinien.
      A jesli jest zdrowy, to na pewno poszlabym sie poradzić psychologa, co robić, bo
      sprawa wyglada na poważną - nie wierzę, zeby pozostajacy przy zdrowych zmysłach,
      nieuposledzony czternastolatek robił cos takiego bez naprawdę waznego powodu.
      Idź do tego psychologa sama (z mężem) i opowiedzcie, co sie dzieje - bo nawet
      jeśli jest to "tylko" objaw buntu i po zignorowaniu go przez Was zaniknie, nie
      zaniknie problem - i syn zacznie sie buntowac w inny sposób.
    • alina66 Re: Mam dość! 05.01.08, 09:55
      Też bym poszła do urologa najpierw.
      U mnie była taka historia:
      Mój syn chodził jako male dziecko na palcach. Najpierw wszyscy
      cieszyli się, że pójdzie do baletu, ha ha hi hi, potem syn mówił, że
      tak chodzi, bo lubi i mu się podoba, a lekarz-idiota stwierdził, że
      to takie widzimisię i należy za każdym razem zwracać uwagę,
      postraszyć dziecko i będzie dobrze(!!!!). Straszenia nie
      stosowaliśmy, ale uwagę zwracalismy do znudzenia. W drugiej klasie
      podstawówki okazało się, że syn ma wrodzoną wadę, ma za krótkie
      ścięgna (później okazało się, że ma za krótkie generalnie wszystkie
      mięśnie nóg- to takie chłopskie określenie wady, bo nie pamiętam,
      jak ona się fachowo nazywa)i po prostu inaczej chodzić nie może i
      bez rehabilitacji nie będzie w stanie. Skończyło się wieloletnią
      rehabilitacją (prawie 7 lat),teraz jest ok.
      Zmierzam do tego, że należałoby sprawdzić, czy chłopak ma problem
      zdrowotny - bo też mi się nie chce wierzyć, żeby robil to specjalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka