Mam rocznego synka, to pogodne, wesołe dziecko, ale... Wystarczy,że na chwile włożę go do lóżeczka, zaczyna pchać palce do gardła i wymusza wymioty

Nie wiem jak go tego oduczyć. Zauważyłam,że jest to jego sposób na wymuszenia brania na ręce. Cała rodzina poświeca mu dużo uwagi, właściwie non stop się nim ktoś zajmuje, ale czasami muszę gdzieś wyjść na chwilkę, coś zrobić, czy te 5 minut w łóżeczku to taka tragedia?