maja_i_julka
15.02.08, 18:04
Dzis trzeci dzien... ledwo zyje. Moja corka od 3 dni po wyjsciou z przedszkola
dostaje ataku histerii. Powodem moze byc cokolwiek, dzis byl fakt,ze ciastko
na pol sie zlamalo. Konczy sie to lezeniem na chodniku i wrzaskiem, nie
widzialam jej nigdy we takim stanie. Zeby dojechac do domu potrzeba mi 40min,
autobus-metro-autobus, caly ten czas dziecko wrzeszczy, nie krzyczy, tylko
wrzeszczy i wije sie w spazmach.Wczoraj z trudem probowalam taktyki zachowaj
spokoj ale nie pomoglo. Dzis sie darlam i dawalam w tylek - efekt podobnie
zalosny. 40 min histerii, dziecko wykonczone i ja tez. Mialyscie tak? jak
sobie z tym radzic? Czemu dziecko wpada w taki stan? pozdrawiam i prosze o
wsparcie....