ulkamija
06.03.08, 14:40
Rodzice nastoltaków łączcie się!
Mój syn ma 14 lat. Ta burza hormonów skończy nie tylko jego ale przede wszystkim nas rodziców. Może ocaleje tylko mój mąż bo on do tego problemu podchdzi spokojniej niż ja. A może się mylę.On też to bardzo przeżywa tylko chce chronić mnie. Ten upór nastolatka jest nie do zniesienia. Ja pewnie też taka byłam ale do tego dochodzi bałaganiarstwo / tak nie umiałam bałaganic/ i lekceważenie różnych zasad. Przejście do gimnazjum tylko zaostrzyło te kłopoty. Nowe środowisko , nowi nauczyciele a przede wszystkim nowi koledzy wśród których trzeba się jakoś odnależć. Zaimponować.Jedzenie niedobre, ciuchy też nie takie.Jednym słowem najchętniej już by się usamodzielnił. Mówi że jak tylko będzie miał te18 lat to się wyprowadza. Ale jak trzeba zrobić zakupy-nie posprzątać-nie załatwić drobną sprawę-nie. No to ja się pytam jak chce się sam utzrymać i nie zginąć?! Ludzie, doradżcie jak nie złapać takiego doła żeby się chciało rano wstawać?