mareczkowa
29.04.08, 10:17
Umarł wczoraj, miał 16 lat, był ze mną "od zawsze". Dziękuję Ci
piesku za Twoją miłość i wierność, za te wszystkie lata, kiedy ze
mną byłeś. Tam gdzie teraz jesteś nie ma już bólu i cierpienia, za
to jest mnóstwo kości do gryzienia i much do łapania. Przepraszam
Piesku, że musiałam Cie uśpić, ale nie mogłam już patrzeć na Twoje
smutne i pełne bólu oczy, na Twój wysiłek, żeby zrobić chociaż krok.
Kocham Cie Karusku i bardzo za Tobą tęsknie.