Dodaj do ulubionych

Zjadł własną kupę :////

16.06.08, 08:04
Znaczy chyba nie połknął, ale sobie pociumkał big_grinDD.
Poszłam wczoraj ze starszą na pokazy jej grupy tanecznej, zostawiłam
dziecia z małżonkiem. Mniej więcej w połowie imprezy spoglądam na
telefon, a tam cztery nieodebrane połaczenia z domu. Dzwonię i
słyszę to co powyżej smile).
Mój ślubny jednakowoż stanął na wysokosci zadania, wydłubał co
trzeba z gęby i na wszelki wypadek zmusił do wymiotów. Nawet
zadzwonił do brata lekarza, co by zapytać, czy Młodemu nic nie
będzie.. big_grinDD
Bartek ma nową ksywke: gównojadek big_grinD
P.S. A pieluchę z bobkiem to ja zapomniałam wyrzucic i zostawiłam na
fotelu, gdzie ją wypatrzył mój kreatywny syn.smile)
Obserwuj wątek
    • eyes69 Bleeeeeeeee ;P 16.06.08, 09:25
      Ale jesli mu smakowalo, to smacznego. wink
      • m0nalisa o rany....... 16.06.08, 09:37
        hehehhe
        • mariolka55 Olamad!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.06.08, 17:02
          rany O_O
          smile)))))))))))))

          a teraz napisze czego moi kosztowali,Natalka własna kupe ,tez z
          pampersa bleee cała buzia była usmarowana a ona skrzywiona
          lekko,czyli jednak niespacznetongue_out
          obydwoje zwirek z kociej kuwety a Kuba dodatkowo kawałek zawartosci
          tego zwirku niestety raz tez skosztował.

          • olamad Re: kochana! 16.06.08, 18:50
            Koci żwirek też już został posmakowany big_grinD
            Co dziwne - jak skosztował świeżo po wymianie, to się zrzygał.
            A jak piasek był już hmmm... trochę używany - to nic mu nie było big_grinD.
            Wot zagwozdka smile)
            U nas kuweta stoi w łazience - ze względu na Młodego, drzwi muszą
            byc przez cały czas zamknięte. Czyli przez cały dzień nic innego nie
            robie, tylko steruję kocim ruchem, wpuszczam i wypuszczam z
            łazienki big_grinD.
            No niestety od czasu do czasu ktoś zapomni te drzwi zamknąć i Bartek
            od razu tam jest. Na szczescie tak sie swym szczęściem podjara (że
            wreszcie mu się udało tam wejść), ze najczęściej nim zacznie
            degustację, ktos go przyuważy (rzy?) i stamtąd wyciągnie big_grinD.
            • azille Re: kochana! 16.06.08, 20:39
              Rozbawiło mnie "steruję kocim ruchem" smile)
            • mariolka55 Re: kochana! 18.06.08, 01:20
              sterujesz kocim ruchem mówisz?big_grinDD
              moze spróbuj wyjac kratke w drzwiach??? bo to musi byc uciazliwe,a
              nigdy ci sie kot nie zlał gdzies do kąta? bo zapomniałas np.
              otworzyc?
              ja mam jedno pomieszczenie gospodarcze i tam mam kuwete a drzwi za
              zasłona i lekko uchylone,drzwi sa zamaskowane zasłona wiec dziecko
              sobie tylko raz na jakis czas przypomnie ze mozna tam wejsc
              ukradkiem i cos zmajstrowactongue_out
              • olamad Re: zmieniłyście moje życie.. 18.06.08, 06:33
                mam koty od 16 lat, dzieci od 7 i jeszcze nie wpadłam na pomysł, by
                wyjąć kratkę wentylacyjną.
                Sprawdziłam..
                HA! BO JA NIE MAM ZADNEJ KRATKI!
                Czy jestem usprawiedliwiona?
                Bo już myslałam, że jestem lekko niedorozwinięta..
                • mariolka55 Re: zmieniłyście moje życie.. 18.06.08, 10:07

                  no wiesz
                  czy ty sie oburzyłas? czy tylko mi sie tak wydaje?

                  powiem tak,cenie sobie kazda rade,nawet najgłupsza,nie wiem od ilu
                  lat posiadasz koty i czy masz kratke czy tez nie,wiem natomiast ze
                  juz NIGDY nie bede sie wysilac zeby komus odpisac czy spróbowac
                  doradzic,lepiej faktycznie (jak to mój maz mówi) zamiast pisac
                  pierdoły do osób (które wydaje mi sie ze znam i ze darze sympatia)
                  lepiej pobawie sie z dziecmi.
                  • olamad Re: no co Ty Mariolka, 18.06.08, 10:25
                    Żartuje sama z siebie, bo ja właśnie taki debil jestem, że czesto
                    nie wpadam na tak proste rozwiazania jak wyjecie kratki z drzwi.
                    W poprzednim poście odetchnęłam z ulgą, ze nie jest ze mną aż tak
                    źle, bo nie mam kratki, więc nie miałam jak wpaść na ten pomysł.
                    Przepraszam, ze moje słowa tak dziwnie zabrzmiały, że odczytałaś je
                    jako oburzenie - nie miałam nic takiego na mysli.
                    A Wasze wszystkie rady naprawdę sobie bardzo cenię smile.
                    • olamad Re: i jeszcze 18.06.08, 10:28
                      dodam, ze ja Ciebie też bardzo lubię i w życiu bym się do Twoich
                      słów nie przyczepiła. Bo mimo, ze sie nie znamy, odpowiadamy na
                      swoje posty od czasu do czasu, to czuję do Ciebie dużą sympatie i
                      chciałabym, by tak zostało..
                      • mariolka55 Re: i jeszcze 18.06.08, 11:02
                        olamad napisała:

                        > dodam, ze ja Ciebie też bardzo lubię i w życiu bym się do Twoich
                        > słów nie przyczepiła. Bo mimo, ze sie nie znamy, odpowiadamy na
                        > swoje posty od czasu do czasu, to czuję do Ciebie dużą sympatie i
                        > chciałabym, by tak zostało..
                        >

                        smile
                        i wzajemnie,oczywiscie ze tak zostanie nadal
                        teraz to chyba ja musze przeprosic ze cie zle zrozumiałam
                        i "ofuknełam" wiesz z moja ulubiona siostra ciagle sie zle
                        rozumiemy,"fuczymy " na siebie,a potem sie z tego smiejemysmile
                        • olamad Re: i jeszcze 18.06.08, 11:19
                          Nie należę do obrażalskich na szczescie smile
                          Biorę też poprawkę, że forum to słowo pisane i nawet najmniejsza
                          zmiana kolejnosci słów np, może wypaczyć intencję autora..
                          A chciałam być taka dowcipna big_grinD
                          • mariolka55 Re: i jeszcze 18.06.08, 11:28
                            olamad napisała:

                            > A chciałam być taka dowcipna big_grinD
                            >

                            hahahahahahabig_grin
                    • mariolka55 Re: no co Ty Mariolka, 18.06.08, 10:56
                      olamad napisała:

                      > Żartuje sama z siebie, bo ja właśnie taki debil jestem, że czesto
                      > nie wpadam na tak proste rozwiazania jak wyjecie kratki z drzwi.

                      no bo ja własnie tez tak mamsmilei chyba kazdy tak ma


                      > Przepraszam, ze moje słowa tak dziwnie zabrzmiały, że odczytałaś
                      je
                      > jako oburzenie - nie miałam nic takiego na mysli.
                      >
                      no to sa własnie uroki słowa pisanego...
                      przeprosiny przyjetesmile))
                      • olamad Re: dzięki :))) n/t 18.06.08, 10:59

    • mala300 Re: Zjadł własną kupę ://// 16.06.08, 10:05
      na zdrowie,))
    • porzeczka_mocna Re: Zjadł własną kupę ://// 16.06.08, 12:20
      Mmmm, smakosz...
      Za nascie lat będziesz mogła opowiadać o tym jego dziewczynom, na
      pewno się chłopak uciezy smile.
      • thaigirl Masz atut - odstraszacz niepożadanych 16.06.08, 13:17
        przyszłych narzeczonych syna - no niezle!
    • tosieuda Re: Zjadł własną kupę ://// 16.06.08, 15:55
      ciekawe co wtedy robił tata, jak mały wypatrzył tę pieluchę...

      a swoją drogą to musi miec jakos mało śmierdzącą kupę wink
      bo u nas takie coś od razu zostałoby wywąchane smile
      • olamad Re: no jak to co? 16.06.08, 18:51
        przy kompie oczywiście siedział smile
        A kupka była malutka i twarda, bo Młody ostatnio zaparcia miewa smile.
    • deela Re: Zjadł własną kupę ://// 16.06.08, 19:08
      prawie jak czekolada
      prawie
      robi wielka roznice :F
      • opium74 Re: Zjadł własną kupę ://// 16.06.08, 21:02
        co do kociego ruchu to znajomi mają dwa patenty:
        1. wyjęta kratka wentylacyjna w dole drzwi - kot się zmieści dzieciak już nie
        2. drzwi na sztywno uchylone - taki jakis drucik jest czy coś że się zaczepia i
        szpara jest w która się kot wepchnie ale tym razem pies (tez lubiący podjść
        zawartośc kuwety) już nie.

        u nas w temacie "gównojada" to tylko suka wyczyściła kiedys przez nieuwagę
        teściowej nocnik po młodym uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka