Dodaj do ulubionych

nie lubi dziadków

11.07.08, 23:08
Moja dwulatka sprawia wrażenie, jakby nie lubiła dziadków - rodziców
męża. Na dzień dobry, przy wejściu , w drzwiach mówi do zbliżającej
się babci "NIE!" i wystawia rękę jakby blokowała jej dojście do
siebie.

Jak mówię, że pojedziemy do dziadków X to ona mówi, że nie chce tam
jechać, że chce jechać do babci Y (mojej mamy).
Mnie się to nie podoba, takie rozróżnianie - ta jest fajna, a ta be.
Czasem mi wstyd, że córka traktuje z buta rodziców męża.

Jak ratować tę relację?

Dodam, że teściowie na zbyt wiele jej pozwalają, udają, że nie widzą
jej złych zachowań, nawet ją bronią, kiedy z mężem reagujemy;
skutkiem tego ona owija ich wokół palca i krzyczy na nich (co się u
drugich dziadków nie zdarza).
Obserwuj wątek
    • tymozeja Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 09:44
      A dlaczego tak strasznie chcesz "ratować" tę relację?!
      Zostaw sprawy swojemu biegowi. Czy dziecko, jak i dorosły, nie ma prawa jednych
      lubić, innych mniej? Co to, jakieś nienormalne? Ty też na pewno wszystkich
      członków rodziny nie kochasz?
    • aluc Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 10:09
      bo dzieci wbrew pozorom wolą tych, którzy wprowadzają jasne zasady i
      nie dają sobie łazić po głowie, a nie tych pozwalających na wszystko

      może zresztą dziadkowie nielubiani poza pozwalaniem na wszystko i
      owijaniem wokół palca nie są w stanie zaproponować jej więcej, po
      prostu są dla niej nudni

      a że nie ma jeszcze hamulców przed uzewnętrznianiem swoich emocji,
      to się zachowuje jak wyżej

      możesz jedynie pozytywnie ją nastawiać do dziadków nielubianych, a
      ich samych trochę dyscyplinować, ale wiele, zwłaszcza z dwulatką nie
      osiągniesz

      u mnie jest podobnie, tylko dzieci mam trochę starsze, więc więcej
      mogę wymagać w kwestii tzw. dobrego wychowania, ale wiem, że dla
      nich dzień z babcią X to jest atrakcja i nagroda, a dzień z babcią Y
      może nie męczarnia, ale nuda
      • kamienna5 Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 14:39
        Tymozeja, dziadkowie to nie byle kto, ale rodzice mojego męża i
        należy im się szacunek chociażby!!!!

        aluc, to fakt z tą nudą; dziadkowie nielubiani mieszkają w bloku i
        są zagonieni, zmęczeni i nie wychodzą z nią przed blok choćby; w
        domu starają się z nią bawić. Mają też ostatnio problemy z relacji
        ze sobą - nie wiem czy to się też jakoś przekłąda. Natomiast drudzy
        dziadkowie mieszkają w domkuz ogródkiem ( na którym stworzyli mini-
        lac zabaw - piaskownica, zjeżdzalnia, basenik, rowery i inne cuda i
        wianki), dziadek choduje gołębie, mieli pieska, sąsiadka ma koty itd.

        Tak właśnie robię, że pozytywnie ją nastawiam do dziadków. CO do
        mówienia im, to zaprzęgłam męża, żeby z nimi rozmawiał, że nie mogą
        dać się jej omotać. Ale nie wiem co z tego wyjdzie.
        • faq Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 17:42
          > Tymozeja, dziadkowie to nie byle kto, ale rodzice mojego męża i
          > należy im się szacunek chociażby!!!!

          ale od kogo? od dwulatki czy Tymozeji? poza tym szacunek to rzecz nabyta a nie
          wymuszona.

          Do nielubienia Twoje dziecko ma prawo, niezaleznie od Twoich pogladow.
          To tak juz jest, ze sie jednych dziadkow lubi drugich niekoniecznie.. jedne
          ciotki sa fajne drugie tylko meczace.

          Moze naruszaja jakies granice Twojego dziecka, moze rzeczywiscie sa nudni, moze
          kloca sie przy niej? Chyba nie ma sensu zgadywac, raczej przeczekac, tlumaczac
          corce jakie zachowanie jest ok, a co moze komus sprawic przykrosc, gdzie jest
          granica stawiana przez rodzicow. Dziadkom mozna podpowiedziec co mogliby robic
          z wnuczka. Ale bez przesady, w takich kontaktach dzieci tez sie ucza, ze ludzie
          sa rozni, ze mozna byc nudnym, ze sa partnerzy do aktywnosci i sa osoby ktore
          tylko dbaja.. ot zycie
          • pryszczella_warchlinska Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 18:13
            hmmm...a musi lubiec??? sam fakt, że ktoś jest czyimś dziadkiem, babcią czy ciocią, nie zoobowiązuje dziecka do lubienia go... czy Ty tez lubisz każdego tylko dlatego, że jest kims tam z rodziny???? moja najstarsza córka ma w tej chwili prawie 9 lat i tez nie przepada za dziadkiem, irytuje ją to że ją przytula i całuje z setką ozdobnikiów typu "moja księżniczko" i milion razy prosiła go grzecznie, żeby tego nie robił... prośby nie skutkują a ona jest coraz bardziej z dystansem do dziadka.. powodów zresztą jest jeszcze kilka ale bardziej osobistych i nie będę sie tu o nich rozpisywała bo nie w tym rzecz...rzecz generalnie w tym, ze dzieci są dobrymi obserwatorami i z reguły nie mylą się w swoich sympatiach i antypatiach.. i wcale niekoniecznie muszą kazdego uwielbiac smile
          • sofi75 Re: nie lubi dziadków 30.07.08, 10:30
            1. szacunek sie nie nalezy, na szacunek trzeba sobie zapracowac

            2. dlaczego niby ty masz sie zajmowac naprawwianiem tej relacji.
            Relacja dziadkow z wnuczka to ich problem i im powinno/moze
            (niewlasciwe skreslic) na tym zalezec. jak im nie zalezy - trudno!
            Nic nie zrobisz na sile.

            Ja tez dlugo tak myslama, ze powinnam cos robic, zeby relacje
            dziedkow z wnukiem byly lepsze. Jestem w podobnej sytuacji tzn.
            jednym dziakow dziecko (7-latek) lubi, drugich nie.
            Sa w mojej sytuacji tylko dwie roznice:
            a) mieszkam za granica wiec z definicji kontakty z dziadkami sa
            rzadsze i mniej intensywne
            b) moj 7-latek wykazuje sie ogromna doza empatii i stara sie jednych
            i drugich dziadkow traktowac z sympatia, aby po prostu nie robic im
            przykrosci (jak jest naprawde, wiemy tylko my chyba. Nie wiem, skad
            mu sie ta doza empatii wziela - nie pomnie napewno, bo mnie tym
            natura obdarzyla dosyc skapo.
            Moi rodzice wykazywali niewielka ochote wizytowania wnuka. Z
            poczatku myslalam ze to kwestia kasy, wiec od czasu do czasu
            kupowalam im bilety na samolot. Ale skypem tez rzadko dzwonili, o
            zyciu wnuka wiedza dosyc niewiele ...
            Szala przewazyla, kiedy zaobserwowalam nastepujaca sytuacje:
            wyslalam moje dziecko na wakacje do Polski, mial spedzic miesiac u
            tesciow. Wyjechal dajmy na to w niedziele wieczorem ... moi rodzice
            nie pojechali na lotnisko sie z nim przywitac, bo juz wieczor a rano
            trzeba wstac do pracy (ale to nie obowiazek przeciez), nie
            odwiedzili go u tesciow (maja 15 minut samochodem), zdobyli sie
            jedynie na rozmowe telefoniczna po 4 dniach od jego przyjazdu do
            Polski ...

            Od tego momentu dalam sobie spokoj z dbaniem o ICH relacje z
            wnukiem ...

            Planuje jeszcze dwojke dzieci. Urodza sie 1400 km od Polski -
            podejrzewam ze jednym dziadkow nie beda znali w ogole. Trudno.
            _________________________________
            "do góry uszy, to i pupa ruszy"
            • 13monique_n Re: nie lubi dziadków 31.07.08, 10:52
              Wiesz sofi, ciągle wielu dorosłych myśli, że szacunek to im się
              należy za samo bycie dziadkiem, rodzicem, czy ciotką. zapominają, że
              to wypracowuje sam DOROSŁY swoim postepowaniem. I wbrew pozorom
              nadmiar pobłazania nie daje szans na sukces. Zresztą podobnie jak
              nadmiar restrykcji. Dzieci potrzebują jasnych zasad i dużo ciepła i
              miłości. Słusznie nie bedziesz dbać o relacje Twojego dziecka z
              dziadkami. Jak oni sami tego nie pojmą, to Ty ich nie wyręczysz. U
              mnie sytuacja jest tylko nieco inna - to teściowie mieszkający
              na "miejscu" zaniedbali kontakty z dziecmi, ich jakość, nie
              częstotliwość. I moje (już 15 i 13 letnie) dzieciteraz dziadków
              unikają, jak mogą. Zaś do mojej matki mieszkającej daleko (6000 km)
              dzwonią, piszą, "jedzą" razem kolację przy kamerce internetowej.
              To dorosły człowiek (dziadek, ojciec, ciotka) kształtuje relację z
              dzieckiem. nigdy na odwrót.
            • scher Re: nie lubi dziadków 31.07.08, 11:38
              sofi75 napisała:

              > 1. szacunek sie nie nalezy, na szacunek trzeba sobie zapracowac

              Nie, to nieprawda. Szacunek do _każdego_ człowieka jest twoim obowiązkiem moralnym.
              Inna rzecz oczywiście, że mówimy o dwulatce. Małe dziecko nie jest jeszcze
              dojrzałe moralnie.
              • 13monique_n Re: nie lubi dziadków 31.07.08, 12:29
                scher napisał:

                > sofi75 napisała:
                >
                > > 1. szacunek sie nie nalezy, na szacunek trzeba sobie zapracowac
                >
                > Nie, to nieprawda. Szacunek do _każdego_ człowieka jest twoim
                >obowiązkiem moralnym.
                Obawiam się, że "szacunek", o jakim tu mowa to bardzo specyficzna,
                żeby nie powiedzieć nieco wynaturzona forma. Bo jesli mówimy o
                szacunku związanym ze stosownym zachowaniem, to ok. Chociaż zawsze
                jest to co najmniej ryzykowne, by oczekiwać tego od 2-letniego
                dziecka.
                Zaś szacunek u starszych dzieci i nastolatków, prawdziwy, a nie jego
                pozorne formy, nie jest dany z natury rzeczy. I nie musi się nam to
                podobać. Wystarczy, że przywołam przykłady nauczycieli - niektórzy
                cieszą się szacunkiem i estymą naszą do dzisiaj. O innych do dzisiaj
                opowiadamy historie, o ich niekompetencji merytorycznej, czy
                pedagogicznej. Co nie oznacza, że w czasach szkolnych mówilismy do
                nich niegrzecznie. Jest po prostu róznica pomiędzy Szacunkiem
                i "szacunkiem".

        • mamaperelek Re: nie lubi dziadków 31.07.08, 12:29
          W pełni się z Tobą zgadzam, że dziadkom należy się od wnuczki
          szacunek. Nie martw się, jak widzi, że Ty ich szanujesz, to ona też
          będzie. Kiedyś. Na razie jest mała i nadzwyczaj szczerze (i
          wymownie) wyraża swoje sympatie i antypatie. Jak to dzieci. Dwulatki
          nie stać na dyplomację, to przekracza jej możliwości. A dziadkowie z
          pewnością głupi nie są i przeczekają.

          Problem chyba rzeczywiście tkwi w tym, że u teściów sie nudzi, a u
          Twoich rodziców nie. Ja uwielbiałam mojego dziadka. W dzień z babcią
          chodzili do swojego starego gospodarstwa na wsi (gdzie były
          zwierzęta), a noce i czasami niektóre dnie spędzali w mieszkaniu w
          bloku. Wizyta na wsi była zawsze dla mnie czymś nadzwyczajnym, a
          odwiedziny w bloku... koszmarnym nudziarstwem (pomimo obecności
          ukochanego dziadka). Jak trochę podrosłam, to i wizyty w bloku stały
          się przyjemniejsze.
    • tymozeja Re: nie lubi dziadków 12.07.08, 18:39
      Ej, no rozumiem, że to niebylekto, naprawdę, nawet się trochę przestraszyłam -
      to oczywiście żart.
      Wiesz, mnie się tylko wydaje, że dziecko, jak każdy, na czymś opiera swoją
      niechęć, czy też dystans do kogoś.
      A, że małe i nie umie tego ładnie zwerbalizować, to inna inszość.
      myślę tylko, że widocznie ma jakieś podstawy. I raczej nie ty powinnaś stawać na
      głowie aby to zmienić.
      No mnie się tak tylko wydaje.
    • kamienna5 Re: nie lubi dziadków 18.08.08, 17:13
      Trochę mnie tu nie było.
      Faktycznie trochę odpuściłam, ale też babcia się bardziej do robty
      wzięła i zabawia ją. My tylko poiwedizieliśmy, żeby nie siedzieli z
      nią w domu, w bloku, to wtedy będzie inna.

      Ja mówiąc "szacunek" miałam na myśli zachowania poprawne, w stylu:
      nie krzyczy na nich.
    • lekarz.domowy [...] 19.08.08, 13:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krc0 Re: Nie trzeba lubić wszystkich ludzi 20.08.08, 07:46
        Ale jeśli się kogoś nie lubi to nie trzeba go także odwiedzać, a chyba ta
        dwulatka nie ma wielkiego wyboru zatem okazuje swoją niechęć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka