kamienna5
11.07.08, 23:08
Moja dwulatka sprawia wrażenie, jakby nie lubiła dziadków - rodziców
męża. Na dzień dobry, przy wejściu , w drzwiach mówi do zbliżającej
się babci "NIE!" i wystawia rękę jakby blokowała jej dojście do
siebie.
Jak mówię, że pojedziemy do dziadków X to ona mówi, że nie chce tam
jechać, że chce jechać do babci Y (mojej mamy).
Mnie się to nie podoba, takie rozróżnianie - ta jest fajna, a ta be.
Czasem mi wstyd, że córka traktuje z buta rodziców męża.
Jak ratować tę relację?
Dodam, że teściowie na zbyt wiele jej pozwalają, udają, że nie widzą
jej złych zachowań, nawet ją bronią, kiedy z mężem reagujemy;
skutkiem tego ona owija ich wokół palca i krzyczy na nich (co się u
drugich dziadków nie zdarza).