Gerard idzie do zlobka od wrzesnia.
Bedzie w dosyc malej grupie bo ok
10 maluchów w wieku od 16-18 m-cy
wzwyż.
Teraz się zastanawiam nad chorobami,
czy to naprawdę jest tak że "żlobkowe"
dzieci non stop chorują?
Czy np jeśli dziecko ma dosyc duzą odpornosc
(on ma bo chorował 2 razy od urodzenia)
to czy organizm bedzie dawal sobie radę
z wirusami?
Jak to jest, jakie macie doświadczenia, piszcie