tyle ma moja fasolinka

)
termin porodu wg lekarza i wg usg dowcipnego - 24.04.09, a że ja zawsze rodzę
przed czasem, to może urodzi się moja dziewuszka na moje urodziny

a i ważę całe 49,8 kg więc mogę tyć
mdli mnie 24/h i drażnią wszelkie żarciowe zapachy, więc kuchnia leży
odłogiem, nad czym boleję bardzo, a jeszcze bardziej mój mąż

mam ochotę na wszytko, dopóki tego nie dostanę na talerzu - wtedy od razu mi
przechodzi i dalej jestem głodna
a teraz najfajniejsze
zaczęły mi się mega erotyczne sny śnić - to uwielbiam w ciąży