Dodaj do ulubionych

Diabel wcielony

03.09.08, 13:10
Witam zainteresowanych moim nieszczesciem....
Moje dziecko (obecnie 4,5 roku) w zeszlym roku poszlo do przedszkola.
Praktycznie caly rok byl z nim problem, bo nie sluchal i bil
dzieci....Teraz jest w innym, nowym przedszkolu i jest to samo...
Bylam u psychologa, zadnej diagnozy negatywnej. Na pewno nie
nadpobudliwy, moze ma problemy z adaptacja i dostosowaniem sie do
grupy. dodam, ze potrafi byc przemily, zwlaszcza u lekarza,
porozmawia, podziekuje , pozegna sie ladnie , super.
Wsrod dzieci czasami wpada w jakis nieposkromiony szal, czasami
potrafi sie ladnie bawic, jest grzeczny a sa dni (wiecej jest takich
dni), ze jest nie do zniesienia.
W domu takze roznie bywa, czasmi jest calkiem fajny i mysle, jaki
mam mile dziecko, a czasami daje popalic i smieje mi sie w nos
diableskim rechotaniem, doslownie rechocze jak diabel. Moze on
nawiedzony jest???????Wtedy kompletnie nie slucha, nie daje sie
ukarac, mam dosc.
Wczoraj dostal szlaban do konca dnia na bajki i telewizje za bycie
niegrzecznym w przedszkolu. Plakal pol godziny, ale nie ugielam sie.
Ciagle powtarza, ze chce byc grzeczny, zebym mu pomogla byc
grzecznym.
Rozmawiam z nim codziennie rano i wieczorem, tlumacze, prosze.
Jezeli ja nie moge sobie poradzic z czterolatkiem to co bedzie
pozniej???????????
Jezeli ktos ma jakies sugestie, propozycje naprawy, porady to prosze
sie wypowiadac.

Dziekuje wszyskim i pozdrawiam
Aga

PS. I mamy dzieci niebijacych czyt. grzecznych nie potepiajcie tych
dzieci bijacych i ich rodzicow, bo oni tez cierpia, a zwlaszcza
rodzice....zaufajcie mi.


Obserwuj wątek
    • alessia27 Re: Diabel wcielony 03.09.08, 14:10
      agatina mam podobny problem z tym ze syn (6lat) jest
      niedobry w szkole.Naforum stwierdzono ze ja jestem
      zla matka syn jest zle wychowany i inne przykre sprawy.
      Wiesz wiekszosc osob co tu siedza nabijaja sie z takich
      problemow, zgrywaja mamy idealna ale w rzeczywistosc
      takimi nie sa bo nie ma rodzicow idealnych.
      Jak napisalam ze syn dostal kare i ze zabralam mu TV
      stwierdzili ze jestem zla matka jak napisalam ze pogadalam
      z synem ze jak zmieni zachowanie to go dostanie to tez bylam
      zla matka.Cokoliwek tutaj nie napiszesz zawsze bedziesz ta
      zla.
      Ja oczekiwalam tak jak ty dobrej rady a dostalam krytyke !
      Ja tobie poradze bo u mnie zadzialalo, spedzaj z synem
      duzo czysu bawcie sie razem czytaj mu duzo aby mogl sluchac
      zadawaj mu pytania do danego tekstu, wiesz takie zwykle
      proste.Najlepiej przeczytaj odcinek tekstu a potem pytanie.
      moj syn sie przy tym bardzo koncentruje i wycisza.
      Poszlam z synem do biblioteki i sam se wybral ksiazke.
      Chwale go za wszystkie drobnostki jakei osiagnal on sie ciszy
      i jeszcze bardziej sie stara.
      Pytalam dzis nauczycielki o zachowanie syna powowiedziala ze
      byl spokojny ja go za to pochwalilam.Powiedzialam mu ze jestem z niego dumna i
      bardzo sie ciesze ze pani go pochwalila.

      Zycze ci powodzenia.


      ♥ Macius 10.05.2002
      • agatina8 Re: Diabel wcielony 03.09.08, 14:47
        Jak milo uslyszec kogos z podobnymi problemami...
        Zawsze wydawalo mi sie, ze bede dobra, wyrozumiala matka i nie ma
        mocnych bede miala grzeczne i rozsadne dzieci. Niestety narazie
        kiepsko mi wychodzi, przynajmniej tak wyglada. Staram sie podejsc do
        niego i rozmawiac, tlumaczyc i czasami czuje sie bardzo bezsilna.
        Wstydze sie za niego i to mnie przygnebia, snuje czarne scenariusze,
        ze bede miala cale zycie syna lobuza....a przeciez jestesmy ludzmi
        normalnymi, nie rodzina patologiczna, dziecko nie ma duzych wymagan,
        chce zebym mu kupila w sklepie soczek! Nie robi wielkich scen jezeli
        mu czegos odmowie, potrafi zrozumiec, a tak naprawde tak niewiele
        chce.
        Ja naprawde nie wiem co robic, bo cala moja teoria o wychowaniu lega
        w gruzach, zastanawiam sie czy nie wiecej wskoram bijac go przy
        kazdej okacji, moze zacznie sie bac (NIE ROBIE TEGO!!!)
        Spobuje poswiecac mu wiecej czasu, mimo, ze mam go malo, bo poza nim
        mam drugie mlodsze dziecko...
        Dziekuje Ci za wszelkie wskazowki, moze jescze cos ci przyjdzie do
        glowy to prosze o dalsze wskazowki.
        Pozdrawiam
        Aga
        • alessia27 Re: Diabel wcielony 03.09.08, 20:50
          Wiesz moja dobra kolezanka ma core i jak ta cora
          byla w pierwszej klasie to byla okropnym dzieckiem strasznie
          rozrabiala lekcje za nia robila mama bo cora nie miala
          takiego zamiaru.To sie ciagnelo przez rok ponad.
          Obecnie cora ma lat 13 jest bardzo dobra uczennica
          grzeczna dziewczyna tylko ze zaczyna sie okres dojrzewania
          czyli rzadza nia hormony smileTroche sie buntuje.
          Koezanka mnie pociesza ze ten okres u mojego dziecka minie.
          wiec ja mysle ze u twojej pociechy tez minie.
          Tez sie zastanawialam czy jak zaczne mlodego bic czy sie cos zmieni
          ale to nie ma sensu bo dziecko sie tylko od nas odwroci.
          Zaczelam z nim rozmawiac pytam duzo co sie dziala w szkole
          kto rozrabia i oczywiscie slucham jak on mi opowiada.
          Co do wstydu tez mi jest czasem wstyd ale stawiam czola sytuacji
          w koncu to moje dziecko i nie bede sie wstydzic za nie.

          Nasze aniloki kiedys z tego wyrosna smile

          Rowniez cie serdecznie pozdrawiam.
          Alexandra

          ♥ Macius 10.05.2002
          • ewula36 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 08:17
            Mam jak Ty Agatina-tylko jeszcze gorzej. Chłopiec 4 lata od 2 roku
            życia bije Nas rodziców, teraz dzieci w przedszkolu. Poza tym wyzywa
            i ostatnio pluje. Chodziłam cały ub. rok do psychologa ale też nie
            stwierdzono niczego poza buntem. A najgorsze jest to, że każdy
            (łącznie z panią w przedszkolu)widzi w rodzicach źródło wszelkiego
            zła. A przecież inne dzieci też wygadują byle co tylko tak żeby pani
            nie słyszała. Juz nie mówiąc o bajkach w których mnoży się
            od"kretynów", " głupków" itp. Właściwie to teraz już ja nadaję się
            do psychologa. Tak jak Ty mam wizje strasznej przyszłości z moim
            synem w roli głównej.
            • renik78 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 10:07
              Mój łobuz ma już dziesięć lat.Od żłobka były i nadal są z nim takie same problemy.Przezywa innych,bije,pyskuje do pań w szkole.W domu jest trochę lepiej ale też ma gorsze dni kiedy nie słucha.Uczy się bardzo dobrze.Do psychologa chodzimy kilka razy w roku od ośmiu lat i zawsze słyszę to samo.Jest zdolny i inteligentny ale ma problemy z dogadywaniem się z innymi dziećmi.Od ośmiu lat słyszę że kiedyś z tego wyrośnie ale nikt nie jest w stanie przewidzieć kiedy.W zeszłym roku szkolnym tak rozrabiał że byłam wzywana do szkoły średnio trzy razy w tygodniu.W tym roku za kare za złe zachowanie został przeniesiony do innej klasy.Co ciekawe ma dużo kolegów i ogólnie jest lubiany.Jak chce to potrafi być miły i pomocny.Oboje z mężem bardzo dużo z nim rozmawiamy i wiele rzeczy robimy razem.Nie bijemy go bo to raczej przyniesie odwrotny skutek.Nadal wierze że mój syn będzie kiedyś dobrym człowiekiem i zawsze będę w to wierzyć bo to przecież moje dziecko.
              • agatina8 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 10:25
                Ciesze sie (mimo wszystko) ze jest nas wiecej. Ja takze wierze, ze
                kiedys moj syn bedzie madrym i odpowiedzialnym czlowiekiem, staramy
                sie bardzo wpoic mu dobre zasady, takze wspolzycia z innymi i mimo,
                ze narazie efekt kiepski to moze w przyszlosci zaowocuje.
                Mnie takze boli, ze wiekszosc ludzi potepia rodzicow za zachowanie
                dziecka, moze takze kiedys bylam sklonna "a bo rozpieszczony, na
                wszystko mu pozwalaja" ale stwierdzm, ze nie do konca tak jest...
                Nie pozwalam mu na wszystko, duzo rozmawiam i co? Roznie bywa.
                Pozdrawiam was wszyskie biedne mamy lobuziakow i trzymajmy za siebie
                kciuki.
                Aga
    • cytrynka55 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 11:33
      Cieszę się, że nie jestem sama z tym problemem, bo czasem obserwując
      zachowanie innych dzieci miałam takie wrażenie. Mój 6-latek często
      bywa niegrzeczny,krnąbrny,robi na przekór i uzywa brzydkich
      wyrazów.Czasem mam po prostu tego dość, choć wiem,że tego typu
      zachowanie to naturalny etap rozwoju u dzieci i trzeba to
      przeczekać. Poza tym jest uparty, a w zabawach z innymi dziećmi
      nawet starszymi lubi rządzić i kierować. To co się do niego mówi
      czasem to jak rzucanie grochem o ścianę.
      Czasem puszczają mi nerwy i krzyczę na niego, rzadko daję klapsa,
      bo wiem, że to nie poprawi sytuacji..staram się raczej tłumaczyć,
      rozmawiać i pytać, dlaczego coś zrobił źle. Synek jest jedynakiem i
      czasem wydaje mi się, że jest na tyle inteligentny, że potrafi to
      wykorzystać wiedząc,że wszyscy w domu (teściowie i my-rodzice) są na
      jego skinienie. Co do bicia innych dzieci to z tego co obserwuję,
      kiedyś jak był młodszy zdarzało to mu się częsciej, teraz rzadziej.
      Taka sytuacja miała miejsce dwa dni temu, kiedy to przyszłam odebrać
      go z przedszkola-weszłam do sali,zawołałam go, a on gdy mnie
      zobaczył dał kuksańca koledze z grupy. Zrobiło mi się głupio przy
      pani, bo wyglądało to tak (a przynajmniej w moich oczach), że ja
      wywołuję w nim takie negatywne zachowania. Choć wiem, że dziecko
      łobuzuje przy rodzicach, bo czuje się przy nich pewnie i stabilnie.
      Mój też potrafi być grzeczny i kochany jak chce, umie się skupić
      przy zabawie np. układaniu puzzli czy czytaniu książeczek. Poza tym
      jest spostrzegawaczy i bystry, zna wszystkie literki i cyferki,
      lepiej ode mnie gra w gry zręcznościowe na komputerze. Również jest
      bardzo zwinny i zręczny. Także ma takie "dwie sprzeczne natury". Ale
      wydaje mi się, że do wychowywania takiego charakterku trzeba mieć
      naprawdę dużo siły i cierpliwości, silnej woli i ogólnie być
      twardym. Także czytając twój post jakbym po części czytała o swoim
      diabełku. Pozdrawiam i zyczę na stalowych nerwów i dużo cierpliwości.
      • ewula36 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 12:33
        Czytając Wasze(nasze) historie mam niodparte wrażenie, że wszystkie
        te krnąbrne dzieci charakteryzuje duża inteligencja. Nie wiem czy
        się przesadnie z tego cieszyć, bo moja babcia miała takie
        powiedzenie, że "pokorne cielę dwie krowy ssie a bystre żadnej".
        Jedno jest pewne, że trzeba z nimi mieć żelazny charakter-ja go
        niestety nie mam (ale pracuję przynajmniej nad takim moim
        wizerunkiem w jego oczach ale nie wiem czy da się nabrać bo to też
        bystrzak). Pozdrawiam wszyskie umęczone mamy. Mimo wszystko głowy do
        góry
        • alessia27 Re: Diabel wcielony 04.09.08, 19:38
          Widze ze zebryly sie tutaj same fajne
          mamy ktore potrafia sobie doradzic
          i sie nie krytykuja nawzajem i nie wyzywaja
          jak to bywa na niektorych innych forach.
          Serdecznie was pozdrawiam.

          ♥ Macius 10.05.2002

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka