Kaj uciekinier
położyłam ostatnio Kaja na poobiednią drzemkę-śpi jeszcze za
szczebelkami-zamknęłam drzwi i coś robię w kuchni
nagle patrzę, a gnojek stoi pod drzwiami, próbuje je otworzyć i wyjść
zachodzę w głowę jak on wylazł, bo szczebelek nie umie wyciągać
no ale nic
wchodzę, wsadzam znowu do łóżeczka, przymykam drzwi i lukam
a ten drań zarzuca nogę nad barierkę, wchodzi na parapet (łóżeczko stoi między
2 oknami, ale tak że ma ok 20 cm z każdej str parapety) i zeskakuje z tego
parapetu na podłogę
gorąco mi się zrobiło, bo a- może zlecieć niefortunnie i klops gotowy
albo co gorsza otworzyć se okno- niby klamka wysoko, ale jak się postara to ją
złapie
no i łóżko wylądowało gdzie indziej
ale i na to znalazł sposób, bo zeskakuje teraz od razu na podłogę, krzyczy
płaczliwie "mama bam" i tupta na bosaka do mnie do łóżka