Dodaj do ulubionych

ignorancja 4 latka...

19.12.08, 11:42
witam..mam pewien problem..jestem młodą mamą i wychowuję wraz z partnerem(nie tatą)4 letniego synka.trwa to w zasadzie od wakacji. ostatnimi czasy ok.2 tygodni Mateuszek ignoruje Pawła-mojego partnera..gdy Paweł do niego mówi spuszcza wzrok,nie odzywa się i wogóle nie słucha...na jakiekolwiek zastrzezenia co do jego zachowania reaguje wymuszonym płaczem. Paweł stara się wprowadzic jakies zasady co do wychowania malucha bo do tej pory wychowywałam go sama i tak naprawdę miał wszystko czego chciał ..nigdy niczego mu nie brakowało i zawsze był zachwalany..1 słowem rozpieszczony smile
czy mogę jakos zaradzic zachowaniu mego dziecka?bardzo proszę o dobre rady ...z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • yula Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 12:00
      jedyny sposub to trzymać jeden kurs z partnerem, zwłaszcza przy dziecku. Jak on
      czegoś zabronił to nie pozwalać tego za jego plecami itp. Jak coś ci sie nie
      podoba to powiedz w 4 oczy bez dziecka. To naturalne że rozpieszczony 4 latek
      bedzie ignorował przyszywanego tatusia ktory coś mu zabrania skoro do tej pory
      wszystko było mu wolno smile Ale jak zobaczy ze mama sie z nim zgadza że te
      buczenia nic nie daja to przejdzie mu. Mysle że na początku powinnaś 'papugować'
      Pawła żeby synek sie zorientował że myślicie tak samo do jego zachowania i że
      ignorowanie Pawła nic mu nie da. Moja córka niedługo konczy 4 latka i miewa
      swoje humorki i nikogo nie chce słuchać, ale poza domem wszyscy uważają ją za
      aniołka tongue_out
      • dzie-cko Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 12:10
        smiledziękuję.. kiedy spotkam sie z opinia innych osob jest mi łatwiej zrozumiec zachowanie Mateuszka.przy najblizeszej okazji obgadamy ten temat z Pawłem i myślę,że napewno dojdziemy do porozumienia..to wszystko przeciez dla dobra tego małego szkraba big_grin
        jeszcze raz dziękuję..
    • d.o.s.i.a Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 13:39
      Tak na marginesie - sprawdz znaczenie slowa "ignorancja".
      • yula Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 13:46
        Ignorancja jest zachowaniem interpersonalnym, związanym z celowym brakiem woli
        do respektowania innych lub działaniem nieświadomym, wynikającym z niewiedzy.

        W filozofii badanie ignorancji jest zespolone z badaniem wiedzy i oba te
        zagadnienia są kluczowe dla epistemologii. Filozofie świeckie generalnie
        potępiają ignorancję ma to miejsce np. w Opowieści Wigilijnej. Również islam
        postrzega ignorancję (ar. dżahilīja) jako zło. "Szukaj wiedzy, nawet aż w
        Chinach" - powiedział Mahomet.

        W polityce ignorancja jest prawie zawsze cechą postrzeganą pejoratywnie, choć
        niektóre ugrupowania wyniosły ją do roli ideału, jak na przykład Know-Nothings w
        XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych czy ruchy chłopskie. Ignorancja jest też
        często utożsamiana z odrzuceniem akademickości, profesjonalizmu oraz innych
        struktur władzy zakładających swoją intelektualną nadrzędność.

        z tej definicji wynika jasno że że mały zachowuje sie zgodnie z definicją
        "zachowanie interpersonalne, związane z celowym brakiem woli do respektowania
        innych " smile
        • d.o.s.i.a Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 14:13
          Wg slownika jezyka polskiego:
          ignorancja «nieznajomość czegoś lub brak wiedzy z jakiejś dziedziny»
          I nie ma innej definicji.

          Definicja, ktora znalazlas (zapewne) na wikipedii jest wlasnie
          przykladem kompletnej ignorancji w temacie...
          • nangaparbat3 Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 16:16
            Aż sprawdziłam - fakt, wikipedia.
            No ale po słynnym Batucie juz chyba nic nie dziwi.
            Z drugiej strony zakresy znaczeniowe słów sie zmieniaja, wola ludu decyduje i
            czasem nie da sie nic poradzic - podejrzewam, ze z "ignorancja" własnie tak będzie.
    • ik_ecc Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 14:32
      Ignorancja to znaczy brak wiedzy. Ignornowanie to to co opisujesz.

      Zasady powinnas wprowadzac TY - mozesz je omowic z partnerem, ale to
      TY, jako biologiczny rodzic, powinnas byc od dyscypliny, nie Twoj
      partner. Twoj partner powinien byc wylacznie od przyjemnych rzeczy,
      przynajmniej do czasu kiedy Twoj syn go zaakceptuje. Poki co -
      zachowuje sie tak jak sobie Twoj partner na to zapracowal.
      • ik_ecc Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 14:34
        ik_ecc napisała:

        > Ignorancja to znaczy brak wiedzy. Ignornowanie to to co opisujesz.

        Ignorowanie nie ignornowanie. smile

      • dzie-cko Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 16:20
        dzięki wielkie za przybliżenie definicji ale nie zwracam sie tu z prosbą o korepetycje ze słownictwa j.polskiego tylko po rady...niektórym widac się bardzo nudzi ..jesli chodzi o radę miłej kobietki która 1 napisała myślę,że to może poskutkowac...wkońcu to meżczyzna powinien świecic przykładem a mama jest od rozpieszczania-oczywiscie nie przesadnego smile. jestem osobą naprawdę pozytywnie spoglądająca na świat,która oczywiście sporo jeszcze nie wie ale szuka... widac nie ktorym tego spojrzenia brakuje..pozdrawiam
        • angazetka Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 18:06
          > dzięki wielkie za przybliżenie definicji ale nie zwracam sie tu z
          prosbą o korepetycje ze słownictwa j.polskiego tylko po rady

          Ale korepetycje też by się przydały, bo tytuł wątku jest bzdurny.

          > wkońcu to meżczyzna powinien świecic przykładem a mama jest od
          rozpieszczania-oczywiscie nie przesadnego

          Ratunku! Kobieto, Ty w to naprawdę wierzysz?
        • ik_ecc Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 22:20
          Moja rada byla powtorzeniem zdania psychologa dzieciecego, ktory
          specjalizuje sie wlasnie w rozwodach i rodzinach laczonych (gdzie
          jednym rodzicem nie jest rodzic biologiczny). Wg tegoz psychologa od
          dyscypliny powinien byc rodzic biologiczny, bez wzgledu na plec.
          Stawianie nowego partnera w roli "dyscyplinatora" jest nie fair w
          stosunku do dziecka i w stosunku do partnera - w ten sposob na 100%
          zostana wrogami.

          Twoja sytuacja nie jest jakas straszliwie nietypowa - psycholodzy
          swoje na ten temat odbadali i ksiazek pare napisali - nie pytaj na
          forum tylko dowiedz sie u kogos kompetentnego jesli CI zalezy na
          synu i na dobrych stosunkach z Twoim partnerem.

          Tak na marginesie - w mojej rodzinie tak sie sklada, ze to ja jestem
          od dyscypliny a nie moj maz (ktory jest biologicznym ojcem
          dziecka). Maz jest rzadziej w domu, w zwiazku z czym podejmuje
          mniej decyzji dotyczacych dziecka (tych codziennych, duze
          podejmujemy razem) i dostosowuje sie do moich zasad. Natomiast
          przykladem swiecimy oboje - co nie ma nic wspolnego z dyscyplina czy
          rozpieszczaniem - po prostu robimy sami wszystko tak, jak chcemy
          zeby dziecko robilo.
          • kkokos Re: ignorancja 4 latka... 20.12.08, 14:06
            > od
            > dyscypliny powinien byc rodzic biologiczny, bez wzgledu na plec.
            > Stawianie nowego partnera w roli "dyscyplinatora" jest nie fair w
            > stosunku do dziecka i w stosunku do partnera - w ten sposob na 100%
            > zostana wrogami.

            eeee, a to trzeba byc psychologiem, by na to wpaść? a nie wystarczyłoby po
            prostu pomyśleć??
        • jakw Re: ignorancja 4 latka... 20.12.08, 13:38
          Wiesz, tytuł wątku ma tu jednak znaczenie. Widząc go pomyślałam
          sobie: "w jaki sposób 4-letnie dziecko może być ignorantem????".
          Myślałam, że to jakiś wątek w stylu:"moje dziecko nie zna kolorów"
          • dzie-cko Re: ignorancja 4 latka... 20.12.08, 14:10
            każdy może się pomylic....jestem młoda i napewno nie raz jeszcze tak będzie...mysle ze osoby ktore obdarowały mnie dobrymi radami rozumieją to i wiedziały o co mi chodzi.....dziękuję.
    • nangaparbat3 Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 16:22
      Skoro "do tej pory" wychowywalaś małego sama, to znaczy ze Pawel mieszka z Wami
      od niedawna.
      Dla synka taki nowy lokator - wielki, silny, ważny dla matki, majacy wiele do
      powiedzenia - to straszliwa rewolucja, po prostu wywróciliscie jego swiat do
      góry nogami.
      Ja bym stawiała najpierw na oswojenie i zaufanie, to sie buduje powoli, dzień po
      dniu, godzina po godzinie. "Nowy" z definicji nie powinien sie panoszyc -
      najpierw musi byc uznany za swego.
      Z drugiej strony Ty musisz dbac o to, by mały okazywał Twemu partnerowi szacunek
      - ale dbac o to delikatnie, z taktem, tak zeby synek ani przez chwile nie
      wątpił, ze jest dla Ciebie równie wazny jak dotąd.
      Okropnie trudne.
      Od razu namawiam do korzystania z ksiażek, chicby tej:

      www.dobre-ksiazki.pl/jak-mowic-zeby-dzieci-nas-p4975.html
      • dzie-cko Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 16:33
        w zasadzie to prawda....zbyt mało czasu minęło żeby sytuacja mogła się w miarę
        uztabilizowac ...myślę,że Mati czasami sprawdza Pawła na ile może sobie przy nim
        pozwolic.Paweł jest dla niego kochany,czyta mu ksiąki,bawią się razem,dobrze się
        dogadywali...nadaje się do tej roli jak nikt inny. Może mateusz zauwazył właśnie
        to, ze czacem mamy odmienne zdania w różnych kwestiach i sprawdza nas...
        • frika_2000 Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 22:05
          Spokojnie, mam (mialalm) identyczna sytuacje. Corka w takim samym
          wieku oraz moj partner (nie ojciec), z tym ze juz pol roku mieszkamy
          raze i P. czynnie uczestniczy w jej wychowaniu. Na poczatku sytuacja
          bla identyczna jak twoja - kompletna ignorancja na polecenia
          i 'rozporzadzenia P.'wink Ale spokojnie - konsekrwencja i wspolny
          front to jedyne, co mozecie uczynic - reszta przyjdzie z czasem! My
          obecnie jestesmy na etapie idylli, mam nadzieje, ze to potrwatak
          dlugo, jak tylko sie da! I wam tego samego zyczesmile
          • dzie-cko Re: ignorancja 4 latka... 19.12.08, 22:13
            naprawdę miło czytac(oczywiscie niektórym ludziom chyba wiatr dmucha w oczy-ale nie ma sensu prowadzic bezsensownych konwersacji jeśli o to chodzi smile )
            Powracając do tematu-przyznac się muszę ze konsekwentnych posunięc mi rzeczywiście brakuję..jeszcze wiele muszę zrozumiec i przezyc ale z pomocą bliskich osiągniemy sukces.jeszcze raz jestem wdzięczna za dobre rady z Waszej stronki.
    • asia_i_p Re: ignorancja 4 latka... 22.12.08, 08:14
      No niestety nie ma lekko - zasady musisz wprowadzić ty, nowy
      partner powinien być na razie głównie od rozpieszczania. Przecież po
      tak krótkim czasie jest dla synka jeszcze obcą osobą, a kto
      chciałby, aby na jego zachowanie próbowała wpływać obca osoba?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka