jestem.mama
05.01.09, 10:20
Mój 2,3 letni synek od kilku dni - gdy przychodzi rano opiekunka, podbiega do
niej i zaczyna ją bić. Gdy jest razem ze mną wieczorem czy po południu też
mówi: bijemy ciocię Ewę(w sensie będę ją bić jak tylko się pojawi) Ja
oczywiście tłumaczę mu na wszystkie sposoby niewłaściwość tego zachowania, ale
bez większego rezultatu. Synek jest tylko taki agresywny w stosunku do niani w
obecności domowników.Gdy jest z nią sam na sam, to żadne wybryki nie mają miejsca.
Teść opowiadał mi, że gdy mały był z nianią na spacerze i zobaczył dziadka,
położył się na ziemi, a gdy opiekunka próbowała go podnieść zaczął ją okładać.
Bardzo mnie niepokoi to jego zachowanie, tym bardziej, że nikt synka nie bije,
mały nie jest świadkiem żadnych agresywnych sytuacji itp. Jedyne co przychodzi
mi do głowy jako przyczyna tego zachowania, to wizyta u dziadków, w czasie
której mały bawił się łapką na muchy. dziadek dał mu ją do zabawy jako
"ostatnią deskę ratunku" i mały zapamiętale walił tą łapką wszystko naokoło.
Czy może to być przyczyną jego złego zachowania? proszę poradźcie co robić.