malabru 08.01.09, 00:06 Bierzecie w niej udział? Co myślicie o reformie oświaty? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
coronella Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 09:10 oczywiscie, ze biorę, bo jestem bezposrednio zainteresowana, wg ostatnich ustalen moja córka poszła by do szkoły z pierwszym rocznikiem szkolnych 6 latków (luty 2003) Jestem temu jak najbardziej przeciwna! Najgorsze jest to, że jest styczen, a nadal nic nie wiadomo. Biorą się za to jak za wszystkie inne "uleposzenia", wydadza jakies chore pieniądze i pomysł upadnie. Sama reforma nie jest może zła, ma sporo zalet. Ale trzeba sie wziąć za nia solidnie, wystarczająco wczesnie, z wystarczająco duzym zaangażowaniem. Dzieci i rodziców na to trzeba przygotowac juz w momencie rozpoczęcia edukacji przedszkolnej. Trzeba dostosowac program przedszkolny, przede wszystkim trzeba dostosowac szkoły tak, by cały rocznik 6 latków mógł bez stresu przejśc do szkoły, a nie jakies chore dzielenie. Ja to widze tak- 3-4 lata cięzkiej pracy, zmiany programów, dostosowywanie szkół, kształcenie nauczycieli, i dopiero wtedy, gdy wszystko bedzie gotowe, domkniete, dopracowane, przenieśc dzieci do szkół. Na to bym się zgodziła. To, co wyprawiają teraz, jest dla mnie chore, idiotyczne, i pozbawione jakiegokolwiek sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ula27121 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 09:19 Nie mam zdania na temat reformy....nie wiem czy to dobre czy złe mimo, że wiele o tym już czytałam. Opinie są tak różne. Myślę, że rzeczywistość przyniesie odpowiedzi i to dopiero za wiele lat....a może nie przyniesie. Osobiście jednak, patrząc na mojego syna, który urodzony w grudniu 2004 i na jego koleżankę ze stycznia 2004 to wydaje mi się że pomysł nie podzielenia roczników na pół nie jest dobry. Pierwsze opracowania jakie czytałam na temat reformy mówiły o tym, że do szkoły będą szły np.: siedmiolatki urodzone w drugiej połowie 2004r . i sześciolatki urodzone w pierwszej połowie 2005r. Takie ustalenie roczników wydaje mi się rozsądniejsze, tym bardziej, że realizowane z pozytywnym skutkiem w kilku innych krajach europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 09:25 no widzisz, a ja, patrząc na swoją córke z lutego 2003, widze, że zupełnie nie nadaje sie jeszcze do szkoły. Nie intelektualnie, bo to mądra dziewczynka, ale emocjonalnie. Jest na to za wrazliwa. Ja nie jestem przeciwna dzieleniu roczników, wiem ze u tak małych dzieci nawet pół roku, to kawał czasu. Ja jestem przeciwna dołączaniu po kawałku, tak, jak jakiś wczesniejszy pomysł. Czyli- do klasy 7 latków mają dołaczyć dzieci urodzone w pierwszych 3 m-cach z roku niżej. Czyli kilkoro dzieci zostanie zabranych ze swojej przedszkolnej grupy, by rozpocząc naukę z rocznikiem wyżej, który skończył normalną "zerówkę", który zna się z przedszkola, itp. Do tego- 7 latki mają miec normalne lekcje, a 6 latki maja siedziec w ławkach ileśtam, a reszte bawić się na dywanie, w zabawy ruchowe, itp. I do tego ma byc jedna pani!!! Nie wyobrażam sobie tego. Na szczeście ostatnie doniesienia sa o kolejnym odroczeniu obowiązku, czyli córka sie juz raczej nie załapie (uff), syn może, ale on jest bystry chłopak. Jest w przedszkolu w grupie rocznikowo starszej, więc w najgorszym wypadku pójdzie normalnie z nimi do zerówki i do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
mbkow Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 09:59 kiedys w trojce wypowiadali sie inicjatorzy tej akcji. ogolnie wstrzasa mna, jak o tym slysze. no, ale moze nie bedzie tak zle: wyborcza.pl/1,75248,6133278,Szesciolatki_w_szkolach_w_2012_r__To_ich_prawo__nie.html zajrzyjcie tu. ogolnie nic nie jest przygotowane: lokale, podreczniki, nawet nauczyciele, wiec wprowadzanie tej reformy 'ot tak' jest przejawem glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
malabru Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 11:24 Ja jestem podobnego zdania jak coronella. Według mnie powinno się zacząć od zmiany programu nauczania w przedszkolach, tak, żeby dzieci wychodziły z przedszkola przygotowane do reformy. Gotowość placówek na przyjęcie dzieci to już zupełnie inna sprawa. Generalnie nie jestem przeciwna posyłaniu 6-latków do szkoły, ale chcę, żeby to było zrobione z głową. A wiecie, że w Wigilię pani minister podpisała uchwałę o zmianie podstawy programowej! Nikt się na to nie zgadza, ustawy jeszcze nie ma, ale podstawę programową już kobieta zmienia! A podstawa programowa budzi mój największy sprzeciw. A wysyłałyście "widzialną rękę" do ministerstwa? Albo maskotki? Odpowiedz Link Zgłoś
aniak37 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 13:02 A dzisiaj mówili w Dzień dobry TVN że dopiero w 2012 mają iść sześciolatki do szkoły (jeżeli dobrze zrozumiałam). No ja mam w domu trzylatkę i 1,8 ma druga córka. Moja starsza raczej w wieku 6 lat nie będzie nadawała się żeby iść do szkoły. Ja sama nie wiem czy to dobrze czy źle, szkoda mi tylko dzieci bo ja podstawówkę okropnie wspominam Odpowiedz Link Zgłoś
ula27121 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 08.01.09, 19:23 O!!! Ten 2012 to by mi bardzo pasował Bardzo.... Odpowiedz Link Zgłoś
monia420 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 09.01.09, 12:52 a u nas pod Warszawą, w związku z wyżem demograficznym, sześciolatki już dwa lata temu do szkół wypchnęli. Sama reforma dla nas zmienia sytuację o tyle, że sześciolatek może od razu do pierwszej klasy pójść. Mój sześciolatek (styczniowy) jest bardzo sprytny, czyta i interesuje się masą zagadnień, więc w szkole, w pierwszej klasie pewnie by się odnalazł, ale nie wiem czy usiedzi w ławkach. Chętnie bym go sprawdziła pod tym kątem, ale nie wiem, jak i gdzie, Panie w przedszkolu odradzają, a i koledzy nie są bez znaczenia Więc idziemy z wiatrem: do zerówki w szkole, a potem do pierwszej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
gopio1 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 10.01.09, 20:56 Wzięłam w akcji udział. Reforma w pierwotnym jej projekcie wydała mi się bezsensowna. Głównie to łączenie roczników. Oboje moich dzieci (2002 i 2004) byłoby w tej idiotycznej sytuacji połączonych roczników. I zastanawiałam się które z nich miałoby gorzej - starsze, bo być może nudziłoby się w szkole, gdyby pani próbowała równać poziom do tych młodszych, czy młodsze, które by nie nadążało z materiałem, bo poziom byłby równany do starszych. W każdym razie w obu przypadkach byliby w przepełnionych rocznikach, a to oznacza, że obojgu byłoby trudniej. Teraz wiem, że z Mają (2004) mam wybór i nawet jeśli reforma przejdzie, to będę mogła nie wyrazić zgodny na wcześniejsze jej pójście do szkoły. Natomiast jestem za objęciem oświatą dzieci 5-letnich. Czyli coś na kształt zerówki juz od 5 roku życia. Teraz wszystko poszło tak bardzo do przodu, szczególnie poziom wiedzy dzieci, że wydaje mi się, że 5-latek powinien być objęty jakims programem nauczania. Chodzi głównie o zapewnienie jakiegos porządnego startu dziecim z małych miejscowości i wsi. Wiadomo, że dzieci z dużych miast raczej chodza do przedszkoli. Znam poziom nauczania przedskzolnego. Widzę, jak się pracuje juz z 3-latkami. Przedszkola to nie przechowalnie sprzed 50 lat, to naprawdę ogromne źródła wiedzy dla takich kilkulatków. I te dzieci które do nich nie chodzą, okazuje się, że dużo trace na stracie w zerówce. Wystarczy porównac dzisiejszego przedszkolaka z tym z ubiegłego wieku - widac znaczne różnice. Dzisiejsze dzieci mają tak łatwy i prosty dostęp do wiedzy, są tak mocno stymulowane (nawet nieświadomie), mają mnóstwo bodźców do nauki, że warto to wykorzystać. Co nie znaczy, że mają wcześniej iśc do szkoły, wcześniej ją kończyć, i dłużej pracować. Temu jhestem przeciwna. Odpowiedz Link Zgłoś
ms32 Re: Akcja "Ratuj Maluchy" 10.01.09, 21:23 Gopio, bardzo mądrze powiedziane! Odpowiedz Link Zgłoś