fajnyrobal
25.01.09, 19:28
albo GPS wbudowany. Nosz ile razy siądę do neta( jak nie śpi) za
chwilę już wisi na mnie i wielkie gie mogę zrobić. Już cholera
włączyłam jej ulubioną bajkę, dałam misie do żarcia i JEST. Po
pięciu minutach JEST, już wisi na mnie, gdzie normalnie granatem nie
da się jej oderwać od ekranu! No kurza jej niegolona tam i nazad
drutem kolczastym przez most ganiana morda!!! Ona to specjalnie
robi, złośliwa maupa jedna.