31.03.09, 08:27
Jakiś czas temu dowiedziałam się, że moja trzynastoletnia córka współżyje z
chłopakiem. Jestem załamana. Była straszna awantura, oczywiście. Potem
psychiatra, psycholog, ginekolog, prawnik...ale co dalej. Straciłam do niej
całkiem zaufanie. W tej chwili ma szlaban, głównie za oceny. Kiedyś była
wzorową uczennicą, a teraz tragedia...do tego kłamie, pyskuje...Ale jak mam
jej zaufać. Uwierzyć kiedy mówi, że idzie do koleżanki, czy na zajęcia
dodatkowe w szkole? Wpadam w paranoje, nie będę jej śledzić...chociaż mam
takie myśli. Dodam, że miałyśmy bardzo dobry kontakt, taki trochę
kumpelski...może to był błąd. Może lepszy byłby układ MATKA-DZIECKO.
Ech...sama nie wiem. Mam jeszcze młodszą córkę i nie chcę popełnić tego samego
błędusad Ale w tej chwili chodzi mi głównie o to cholerne zaufanie...
Obserwuj wątek
    • vienetta Re: Zaufanie 31.03.09, 11:38
      Ach, te nastolatki. Ja też byłam super dzieckiem, wspaniale uczącym
      się, a po przekroczeniu magicznej 13tki zaczęły się problemy. Picie
      itp, ale kontakty seksualne miałam "dopiero" w 16 r.ż. Dlaczego to
      piszę? Aby uzmysłowić również sobie, że ja z rodzicami nie miałam
      kontaktów kumpelskich, a raczej układ rodzice-dzieci i były
      problemy, ale za to ze swoim najstarszym synem miałam właśnie takie
      stosunki trochę partnerskie, a teraz własnie z nim mam najgorsze
      kłopoty ( od 2 miesięcy własciwie nie odzywa się do nas i nie mamy z
      nim kontaktu). Strasznie mnie to boli, a rad to słyszałam juz całe
      mnóstwo (psycholodzy, rodzice itd. każdy znajdzie błędy w naszym
      postępowaniu). Naprawdę nie wiem, co Ci radzić, własciwie chyba
      piszę po to, aby uzmysłowić sobie swoją własną bezsilność.
      Ja też byłam taka, jak Twoja córka. I wyszłam na ludzi, ale teraz
      żałuję tych straconych lat dojrzewania, które przebiegały tak
      ciężko. Prawie nie zdałam, ale w końcu wzięłam się w karby i
      zaliczyłam rok. Poczulam odpowiedzialność za siebie na swojej
      własnej skórze.
      Myślę, że córka potrzebuje dużo zainteresowania z Waszej strony,
      takiego zyczliwego i jednocześnie rodzicielskiego. Ten okres dla
      dzieci to czas ogromnych przewartościowań, nawiązują się nowe
      połączenia nerwowe w mózgu, a stare pękają (to z broszurki, którą
      dostałam od psychologa), dlatego trzeba dziecku pomóc przejść ten
      okres i stać się dorosłym.
      Jeżeli jednak dziecko jest pod dużym wpływem innych, a w dodatku
      zamknęło się na argumenty rodziców (tak jest u mnie) to jest to
      bardzo bolesne i trudne.
      • f.l.y Re: Zaufanie 31.03.09, 13:28
        zaufanie, o którym piszesz to nie tylko Twoje zaufanie do córki -
        czy córka ma zaufanie do Ciebie?

        co zrobiłaś, żeby miała?

        wiem, że najlepiej to rady dawać na forum, w każdej rodzinie są
        różne układy...

        wpółczuję naprawdę, tak się bałam, żebym miała dobry kontakt z
        synem przez jego 'nastolatkowość' i tfu, tfu - udało się...

        chyba bym porozmawiała z córką, ale na spokojnie - nie krzykiem,
        nie zakazami...no nie wiem... sad

        • werona0 Re: Zaufanie 31.03.09, 21:23
          f.l.y myślę, że córka w tej chwili nie ma do mnie zaufania. Teraz pewnie mnie
          nienawidzi. Wcześniej miałyśmy myślę świetny kontakt, rozmawiałyśmy o wszystkim,
          starałam się być dla niej przyjaciółką, jak już pisałam. Nie udało się.
          Wybuchają co jakiś czas awantury, pewnie dlatego,że to świeża sprawa. Z czasem
          się uspokoi to wszystko. Wierz mi spokojne rozmowy nic nie dają...Zakazy to
          propozycja psychologa. Chyba wie co robi...Natomiast psychiatra powiedział, że
          miała za dużo luzu. I bądź tu dobrym rodzicem. Jak mówią małe dzieci, mały
          kłopot. Duże dzieci, duży kłopotsad
          • f.l.y Re: Zaufanie 01.04.09, 19:44
            nam forumowym mamom zostaje tylko trzymać kciuki, żeby się Wam poukładało to
            porozumienie Werono...

            masz program tvn style? tam teraz Superniania udziela rad rodzicom, często
            dotyczą nastolatków - może warto rzucić okiem? może coś tam dla siebie uczkniesz
            z tej supernianiowej wiedzy...

            trzymam kciuki i...cierpliwości zatem smile
      • werona0 Re: Zaufanie 31.03.09, 21:14
        Dziękuję za słowa otuchy. Próbujemy być dla córki oparciem ale w takiej sytuacji
        w jakiej się teraz znaleźliśmy jest to strasznie ciężkie. Z jednej strony żal,
        rozczarowanie, z drugiej zaś miłość do dziecka...Do niej niestety żadne
        argumenty też nie przemawiają. Ma żal, że ma szlaban, zero wyjść, telefon i
        internet zabrane. Wszystko oczywiście na jakiś czas...dla niej to pewnie
        wieczność. Żadnej skruchy z jej strony, niczego nie żałuje...Po jakimś czasie
        pewnie ochłoniemy ale w tej chwili ciężko być dla siebie wsparciem.
        • niewid-oczna 12 latka uciekła z domu 03.03.10, 14:54
          Moja 12 letnia córka uciekła w nocy z domu powodem był szlaban,
          który miała za złe zachowanie.Nie wiem jak postępować czy ktoś się z
          tym zetkną?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka