moyyra
23.07.09, 21:55
Hej...co myslicie o takiej sytuacji
plac zabaw
moj starszak bawiacy się z kolegą o rok mlodszym...
on zabiera mu 4 autka wadera, robi z nich pociag itd i nie dopuszcza
Mateusza do zabawy
moj dizec robi się smutny, chce zabrac itd
do akcji wlacza się mama/siostra i po prostu zabierają te zabawki i
oddaja mu, nie zwazając na ryki, placz, tarzanie się po piachu w
ramach rozpaczy....
i co ?
mam biernie obserwowac? reagowac w druga strone "daj mu się
pobawic"itd
wspolpraca tu nei wchodzi w rachube