Dodaj do ulubionych

3 lata, kłopoty ze spaniem

29.12.03, 09:55
Moja córeczka - 3 lata 2 m-ce - budzi się często w nocy. Kilka razy w
tygodniu, czasem kilka nocy pod rząd, woła mnie i nie może zasnąć. Czasami ma
zły sen, czasem nie. Zazwyczaj chce spać ze mną, ale to nie pomaga jej
zasnąć - potrafi wiercić się w łóżku godzine lub dwie. Ja nie mogę spać, do
tego często gdy ona zaśnie, budzi mnie półroczna siostrzyczka Jagódki na
karmienie. Nie wiem juź, co zrobić. Jagódka od zawsze spała w swoim łóżeczku.
Ja śpię z nią wtedy, gdy jest chora - ostatnio zdarzyło się to kilkakrotnie.
Zastanawiam się, czy pobudki nocne nie są związane z chodzeniem do
przedszkola. Czy któraś z Was miała podobny problem? Czy to samo minie? Co
mogę zrobić? Dzisiaj byłam wykończona...
Obserwuj wątek
    • ania_wm Re: 3 lata, kłopoty ze spaniem 14.01.17, 22:12
      Problem snu dziecka w bardzo przystępny sposób opisuje w swojej książce „Mądrzy rodzice” Margot Sunderland. Pisze w niej między innymi o tym, iż problemy ze snem ma większość dzieci, a to że dziecko nie może się uspokoić nie oznacza, że Twoje metody są złe. Możesz jednak zmniejszyć te problemy stosując się do kilku zaleceń. Najważniejsze jest to, aby dziecko w porze szykowania się do snu wyprowadzić ze stanu czujności. Można to zrobić wprowadzając uspokajającą rutynę. Po kąpieli pójdź razem z dzieckiem do pokoju, przygaś delikatnie światło i przeczytaj mu bajkę. W ten sposób wywołasz u niego senność. Jeśli nadal będzie miało problemy z zaśnięciem lub będzie chciało żebyś została z nim w pokoju – zrób to. Bardzo ważne jest Twoje samopoczucie. Nie tylko dziecku trzeba zapewnić spokój i odciąć je od wszelkich stresów. Ty także musisz postarać się odstresować, ponieważ dziecko wyczuje Twój niepokój i samo będzie niespokojne. Dodatkowo zadbaj o to, aby na dwie godziny przed snem nie podawać dziecku białek w postaci mięsa lub ryb, czekolady, czy napojów gazowanych, ponieważ pobudzają one organizm. Najlepiej gdy dziecko będzie jadło przed snem węglowodany, np. banany.
      Jeśli po jakimś czasie stosowania się do tych zaleceń dziecko nadal będzie miało problemy ze snem, warto zapytać je dlaczego się boi, czego się lęka. Możliwe, że wtedy dowiesz się co jest przyczyną problemów z zasypianiem i budzeniem się w nocy, a wtedy będziesz mogła zareagować w inny sposób niwelujący problem od podłoża.
    • wieslawa_kowalska Re: 3 lata, kłopoty ze spaniem 14.01.17, 22:16
      Witam.
      Zdaje sobie sprawę, że przedstawiony przez Panią problem wiąże się z dużym dyskomfortem. Mając na uwadze fakt, że nie napisała Pani w jaki sposób usypia Pani syna, sugeruję, by unikała Pani usypiania dziecka kładąc się obok niego. Takie przyzwyczajenie może być bardzo uporczywe, w konsekwencji możliwe, że dziecko nie będzie potrafiło zasnąć w inny sposób, a odzwyczajenie dziecka może wymagać dużo czasu. Wydaje mi się, że dziecko jest przyzwyczajone, że ktoś przy nim jest dlatego prawdopodobnie płacze, gdy się obudzi i nie widzi obok siebie rodzica.
      Usypiając dziecko warto zadbać o odpowiednie warunki w sypialni dziecka. Lepiej nie ustawiać łóżeczka blisko kaloryfera, lub naprzeciwko okna (jeśli w sypialni nie ma rolet/zasłon). Rano światło słoneczne może przeszkadzać dziecku w śnie. Warto wywietrzyć pokój dziecka wieczorem i zadbać, by temperatura w pokoju wynosiła 20°C- 22 °C (chyba, że ze względu na alergie lekarz zaleca niższą temperaturę).
      Materac nie powinien być za twardy, lub za miękki (może to źle wpływać na kręgosłup dziecka). Ważne jest także, by poduszka dziecka była płaska (duża poducha może spowodować trudności w oddychaniu podczas snu). Ważną i skuteczną pomocą w usypianie jest ustalenie regularnych godzin spożywania posiłków, kąpieli i snu.
      Jedną z metod uznawanych za skuteczne podczas usypiania dzieci jest metoda „pokrzyczy i przestanie”. Może ona być tylko wtedy skuteczny, gdy zastosujemy ją konsekwentnie przez kilka dni. Oznacza to, że dziecko płacze za każdym razem tak długo, aż zaśnie. Tak więc zdarza się, że małe płacze godzinami, leżąc samotnie w swoim łóżeczku i zupełnie nie rozumiejąc, co się dzieje. Dotychczas było przecież przyzwyczajone, że przy każdym zapłakaniu ktoś się nim szybko zajął, a tu ni stąd ni zowąd zostawia się je samo, kiedy płacze. Szczególnie jeśli dziecko do tej pory było do tego przyzwyczajane.
      Inną metodą usypiania dziecka jest metoda 3-5-7, która została w przestępny sposób opisana w książce autorstwa Kast-Zahn Annete pt. "Każde dziecko może nauczyć się spać". Według niej przed snem warto poświęcić czas dziecku, może to być wszystko co ma właściwości uspokajające np. odpowiednia muzyka/piosenka, opowiadanie, zabawa (ale nie szaleńcza, tylko taka, która wprowadzi dziecko w stan senności), następnie samodzielne zasypianie. Rytuał powinno kończyć się wówczas bez dodatkowych targów (kończąc np. czytanie demonstracyjnie zamknąć książkę, pocałować na dobranoc, zgasić światło i wyjść z pokoju). Nie należy wówczas zadawać dodatkowych pytać jak "Czy teraz mogę już iść?", bo dziecko czując Twoje wahanie będzie próbowało Cię zatrzymać przy sobie.
      Dziecko gdy wyjdziesz z pokoju prawdopodobnie zacznie płakać i oczekiwać na tradycyjny proceder usypiania. Autorka proponuje, by za pierwszym razem, przed zajrzeniem do dziecka odczekać trzy minuty. Drzwi do pokoju dziecka mogą być w tym czasie zamknięte. Jeśli dziecko wciąż jeszcze płacze, wejdźcie do niego po upływie tego czasu, pozostając przy nim przez minutę lub dwie. Możecie wówczas spokojnym głosem z nim porozmawiać, pocieszyć je i pogłaskać. Jeśli dziecko wstało, należy je ponownie położyć, jednak nie kilka razy z rzędu. Nie powinno ono też zasypiać w waszej obecności. Sens waszego pojawienia się jest taki, żeby zrozumiało, iż „wszystko jest w porządku". Niektóre dzieci reagują na obecność rodziców jeszcze intensywniejszym krzykiem. W takim wypadku pozostańcie przy nim tylko przez chwilę (im bardziej dziecko rozkrzyczane, tym krótsza wizyta). Tym razem poczekacie nieco dłużej - według harmonogramu pięć minut - po czym zaglądniecie ponownie, aby się przekonać, czy wszystko jest w porządku. Następnie postępujcie tak jak poprzednio i wyjdźcie z pokoju po jednej do dwóch minut, przedłużając tym razem czas czekania (przed ponownym wejściem do pokoju) do siedmiu minut. Jeśli dziecko jeszcze nie śpi, zaglądajcie do niego co siedem minut, pocieszając je i dając mu do zrozumienia, że jesteście na miejscu - aż wreszcie rzeczywiście samo zaśnie w swoim łóżeczku.
      Zarówno przy dziennej drzemce, jak i przy wieczornym zasypianiu i nocnym budzeniu się zacznijcie pierwszego dnia od trzyminutowego czasu czekania, wydłużając ten okres do siedmiu minut. Następnego dnia rozpocznijcie od pięciominutowego czasu czekania, przedłużając go do dziewięciu minut. Czasu tego należy przestrzegać do chwili, aż dziecko zaśnie. Trzeciego dnia zacznijcie od siedmiu minut, dochodząc stopniowo do 10 minut. Jeszcze dłuższych czasów czekania należy jednak zaoszczędzić tak dziecku, jak i sobie. Niezależnie od tego czy dziecko się uspokoiło, czy też nie, wyjdźcie z pokoju najpóźniej po dwóch minutach, spoglądając na zegarek.
      Metoda wywołuje wiele kontrowersji w sytuacji gdy jest stosowana wśród młodszych dzieci (kilkumiesięcznych), uważam jednak, że trzyletnie dziecko jest już gotowe, by samodzielnie usnąć bez "wspomagaczy". Mam nadzieje, że pomogłam. Zachęcam do lektury książki autorstwa Kast-Zahn Annete pt. "Każde dziecko może nauczyć się spać".
      Pozdrawiam.
      • wieslawa_kowalska Re: 3 lata, kłopoty ze spaniem 15.01.17, 18:27
        ojej przepraszam, nie ten posttongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka