Dodaj do ulubionych

fasolki mighty beanz

09.12.04, 21:49
Czy warto kupić fasolki mighty beanz z torem wyścigowym. Może ktoś z Was ma
takowy?

Dziękuję z góry za wszystkie opinie.

Belcia
Obserwuj wątek
    • leonardo5 Re: fasolki mighty beanz 10.12.04, 11:25
      Nasz czteroletni syn ma. Bawił się może z godzinę. Od dnia dziecka leżą
      nieruszone.Coś mi się zdaje, że to jest dobra zabawka dla starszego dziecka.
      szczególnie, jeśli mają je jego koledzy - mozna robić wyścigi itd. widziałam,
      jak starsi chłopcy bawią się na podwórku i wydawało się, że mają frajdę. Dla
      malucha nie polecam. pozdrawiam. emilia
      • belciam Do leonardo5! 10.12.04, 12:30
        Emilia dzięki bardzo za odpowiedź. Moja mała ma 2,5 roku i widziała reklamę. Od
        tamtej pory ciągle się pyta: Czy dostanę fasolki od Mikołaja? Masza rację chyba
        szkoda pieniędzy, ona jest jeszcze za mała.

        Pozdrawiam

        Belcia
        • leonardo5 Re: Do leonardo5! 10.12.04, 13:56
          Jeszcze raz ja. Wiesz, tak sobie myślę, że skoro córeczce aż tak zależy (siła
          reklamy-Leosiowi też zależało smile) to może jej faktycznie kupić? tyle, że szkoda
          pieniedzy na oryginalne - my płaciliśmy chyba ok. 40 zł za 4 fasolki i
          zjeżdżalnię, a tymczasem mozna dostac fasolki innych firm (podróbki poprostu)za
          kilka złotych ze zjężdżalnią-coś około 10 chyba. Mała bedzie miała taką sama
          radość jak z oryginalnych, bo na oko i dla dziecka to to samo, a Ty
          zaoszczędzisz pieniądze. Pozdrawiam. Emilia
    • skania.h.j Re: fasolki mighty beanz 11.12.04, 17:41
      A ja z innej beczki. Pamiętam, że kiedy byłam małą dziewczynką, samemu robiło
      się taką zabawkę z kulki od łożyska (można nawet zrobić całą rodzinkę - z kulek
      różnej wielkości). Zawijało się ją jakoś tak sprytnie w taki właśnie ni to
      wałeczek, ni to fasolkę, a potem ustawiało na pochyłej powierzchni. Ten
      wałeczek był ze sreberka po czekoladzie chyba, ale nie umiałabym teraz raczej
      tak sprytnie tego zawinąć. Poza tym łatwo było potem, niestety, ten wałeczek
      niechcący zmiażdżyć. Na szczęście, kulka była do odzyskania.
      Może ktoś też to pamięta i podzieli sie technologią.
      Pozdrawiam
      Ania
      • yen74 Re: fasolki mighty beanz 13.12.04, 23:29
        Orginalne fasolki można teraz dostać za kupno Jupika smile
        Ale nie polecam. Moja córka właśnied dostała (2,5 roku) i pobawiła się może 30
        min.
        A oto "przepis" na fasolki ze sreberka i kulki łożyska:
        Prostokątny kawałek sreberka prostujemy ołówkiem,potem nawijamy ją na okrągły
        ołówek, wysuwamy ołówek 0,5 cm i zaklepujemy dziurkę. Wyciągamy ołówek,
        przycinamy rurke na wys 2 cm, wrzucamy do środka kulkę i zagniatamy końcówkę.
        Fasolka powinna posiadać 0d 1,5 do 2 cm. Po zrobieniu fasolki włożyc ją do
        pudełka po zapałkach i potrząsnąć w celu zoakrąglenia obu końców.
        Miłej zabawy.
        • bedada Re: fasolki mighty beanz 15.12.04, 10:03
          Mój synek ma 2lata i 10miesięcy też widział reklame w telewizji i od tamtej
          pory marzył o tych nieszczęsnych fasolkach.Kupiliśmy mu na Mikołaja podróbkę (4
          fasolki i zjeżdzalnia za 15 zł)Radość była ogromna,ale zapał szybko zginął.Mały
          bawił się nimi może godzinę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka