Dodaj do ulubionych

Szukam wierszyków o wiośnie

28.03.06, 09:52
Witam
poszukuje wierszyków o wiośnie dla przedszkolaków i innych prostych wierszyków
na dobry początek przesyłam kilka wierszyków które udało mi sie wyszukać w
necie
LIST DO JASKÓŁKI - Bechlerowa Helena

Kochana Jaskółeczko!
Wracaj do nas z daleka!
Puste gniazdko pod dachem
dawno na Ciebie czeka.

Woda w stawie błyszczy
i w słońcu lśni jak łuska.
Czeka kiedy ją w locie
skrzydłami będziesz muskać.

I niebo już błękitne,
obłoki srebrne na nim.
Tylko Ciebie Jaskółeczko,
nie ma pod obłokiem!

A choć bociek klekoce
i bazie kwitną w lesie
dopiero Ty, Jaskółeczko
prawdziwą wiosnę przyniesiesz.


ROZMOWA Z BOCIANEM - Karaszewski Stanisław

Dzwoni bociek.
- Witaj, Burku!
Co u ciebie?

- Witaj, boćku!
U nas, mój kochany,
dookoła wielkie zmiany.

Na wierzbie kwitną bazie,
stopniał śnieg, w zieleni łąki,
pokazały się już w sadzie
na jabłoniach pierwsze pąki...

A przy młynie, mój bocianie,
już rechocą żaby w rzece,
zapraszają na śniadanie...

- Żaby, mówisz? To ja lecę!
PRZEBIŚNIEG - Szayerowa Halina

Za śniegowej chmury
słońce ledwie błyśnie
a już się spod śniegu
przebija przebiśnieg.
Wychyla się główka
w śniegu sztywnej kryzie...
Byle na powietrze!...
Byle słonka bliżej!...
Rozgniewał się marzec
sypnął gęsto śniegu...
- Nie czas jeszcze wiosnę
witać przebiśniegu!
Lecz przebiśnieg - kwiatek
drobny, niepozorny,
przebił się na przekór.
Mały ... a zadziorny.
Ponad kryzą śniegu
białym kwiatem błysnął...
- Czas już, panie Marcu,
bo wiosna już blisko!


PRZYLASZCZKI
Czy to nie kawał nieba
na ziemię upadł czasem,
że jest tak szafirowo,
niebiesko tam pod lasem.

Na zeszłorocznych liściach
wśród drzew pod samą górą
gdzie wczoraj było szaro
skrawek lśni lazuru.

Biegną dziś prędziutko dzieci,
badając plamę błękitną
- Matusiu, matusieńko,
przylaszczki kwitną!
WKRÓTCE WIOSNA –
Lewandowska Barbara

Pierwszy obudził się pierwiosnek.
Potem chochoły spadły z róż.
Skowronek śpiewem wołał wiosnę,
żeby na pole wyszła już!

Bo zima, bo zima każdemu obrzydła.
Niech słońce da jej pstryczka w nos!
Niech wiosnę, niech wiosnę przyniosą na skrzydłach
bociek, jaskółka, szpak i kos.

Złoto błysnęło na leszczynach.
Zapach obudził senny ul.
Wiosenną orkę chcą zaczynać
głodne gawrony z pustych pól




WIOSNA

Na skrzydłach lekkich
wiatr nowinę niesie:
pierwsze przebiśniegi
rozkwitają w lesie.

Szumi w lesie brzoza
szumi buk i sosna:
teraz już zza morza
jedzie do nas wiosna!

pozdrawiam i czekam na Wasze wierszyki
Obserwuj wątek
    • j.martunia Re: Szukam wierszyków o wiośnie 28.03.06, 12:39
      "Wiosenny wietrzyk"

      Ciepły wietrzyk wieje
      i puka w okienko.
      Słoneczko się śmieje,
      witaj nam wiosenko!
      Już na drzewach pączki,
      leci ptaszek z piosenką,
      dzieci klaszczą w rączki.
      Witaj nam wiosenko!

      "Biedronka" - H. Zdzitowiecka

      W okiennej szparze
      przez zimę całą
      tak mi się dobrze
      i smacznie spało.
      Teraz zbudziło mnie
      jasne słonko.
      Już wiosna blisko -
      czas wstawać biedronko.

      Władysław Broniewski
      PIERWSZY MOTYLEK

      Pierwszy motylek wzleciał nad łąkę,
      W locie radośnie witał się ze słonkiem,
      W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę,
      Sfrunął trzepocząc białym skrzydełkiem.
      A gdy już dosyć miał tej gonitwy,
      Pytał się kwiatków, kiedy rozkwitły?
      Pytał się dzieci, kiedy podrosły?
      Tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny.


    • szkasik zapraszam na o2 28.03.06, 12:50
      Wiosna - 21 marzec

      "Apel do ludzi" - Karaszewski Stanisław
      Gdy się do życia
      wiosną świat budzi,
      przyroda pisze
      apel do ludzi:

      - To my, rośliny!
      - To my, zwierzęta!
      O naszym zdrowiu
      nikt nie pamięta?

      Trujące ścieki,
      trujące dymy,
      bez tlenu rzeki...
      ...My się dusimy!

      A gdy umrzemy
      w trującym brudzie,
      na martwej ziemi
      zginą też ludzie!

      Chcemy żyć z wami
      w zgodzie, przyjaźni,
      niechaj nie zabraknie
      wam wyobraźni!

      Tęczowy motyl
      nad łąką lata,
      pająk misternie
      sieć swą uplata.

      Patrzcie, jak pięknie
      w lesie, w ogrodzie!
      Ile jest życia
      w ziemi i w wodzie!

      I ty, Pierwszaku,
      oszczędzaj wodę,
      nie niszcz i nie śmieć.
      DBAJ O PRZYRODĘ!

      "Idzie wiosna!"
      Idzie wiosna przez łąki,
      robi wielkie porządki,
      żeby piękny i czysty był świat.

      Zamiast wiader i ścierek -
      chmur i chmurek ma szereg,
      zamiast mioteł i szczotek - ma wiatr.

      "Jak zwierzęta budzą się wiosną z zimowego snu?"
      Ze snu zimowego budzą się zwierzęta,
      tyle ich dokoła, że trudno spamiętać!

      Hen, w górach zaświstał mały zawadiaka:
      - Już wiosna! Już wiosna! Słuchajcie ... (świstaka)

      Całą długą zimę w jaskini przesiedział
      ten brunatny olbrzym. Strzeżcie się ...(niedźwiedzia)

      Obudził się głodny, więc jedzenia szuka,
      dlatego dziś pusta jest jama ...(borsuka)

      Kolczasta kuleczka... No, jakie to zwierzę?
      - Nie można mnie nie znać! Przecież jestem ...(jeżem)

      - Jak dobrze, że wreszcie skończyła się zima,
      wezmę dom na plecy i pójdę! - rzekł ...(ślimak)

      - Bocian nie przyleciał! Za chory! Za słaby!
      cieszą sie w sadzawce rechotliwe ...(żaby)

      Także inne zwierzęta przesypiają zimę,
      jeśli umiesz je nazwać, to proszę, je wymień!

      "Kotki marcowe" - Kulmowa Joanna
      Na wierzbie
      nad samym rowem -
      srebrne kotki marcowe.
      Na deszczu i na słocie
      srebrnieją im futra kocie.
      Ale kotki marcowe nie piszczą.
      Huśtają się na gałązkach.
      Mruczą:
      - Nareszcie wiosna!
      I sierść mają coraz srebrzystą.

      "Krokus" - Kacynel K.
      Wyszedł spod ziemi krokus
      jak promyk słońca z obłoku.
      Rozejrzał się wkoło
      I rzekł wesoło:

      - Jak tylko trochę podrosnę,
      zrobię prawdziwą wiosnę!

      "List do jaskółki" - Bechlerowa Helena
      Kochana Jaskółeczko!
      Wracaj do nas z daleka!
      Puste gniazdko pod dachem
      dawno na Ciebie czeka.

      Woda w stawie błyszczy
      i w słońcu lśni jak łuska.
      Czeka kiedy ją w locie
      skrzydłami będziesz muskać.

      I niebo już błękitne,
      obłoki srebrne na nim.
      Tylko Ciebie Jaskółeczko,
      nie ma pod obłokiem!

      A choć bociek klekoce
      i bazie kwitną w lesie
      dopiero Ty, Jaskółeczko
      prawdziwą wiosnę przyniesiesz.

      "List do wiosny"
      Jak się czujesz, pani Wiosno?
      Czy już nowe pączki rosną?
      Czy już trawa rozpędziła się do słonka?
      Czy z rękawa wypuściłaś już skowronka?

      "Nasza czarna jaskółeczka"
      Nasza czarna jaskółeczka
      przyleciała do gniazdeczka
      przez daleki kraj.
      Bo w tym gniazdku się rodziła,
      bo tu jest jej strzecha miła,
      bo tu jest jej raj.

      A Ty, czarna jaskółeczko,
      nosisz piórka na gniazdeczko
      ścielesz dziatkom je!
      Ścielże sobie, ściel niebogo
      chłopcy pójdą swoją drogą
      nie ruszą go, nie!

      "Od wiosny do wiosny" - Zdzitowiecka Hanna
      Na niebie jaśnieje słońce,
      dni płyną, płyną miesiące...
      Z lodu uwalnia się rzeka
      i ze snu budzą się drzewa,
      ptaki wracają z daleka,
      będą wić gniazda i śpiewać.
      Sady zabielą się kwieciem...
      To wiosna! Wiosna na świecie!

      Na niebie jaśnieje słońce,
      dni płyną, płyną miesiące...
      Dni coraz dłuższe, gorętsze
      pod lipą ciche pszczół brzęki,
      woń siana płynie powietrzem,
      z pól żniwne słychać piosenki,
      zakwitły malwy przed chatą...
      Lato na świecie! Już lato!

      Na niebie jaśnieje słońce,
      dni płyną, płyną miesiące...
      W sadzie już jabłko dojrzewa
      niebem sznur ptaków mknie długi.
      Liście się złocą na drzewach
      idą jesienne szarugi
      wiatr nagle drzewa gnie w lesie...
      Jesień na świecie! Już jesień!

      Na niebie jaśnieje słońce,
      dni płyną, płyną miesiące...
      Długie i ciemne są noce
      śniegową włożył świerk czapę
      śnieg w słońcu tęczą migoce
      i sople lśnią pod okapem,
      rzekę pod lodem mróz trzyma...
      Zima na świecie! Już zima!

      Na niebie jaśnieje słońce,
      dni płyną, płyną miesiące...
      Ze snu się budzi leszczyna
      i nową wiosnę zaczyna!

      "Pierwiosnek"
      Jeszcze w polu tyle śniegu,
      jeszcze strumyk lodem ścięty
      a pierwiosnek już na brzegu
      wyrósł śliczny, uśmiechnięty.

      Witaj, witaj kwiatku biały
      główkę jasną zwróć do słonka
      już bociany przyleciały
      w niebie słychać śpiew skowronka.

      Stare wierzby nachyliły
      miękkie bazie ponad kwiatkiem.
      Gdzie jest wiosna? - powiedz miły,
      czyś nie widział jej przypadkiem.

      Lecz on nic nie odpowiedział,
      o czym myślał? - któż to zgadnie.
      Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,
      szepnął cicho: "Jak tu ładnie!"

      "Pierwszy motylek" - Broniewski Władysław
      Pierwszy motylek wleciał na łąkę.
      W locie radośnie witał się ze słonkiem.
      W górze zabłądził w chmurkę i w mgiełkę
      sfrunął trzepocząc żółtym skrzydełkiem.

      A gdy już dosyć miał tej gonitwy
      pytał się kwiatków, kiedy rozkwitły.
      Pytał się dzieci, kiedy podrosły
      tak mu upłynął pierwszy dzień wiosny.

      "Przebiśnieg" - Szayerowa Halina
      Za śniegowej chmury
      słońce ledwie błyśnie
      a już się spod śniegu
      przebija przebiśnieg.

      Wychyla się główka
      w śniegu sztywnej kryzie...
      Byle na powietrze!...
      Byle słonka bliżej!...

      Rozgniewał się marzec
      sypnął gęsto śniegu...
      - Nie czas jeszcze wiosnę
      witać przebiśniegu!

      Lecz przebiśnieg - kwiatek
      drobny, niepozorny,
      przebił się na przekór.
      Mały ... a zadziorny.

      Ponad kryzą śniegu
      białym kwiatem błysnął...
      - Czas już, panie Marcu,
      bo wiosna już blisko!

      "Przylaszczki"
      Czy to nie kawał nieba
      na ziemię upadł czasem,
      że jest tak szafirowo,
      niebiesko tam pod lasem.

      Na zeszłorocznych liściach
      wśród drzew pod samą górą
      gdzie wczoraj było szaro
      skrawek lśni lazuru.

      Biegną dziś prędziutko dzieci,
      badając plamę błękitną
      - Matusiu, matusieńko,
      przylaszczki kwitną!

      "Rozmowa z bocianem" - Karaszewski Stanisław
      Dzwoni bociek.
      - Witaj, Burku!
      Co u ciebie?

      - Witaj, boćku!
      U nas, mój kochany,
      dookoła wielkie zmiany.

      Na wierzbie kwitną bazie,
      stopniał śnieg, w zieleni łąki,
      pokazały się już w sadzie
      na jabłoniach pierwsze pąki...

      A przy młynie, mój bocianie,
      już rechocą żaby w rzece,
      zapraszają na śniadanie...

      - Żaby, mówisz? To ja lecę!

      "Sasanka"
      Witajże nam kwiatuszku!
      Jeszcze zimne są ranki
      szkoda liliowych płatków,
      szkoda pięknej sasanki...!

      - Ależ ja mam futerko!
      I słonko jasno świeci,
      o wcale się nie boję,
      że mnie zerwą dzieci.

      "Słońce wschodzi" - Gałczyński Konstanty I.
      Słońce zaczęło wschodzić
      a słońce wschodziło tak:
      nad pagórkiem, nad laskiem
      coraz więcej promieni,
      cień ucieka przed brzaskiem
      zorza drzewa rumieni.

      Kto popatrzy na niebo,
      piękne chmury zobaczy.

      Pędzą chmury pyzate
      jak policzki trębaczy.

      "Stokrotka" - Gellner Dorota
      Zakwitła wśród trawy
      różowa stokrotka.
      Uśmiecha się do niej
      każdy, kto ją napotka.

      Nie przygnieć stokrotki,
      nawet, gdy się potkniesz.
      Gdy to Ci się zdarzy,
      przeproś ją stokrotnie.

      "Tulipany"
      Kolorowym przepychem
      pokój się rozpromienił
      czerwono - złote race
      wystrzelają z ziemi.

      To mama postawiła
      na stole tulipany,
      pełne tęczy po brzegi
      jak kryształowe dzbany

      "Upodobania wiosny"
      Wiosna nie znosi brudu,
      bałaganu i nudy.
      Wiosna ma skłonność
      do porządku.
      Zróbmy wiośnie przyjemność
      i posprzątajmy -
      najlepiej w każdym kątku.

      Wiosna wie, że kiedy czystość
      bije z każdego kącika,
      lepiej się mysli,
      lepiej wypoczywa
      i chętniej czyta.

      Wiosna nie znosi leni.
      Wiosna jest pracowita.
      Więc zacznij
      wiosenne sprzątanie.
      Wiosna cię wita.

      "Wiosenne porządki" - Brzechwa Jan
      Wiosna w kwietniu zbudziła się z rana.
      Wyszła wprawdzie troszeczkę za
      • szkasik cd-nie wszystko się zmieściło 28.03.06, 12:53
        "Wiosenne porządki" - Brzechwa Jan
        Wiosna w kwietniu zbudziła się z rana.
        Wyszła wprawdzie troszeczkę zaspana.
        Lecz zajrzała we wszystkie zakątki:
        - Zaczynamy wiosenne porządki.

        Skoczył wietrzyk zamaszyście,
        poodkurzał mchy i liście.
        Z bocznych dróżek, z polnych ścieżek
        powymiatał brudny śnieżek.

        Krasnoludki wiadra niosą,
        myją ziemię ranną rosą.

        Chmury, płynąc po błękicie,
        urządziły wielkie mycie.
        A obłoki miękką szmatką
        polerują słońce gładko.
        Aż się dziwią wszystkie dzieci,
        że tak w niebie ładnie świeci.

        Bocian w górę poszybował,
        tęczę barwnie wymalował.
        A żurawie i skowronki
        posypały kwieciem łąki.
        Posypały klomby, grządki
        i skończyły się porządki.

        "Wiosenne serduszko" - Karaszewski Stanisław
        Biegło polną dróżką
        wiosenne serduszko.

        Tańczyło na łące
        z marcowym zającem.

        Ominęło w biegu
        siedem przebiśniegów,

        przylaszczki, krokusy
        przeskoczyło susem.

        A gdy się zmęczyło,
        jeszcze pozdrowiło:

        bazie na wierzbinie,
        kotki na leszczynie,

        dwie zielone żabki,
        cztery białe kwiatki.

        "Wiosna"
        Czy widziałeś kiedy miły
        jak krokusy z ziemi rosną?
        Tylko słońce zaświeciło -
        i zima staje się wiosną.

        "Wiosna"
        Na skrzydłach lekkich
        wiatr nowinę niesie:
        pierwsze przebiśniegi
        rozkwitają w lesie.

        Szumi w lesie brzoza
        szumi buk i sosna:
        teraz już zza morza
        jedzie do nas wiosna!

        "Wiosna"
        Powróciła wiosna
        dobry, miły gość!
        Słonko mocno świeci
        złej zimie na złość!

        Wesołą piosenkę
        zaświergotał ptak
        i my mu do wtóru
        zaśpiewamy tak:

        - Jak to miło wiosną
        leśną śieżką iść,
        witać każdy kwiatek,
        świeży pąk i liść.

        "Wiosna" - Świąder H.
        Wiosna przyszła o świcie,
        żeby zbudzić nas z rana,
        jeszcze zimna, milcząca,
        jeszcze trochę zaspana.

        Przyprowadziła bociana,
        stanął w oziminie.
        - Czy zjem coś na śniadanie?
        Czy ten śnieg wreszcie zginie?

        Powiało chłodem nad łąką,
        sypnęło śniegiem i deszczem,
        a bocian stoi i pyta:
        - Czy to już wiosna,
        czy zima jeszcze?

        "Wiosna idzie" - Szelburg - Zarembina Ewa
        Przyleciały skowroneczki
        z radosną nowiną,
        zaśpiewały, zawołały
        ponad oziminą:
        - Idzie wiosna! Wiosna idzie!
        Śniegi w polu giną!

        Przyleciały bocianiska
        w bielutkich kapotach,
        klekotały, ogłaszały
        na wysokich płotach:
        - Wiosna! Wiosna idzie!
        Po łąkowych błotach!

        Przyleciały jaskółeczki
        kołem kołujące,
        figlowały, świergotały
        radośnie krzyczące:
        - Idzie wiosna! Wiosna idzie!
        Prowadzi ją słońce!

        "Wkrótce wiosna" - Lewandowska Barbara
        Pierwszy obudził się pierwiosnek.
        Potem chochoły spadły z róż.
        Skowronek śpiewem wołał wiosnę,
        żeby na pole wyszła już!

        Bo zima, bo zima każdemu obrzydła.
        Niech słońce da jej pstryczka w nos!
        Niech wiosnę, niech wiosnę przyniosą na skrzydłach
        bociek, jaskółka, szpak i kos.

        Złoto błysnęło na leszczynach.
        Zapach obudził senny ul.
        Wiosenną orkę chcą zaczynać
        głodne gawrony z pustych pól
    • j.martunia Re: Szukam wierszyków o wiośnie 28.03.06, 19:34
      Aleksander Błok







      Wrona



      Tam na dachu siadła wrona,

      Jeszcze z zimy nastraszona.



      Wtem ją musnął świeży powiew,

      Zakręciło jej się w głowie...



      Podskoczyła, sunie bokiem,

      W dół zezuje jednym okiem:



      Co tam żółci się pod ławką?

      Co pod młodą błyszczy trawką?



      Szkiełka, strużki, liści skrawki

      To dla wrony są zabawki.



      Głośno kracze czarna wrona,

      Wrona wiosną zachwycona!



      Władysław Broniewski







      Gramy w zielone



      „Proszę o zielone!”

      zaklekotał bociek

      do zielonej żabki,

      co siedziała w błocie.



      Ale mądra żabka

      Prędko myk! pod wodę:

      „Miły mi, bocianie,

      moje życie młode”.



      Rosły w wodzie modre

      niezapominajki,

      i boćkowi rzekły:

      „Znamy takie bajki”



      Chciałbyś żabkę połknąć,

      lecz się obejdź smakiem:

      żabka gra w zielone

      z młodym tatarakiem”.







      Pierwiosnek



      Jeszcze w polu tyle śniegu,

      jeszcze strumyk lodem ścięty,

      a pierwiosnek już na brzegu

      wyrósł śliczny, uśmiechnięty.



      Witaj, witaj, kwiatku biały,

      główkę jasną zwróć do słonka,

      już bociany przyleciały,

      w niebie słychać śpiew skowronka.



      Stare wierzby nachyliły

      miękkie bazie ponad kwiatkiem:

      „Gdzie jest wiosna! Powiedz miły,

      czyś nie widział jej przypadkiem!”



      Lecz o widać milczeć wolał.

      O czym myślał – któż to zgadnie?

      Spojrzał w niebo, spojrzał w pola,

      szepnął cicho: „jak tu ładnie...”







      Słowik



      Jakaż cudna to muzyka

      w noc majową się rozlega?

      To wieczorna pieśń słowika

      w bzu pachnących, gęstych krzewach.

      Zasłuchany ogród dyszy

      bzem, rozkwitłym porą nocną.

      Słowiczeńku! Czy ty słyszysz,

      jak nam serca biją mocno?

      Śpiewaj, śpiewaj pośród kiści

      kwiatów wonnych u strumyka!

      Może szczęście nam się ziści

      przez tę nocną pieśń słowika?

      • j.martunia Re: Szukam wierszyków o wiośnie 28.03.06, 19:44
        Wanda Chotomska







        Chcemy słuchać słowika



        Coraz mniej ptasich nut

        słychać wiosną,

        Coraz mniej ptasich gniazd

        w zagajnikach.

        Gdzie był las, szumiał las –

        domy rosną.

        Jak ocalić piosenkę słowika?







        Krokusy



        Cóż to za tort śniegowy

        pełen liliowych świeczek

        To krokusy zakwitły

        na urodziny owieczek.







        Pierwiosnek



        - Kto pierwszy wita wiosnę?

        - Pierwiosnek.

        - A jak ją wita?

        - Ukłonem.

        Ukłon jej składa niski

        i wyciągając listki woła:

        - Gramy w zielone!







        Przebiśnieg



        Przebija się przez śnieg

        przebiśnieg,

        przebija,

        wyciąga zieloną szyję

        milimetr po milimetrze.

        A gdy już się przebije,

        woła: - Nareszcie żyję!

      • j.martunia Re: Szukam wierszyków o wiośnie 28.03.06, 19:46
        Maria Konopnicka







        Jaskółeczka



        Jaskółeczka do nas wraca

        Z oddalonej drogi.

        Śpiewem wita wioskę miłą,

        Miłej chaty progi.



        Przez trzy morza, przez trzy góry

        Światem przeleciała,

        Przecież drogie gniazdko swoje

        Od razu poznała.



        Jakże poznać go nie miała,

        Nie trafić do niego,

        Kiedy je tu serca nasze

        Całą zimę strzegą?



        Jakże poznać go nie miała,

        Nie śpieszyć z powrotem,

        Kiedy je tu słonko nasze

        Malowało złotem?



        Słonko złotem malowało,

        A jutrzenka różą,

        A te snopy strzechy naszej

        Chroniły przed burzą...



        Jaskółeczko, drogie ptaszę,

        Bądź nam powitana!

        Budźże ze snu wioskę naszą

        Piosenką od rana.



        A ty, kotku, ty psotniku,

        Nie czyńże jej szkody,

        Niech swobodna z pieśnią buja

        Nad pola, nad wody!



        Jaskółeczka do nas leci

        Z wesołą nowiną,

        Już niedługo śliczne kwiaty

        Z pąków się rozwiną.



        Już niedługo brzoza biała

        Gałązki rozchwieje,

        A ten czarny, pusty ugór

        Zbożem zarunieje.



        Jaskółeczka w niebo leci

        Wysoko, daleko,

        Wie zawczasu, kiedy rzeki

        Do morza pocieką.



        Wie zawczasu, kiedy strumyk

        Brzegi swe zakwieci,

        Wypatruje złotą zorzę,

        Czy w okienko świeci.



        Jaskółeczka promień słońca

        Na skrzydełku nosi,

        O tę rosę, o tę jasną,

        Srebrnej chmurki prosi.



        Srebrna chmurko, złota chmurko.

        Rozpłyńże się w rosę,

        Posyp dziatkom perły swoje

        Pod te nóżki bose.



        Posypże im perły swoje

        Na te jasne głowy,

        Niechaj rosną jako kwiaty

        Wśród naszej dąbrowy!







        Jaskółka



        Zza morza powraca!... Ach, leci tu, leci

        Jaskółka pod strzechę, pod naszą...

        A cichoż, ty bosa gromadko! sza, dzieci!

        Bo krzyki ptaszynę wystraszą...

        Ach, śpiesz się, dziewczyno, nie splataj warkoczy,

        Do strugi, za wioskę bież strzałą;

        Nim ptaszka w niej skrzydła czarniawe umoczy,

        Ty w wodzie twarzyczkę myj białą.

        Jeżeli się uda ten wyścig z jaskółką

        I staniesz ty pierwsza u wody,

        To słońce przez lato, całując twe czółko,

        Smągłością nie przyćmi urody.

        Hej, chłopcze tęskniący, śledź bystrym spojrzeniem;

        Gdzie ptaszka gniazdeczko uściele,

        Tam w późne dosiewki ślij swata z pierścieniem,

        A w zapust wyprawiaj wesele!

        Ty, młoda gosposiu, wybiegnij z wrzecionem;

        Nim w locie się zwinie jaskółka,

        Cieniuchną niteczkę pasemkiem srebrzonem

        Nawijaj, nawijaj u kółka.

        A kiedy jesienią zaświecisz łuczywo

        I siędziesz prząść lniane włókienka,

        To nitka, jak ptaszek, okręci się żywo,

        I równa, i mocna, i cienka.

        Dziadusiu, babusiu, siadajcie u proga

        Pod przyzbą, na ławie dębowej;

        Niech dla głów siwiutkich uprosi u Boga

        Jaskółka ten roczek, ten nowy!

        Ach, leci!... ach, leci! Powraca zza morza

        Do naszej wioskowej zagrody

        I czarnym skrzydełkiem pozdrawia rozdroża

        I łąki, i pola, i wody.


        "Witajcie! tak do was tęskniłam z oddali!
        Dziś wracam z piosenką radosną...
        Cóż słychać nowego? Czy zdrowi? czy cali?
        Czy żyją staruszki, jak jabłoń, zsiwiali?
        A Kasie, Maciusie czy rosną?
        Ach! cóż to?... te same, jak widzę, kłopoty

        I bieda, jak była przed laty!

        Na drogach kałuże, wyboje, wywroty,
        Podwórka nie strzegą ni drzewa, ni płoty

        I dach się zapada garbaty!

        Przez strzechę zmurszałą deszcz w chatę przecieka.

        A ściany się krzywią i paczą,

        Jak gdyby nie były siedzibą człowieka,
        Co ziemię, tę potem uprawia od wieka,

        Lecz nędzną gospodą tułaczą.

        Na twarzach znękanie i niechęć, i troski,

        Na ustach piosenka niedoli,

        A dzieci wzrastają jak płonne te kłoski.
        Na dzikim ugorze zbujałe, wśród wioski,

        Bez myśli, bez czynu, bez woli.

        Stęskniona leciałam przez morza, z nadzieją

        Wiosennych błękitów i słońca;

        Lecz tutaj błękity nad wioską ciemnieją
        I wichry lodowe czatują z zawieją,

        Tu zima i zima bez końca!

        Och! gdybym ja mogła rozegrzać was pieśnią,

        Jak słonko tę rzeczkę pod lodem,

        Myśl strząsłaby z siebie, co rdzą jest i pleśnią,
        Duch zrzuciłby więzy, co lot jego cieśnią,

        I lud by się zbudził - narodem!"


        "O, spojrzyj! o, spojrzyj! to pierwsza jaskółka

        Pod gzymsem w skrzydełka trzepoce...

        I w okna zagląda, i zwija się w kółka,

        I o coś się pyta, szczebioce...

        Toż wiosna już, wiosna!... Za tydzień, za drugi

        Mieć będę z fiołków bukiety...

        Czy w polu już sieją?... czy orzą już pługi?"

        "Najdroższa, czytajmy gazety".


        "O panie! o pani! słoneczko kwietniowe

        Przyświeca tak jasno, tak ładnie...

        Czyż żaden promyczek na główki, na płowe,

        Wioskowych pacholąt nie padnie?

        Czyż mi tak co wiosna trzepotać na próżno

        U okien skrzydłami czarnymi?

        I kiedyż wybiegną ptaszynę podróżną

        Wieściami powitać dobrymi?

        I kiedyż gniazdeczko pisklętom uwinę

        Pod strzechą szczęśliwą wieśniaczą?

        I kiedyż tu światłem ubogą dziecinę,

        Jak chryzmem, na życie naznaczą?"


        "Ach! widzisz, nie mogę dziś słuchać z uwagą;

        Myśl moja ucieka z jaskółką

        I leci nad wioskę odartą i nagą...

        Mój drogi! zajmijmy się szkółką!

        Niech biedne te dzieci nie rosną tak dziko,

        Wszak kraj do ich czynów ma prawa..."

        "Hm! chłopu nauka, co najmniej ryzyko...

        Czytajmy, jeżeliś łaskawa!"


        "O panie! o pani! za morzem, za sinem,

        Plon myśli runieje, dojrzewa...

        I słowo tam pada nie dźwiękiem, lecz czynem,

        I wzorem, nie radą, zagrzewa.

        Ach, rzućcie wy w wiosce ziarenka oświaty,

        Dostatków maleńkie okruchy,

        A wzniosą się czoła ku słońcu, jak kwiaty,

        I zbudzą się myśli i duchy!"


        "Najdroższy! chcę wiedzieć, dlaczego z pozoru

        Praw równość głosicie człowieka,

        A przestrzeń odwieczna od chaty do dworu

        Tak zawsze boleśnie daleka?

        Dlaczego przed dzieckiem, panienką, paniczem,

        Zsiwiałą swą głowę odkrywa

        Staruszek, piast wiejski, z dostojnym obliczem?

        Kto bratnie rozerwał ogniwa?

        Kto kraj śmiał zubożyć o siłę bez czynu,

        O myśl tę zmąconą, niejasną?

        Czyż nie tym, co marnie przepada wśród gminu,

        Wymierzać nam niemoc swą własną?

        Posłuchaj mnie, drogi! Czyż tyle już trudu,

        Czyż tyle mozołu potrzebą,

        By światło nauki rozdmuchać dla ludu,

        Łaknącym zdrowego dać chleba?"

        "Co?... Może ja pierwszy mam zbijać wiatraki

        Z poczciwym Kiszotem w zawody?

        I brudnych pastuszków zmieniwszy na żaki,

        Sam gęsi zaganiać od szkody?

        A może wziąć książkę i, siadłszy na trawie,

        Nauczać z niej ludek, jak klecha?

        Stąd widzę sąsiadów, jak patrzą ciekawie,

        Jak każdy się skrycie uśmiecha...

        Być może, iż trudy się takie opłacą,

        Gdzie wille, gdzie fermy, szalety;

        Lecz chłopu naszemu... jak, po co i na co?...

        Daj pokój!... Czytajmy gazety".

        - O słonko! świeć jaśniej, bo ziemia zakrzepła

        Rozbudzić się ze snu nie może...

        O, więcej daj światła i więcej daj ciepła

        I rosy ożywczej, o Boże!







        Nasza czarna jaskółeczka


        Nasza czarna Jaskółeczka

        przyleciała do gniazdeczka

        przez daleki kraj!



        Bo w tym gniazdku się rodziła
        bo tu jest jej strzecha miła,

        bo tu jest jej raj!



        A ty czarna jaskółeczko,

        nosisz piórka na gniazdeczko.

        ścielesz dziatkom je!



        Ścielże sobie, ściel, niebogo,

        chłopcy pójdą swoją drogą,

        nie ruszą go, nie!







        Powitanie wiosenki



        Leci pliszka
        Spod kamyszka:
        - Jak się macie, dzieci!
        Już przybyła
        Wiosna miła,
        Już słoneczko świeci!



        Poszły rzeki
        W kraj daleki,
        Płyną het - do morza:
        A ja śpiewam,
        A ja lecę.
        Gdzie ta ranna zorza!

      • j.martunia Re: Szukam wierszyków o wiośnie 28.03.06, 19:49
        Ewa Szelburg-Zarembina







        Kwietniu, miejsce daj!



        Kwietniu, miejsce daj,

        idzie miesiąc Maj.

        Ulinił fujarkę-

        dmucha.

        Calusieńki świat

        go słucha:

        Grajże, Maju!

        Graj!







        Marzec siadł u płotu...



        Marzec siadł u płotu,

        czeka na wiosenkę,

        a deszcz drobny prószy.

        ...Zmoczył mu sukienkę.







        Na zielonej trawie



        Na zielonej trawie

        pasie Kwiecień pawie,

        a jasne Słoneczko

        pomaga łaskawie.







        Ptaszki



        Mama ptaszka, tata ptak

        wiją gniazdko tak i siak.

        Znoszą piórka, włosie, mchy.

        - Ja zdobyłem to, a ty?

        - Ja to niosę, a ty co?

        - Trawka! Nitka! Puch! Ho! Ho!



        Zwijali się, pracowali,

        skarb do skarbu przydawali

        i, śpiewając niby z nut,

        zbudowali domek – cud:

        gniazdko ptasie takie oto.



        Wtuliłabym się a ochotą

        między tych pisklątek rój

        gdyby to był domek mój.







        Srebrny deszczyk



        Srebrny deszczyk

        rosi, rosi

        ciepluchno,

        pozwól boso

        biegać Zosi,

        matuchno!



        Złote słonko

        świeci, świeci

        w deszczyku,

        już nie kładą

        dzisiaj dzieci

        bucików.



        Młoda trawa

        miękka, miękka

        pod nóżką.

        Przyszła do nas

        dziś wiosenka

        tą dróżką.



        Dróżka w kwiatach

        i w rosach,

        i w rosach.

        Słońce z rosą

        masz córuchno,

        we włosach!



        To ty jesteś

        moją wiosną,

        dziecino,

        tą najmilszą,

        najpiękniejszą,

        matczyną!







        Uparty ślimak



        Piotruś

        Ślimak, ślimak, wystaw rogi!

        Dam ci sera na pierogi.

        Dam ci i na naleśniki,

        tylko nie bądź taki dziki.



        Ślimak

        Chodzę... chodzę na jednej nodze...

        Nie stój, Piotrusiu, na mojej drodze...



        Piotruś

        Ślimak, ślimak, pokaż rogi!

        Poniosę cię na pół drogi.

        Dam sałatki, dam ci trawy...



        Ślimak

        Chodzę... chodzę na jednej nodze...



        Piotruś

        Et! Upartyś i niemrawy.







        Wiosna idzie!



        Przyleciały skowroneczki

        z radosną nowiną,

        zaśpiewały, zawołały

        ponad oziminą:

        - Idzie wiosna! Wiosna idzie!

        śniegi w polu giną!



        Przyleciały bocianiska

        w bielutkich kapotach,

        klekotały, ogłaszały

        na wysokich płotach:

        - Idzie wiosna! Wiosna idzie!

        po łąkowych błotach!



        Przyleciały jaskółeczki

        kołem kołujące,

        figlowały, świergotały

        radośnie krzyczące:

        - Idzie wiosna! Wiosna idzie!

        prowadzi ją słońce.







        Z górki na pazurki



        Oj, na niebo wyszły chmurki!

        Z górki, dzieci, na pazurki,

        Bo nuż deszczyk ten majowy

        kapu-kapu-kap, na głowy?

        Z górki, z górki na pazurki!

        No, kto prędzej?

        My czy chmurki?
        • sikorka25 Re: Szukam wierszyków o wiośnie 29.03.06, 09:33
          Dziewczyny jesteście wiosennie kochane
          pozdrawiam i jeszcze raz cieplutko dziękuje
          sikorka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka