Gość: AaniaM mama Justynki
IP: 62.87.142.*
18.11.02, 10:40
Moja teściowa opowiada mojej córce wierszyk o Panu Termometrze, jest on dosyć długi i sama już połowy nie pamięta. Zaczyna sie tak: Pan termometr zachorował, najpierw mówi, że to głowa...dalej nie pamiętam. Odwiedzały go w tym wierszyku bańki, rycynus, aspiryna itp. Czy któraś z was zna ten wierszyk lun autora.Liczę na was.Ania