IP: *.* 30.11.01, 22:30
Bardzo sie boje! Moj ginekolog wykryl u mnie nadzerke. Badania wykazaly, ze na razie jest wszystko dobrze, ze nie mam raka. Powiedzial, ze nadzerki usuwa sie dopiero po porodzie. Ja jednak sie boje. Planowalismy z mezem w najblizszym czasie powiekszyc nasza rodzine. Nie mam pojecia, czy ta nadzerka moze w jakimkolwiek stopniu zagrozic mojemu dziecku. Nie wiem czy zwieksza ona ryzyko poronienia, czy moze zaszkodzic rozwojowi dziecka. Prosze o pomoc osoby, ktora wie cokolwiek na tez temat!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 01.12.01, 00:43
      Myślę ,że nie powinnaś się martwić. Nadżerka nie zaszkodzi dziecku, ma ją b. wiele kobiet. Moja Pani ginekolog uważa, że niewielkiej nadżerki nie trzeba leczyć (zwłaszcza przez wypalanie co dla wielu lekarzy jest podstawowym zabiegiem) gdyż może to przynieść więcej szkody niż pożytku. Zrób sobie cytologię - jeśli jej wynik będzie OK to niepotrzebnie się martwisz. Takie zmiany nie świadczą o raku !!! Z reguły poród wpływa na powiększenie nadżerki i myślę, że spokojnie możesz poczekać. Jeśli jesteś pod kontrolą lekarza to naprawdę nic złego nie może się stać. Ja kiedyś miałam wypalankę (podobno niepotrzebnie) ale po paru latach nadżerka się odnowiła. W tym czasie urodziłam zdrowe dziecko i teraz muszę zrobić cytologię dla świętego spokoju. Głowa do góry!
      • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 01.12.01, 13:22
        Dziekuje za slowa otuchy! Twoja odpowiedz bardzo mi pomogla. Spadl mi kamien z serca!
        • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 01.12.01, 17:16
          Jakie so objawy nadzerki?
          • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 01.12.01, 17:31
            HEJ!!! miałam nadzerke .Moj lekarz zdecydował sie na wypalanke (podobno to najlepsze wyjscie ,zeby nie robiły sie zapalenia) no i 10 dni temu zrobił mi ją .Po tym zabiegu mam straszne problemy z "dojsciem do siebie" cały czas mam krwotoki . Poszłam z tym do lekarza gdyz to nie jest normalne ze by leciała krew tak obficie, a on załozył mi opatrunek i kazał lezec wiec leze i co? i nic mi to nie pomaga w poniedziałek ide prywatnie błagac o pomoc !!! Wiec jesli mozesz uniknąc tego zabiegu to rob to jak najdłuzej !!! co do dzieci to słyszałam ,ze mogą byc komplikacje z zajsciem w ciąze ,ale odnosnie do tego ,ze dziecko miałoby sie urodzic chore to nie ,wiec nie martw sie!!! Ale sie rozpisałam dobra koncze pa pozdrawiamsmile)
            • Gość: guest Re: nadzerka - coś z doświadczenia! IP: *.* 01.12.01, 21:14
              Dziewczyny! O nadżerce było już wiele razy. Wpiszcie w opcji "szukaj" nadżerka i pojawi się mnóstwo postów. A tak z własnego doświadczenia wiem, że wymrażanie to najskuteczniejszy sposób. Bezbolesny i po wszystkim tylko 2,3 tygodnie ma się obfitsze upławy /bardziej jak woda/. Co do objawów - to właśnie nadmierne upławy!!! Żółte i ciągłe. Monika! Nadżerka to "normalka" ;) u większości kobiet. Jeszcze niedawno sama panikowałam. Ale jeśli jesteś przed porodem - nie wypalaj, raczej wymrażaj nadżerkę. Po wypalaniu na szyjce pozostają rany które utrudniają przy porodzie obkurczanie szyjki.Tyle mojego :D!Magda :hello:
              • Gość: guest Re: nadzerka - coś z doświadczenia! IP: *.* 04.12.01, 17:08
                Zależy jak duża jest ta nadżerka. Sa kobiety, którym nadżerki same zanikają. Tak było ze mną. miałam małą nadżerkę przed porodem a kiedy minął połóg nadzerKA SAMA zniknęła. Minęło sporo czasu i wszystko jest o.k.
    • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 02.12.01, 12:34
      Cześć Dziewczyny!Ja mam nieco inny problem z nadżerką. Mimo dobrej cytologii (cyt. gr. IA)mam nadżerkę, która uległa samozaleczeniu - jeden lekarz chce mi ją wycinać a drugi wypalać. Muszę to zrobić w tym tygodniu i po waszych postach jestem w kropce.;) A też boję się jak diabli. Nie slyszałam dotąd o możliwości wymrażania - dopiero od Was. Może któraś z Was jest z Wrocławia i zna jakiegoś dobrego lekarza, który "załatwiłby" mój problem nadżerki bez komplikacji?Betka
      • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 02.12.01, 15:55
        Czesc Betka,jestem z Wroclawia i mialam wymrazana nadzerke jakies 2 lata temu. Faktycznie byl to zabieg bezbolesny, tylko po wstaniu z fotela prawie zemdlalam i lekarz kazal mi sie polozyc na kozetce. No, ale ja sobie wyhodowalam okazala sztuke :) i zabieg trwal dosc dlugo. Bylam prywatnie u dobrego, starszego, lekarza - Jerzego Kasperowicza. Prywatny gabinet ma na ul. Kwiskiej (blizej ul. Bystrzyckiej niz Legnickiej), na parterze 10-pietrowca troche w glebi osiedla. Panstwowo przyjmuje w przychodni na Kozanowie, tylko trzeba sie zarejestrowac telefonicznie. Wtedy prywatnie kosztowalo 200 zlotych.Pozrawiam.Paka z Wroclawia.
      • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 02.12.01, 22:06
        Jestem świeżo po wymrożeniu nadżerki, jest nieporównywalnie mniej bolesne niż wypalanie (też miałam 8 lat temu), oprócz upławów i opóźnienia miesiączki żadnych niespodzianek nie było. Wypalanie polecają głównie tacy lekarze, którzy mają aparat do wypalania. Po pierwsze mogą wystąpić problemy z zajściem w ciążę (u mnie wystąpiły chociaż oczywiście niewiadomo czy z tego powodu), po drugie bolesne jak diabli, różne powikłania itp. Po wymrażaniu wstajesz i wychodzisz, nie możesz się kąpać w basenie przez 3 tyg. + 0 sexu przez tyle samo. Jeśli nadżerka jest mała to rzeczywiście nie trzeba nic robić, ale jeśli spora to chyba nie ma na co czekać, próbowałam leczyć- bez skutku.Uff... Pozdrawiam!
        • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 03.12.01, 11:13
          Dzięki Dziewczyny!Mam teraz przynajmniej jasność czego nie chcę zrobić!PozdrawiamBetka
    • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 03.12.01, 14:34
      Nie martw się, ja tez miałam wykrytą nadżerkę dwa lata temu. I proszę , ostatnio na badaniu okazało się,że ... nie ma jej, po prostu nastapiło samozaleczenie. Tak więc głowa do góry (grupa cytologiczna - 2).Pozdrowienia
    • Gość: guest Re: nadzerka IP: *.* 07.12.01, 11:56
      Nie martw się! Moją nadżerkę wyryła gin, jak poszłam na pierwsze badanie w ciąży. Stwierdziła, że jest tak wielka, że wypalanka nie pomoże i będzie trzeba skracać szyjkę macicy (!!!). No i oczywiście leczenie podejmiemy natychmiast po urodzeniu dziecka (mojego pierwszego). Tyle, że po takim zabiegu mogę mieć problem z utrzymaniem i donoszeniem następnej ciązy (jeżeli taką bym planowała). Szymek sie urodził 2 lata temu. Po 6 tygodniach od porodu byłam na badaniu kontrolnym i oczywiście okazało się, że nadżerka jest wieeelkaaa. Ale leczenie zaczniemy po zakończeniu karmienia piersią. I to mi podpadło, bo albo natychmiast trzeba się tym zająć, albo nie. Małego karmiłam 20 miesięcy. I z wielkim strachem zaczęłam się wybierać do ginekologa, bo może już mam raka. Zebrałam się dopiero niedawno. Poszłam do innej lekarki. I co? Nadżerka nie jest wcale taka tragiczna, wypalanie robi się najlepiej dopiero po ostatnim planowanym dziecku (więc jeszcze nie teraz ;))), bo po zabiegu powstaje blizna i szyjka w tym miejscu nie jest już tak elastyczna. Poród wtedy bardziej boli i może dojść do pęknięcia. A decydujący głos ma wynik cytologii, bo dopiero po nim widać, jak wyglądają nasze komórki (ja mam II). I powiem ci, że taka diagnoza i plan leczenia bardziej do mnie przemawiają. Więc się nie martw!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka