IP: *.* 18.07.02, 19:41
Mam półtora miesięczną córke. Po przyjeżdzie ze szpitala dostała wypryski, myśleliśmy ze to potówki. Ale ostatnio stwierdziliśmy ze to napewno nie sa potówki bo są na całej twarzy i jest to "kaszka". Nie ma zadnych innych dolegliwości. Gdy płacze lub krzyczy to uwidaczniają się jeszcze bardziej a nawet pojawiają się plamki. Czy to jest związane z moją dietą, czy uczulenie na coś innego ( np. kurz, proszek do prania, pyłki itp.)
Obserwuj wątek
    • Gość: addria Re: kaszka IP: *.* 20.07.02, 09:48
      Moze sa to po prostu tzw. prosaki, czyli biale krostki umiejscowione na twarzy. Mijaja one w ciagu kilku miesiecy lub nawet tygodni. Dla pewnosci jednak (na Twoim miejscu) poradzilabym sie lekarza.:hello:
    • Gość: Weronisia Re: kaszka IP: *.* 21.07.02, 09:30
      Trudno okreslic co to jest, skoro wystepuje tylko na twarzy. Moja coreczka miala kaszke na calym cialku i okazalo sie, ze to jeden z syndromow skazy bialkowej. Moj synek natomiast mial to na brzuszku i plecach i ponoc bylo to od proszku i kosmetykow. Natomiast synek mojej przyjaciolki ma calkiem dziwny przypadek, bo wyskakuja mu bombelki, kiedy sie zlosci i placze, ale ma to tez zwiazek z jego uczuleniem na cukier.Tak wiec widzisz, ze przyczyn moze byc wiele.Nieraz wystarczy kapac dziecko w plynie z rumianku (mozna go kupic w aptece) albo w tym filetowym proszku (zdaje sie, ze nadmanganian potasu).Jesli to nie przechodzi najlepiej, aby zobaczyl to lekarz albo najlepiej aby to zobaczyl zanim zaczniesz cos z tym robic. Dla nas kaszka to kaszka, a lekarz spojrzy i juz wie co to jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka