erin7 04.08.10, 21:59 Pewnie juz bylo nie raz ale moze sa jakies nowe pomysly na dania obiadowe bez miesa.U nas brak inspiracji i wychodza tylko nalesniki z nutella, o zgrozo, albo placuszki z cukinia. Podrzuccie pare pomyslow,prostych najlepeij. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aloiw1985 Re: Bez mieska dania obiadowe 04.08.10, 23:41 kopytka placki ziemniaczane racuchy ryba Kotlet selerowy z ryżem owocowym Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Bez mieska dania obiadowe 05.08.10, 13:39 Pizza Jemy namietnie małe pizzunie z czym popadnie, bo mam tylko maszynke do chleba i wychodzi mi taka jak dwie damskie dłonie. Jak masz piekarnik to wszelkie tarty na kruchym ciescie z cukinią, szpinakami i innymi. - a cieście mozna duuzo przemycić - u nas jest w pizzy amarantus i orkisz np. Pierożki z farszem niemięsnym dowolnym. A młoda chyba nie alergik nie? bo tu jest fajny przepis na chlebek - ricottę kupisz w markecie - ma dużo wapnia, chlebek wychdzi w smaku i wygladzie cuś jak tostowy(niestety mojej nie podszedł, wolała chleb z cebula, pomidorami i czosnkiem, taki cieżki żytni) -ja robiłam bez koperku i chyba słusznie - pomijajac moją to dzieci znajomych lubia tosty z dżemem, a w samym chlebie sporo i białka i wapnia i kalorii. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 chlebek 05.08.10, 13:40 pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/08/aksamitny-chleb-z-ricotta-i-koperkiem.html Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Bez mieska dania obiadowe 06.08.10, 07:36 Dzieki za fajny link. Kilka fajnych podpowiedzi znalazlam. Sprobuje tez tarte, mam nadzieje ze przy okazji uda sie przemycic jakies warzywa Ostatnio znowu cos niejadek i trzeba kombinowac a na slodko np. odpada bo nie tknie. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Bez mieska dania obiadowe 06.08.10, 15:03 Moja ostatnio też miała okres wybrednosci(w upały jadła byle co byle dużo)odkąd temperatury są ludzkie - woła nadal non stop jedzenie ale trochę poje, albo jej nie pasuje -tj wydaje mi się, że je normalnie, tylko mało jak na nią. Słodkie lubi, ale typowo deserowe, teraz je np kawał ciasta mocnoczekoladowego z orzechami(też sypnęłam hojnie amarantusem i orkiszem do niego) czy suszoną papaję ostatnio, ale np tosta z dżemem to mowy nie ma czy słodkiego serka - posiłek musi być posiłek, a ulubioną przekąską na dwór są kabanoski peperoni. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: Bez mieska dania obiadowe 06.08.10, 19:56 No, to prawie tak jak u naszej malej... Dzemu nie ruszy, nawet nie wie jak smakuje (a wlasnej produkcji!). Papkowata konsystencja twarozkow odpada, obojetnie w jakiej postaci. No, chyba ze niemilosiernie pikantna papryczka nadziana tymze twarozkiem, to to zje. O, i kabanosy wszelakiej masci i marki. Nie lubi slodyczy, wiec nalesniki na slodko tez odpadaja. Nalesnika zje ale z serem zoltym i chuda szynka w srodku - tez polany ketchupem. Z nutella to jedynie bulka i bulka MUSI byc ciepla ;-( Jedynie pomidory jej podchodza, o kazdej porze dnia i roku. I ogorki zielone. Lubi za to lososia, wszelakie dania pomidorowe (np. sos pomidorowy z cebula, oberzyna, cukinia i maaaasa czosnku, lasagne z wyrzywami i mielonym), kocha roznego rodzaju makarony. Byl okres, ze zajadala sie tluczonymi ziemniakami z maslem, ale juz jej przeszlo. Niedawno odkryla chinszczyzne, to tez lubi´i zje, obojetnie z jakim miesem. No i na pizzy tez wszystko praktycznie przejdzie, byle ketchupem gesto i czesto mogla sobie polewac. Sosu (oprocz serowego i pomidorowego) nie zje zadnego, bo "brudny" )))) W ogole to nie wiem, po kim taki dziwaczny gust odziedziczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Bez mieska dania obiadowe 06.08.10, 21:26 O to to to chińszczyzna, wszelkie schormy i inne orientalne dania sa najlepsze Pomidor tez jest najlepszy -kanapka musi być z pomidorem i już, ew papryką, ale papryke chyba woli w formie gotowanej(o konserwoej nie wspomnę, bo wszelkie ogórki, oliwki i papryczki są witane prawie piskiem, choć daję rzadko) Ale swojskie krupniczki i gulasze z kaszą tez pycha(moja mama mówi, że widzi pierwszy raz w życiu dziecko które woli kaszę od białego delikatnego makaronu i zeżre kazdą surówkę) A i smakują jej te duże krewetki... Znajoma widząc jak zżera krewetkę i zakąsza oliwką stwierdziła, że nie powiedzaiałby, że to dziecko w Polsce się wychowuje, choć kiełbasę zakąszana małosolniaczkiem tyż lubi, a to takie "rdzenne". Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Bez mieska dania obiadowe 06.08.10, 21:35 I wiecie co jest najśmieszniejsze? ze młoda miała okres jedznia tylko na słodko i dpoiero w wieku około 16 miesiecy po raz pierwszy wypiła czystą wodę - wczesniej tylko słodkie gęste soki, kisielki i przeciery owocowe jako napoje(teraz wodę pije i lubi). Widać nie do końca prawda, że jak dzieciaka od maleńkości woda nie poisz i nie karmisz w większości warzywami i "wytrawnymi" rzeczami to będzie jesć tylko parówki, danonki, tosty z dżemem,z owoców tylko banany, a popijać soczkiem czy herbatką Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: Bez mieska dania obiadowe 07.08.10, 12:40 Masz racje - bzdura! Gusta smakowe u dziecka zmieniaja sie praltycznie z miesiaca na miesiac. Nasz pediatra mowil, ze to kubki smakowe dziecka dojrzewaja i nie trzeba sie dziwic, ze kaszka ktora wczoraj dziec pozeral z apetytem na drugi juz dzien wzbudza odruch wymiotny. Moja maluda np. nie lubi czekolady ;-( A ma ja na wciagniecie reki, wie gdzie lezy i gdzie trzeba siegnac. Starszy syn za czekolade dalby sie pokroic, mlodej to nie rusza. Jak jej postawisz do wyboru czekolade albo pomidora/ogorka/ugotowany makaron to wybierze cos z tej drugiej opcji. Nawet bardzo slodkich owocow nie lubi, np. nie przepada za bananem. I wszystko moglaby posypywac permezanem, nawet te krewetki (najbardziej lubi z grila) ... malosolnego zje ale bez entuzjazmu, lepiej wchodza kornioszony, ale ogorek kiszony to u nas egzotyka Surowek starszy nigdy nie lubil i nie polubil, mloda probuje wszystkiego. Hitem ostatnio jest salatka z marchewki na kwasno i seler tarty ze sloika. W sumie to tez tak jak twoja - preferuje zdecydowanie smaki kwasne. A do kieblasy to chrzan ... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Bez mieska dania obiadowe 14.08.10, 01:07 anettchen2306 napisała: > Masz racje - bzdura! hmm czasem to zmiana podejscia "karmiciela" lub karmiacego oraz tzw nawyki..masz młody od początku pojał widę bez dodatków bez problemów. Druga babcia podawała mu wode z słodzonymi soakmi..bo "jak to tak czysta wodę?" i młody zgłosił zastrzezenie gdy okazało sie, ze na plac zabaw zabrałam butelkę z samą woda..jednak dośc szybko mu przeszło, gdy okazało się, że ma do wyboru takie picie..lub żadne. pozatym owszem, lubi słodkie smaki, szcególnie iwiciwe ale równiez kwaśne lub kwaskowe, generalnie jest dzieckiem warzywno-owocowym z dodatkim nabiału (mleko, sery, jajka) ale np. warzywa ugotowane na parze bez przypraw tez zje ze smakiem. Z miesa je przewaznie parówki, kabanosy..i babcine obiadki z miesem wkomponowanym w danie warzywne, jajeczniczkę (wędlina jako dodatek m.innymi) lub w formie tostowo-warzywno-miesnych "koreczków" ..a surowego ogórka traktuje jak wiekszośc dzieci czekoladę ) stosowałam jako "nagrodę" przy nauce samodzielnego załatwiania sie na nocnik lub "kibelek" Odpowiedz Link Zgłoś
martha666 Re: Bez mieska dania obiadowe 07.08.10, 20:44 cukinia w kostkę podsmażyć na rozgrzanym oleju, jak się trochę podsmaży dodaje pomidory pokrojone w kostkę-bez skóry i przyprawy sól, pieprz, zioła prowansalskie. kilka minut poddusic i danie gotowe. można do tego podać osobno ugotowane ziemniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
anettchen2306 Re: Bez mieska dania obiadowe 08.08.10, 14:25 Dokladnie! Ja od tego daje jeszcze oberzyne, cebule i czosnek ) Z przypraw: byzylia, oregano, sol, pieprz, rozmaryn. I swietnie z kopytkami smakuje! A w zimie to przetarte pomidory z kartonika albo kawalki pomidorow z puszki - tez dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
lukkoko Re: Bez mieska dania obiadowe 10.08.10, 15:27 Z bezmięsnych to czasem robię makaron kukurydziany (niedawno odkryłam w supermarkecie, różne kształty), do tego miksuję ugotowane warzywa, dodaję sos pomidorowy (bo wszystko co pomidorowe przechodzi) i Mała chętnie wcina, zresztą my też (bo samych warzyw to nie ruszy, oprócz marchewy i buraków, muszę się nagłówkować żeby przemycać inne). A ostatnio córka ma fazę na mięcho, więc u nas aktualnie w menu gulaszyki, pulpety i gołąbki Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Fajna stronka 10.08.10, 20:06 reve82.blogspot.com/ szykuję się na placki z cukinii z fetą i burgery gryczano soczewicowe - dziś były "schabowe" z cukinii na kolację - panierowane w dziwnych rzeczach, bo ja z reguły bułki tartej nie mam - młoda zjadła 5 szt - 2 małe i 3 większe, zagryzła 2 garściami borwek i kima Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Fajna stronka 11.08.10, 21:11 Dzieki Jak jeszcze cos to pisz. Nasza lubi wlasnie takie "wynalazki" wiec chetnie robimy.A w czym panierujesz?? Bo my zazwyczaj w mielonym siemieniu lnianym. Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Fajna stronka 11.08.10, 22:50 moze cos znajdę - teraz mam po okresie lenistwa kulinarnego pęd do "czegoś nowego". Panieruję najczęściej w mieszankach, czyli po łyżce tego co znajdę - jakieś otręby(chyba u mnie standard z otrębami), płatki błyskawiczne rozmaite, mąka/sruta pełnozirnista plus własnie siemię czasem sezam z kapinką kaszy kukurydzianej - dodaje tez mąki ryżowej - jakoś mi pasuje plus zioła, ostatnio tez dodałam drobniutko pocięte suszone pomidory, ale to do krótkiego smażenia np cukinii idealne. A dziś kupiłam bardzo drobniutko zmielone otręby z orkiszu, taki prawie pył - będę miała do kaszki samoróbki Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Fajna stronka 14.08.10, 00:46 mój wnuczek oraz syn, jego ojciec(b.żarty i "miesozerca", ale jako dodatek do zarełka miesnego) lubia cukinie pokrojona na plastry +\- 1 cm, posolona wczesniej by pusciła sok (cała sól spływa z "sokiem", więc ewentualnie trzeba później dosolić, posoline warzywa dyniowate mniej wchłaniaja tłuszczu przy smazeniu), potem wrzucone plastry na rozgrzany olej i po prostu usmażone, starszemu w trakcie smazenia, podczas odwracania nieco dosalam i opruszam pieprzem z młynka (swiezo zmielonym), mały je bez żadnych dodatków i to ze smakiem. Młodszy (2,5 roku) lubi tez cukinię, kabaczka w plastrach ugotowaną na parze..niedawno zjadł olbrzymia porcje warzyw ugotowanych na parze: przygotowałam sporą garść fasolki szparagowej, dwie spore różyczki kalafiora ( w sumie wielkosci sporej pięści), 5 plastrów o grubości 1 cm cukinii, 1 spora marchew pokrojoną w słupki 0,5 cm i pół mięsistej, obranej obieradełkiem ze skórki paryki..wszystko polane "dresingiem" z łyzeczki masła połaczonej z łyzeczka oleju, pół ząbka czosnku pokrojonego w b. cienkie plasterki, podgrzane razem w mikrofali do stopienia masła..po wyjeciu dodałam sok z plasterka cytryny, świezo posiekany koperek, doprawiłam orobina soli i pieprzem oraz ociupinką cukru..jeszcze raz krótko ( ok. 10 sek. podgrzałam w mikrofali) jako surowy dodatek skroiłam w czastkach pół sporego, miesistego pomidora, którego nie doprawiałam w zaden sposób a jako "ułtwiacz przeżuwania" w miseczce podałam gęsty, naturalny jogurt (ok pół szklanki) bez dodatków do podjadania łyżeczką..ilość całego dania była taka, że ja bym się najadła, a stosuje zasadę, że gdy młody traci zainteresowanie jedzeniem lub mówi, że juz sie najadł nie "wmuszam", zazwyczaj ktoś dojada (przewaznie tatuś) to, czemu młody nie podoła lub co zostaje,gdy mały nie ma apetytu..tym razem dla tatusia prawie nic nie zostało. Inne danie które zaserwowałam a cieszyło sie duzym uznaniem to był mały, młody patison (nie trzeba go było obierać), nadziany ryzem (ugotowanym al'dente) z mielonym mięsem inyczym (mało), podduszonym z cebulką, papryką i drobno posiekaną ścietą "czpeczką" z patisona (cos jak nadzienie do gołąbków) i po nadzianiu uduszonym pod przykryciem w małej ilosci wody, którą podprawiłam pomidorem i odrobiną posiekanego pora a po dodaniu łyzki słodkiej smietany i świezej, posiekanej bazylii zmienił się w sos pomidorowy..patisona mozna zastapić "piętką" cukinii lub kabaczka a mięso ewentualnie pominąć, takie danie mozna zrobić tez w garnku do gotowania na parze lub parowarze z tym, ze wtedy trzeba sos pomodorowy zrobić osobno Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Fajna stronka 16.08.10, 18:26 U nas niestety warzywa tylko gotowane i to w postaci takiej zeby ich nie bylo widac, czyli jak to sama babciu mowisz-podeptane w zupie tudziez w sosie.Czyli odpadaja gotowane na parze i polane sosem. Chetnie za to w koncu wyprobuje patisona, choc troche nie wiem jak sie zabrac za niego i wstyd sie przyznac ale nigdy jeszcze sama nie jadlam Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Fajna stronka 17.08.10, 21:35 patosion smakuje podobnie jak kabaczek i sukinia, tyle, ze miąższ ma nieco scislejszy i moim zdaniem smaczniejszy, za karę przy obieraniu jest trochę "rzeźbienia". Podobnie jak cukinia doslonały jest smazony w panierce a nawet sote, warto po obraniu i pokrojeniu nasolic dobrze i odstawic na jakąś godzine by puscił sok, wtedy mniej "pije" tłuszczu przy smażeniu (cała sól spływa z sokiem, wiec trzeba normalnie potem doprawić). Jest tez doskonałym dodatkiem do lecza, które jada tez mój wnuczek. Wg przepisu mojej mamy bierze sie na nie po kilogramie cebuli, patisona, kabaczka lub cukinii, pomidorów, papryki a w wersjii dla miesozerców kilogram dobrej kiełbasy lub po pół kg kiełbasy i wędzonego boczku. najpierw poddusza się cebyle pokrojona w pórka z kiełbasą dodaje spora łyzkę mielonej papryki i po wymieszaniu z cebulą podlewa mała iloscia zimnej wody, lekko poddusza pod pokrywka na małym ogniu, Potem dodaję drobno posiekane dyniowate a gdy z grubsza straca surowiznę dodaję pomidory obrane ze skórki i pokrojone w duza kostke. Dusze razem do miekkosci i na jakieś 15 min. przed kocem dodaje świeżą papryke pokrojoną w paski (lubie, by była niezbyt rozgotowana) doprawiam ziołami, ew. czosnkiem, gdy pomidory mało wyraziste mozna dorzucic łyżke przecieru. Takie leczo, jak bigos, musi sie "przegryźć i im częściej podgrzewane tym smaczniejsze. Jeżeli chcę, by było bardziej "warzywne", to razem z dyniowatymi dodaje włoszczyznę starta na duzych oczkach, a wczesniej z cebulą posiekanego pora, wtedy didatek papryki w proszku jest niezbedny, by przyjeły leczowaty smak i daję wiecej pomidorów, bo korzeniowe osładzają potrawę. Warto tez wrzucic gałazkę lubczyku, ziele ang, listek laurowy i ziarna pieprzu gdy warzywa dusza się w oleju i własnych "sokach". jezeli dusi sie wystarczająco długo (mozna tez po prostu zmiksować), to w tej formie leczo moze bardziej przypominać sos i można je podać z makaronem lub ryżem Odpowiedz Link Zgłoś